Menu rozwijane

08 kwietnia 2003
8 kwietnia 2003 r. w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent RP wysłuchał "Informacji dotyczącej istotnych problemów wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2002 roku" przedstawionej przez Prezesa Trybunału prof. Marka Safjana. W uroczystości uczestniczyli m. in. Marszałek Senatu Longin Pastusiak, Prezes Rady Ministrów Leszek Miller, Wicemarszałek Sejmu Janusz Wojciechowski, I Prezes Sądu Najwyższego prof. Lech Gardocki, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Roman Hauser oraz sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiciele rządu i parlamentu. Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Uczestnictwo w Zgromadzeniu Sędziów Trybunału Konstytucyjnego to jest - jak co roku - dla mnie zaszczyt i satysfakcja. Dziękuję za zaproszenie, tym bardziej, że Zgromadzenie to odbywamy w nowym miejscu. Jest to dowodem, że budowanie demokratycznego państwa prawnego nie jest wyłącznie hasłem. Jest celem, który ma też bardzo poważne fundamenty materialne i ten gmach, to miejsce jest dla mnie dowodem, iż tak właśnie jest. Doroczne spotkanie z sędziami Trybunału Konstytucyjnego, zawsze traktuję jako jeden z najważniejszych punktów mojego kalendarza. Tutaj, na Zgromadzeniu Ogólnym, dokonuje się nie tylko omówienie działalności Trybunału, ale to jest okazja do refleksji nad ścieżkami, jakimi podąża polskie państwo prawne; nad jakością stanowionego w Rzeczypospolitej prawa; nad wyzwaniami, które się w tej mierze przed nami rysują. Pamiętam zawsze, że artykuł 126 ustawy zasadniczej nakazuje Prezydentowi, by czuwał nad przestrzeganiem Konstytucji. W wypełnianiu tego obowiązku niezmiennie widzę w Was, Szanowni Państwo, znakomitych sojuszników - oczywiście przy zachowaniu odrębności władz, które reprezentujemy. Cenię sobie Państwa opinie i spostrzeżenia i z wielkim szacunkiem - proszę traktować to nie jako komplement, ale jako przekonanie - myślę o całym dorobku Trybunału. Toczy się dzisiaj dyskusja nad kondycją Trzeciej Rzeczypospolitej. Rozważane są zalety i wady niektórych instytucji tworzących obecny ład ustrojowy. Trzeba powiedzieć, że Trybunał Konstytucyjny jest, bez żadnych wątpliwości, jasną kartą naszych przemian, dobrze świadczącą o polskim instynkcie państwowym. Sprawdził się, wniósł wiele dobrego w umacnianie praworządności i upowszechnianie kultury prawnej w społeczeństwie. W dużym stopniu - sądzę - może być uznany za znak firmowy polskiej transformacji. Właśnie tym, co symbolizuje Trybunał, chcielibyśmy się i chlubić, i krzepić. Obchodziliśmy niedawno ważny jubileusz - upłynęło już pięciolecie, odkąd jesteśmy pod rządami nowej Konstytucji, uchwalonej w 1997 roku. To szczególne wydarzenie w naszej historii i w dziejach polskiego konstytucjonalizmu. Nasze losy historyczne układały się na tyle dramatycznie, że przez ponad dwa wieki nie udało się stworzyć porządku konstytucyjnego, który byłby zarazem trwały i demokratyczny. Tym bardziej więc należy docenić sukces Konstytucji z 1997 roku, która nieprzerwanie obowiązuje i w moim przekonaniu dobrze spełnia swą rolę w tym kształcie. Ten sukces był wynikiem mądrego kompromisu, twórczego skupienia się nad konstytucyjnym dziełem przez wszystkie najważniejsze siły polityczne, przez ekspertów. Pamiętamy, że prace nad ustawą zasadniczą nie były łatwe, pochłonęły pięć lat - ale dziś możemy powiedzieć, że zostały dobrze, fachowo wykonane. Konstytucja umocniła rządy prawa w Polsce. Poprzez sformułowanie katalogu wolności i praw ludzkich oraz obywatelskich, a także zakreślenie granic działania władz publicznych - stała się tarczą, która skutecznie chroni jednostkę przed omnipotencją państwa bądź zbiorowości. Konstytucja stała się również czynnikiem stabilizującym gmach państwowy - dzięki niej, dzięki określeniu kompetencji i wzajemnej relacji władz. Nawet w tych sferach, które zazwyczaj budzą najwięcej kontrowersji i antagonizmów - jak sfera wartości, idei - udało się zbudować trwały konsens. Wstęp do Konstytucji, godzący różne stanowiska światopoglądowe, pozwala wszystkim Polakom odnaleźć się w aksjologii ustawy zasadniczej. To osiągnięcie budzi uznanie również na arenie międzynarodowej. Chcę Państwu powiedzieć, że preambuła polskiej Konstytucji jest przywoływana jako inspiracja dla członków konwentu, pracującego nad traktatem konstytucyjnym Unii Europejskiej. Polska chce wnieść tego rodzaju wkład w sformułowanie katalogu wartości europejskich, choć oczywiście nie wyczerpuje to naszych ambicji. Już za tydzień w Atenach podpiszemy z Unią traktat akcesyjny. Jesteśmy dosłownie o krok od członkostwa w europejskiej wspólnocie. Przyjęta przez Sejm 14 marca 2003 roku ustawa o referendum ogólnokrajowym pozwoli wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej zadecydować o tym, czy przyszłość naszego kraju powiążemy ze zjednoczoną Europą. Stwierdzamy przy tym z satysfakcją, że Konstytucja będzie dla nas dobrym oparciem w tym właśnie historycznym momencie, bowiem określa precyzyjnie tryb ratyfikacji traktatu akcesyjnego. Pamiętamy, że przyjęcie dziś obowiązującej konstytucji poprzedziły debata i referendum. To stanowi jej siłę. Dziś widać teraz bardzo wyraźnie, że zarzuty ówczesnych przeciwników konstytucji nie znalazły potwierdzenia. Wyrażam nadzieję - choć zobaczymy, jak to się wszystko odbędzie - że debata przed referendum w sprawie przystąpienia do UE będzie może mniej twarda, demagogiczna, wolna od stereotypowych uprzedzeń, ale jednak będzie ważną społeczną debatą, która przekona nas, iż ta decyzja jest naszą wspólną własnością i odpowiedzialnością. Ale także zwracam się w tym miejscu do środowisk prawniczych - wejście Polski do Unii stanowi dla Was - Panie i Panowie - wielkie wyzwanie. Relacje między prawem stanowionym w Polsce i prawem wspólnotowym wymagają zarówno uściślenia, jak i szerokiej prezentacji opinii publicznej. Być może pierwszy okres wejścia do Unii Europejskiej to bardziej zadanie i odczuwalna zmiana dla środowisk prawniczych aniżeli dla bardzo wielu innych środowisk w Polsce. Wejście do Unii Europejskiej nie oznacza ani nagłej zmiany na lepsze, co starają się mówić zwolennicy, ani nagłej zmiany na gorsze, przed czym straszą przeciwnicy. Wejście do Unii Europejskiej to proces, w którym będziemy uczestniczyć i w którym o tyle będziemy znajdować swoje miejsce, o ile wykażemy zdolności, konsekwencję, pracowitość, wyobraźnię i wykorzystamy ogromny potencjał, jaki w Polsce istnieje. Ale dla środowisk prawniczych to wyzwanie, to zadanie już się zaczęło, trwa i prawdziwe egzaminy są bardzo blisko. Jednym z wielkich przymiotów Konstytucji z 1997 roku jest to, że pozytywnie wpływa ona na proces stanowienia prawa. Wymusiła ona na przykład planowanie prac ustawodawczych, określając w przepisach przejściowych terminy, w których stosowne ustawy muszą być przyjęte. Dotrzymanie tych terminów było sporym wyzwaniem - ale dzięki tym rygorom mamy dzisiaj komplet ustaw o stanach nadzwyczajnych, jak również zakończone zostały prace nad reformą sądownictwa administracyjnego. Jak stanowić dobre prawo w Polsce, wskazują dzisiaj także orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał zyskał ogromny autorytet - nie tylko dlatego, że jego orzeczenia są z mocy prawa ostateczne, ale przede wszystkim dlatego, że są głębokie, wnikliwe, analizujące polską doktrynę prawną i kanon wartości konstytucyjnych. O ile więc - co oczywiste - w orzeczeniach Trybunału nie odnajdziemy bezpośrednich wskazań, jak powinny wyglądać konkretne regulacje prawne, o tyle dorobek Trybunału staje się bardzo pożyteczną wykładnią dla ustawodawcy, przestrzegając go przed ponownym popełnieniem wskazanych uchybień i błędów. Wiąże się z tym wielka odpowiedzialność, Panie i Panowie Sędziowie, szczególnie gdy analizujecie ustawy wkraczające w sferę wolności i praw jednostek. Naszą wspólną troską jest podnoszenie świadomości konstytucyjnej. I chcę powiedzieć, że oceniam jako bardzo ważne dla tej kwestii listopadowe orzeczenie Trybunału, dotyczące ustawy abolicyjnej. Znaczenie tego orzeczenia wykracza dalece poza los tego jednego tylko aktu prawnego. Bowiem w swym werdykcie Trybunał odwołał się tu do całego dorobku interpretacyjnego Konstytucji. Zyskaliśmy cenne uzupełnienie konstytucyjnych przepisów, dobrze służące obywatelom Rzeczypospolitej. Chcę podkreślić wielką wagę, jaką mają także wyroki dotyczące mienia zabużańskiego. Podobnie przyjęte było orzeczenie w sprawie rozkładu ciężarów ponoszonych przez właścicieli budynków i lokatorów. Wszystko to służyło ochronie własności jednostki. Z tych przywołanych tutaj, ale nie jedynych przecież orzeczeń, wynika, że Panie i Panowie Sędziowie konsekwentnie hołduje rzymskiej jeszcze definicji sprawiedliwości: jako temu, co "dobre i słuszne". Chcę za to serdecznie podziękować, chcę podziękować za wszystko, co Trybunał Konstytucyjny czyni dla dobra Rzeczypospolitej; za wkład w porządkowanie naszego systemu prawnego; za umacnianie rządów prawa w Polsce. Jestem przekonany, że Wasz dorobek będzie służył i nam, i następcom, i wszystkim tym, którzy będą z należną troską myśleć o przyszłości Polski jako demokratycznego państwa prawnego. Wszystkim Paniom i Panom Sędziom chcę podziękować za pracę - to owoc waszej wiedzy, fachowości, obywatelskiego zaangażowania. Życzę satysfakcji z pracy i wytrwałości. Wszystkiego dobrego!