Menu rozwijane

17 października 2003
17 października 2003 roku Papież Jan Paweł II przyjął na prywatnej audiencji Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego. Po spotkaniu „w cztery oczy” z Prezydentem Papież przyjął Jolantę Kwaśniewską oraz członków delegacji, m.in.: Sekretarza Stanu, Szefa Gabinetu Prezydenta RP Marka Ungiera, Podsekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Majkowskiego, byłego Premiera RP Tadeusza Mazowieckiego oraz Ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej Hannę Suchocką. Prezydent RP wręczył Ojcu Świętemu w prezencie tekę zawierającą kopie wybranych rysunków Cypriana Kamila Norwida ze zbiorów Biblioteki Narodowej. Po spotkaniu z Papieżem zwracając się do dziennikarzy Prezydent RP powiedział m.in.: Miałem okazję do rozmowy z Papieżem. Podziękowałem Mu za wszystko, co uczynił, wyraziłem naszą i ludzką i ogólnopolską wdzięczność. Życzyłem wytrwałości, bo zdajemy sobie sprawę jak trudne ma obowiązki i jak jest mu bardzo ciężko, jak zdrowie jest kłopotem dla niego. Ja myślę, że dobre życzenia i modlitwy mogą być pomocą. Chcę również powiedzieć, ze miałem honor odznaczyć arcybiskupa Dziwisza Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski dziękując mu za jego pracę, która odbywa się w cieniu, z wielką skromnością, ale która jest niezwykle ważna i jestem przekonany, że jest dobrze wyrażona w nazwie tego odznaczenia: Polonia Restituta – Polska Odrodzona, bowiem i on ma swój osobisty wkład. Za to mu dziękowałem. Następnie dziennikarze pytali: Czy otrzymał Pan prezenty? Tak. Prezenty papieskie to przyznam, że nie wiem co, bo jeszcze ich nie obejrzałem. Ale ja miałem okazję sprezentować Papieżowi repliki bardzo pięknych grafik Cypriana Kamila Norwida, które znajdują się w Bibliotece Narodowej o tematyce religijnej. Przygotowane zostały te repliki specjalnie na tę okoliczność i mam nadzieję, że Papieżowi sprawią przyjemność. Czy rozmawiał Pan z Papieżem o Konstytucji Europejskiej? Mówiłem o tym z Papieżem, mówiąc że będziemy konsekwentni. Wymieniliśmy tez uwagi krotko, bo taka to była wizyta, o kłopotach, skąd one wynikają. Natomiast wczoraj dłużej mogłem rozmawiać o tym z kardynałem Sodano. Myślę, że jest to sprawa dla Watykanu istotna, dla Papieża szczególnie. Ma odbyć się już niedługo rozmowa kardynała Sodano z premierem Francji, wiem ze będzie o tym dyskusja. Zobaczymy, my uważamy, że wspomnienie w preambule tak ważnego dokumentu, jak Traktat Konstytucyjny, o tradycjach chrześcijańskich jest niczym więcej jak oddaniem honoru prawdzie i faktom. To są fakty. To nie chodzi o ewangelizację poprzez konstytucję europejską, tu tylko chodzi o oddanie honoru faktom, które są oczywiste. O co pytał Papież? Przede wszystkim cieszył się, że te wczorajsze uroczystości spotkały się z takim zainteresowaniem. Kilka razy mówił, że było dużo ludzi, że sprawiło mu to wielką radość. Dziękował za obchody, które dzieją się w Polsce. Jak się czuje Ojciec Święty? Proszę Państwa, to jest ogromny wysiłek. Ja ogromnie to doceniam, bo w moim przekonaniu dla człowieka zdrowego i dużo młodszego wypełnianie takich obowiązków, takiej odpowiedzialności, o której on mówił wczoraj - pamiętacie, że w początku swojej homilii wspominał ten moment sprzed 25 lat, kiedy największą troską było, czy podoła tej odpowiedzialności - to dla człowieka i zdrowego i dużo młodszego to jest ogromna praca, to jest wielki wysiłek, to jest stres. To, że on przy tej ciężkiej chorobie, to trzeba powiedzieć wprost - to jest naprawdę ciężka choroba, że on daje sobie radę, podejmuje ten trud - to jest godne najwyższego szacunku. I zgadzam się z opiniami tych ludzi, którzy choćby wczoraj byli na Placu Św. Piotra, na wózkach, ze swoimi kłopotami zdrowotnymi, że to też chyba im przywraca nadzieję, że można pokonywać aż tak wielkie kłopoty, aż tak wielkie cierpienie, taki ból, trudności, takie ograniczenia, które choćby wynikają z niemożliwości poruszania się. W tym jest heroizm. Czy Papież przyjedzie do Polski? Zapraszamy, Polska jest zawsze gotowa przyjąć Papieża, natomiast nie wiemy. Zapraszałem, i ja nawet widzę, ze te ponawiane zaproszenia zaczynają sprawiać pewien ból, bo miejmy świadomość sytuacji, w której jest Papież, w której my jesteśmy. Kochajmy Papieża, życzmy mu jak najlepiej, ale też nie wymagajmy od niego nadludzkich wysiłków. Co dał ten Pontyfikat? To jest może zasadnicze pytanie – ten pontyfikat uświadomił wielu setkom milionów ludzi na świecie, ze w ogóle Polska istnieje. To jest niebywałe. Ale pamiętajmy, że to się stało przed Solidarnością, przed wszystkim, co później miało miejsce. Dla wielu Papież Polak to było tak jak i dla nas wielką sensacją, dla nas dodatkowo duma, a dla innych przypomnienie, że taki kraj gdzieś tam istnieje. Dla pozycji, dla wiedzy o Polsce, dla opinii o Polsce uczyniło bardzo wiele.