Menu rozwijane

29 kwietnia 2003
29 kwietnia 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką i Prezydent Państwa Izrael Moshe Katsav z Małżonką wzięli udział w „Marszu Żywych”. Uroczystości rozpoczęto w Oświęcimiu od ceremonii złożenia wieńców pod „Ścianą Śmierci”. Następnie obaj prezydenci przeszli w „Marszu Żywych” do Brzezinki. Podczas uroczystej ceremonii żałobnej Prezydent RP powiedział: Uczestnicy uroczystości, która odbyła się na początku tego roku, z okazji 58. rocznicy wyzwolenia Konzentrationslager Auschwitz, mieli okazję obejrzeć wyjątkowo cenną pamiątkę. Stanowi ją niezwykłe dzieło żydowskiego więźnia: pierścionek z wyrytym wizerunkiem krematorium. Jego historia wymownie oddaje wspólnotę losów Żydów i Polaków. Autor pierścionka ofiarował go przed śmiercią polskiemu współwięźniowi, Czesławowi Solicy. Jego dzieci z kolei wręczyły ten dar Szewachowi Weissowi, człowiekowi ukrywanemu podczas wojny przez Polaków, dziś – Ambasadorowi Izraela w Polsce. Pan Ambasador Szewach Weiss przywiózł go zaś tu, gdzie – jak mówił – twórca „jedynego takiego pierścionka na świecie” został po śmierci spalony. Ten pierścionek to symbol pamięci potrzebnej wszystkim żyjącym. Nikomu i nigdy nie wolno zapomnieć o czasach, w których zabijano w imię obłąkańczych ideologii. Nie wolno, bo – powtarzając za Haliną Birenbaum, Człowiekiem Pojednania 2001 roku – „zapomnienie czy niewiedza to ponowna śmierć dla zgładzonych i niebezpieczeństwo powtórzenia zbrodni dla żyjących”. Potomkowie ofiar Birkenau i Auschwitz, którzy rok w rok przybywają do Brzezinki i Oświęcimia, by w Marszu Żywych oddać hołd ofiarom zła, pamiętają tragiczny los przodków. Także tych, którzy stracili życie w Bełżcu, Sobiborze, Treblince, na Majdanku, w warszawskim getcie. My również pamiętamy o wszystkich ofiarach Holocaustu. Pamięta cały świat. Dziś składamy im najwyższy hołd i stoimy razem, ramię w ramię, by dać świadectwo wspólnej woli: niech już nigdy nikomu nie grozi zagłada! Nigdy więcej Auschwitz. Nigdy więcej Birkenau. Stratę poniesioną przez naród żydowski trudno ogarnąć umysłem. Łączymy się z Wami w zadumie, jaka ogarnia każdego w tym miejscu. Przepełniający Was ból odczuwamy i my, mieszkańcy kraju, którego obywatelami byli zgładzeni przez nazistów polscy Żydzi. Ludzie od stuleci związani z Rzeczpospolitą na dobre i na złe. To właśnie tu rozwijali swoją kulturę, pielęgnowali tradycję i obyczaje, tu wpływali na rozwój lokalnych społeczności. To tutaj ma swoje korzenie trzy czwarte Żydów rozproszonych dziś po całym świecie! Przed drugą wojną światową na polskiej ziemi mieszkały ponad trzy miliony Żydów. Ich życie biegło niespotykanym gdzie indziej rytmem, promieniowało energią, mieniło się wspaniałą paletą barw. Przywołanie tego obrazu jest potrzebne po dwakroć. Po to, by powiedzieć, że historia Żydów w Polsce to nie tylko ich zagłada. Ale także po to, by w budzącej przerażenie liczbie ofiar odnaleźć twarze ludzi, ich dokonania, pasje, ich powszedni dzień. Społeczność gett i obozów nie była bezimiennym tłumem – każdy miał swoje imię, charakter, duszę, swój własny los. Próbując ujrzeć oczami wyobraźni tych, których pochłonął Shoah, stajemy się bliżsi uświadomienia sobie ogromu poniesionej przez nich ofiary. Trudno spokojnie myśleć o szyderczej ironii losu zawartej w tym, co się tu zdarzyło. Polska ziemia, z którą swój los związało tak wielu Żydów, stała się za sprawą zbrodniczego okupanta miejscem ich zagłady, największym cmentarzem tego narodu na świecie. Czujemy się szczególnie zobowiązani do zachowania pamięci o tej wielkiej tragedii. Doskonale wiemy, jak wielki spoczywa na nas obowiązek przekazania wiedzy o niej, ku przestrodze, przyszłym generacjom. Wiemy to zarówno jako gospodarze tej ziemi, jak i spadkobiercy Jana Karskiego, który pierwszy zawiózł światu wstrząsające wieści o Holocauście. Dziś słysząc o przejawach nienawiści rasowej, ksenofobii i antysemityzmu, trudno oprzeć się wrażeniu, że złe duchy przeszłości wciąż krążą nad ludzkimi umysłami. To dlatego tak ważne jest przypominanie o tamtej zagładzie. Młode pokolenie musi zrozumieć wyjątkowość tej straszliwej zbrodni, by móc w porę przeciwstawić się wszelkim przejawom dyskryminacji. W imieniu narodu polskiego serdecznie Was wszystkich – uczestników Marszu Żywych – pozdrawiam. I tak jak zawsze, gdy mam ku temu okazję, proszę: przyjrzyjcie się uważnie polskiej ziemi – ziemi Waszych przodków. Żyją na niej ludzie bardzo do Was podobni i tak samo młodzi. Dziś są razem z Wami. Z każdym rokiem uczestniczy ich w Marszu Żywych coraz więcej, z różnych miast Polski. Miałem okazje ich spotkać, cieszę się, że jesteście. I chciałbym naszym izraelskim przyjaciołom, naszym gościom z 49 krajów całego świata oprócz głębokiego współczucia, ofiarować prawdziwą przyjaźń i życzliwość. Spróbujcie razem, spróbujmy razem jak najlepiej wykorzystać to, co Was – ludzi młodych i to co nas – ludzi dobrej woli łączy. Wasz świat, świat młodego pokolenia Polaków, Izraelitów, Amerykanów i Europejczyków, ludzi z Afryki, z Azji, z całego globu, Wasz musi być lepszy od tego, który odszedł na karty historii. Tego życzę Wam młodzi, tego życzę nam wszystkim, tego życzę każdej ludzkiej istocie na świecie, która kieruje się uniwersalnymi wartościami i najlepsza wolą. Prezydent Państwa Izrael powiedział: Szanowny Panie Prezydencie, Panie Aleksandrze Kwaśniewski Szanowny Panie Rabinie Izraela, Szanowny Panie Przewodniczący Marszu Żywych, Szanowni Deputowani do Knessetu, Wasza Ekscelencjo, panie Ambasadorze Izraela w Polsce, Drodzy Ocaleni z Zagłady, Drodzy Przyjaciele, Tutaj, w sercu obozu zagłady Oświęcim – Brzezinka, zakończyliśmy nasz Marsz Żywych, który szedł śladami waszego Marszu Śmierci. W straszliwym, rozdzierającym smutku, jaki odczuwam na myśl o tym, co w tym miejscu zdarzyło się synom narodu żydowskiego, mogę odnaleźć także maleńką iskierkę dumy. Oto odrodził się naród żydowski z prochów, rozsypanych na terenie wielu obozów zagłady, jak głownia wyciągnięta w ostatniej chwili z paleniska. Oto powróciliśmy do swej ojczyzny, założyliśmy niezawisłe państwo, rozwinięte, nowoczesne, demokratyczne państwo żydowskie. Naród żydowski przetrwał zburzenie Drugiej Świątyni, przetrwał czasy inkwizycji, czasy wygnania i wypędzenia, i – najstraszniejszą ze wszystkiego – tragedię Zagłady. Pomimo wszystko udało nam się wrócić do naszej ziemi, do kraju w którym osiedlili się Żydzi z czterech krańców świata. Jestem z was dumny, przedstawiciele młodego pokolenia naszego narodu, którzy od osiemnastu lat przyjeżdżacie tutaj, w ramach projektu „W poszukiwaniu naszych braci”, organizowanego przez izraelskie Ministerstwo Edukacji, jestem dumny z młodych Żydów z Izraela i z Diaspory, jestem dumny z Was, młodzi Polacy, uczestnicy „Marszu Żywych”. I wy, młodzi Izraelczycy, powinniście być dumni, że z dostojeństwem niesiecie na swoich barkach cztery tysiące lat wspaniałej historii Żydów. Bądźcie dumni z tego, że łańcuch pokoleń nie został przerwany i że nasz naród nadal istnieje ! Jestem dumny z Was, obecni tutaj młodzi Polacy, że pełni wiary i nadziei razem z nami dźwigacie ciężkie brzemię pamięci Zagłady i płynącej z niej nauki. Jestem dumny, że uczestniczycie razem z nami w Marszu Żywych. To wy jesteście nadzieją przyszłych pokoleń. Naszym obowiązkiem jest pomaganie w nawiązaniu owocnego dialogu najmłodszych pokoleń wszystkich narodów świata, aby zapewnić lepszą przyszłość poprzez uznawanie uniwersalnych ludzkich wartości. Moi drodzy bracia i siostry. Przybywając tutaj, na tę wyspę śmierci, pielgrzymujemy do grobów naszych przodków, wypełniając w ten sposób starożytny żydowski obyczaj. Po zburzeniu Drugiej Świątyni prorok Jeremiasz odbył wędrówkę do grobowca patriarchów w grocie Makpela i nad brzeg Jordanu, gdzie pochowany jest Mojżesz, aby błagać ich o powrót na ziemię i wspólne z nim opłakiwanie tej tragedii. Przybyłem do Polski na zaproszenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pana Aleksandra Kwaśniewskiego, aby wziąć udział w uroczystych obchodach 60 rocznicy powstania w warszawskim Getcie. Są tutaj razem z nami ocaleni z Holokaustu z Polski i innych krajów, a między nimi także bojownicy Getta i więźniowie obozu zagłady w Oświęcimiu. Każdy z nich ma za sobą budzącą dreszcz przerażenia, traumatyczną historię. Każdy z nich przeżył ogromną tragedię. Ich dzieje to połączenie mądrości, bohaterstwa, odwagi i zwykłego szczęścia. Ta wielka mozaika ludzkich losów odsłania przed nami ogrom okropności, jakie działy się w czasach Holokaustu. Oświęcim w naszych oczach to najwyższy symbol okrucieństwa, bezduszności i zła. Oświęcim symbolizuje cierpienia, terror i nieludzki ucisk, którym poddano ludzi z powodu ich pochodzenia lub tylko dlatego, że pragnęli być wolni. Szanowny Panie Prezydencie, wiemy o tym, że Polska pozostawała pod władzą okupanta i że obozy śmierci zbudowano na tej ziemi rękami nazistów. Pamiętamy także, że w wielu krajach europejskich, w których mieszkali Żydzi, w tym także i w Polsce, panował antysemityzm, który często odbierał im resztki nadziei i możliwości ratunku. Antysemityzm, który niósł ze sobą rasizm, nienawiść, zniszczenie i przemoc, był największym zagrożeniem dla ludzkości, największym zagrożeniem dla narodu żydowskiego i całej Europy. Dzisiaj, w dniu pamięci ofiar i bohaterów Holokaustu, na terenie obozu zagładu w Oświęcimiu Brzezince, czujemy się szczególnie bliscy wszystkim pomordowanym, czujemy się szczególnie bliscy wszystkim ocalonym. Rozumieny rolę, jaką odegrał nasz naród na scenie dziejowej. W tym dniu solidarności i braterstwa czujemy odwieczną więź z żydowskim dziedzictwem, z naszą przeszłością, historią i religią. „Słuchaj Izraelu, Pan jest naszym Bogiem, Pan jest jeden”.