09 czerwca 2003
9 czerwca 2003 roku na Zamku Królewskim w Warszawie, z udziałem Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, Marszałka Sejmu Marka Borowskiego, Marszałka Senatu Longina Pastusiaka, Prezesa Rady Ministrów Leszka Millera, odbyła się uroczystość ogłoszenia przez Państwową Komisję Wyborczą oficjalnych wyników referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
Po ogłoszeniu wyników, zwracając się do zebranych, Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział:
Panie Marszałku Sejmu, Panie Marszałku Senatu, Panie Premierze, Panowie Prezesi Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Parlamentarzyści, Panie Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, członkowie Komisji Wyborczych, Drodzy Rodacy.
Oto w sali Zamku Królewskiego w Warszawie mówimy o wielkiej dla Polski wiadomości – o zgodzie na przystąpienie do struktur Unii Europejskiej. To miejsce przemawia do nas całą historią Narodu dumnego i Narodu, który mimo dramatów i klęsk zawsze potrafił podnieść się i walczyć. Walczyć o wolność, suwerenność i swoje dobre przyszłe losy. Tutaj, na Zamku podjęto wielki trud stworzenia Konstytucji, która miała unowocześnić Polskę i uratować przed zamiarami sąsiednich mocarstw. Ta próba, która przeszła do historii i która ożywiała liczne pokolenia Polaków, Konstytucja 3 Maja wtedy nie przyniosła oczekiwanych skutków. Polska utraciła swoją państwowość na ponad 120 lat. Ale Polska podniosła się podobnie jak ten zamek z ruin po II wojnie światowej jako symbol męstwa i polskiego dziedzictwa, przywiązania do tradycji i wiary - wiary, że ludzie są w stanie dokonywać wielkich dzieł, jeżeli działają wspólnie, solidarnie, jeżeli chcą zapewnić Polsce przyszłość godną tego wielkiego Narodu.
Dzisiaj w tych salach zamkowych mówimy o dobrej nowinie, o najlepszej wiadomości, jaką mogliśmy przekazać współczesnym i przyszłym pokoleniom. Mówimy także o spełnionym długu wobec pokoleń, które licznymi ofiarami walczyły o bezpieczną, demokratyczną Ojczyznę. Jestem szczęśliwy, że to referendum zakończyło się takim wynikiem, jaki obwieścił przed chwilą przewodniczący PKW.
Raz jeszcze dziękuję Rodakom, wszystkim organizacjom, partiom politycznym i wszystkim tym, którzy zaangażowali się w wielkie dzieło nie tylko kampanii referendalnej, ale informowania o Unii Europejskiej, a przede wszystkim wielkiego wysiłku na rzecz przygotowania Polski do obecności w strukturach UE. To jest tak jak mówił przed chwilą Marszałek Marek Borowski: 14 lat, które zaowocowały tym właśnie rezultatem i które otwierają przed nami wielką szansę obecności we wspólnym, europejskim domu. Wierzę, że Polacy z tej szansy skorzystają. Jestem przekonany, że uzasadniona radość, która towarzyszy nam od wczorajszego wieczoru, za chwilę zamieni się w codzienną pracę, w jak najlepsze przygotowanie Polski do akcesji, spełnienie wszystkich jeszcze nie wykonanych zadań. Zapewnienie naszej Ojczyźnie takiego miejsca w UE, z którego będziemy zadowoleni, które oddali wszystkie obawy wyrażane w czasie kampanii i wcześniej.
Jesteśmy w Unii Europejskiej! Zostałem upoważniony do ratyfikowania Traktatu Akcesyjnego, podpisanego uroczyście w Atenach, w historycznych, starożytnych Atenach, przez Pana Premiera, Pana Ministra Spraw Zagranicznych. Oczywiście z najwyższą radością ten obowiązek wypełnię, także z przekonaniem, że w mojej ośmioletniej historii prezydentury będzie to dokument najbardziej doniosły, który będzie decydować w najpełniejszym sensie tego słowa o naszych wspólnych dobrych losach. Szanowni Państwo! To referendum ma również drugi wymiar: oto Polacy uczynili istotny krok na swojej demokratycznej drodze. Pamiętamy nasze obawy, czy będzie odpowiednia frekwencja. Te dane, które przed chwilą usłyszeliśmy pokazują, że krok został postawiony dalej. Daleko nam jeszcze do społeczeństwa pełnego, społeczeństwa obywatelskiego, w którym każdy rozumie, iż głosowanie jest zarówno prawem, przywilejem, jak i obowiązkiem. Jestem naprawdę bardzo rad, że poszliśmy naprzód, że to referendum miało frekwencję dużo większą niż 50%. To był krok niezbędny, aby wyniki były wiążące. Chciałbym w związku z tym podziękować wszystkim uczestnikom referendum, i tym, którzy głosowali na „tak”, jak i tym, którzy głosowali na „nie”, bowiem oni całkowicie zrozumieli, że to jest ten dzień, w którym te głosy są tak ważne i w którym decydujemy - każdy z nas pojedynczo - o wspólnej przyszłości. Chcę wyrazić ogromną wdzięczność popierającym ideę akcesji, ale chcę także wyrazić szacunek dla tych, którzy poszli do urn i powiedzieli „nie”. Jestem przekonany, że możemy i na nich liczyć, zarówno w przygotowaniach do Unii jak i w naszej obecności w Unii. Jestem pewien, że będą oni patrzeć z dużym krytycyzmem na to, jaka Polska będzie już w Unii Europejskiej, ale nie odmówią swoich wysiłków, nie odmówią pracy i współdziałania tam, gdzie to jest potrzebne, żebyśmy razem odnieśli sukces. Apeluję również do tych, którzy ciągle jeszcze pozostają w domu: Drodzy Państwo, demokracja działa wtedy, kiedy z niej korzystamy. Wiem, że Polacy lubią demokrację, cenią ją bardzo, rozprawiają o niej, ale najwyższa pora, żeby powszechnie zaczęli korzystać z tych instrumentów, które demokracja daje. Nie ma formy bardziej otwartej i bardziej popularnej, powszechnej aniżeli referendum ogólnonarodowe. Mam nadzieję, że każde kolejne wybory, kolejne referenda, będą spotykać się z jeszcze większym zainteresowaniem, zrozumieniem i udziałem naszych Rodaków.
Na koniec chcę złożyć serdeczne podziękowania Panu Przewodniczącemu Ferdynandowi Rymarzowi i Państwowej Komisji Wyborczej za znakomita pracę. Również obawialiśmy się jak będą wyglądać wybory dwudniowe. Okazało się, że są do przeprowadzenia, do zorganizowania.
Dziękuję tu obecnym Państwu i wszystkim tym, którzy tworzyli Komisje Wyborcze, których były setki tysięcy, i którzy nie odmówili swoich wysiłków i cierpliwości przez dwa dni pracując na rzecz jak najbardziej sprawnego przeprowadzenia referendum. Jesteście znakomitą armią polskiej demokracji. Mówię to nie tylko jako Prezydent, ale i jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych.
Drodzy Państwo! Mamy więc oficjalne wyniki. Są one godne szacunku. Odbieram liczne słowa uznania od naszych przyjaciół i partnerów z całego świata, i tych, którzy są w Unii Europejskiej i tych, którzy są poza nią. Będąc w Poznaniu rozmawiałem z Sekretarzem Narodów Zjednoczonych Kofi Annanem, który także gratulował nam, życzył powodzenia i życzył nam skorzystania z tej wielkiej szansy, jaką jest akcesja do Unii Europejskiej. Europa potrzebuje Polski, Polska potrzebuje Europy – te słowa już dobrze znamy. Dzisiaj pora udowodnić, że tak jest naprawdę. Wierzę, że nie zabraknie nam konsekwencji, cierpliwości, dobrych pomysłów i odpowiedzialności, aby tak właśnie się stało. Aby Polska w Unii Europejskiej to była siła, siła Polski i Europy, aby był pożytek z wszystkich nas, Polaków i Europejczyków, byśmy za lat parę na tym Zamku Królewskim mogli obchodzić rocznicę akcesji do Unii już jako osoby odpowiednio starsze, ale pewne swoich racji, które wyłożyliśmy Narodowi w czerwcu 2003 roku. Racji, które zostały zaakceptowane i racji, które potwierdzi przyszłość. Tego z całego serca sobie i Państwu, wszystkim Polakom i Europejczykom życzę.