Menu rozwijane

15 sierpnia 2003
15 sierpnia 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystych obchodach Święta Wojska Polskiego przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego obecni byli m.in. przedstawiciele Sejmui Senatu RP z Marszałkiem Senatu Longinem Pastusiakiem, rządu, Sztabu Generalnego WP, nowo nominowani generałowie, dowódcy jednostek i wzorowi żołnierze z tegorocznej promocji, , posłowie, senatorowie, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP oraz Prezesa Rady Ministrów, duchowieństwa, organizacji społecznych, politycznych i młodzieżowych, attache wojskowi akredytowani w Warszawie oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy stolicy. Po uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza Prezydent RP zwrócił się do zebranych: Święto Wojska Polskiego to dzień, w którym wracamy pamięcią do wydarzeń 1920 roku. W rocznicę „cudu nad Wisłą” składamy hołd bohaterom Bitwy Warszawskiej. Oddajemy cześć wszystkim polskim żołnierzom, którzy z bezprzykładnym bohaterstwem i poświęceniem walczyli o niepodległość i wolność Ojczyzny. Przekazujemy wyrazy szacunku ich godnym następcom. Przed Grobem Nieznanego Żołnierza – w miejscu wyjątkowym dla każdego Polaka – pochylamy się nad prochami tych, którzy zapłacili cenę najwyższą. Kierujemy myśli ku poległym pod Cedynią i Monte Cassino; pod Grunwaldem i w walkach o Kołobrzeg; pod Wiedniem, Radzyminem i Lenino; pod Racławicami i pod Falaise; pod Samosierrą i Narwikiem; na Westerplatte i w Berlinie. Pamięć o bohaterach, których miejsca spoczynku rozsiane są po całym świecie, jest stale obecna w naszych sercach. W 1920 roku, z decydującej walki o istnienie państwa, Polska wyszła zwycięsko za sprawą męstwa żołnierzy, a także dzięki wysiłkowi całego narodu, który – ponad podziałami – zjednoczył się w obronie niedawno odzyskanej niepodległości. Niech najwyższym wyrazem szacunku dla bohaterów tamtych wydarzeń będzie dziś nasza jedność w walce o dzieło ich życia – wolność, suwerenność, bezpieczny byt państwa. Jesteśmy im to winni. Jesteśmy to winni Ojczyźnie. Warto przypomnieć w tym miejscu słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego, który mówił: Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości. Zmienia się świat, w wielu dziedzinach następuje niespotykany wcześniej rozwój, ale pojawiają się również nowe zagrożenia. Wszystko to sprawia, że zmienia się rola armii. Wojsko Polskie jest obecnie nie tylko gwarantem naszej suwerenności i nienaruszalności granic. Jest także ważnym elementem systemu bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. W naszych działaniach wierni jesteśmy fundamentalnej zasadzie, na której opiera się Pakt Północnoatlantycki – służyć pokojowi. Mamy powody do satysfakcji z naszego znaczenia i skuteczności w budowaniu globalnego bezpieczeństwa. Świat postrzega Polskę jako solidnego partnera i wiarygodnego sojusznika. Tak oceniani jesteśmy w NATO i Unii Europejskiej, której członkiem staniemy się za kilka miesięcy. Odgrywamy ważną rolę w procesie poszerzania strefy bezpieczeństwa i demokracji w Europie Środkowej i Wschodniej. Utrzymujemy najlepsze w naszej historii stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Aktywnie uczestniczymy w wielkiej antyterrorystycznej koalicji. Nasze Siły Zbrojne są systematycznie unowocześniane. To operacja trudna, realizowana wysiłkiem całego społeczeństwa. Podjęte działania przynoszą już wymierne efekty. Coraz więcej jednostek osiąga standardy obowiązujące w NATO. Wojsko wkrótce zostanie wyposażone w średnie samoloty transportowe, otrzyma też samoloty wielozadaniowe i inny nowoczesny sprzęt. Szczególne powody do satysfakcji dają wysokie oceny sprawności bojowej i kompetencji polskich żołnierzy, wystawiane przez naszych sojuszników. Potwierdzeniem tego uznania są wygrywane przez naszych oficerów konkursy na odpowiedzialne stanowiska w strukturach NATO. Troskę o poziom własnego bezpieczeństwa łączymy z poczuciem współodpowiedzialności za bezpieczeństwo międzynarodowe. Od pół wieku, 50 lat, bierzemy udział w misjach pokojowych. Zaczęło się w Korei. Uczestniczyło w nich, bądź uczestniczy w nich 41 tysięcy polskich żołnierzy. Polska konsekwentnie wspiera proces rozszerzeniowy NATO. Deklarujemy udział w kształtowaniu Wspólnej Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Dążymy do umacniania więzi transatlantyckich. Wraz z naszymi partnerami podejmujemy się obrony tego, co w sławnej polskiej Konstytucji 3 Maja nazwano „spokojnością powszechną”. W XXI wiek świat wkroczył pełen dobrych nadziei, ale i niepokoju o przyszłość, zagrożoną narastającą falą międzynarodowego terroryzmu, rozprzestrzenianiem broni masowego rażenia, zbrodniczymi poczynaniami autorytarnych reżimów. To wyzwanie, wobec którego nikomu, podkreślam nikomu, kto pragnie żyć w pokoju, nie wolno pozostać obojętnym. W obliczu globalnych zagrożeń – dotyczących także Polski, członka euroatlantyckiej wspólnoty – konieczne jest podejmowanie działań wykraczających poza obronę własnego terytorium. Nie wolno nam zakładać rąk i biernie czekać na chwilę, w której nastąpi atak. Pomni doświadczeń z 11 września 2001 roku wiemy, że musimy odnaleźć nieprzyjaciela zanim on nas odnajdzie i zrealizuje swoje wrogie zamiary. Wiemy także i to, że skuteczniejsze od karabinów są w tej walce połączone działania polityczne, dyplomatyczne, gospodarcze i wojskowe. Intencją, która przyświecała decyzji o udziale naszego kraju w operacji sił międzynarodowych w Iraku, było pragnienie budowy bezpiecznego, stabilnego i przewidywalnego świata. Świata, który przeciwstawi się zbrodniczym reżimom, aktom terroru i barbarzyństwa. Który zdecydowanie i konsekwentnie bronić będzie elementarnych praw człowieka. Podejmując, jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, postanowienie o irackiej misji, miałem świadomość, że stajemy przed zadaniem wyjątkowym, pełnym ryzyka i niebezpieczeństw. Ale nie wolno nam było uznać, że to nie jest nasza sprawa. My, Polacy, dobrze wiemy, że bezczynność nie tylko nie ratuje pokoju, lecz bywa zachętą do agresji. Także dlatego dołączyliśmy do międzynarodowej koalicji i – zamieniając braterstwo słów na braterstwo broni – udzieliliśmy Stanom Zjednoczonym poparcia w walce z terroryzmem. Nasza decyzja jest wyrazem współodpowiedzialności za globalne, a więc nasze wspólne, bezpieczeństwo. Powierzenie Polsce kierowania jedną z irackich stref stabilizacyjnych to dowód zaufania do naszego kraju. Otrzymaliśmy bardzo trudne zadanie, obowiązki, z jakimi – samodzielnie – nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Jestem jednak przekonany, że – wraz z sojusznikami i partnerami z ponad 20-tu państw, z którymi tworzymy międzynarodową dywizję pod polskim dowództwem – wypełnimy to zadanie w sposób godny, najlepiej jak potrafimy. W polskim sektorze służyć będzie blisko dwa tysiące żołnierzy z Ukrainy. Jest dzisiaj wśród nas minister obrony tego kraju, Pan Jewhen Marczuk, którego miałem zaszczyt udekorować wczoraj wysokim polskim odznaczeniem państwowym, a którego dzisiaj tu, na Placu Piłsudskiego w Warszawie jak najserdeczniej witam i witamy. Chcę na ręce Pana Ministra złożyć słowa podziękowania za ukraiński wkład w budowanie przez Polskę międzynarodowej dywizji. Jestem rad, że Ukraina, nasz sąsiad i strategiczny partner, podjęła się tego wyzwania. Jeszcze raz z całą stanowczością podkreślam, że Polacy i nasi partnerzy nie będą w Iraku okupantami. Pragniemy wspierać przywracanie w tym kraju bezpieczeństwa i ładu publicznego, likwidować zagrożenia terrorystyczne, udzielać wsparcia akcjom humanitarnym. Będziemy sprzyjać utrzymaniu integralności terytorium i tworzyć warunki do tego, by Irak mógł się samodzielnie rozwijać i rozwiązywać swoje problemy. Nasz cel, o czym mówiłem żegnając żołnierzy wyjeżdżających na tę misję, ująć można w słowach: Irak dla Irakijczyków. Pragnę w tym miejscu wyrazić wielkie uznanie i szacunek polskim żołnierzom, którzy wykonują trudne zadania w koalicji antyterrorystycznej – jedni w Afganistanie, inni w Iraku. Choć pełnią służbę z dala od ojczystych granic, służą także Polsce – jej współczesnym i przyszłym pokoleniom. Dziękuję rządowi – w szczególności ministrowi Obrony Narodowej, Panu Jerzemu Szmajdzińskiemu, kierownictwu resortu, Sztabowi Generalnemu Wojska Polskiego z generałem Piątasem na czele, wojskom lądowym z dowódcą generałem Pietrzykiem – za sprawne przygotowanie irackiej misji. Dziękuję także generałowi Andrzejowi Tyszkiewiczowi za podjęcie trudu dowodzenia dywizją, która niebawem przejmie odpowiedzialność za wyznaczoną nam strefę. Jestem przekonany że nasze najlepsze uczucia i te słowa płyną bezpośrednio dzisiaj do Iraku, do Babilonu gdzie są nasi oficerowie i żołnierze. W imieniu Rzeczypospolitej, w dniu Święta Wojska Polskiego składam najlepsze życzenia wszystkim żołnierzom: kombatantom, żołnierzom w stanie spoczynku i rezerwy, i Wam, stojącym tu na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, i tym, którzy pełnią służbę w koszarach i na poligonach, którzy uczestniczą w misjach pokojowych: w Bośni i Hercegowinie, Kosowie, Macedonii, Libanie, Syrii. Serdecznie pozdrawiam rodziny i najbliższych, którzy wraz z Wami niosą trudy żołnierskiej służby. Wyrażam uznanie pracownikom cywilnym wojska i wielkiej rzeszy osób, często społeczników, współtworzących obronność naszej Ojczyzny. Wojsko Polskie to żywy symbol trwania, siły i majestatu Rzeczypospolitej. Jesteście chlubą społeczeństwa. Jako Prezydent, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale również jako obywatel i człowiek chcę powiedzieć: jestem z Was dumny. Dziękuję Wam za dobre wypełnianie obowiązków. Dziękują Wam za to rodacy – ufni, przekonani, pewni, że w trudnych chwilach mogą na Was liczyć. Dziękuje Wam za to Polska, cała Polska – ona wie, że nigdy jej nie zawiedziecie! Z całego serca Życzę Wam, polscy żołnierze, abyście zawsze – tak jak do tej pory – pełnili Waszą służbę KU CHWALE OJCZYZNY! KU CHWALE NIEPODLEGŁEJ, BEZPIECZNEJ, ROZWIJAJĄCEJ SIĘ RZECZYPOSPOLITEJ! Następnie Prezydent Aleksander Kwaśniewski złożył na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza wieniec od Narodu.