30 września 2003
30 września 2003 roku Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski z Małżonką, przebywający z oficjalną wizytą w Hiszpanii, złożyli wieniec pod Pomnikiem Poległych za Hiszpanię.
W Ratuszu Para Prezydencka spotkała się z Burmistrzem Madrytu oraz członkami Rady Miejskiej. Podczas uroczystości Prezydent RP odebrał Złote Klucze miasta Madryt. Zwracając się do zebranych Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.
Serdecznie dziękuję Radzie Miejskiej Madrytu za życzliwe przyjęcie i Złoty Klucz do miasta, który przed chwilą otrzymałem z rąk Pana Burmistrza. Wysoko sobie cenię to wyróżnienie, ponieważ bycie honorowym gospodarzem tak pięknej i wspaniałej metropolii, jaką jest stolica Hiszpanii, to wielki zaszczyt i ogromna przyjemność.
Zarówno ja, jak i moja Małżonka, bardzo lubimy odwiedzać Madryt. Byliśmy tu już wielokrotnie i za każdym razem miasto to czyni na nas ogromne wrażenie. Imponuje nie tylko przez swoją historię, wspaniałe budowle, przepiękną i obfitą zieleń, niezrównaną Plaza Mayor czy znakomite muzea ze sławnym Prado na czele. Podziw, i to nie mniejszy, wzbudza czymś szczególnym, co nazwałbym niezwykłym sprzęgnięciem dawności i nowoczesności. Połączenie tych dwóch żywiołów w jednym organizmie miejskim, w wydaniu madryckim wydaje się rozwiązaniem wzorowym. Uderza to choćby w starej części Madrytu, którą miasto restauruje z całą pieczołowitością, ale jednocześnie modernizuje tak, by zachowane w starym kształcie ulice były przyjazne współczesnym mieszkańcom i licznym turystom, mającym dziś zupełnie inne, o wiele większe potrzeby.
Z równą siłą przyciąga wzrok młodość na ulicach Madrytu. Wiemy, że stolica Hiszpanii otacza szczególną opieką młodych ludzi i jest to z pewnością przejaw mądrej, długofalowej polityki społecznej i gospodarczej. W całej Europie najlepszą sławą cieszą się madryckie inicjatywy edukacyjne, doskonale funkcjonujące szkoły integracyjne i masowo wręcz rozwijane szkolnictwo wyższe.
Czy wiedzą Państwo, że my w Polsce, dla opisania szczególnie komfortowej sytuacji, mamy utarte rymowane określenie: życie jak w Madrycie! Myślę, że moi rodacy dobrze wiedzą, co mówią. Zresztą przyjeżdżają tu licznie i chętnie, i wywożą, podobnie jak my, najlepsze wrażenia. A teraz zapewne, jako obywatele kraju, który za chwilę stanie się członkiem Unii Europejskiej, wyjeżdżają z Madrytu bogatsi o cenną refleksję. Sądzę bowiem, że widząc madryckie osiągnięcia, moi rodacy umacniają się w przekonaniu, że oto otwiera się przed Polską wspaniała szansa. I że może się ona łatwiej urzeczywistnić jeśli na przykład zechcemy głębiej wniknąć w hiszpańskie doświadczenia i docenić gospodarczą mądrość, aktywność i przezorność władz i obywateli.
Serdecznie gratuluję Madrytowi i jego władzom imponującego rozwoju miasta, będącego wynikiem znakomitej pracy i przemyślanej gospodarności. A przy okazji tej wizyty pogłębiam w sobie ufność – że my też tak potrafimy! I że Polacy, choćby podpatrzywszy doskonały, hiszpański wzór, mają realną szansę zbudować sobie nad Wisłą „życie jak w Madrycie”.
Następnie Prezydent RP spotkał się z Przewodniczącymi i członkami obu Izb Parlamentu Królestwa Hiszpanii. Zwracając się do zebranych prezydent RP powiedział m.in.:
Chcę powiedzieć, że dla mnie to zaszczyt i satysfakcja przemawiać w hiszpańskich Kortezach Generalnych, podobnie jak wielką satysfakcją były rozmowy i goszczenie Pani Przewodniczącej i Pana Przewodniczącego w Polsce. Chcę powiedzieć, że ta wizyta oficjalna przebiega wspaniale, jesteśmy wdzięczni za gościnność, za zrozumienie, wielką serdeczność, z którą spotykamy się na każdym kroku. Chcę podkreślić, że jest to wizyta, która ma bardzo wiele płaszczyzn rozmowy.
Chcę przekazać Państwu bardzo serdeczne i pełne przyjaźni pozdrowienia od Polaków z Polski. Nasze kraje, choć na mapie Europy są odległe, choć są odmienne pod wieloma względami - są jednocześnie sobie bliskie, a nasza historia i współczesność wykazuje wiele podobieństw.
Pozwólcie, że zacznę od bardzo wymownego przykładu. O odkryciu Ameryki przez hiszpańską wyprawę Kolumba - dowiadywali się Europejczycy także za sprawą Polaka. Pierwsza publikacja na ten temat pochodziła z drukarni prowadzonej przez nadwornego typografa królowej Izabelli Kastylijskiej - mistrza Stanisława Polonusa, rodem z Krakowa. Warto dodać, że jego warsztat został w 1539 roku przekazany do drukarni w Meksyku, a więc pierwsze książki na kontynencie amerykańskim były drukowane czcionkami wytworzonymi przez Polaka! Ale to historia dawana.
W ostatnich latach Polska i Hiszpania często są ze sobą porównywane - w rozważaniach polityków, ekonomistów, socjologów. Ale warto wiedzieć, że już dwa wieki temu takich porównań dokonał bardzo przekonująco polski historyk, Joachim Lelewel, który pokazał zbieżności naszych losów dziejowych. Na przeciwległych krańcach kontynentu nasze kraje broniły cywilizacji europejskiej. Ulegały także podobnym procesom rozwojowym, z ich blaskami i cieniami.
Teraz historia jakby zatoczyła krąg, stawiając nas przed nową szansą i stwarzając nowe między nami podobieństwa. Zbliżone były drogi, którymi szliśmy do demokracji - preferując dialog ponad podziałami, mądry kompromis i szerokie polityczne porozumienie. Były to jednocześnie drogi, które prowadziły nas do struktur zjednoczonej Europy. Podobieństw jest więcej. Mamy podobne potencjały, zbliżoną liczbę ludności. Razem angażujemy się także w sprawy światowego pokoju i bezpieczeństwa. Ramię w ramię służą polscy i hiszpańscy żołnierze w Iraku, pomagając temu krajowi w przywróceniu ładu, stabilności, nadziei - co będzie przecież dobrą wiadomością nie tylko dla tamtego regionu, ale dla nas wszystkich, dla świata.
Żyjemy w czasach wielkich przemian. Odchodzą w przeszłość dawne podziały na naszym kontynencie. 1 maja 2004 roku nastąpi wielkie rozszerzenie Unii Europejskiej. Niedawne referendum na Łotwie było ostatnim aktem podejmowania decyzji przez społeczeństwa krajów przystępujących. Nie wątpię, że również parlamenty krajów unijnych przystawią swoją pieczęć w dziele zjednoczenia. Tutaj, w Kortezach Generalnych, pragnę wyrazić wielką wdzięczność za wszystko, co Hiszpania uczyniła dla integracji europejskiej, dla łączenia zachodniej i wschodniej części kontynentu - a w sposób szczególny dziękuję za poparcie, jakiego udzieliliście, Panie, Panowie, Drodzy Przyjaciele, Polsce!
Wejście Polski do Unii Europejskiej jest dla nas kontynuacją i rozwinięciem tysiąca lat naszego uczestnictwa w europejskim kręgu cywilizacyjnym. Decyzje jałtańskie oddzieliły Polskę od głównego nurtu europejskich przemian, nie pozwoliły nam współkształtować integracji, a teraz wracamy tam, gdzie jest nasze miejsce. Ten sukces pokazuje, że nie ma nieodwracalnych wyroków historii; że siła marzeń może zmieniać rzeczywistość. Do wspólnoty Polska wniesie swój optymizm i entuzjazm dla idei europejskiej. Z radością włączamy się w budowanie Europy otwartej i solidarnej, odważnie patrzącej w przyszłość.
Wraz z rozszerzeniem, Unia Europejska zyska nową jakość. Powiększenie wspólnotowego kręgu z 15 do 25 państw i włączenie regionu Europy Środkowo-Wschodniej do integracji otwiera przed nami wszystkimi nowe szanse i możliwości. Polska ma w swojej tradycji historycznej wielowiekowe doświadczenie łączenia wątków zachodnich i wschodnich, dialogu, przenikania i pośrednictwa. Chcemy być krajem, który przyczyniać się będzie do rozwoju współpracy całej Unii Europejskiej z jej wschodnim sąsiedztwem. Potrzebne jest budowanie polityki wschodniej Unii, do czego Polska jest w stanie wnieść znaczący wkład. Należy traktować Europę Wschodnią jako obszar zróżnicowany i strategicznie ważny, dostrzegać aspiracje europejskie tamtejszych państw, zwłaszcza Ukrainy i Mołdowy, a także rolę, jaką w Europie i na świecie odgrywa Rosja. Nie możemy także zapominać o Białorusi, której niezależny byt państwowy jest jednym z warunków stabilizacji w Europie.
Na kierunku wschodnim Polska chciałaby pójść niejako śladami wysiłków hiszpańskich, które miały wielkie znaczenie dla uruchomienia Procesu Barcelońskiego. Doceniamy to wszystko, co uczyniła Hiszpania dla animowania współpracy Unii Europejskiej z krajami basenu Morza Śródziemnego. Polska widzi w Hiszpanii eksperta w kwestii kontaktów z tym regionem, podobnie jak w kwestii kontaktów z Ameryką Łacińską. Z szacunkiem i uznaniem odnosimy się do roli, jaką wypełnia w tym względzie Hiszpania we wspólnocie europejskiej. Doceniamy również ważny wkład Hiszpanii w działania podejmowane przez Unię, aby skutecznie wesprzeć proces pokojowy na Bliskim Wschodzie.
Na forum Unii Europejskiej nasze kraje mają wiele wspólnych interesów. Konferencja Międzyrządowa, która wkrótce będzie pracować nad ostateczną wersją konstytucji dla Europy, stanie się dobrą okazją, aby razem - Polacy i Hiszpanie - dążyli do pożądanych przez nas rozwiązań. Polska i Hiszpania mają podobny pogląd na wiele aspektów funkcjonowania Unii, w tym także sposobu podejmowania wspólnotowych decyzji. Głos Polski i Hiszpanii, krajów średnich, mających duże możliwości rozwoju swego potencjału gospodarczego i demograficznego, musi mieć na forum Unii odpowiednie znaczenie, zgodnie z naszą pozycją w Europie.
Przystępując do wspólnoty europejskiej w 1986 roku, Hiszpania wniosła do procesu integracji istotne wartości. Również i Polska jest zdania, że wiele elementów naszej tradycji, tożsamości, doświadczeń, także tych najnowszych, może wzbogacić europejską wspólnotę. Szczególnie pragnęlibyśmy, aby Unia w swojej wizji przyszłości okazała przywiązanie do idei solidarności oraz szacunek dla dziedzictwa chrześcijaństwa. To właśnie z tradycji chrześcijańskiej wyrastają korzenie wspaniałej, swoiście europejskiej, koncepcji ludzkiej podmiotowości. Trudno wyobrazić sobie konstytucję europejską, która ignorowałaby duchowy fundament Europy. Sposób, w jaki odwołano się do wartości religijnych w polskiej konstytucji, uznajemy za właściwy dla sformułowania tej kwestii i liczymy, że w tym względzie znajdziemy w Hiszpanii sojusznika.
Na przyszłość Europy wpływać będzie kształt Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa oraz Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Rozwiązania instytucjonalne z nimi związane muszą być wypracowane wspólnie, tak by bezpieczeństwo wszystkich Europejczyków zostało w pełni zagwarantowane. Wspólna polityka zagraniczna Unii Europejskiej jest logiczną konsekwencją procesu integracji. Jest także warunkiem umacniania tożsamości europejskiej.
Jednak budowanie europejskiej polityki bezpieczeństwa powinno być oparte głównie na silnej więzi transatlantyckiej. Europę i USA łączą wspólne wartości, wspólne doświadczenia, a przede wszystkim - wspólne interesy.
NATO jest sojuszem, który się sprawdził w całej powojennej historii; który zapewnił Europie pokój i bezpieczeństwo; który odgrywa znaczącą rolę w integracji kontynentu. Polska z satysfakcją przyjęła decyzję NATO na szczycie w Pradze o zaproszeniu do Sojuszu kolejnych siedmiu państw. Uważamy, że "polityka otwartych drzwi" powinna być kontynuowana.
Współpraca ze Stanami Zjednoczonymi w ramach NATO pozostaje nadal filarem bezpieczeństwa europejskiego. Próby budowania współpracy wojskowej w opozycji do Ameryki lub układy mające prowadzić do osłabiania roli Stanów Zjednoczonych w systemie bezpieczeństwa międzynarodowego to działania, które przyniosą skutki odwrotne do zamierzonych. Bezpieczeństwo europejskie na tym nie zyska, natomiast zarysować się mogą w unijnym gronie i na naszym kontynencie niepokojące podziały.
Niezwykle poważnym zagrożeniem dla światowego ładu i stabilności, dla bezpieczeństwa poszczególnych państw - jest terroryzm międzynarodowy, który Wy Hiszpanie znacie, a który z całą mocą uświadomiły nam tragiczne wydarzenia z 11 września 2001 roku. Jest to wyzwanie rzucone cywilizacji zbudowanej na takich wartościach, jak demokracja, rządy prawa i dialog jako metoda rozwiązywania społecznych problemów. Jest to przejaw fanatyzmu i nienawiści. Polska nie ma tak tragicznych doświadczeń z terroryzmem jak Hiszpania, ale dobrze rozumiemy wszelkie obawy z nim związane. Pragniemy więc przeciwdziałać zagrożeniom, zanim wymkną się one spod kontroli.
Stopień zagrożenia terroryzmem poszczególnych państw nie jest jednakowy. Jednak wszystkich uczestników społeczności międzynarodowej muszą szczególnie niepokoić coraz gęstsze powiązania między terroryzmem a niekontrolowanym rozprzestrzenianiem broni masowego rażenia oraz środków jej przenoszenia. Nadal w kilku państwach, odmawiających współpracy z instytucjami międzynarodowej kontroli, realizowane są programy zmierzające do tworzenia potencjału broni masowej zagłady, a także programy systemów rakietowych.
Podstawową cechą współczesnego świata stała się współzależność. Pokój i bezpieczeństwo są niepodzielne. Coraz częściej trzeba działać z dala od własnych granic, angażować się w problemy trapiące innych. Wspólne uczestnictwo naszych dwóch państw w misji stabilizacyjnej w Iraku jest nowym, bardzo znaczącym elementem w stosunkach polsko-hiszpańskich. Jesteśmy dumni, że hiszpańscy i polscy żołnierze razem podejmują wyzwanie tak istotne dla całej społeczności międzynarodowej. Wiem jak gorącą debatę wzbudziły decyzje w sprawie udziału w misji stabilizacyjnej w Iraku tu w Hiszpanii. Wiem również jak bardzo trudne były one w Polsce. Ale jestem przekonany, że podjęliśmy decyzje słuszne, które pomogą nie tylko przywrócić Irak Irakijczykom, ustabilizować sytuację w regionie, ale zapewnić nam wszystkim więcej bezpieczeństwa i skuteczną walkę z międzynarodowym terroryzmem.
Kryzys iracki uświadomił także potrzebę głębszej refleksji nad mechanizmem funkcjonowania Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także nad skutecznością instrumentów prawa międzynarodowego. ONZ to jedyna organizacja o zasięgu światowym, która ucieleśnia ideał międzynarodowego ładu opartego na prawie. Już samo istnienie takiej organizacji stanowi wielką wartość, a przecież doceńmy także dorobek ONZ. Trudno jednak nie zauważyć, że pod wieloma względami jest to struktura stanowiąca odbicie świata starego, który odchodzi w przeszłość. Coraz wyraźniejsza jest potrzeba dostosowania ONZ do nowych zadań i warunków działania, do procesów globalizacyjnych, do nowego układu sił we współczesnym świecie.
Polska zgłosiła propozycję opracowania Nowego Aktu Politycznego dla ONZ u progu XXI wieku. W ubiegłym roku wystąpił z tą inicjatywą minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego. Nie postulujemy rewizji Karty Narodów Zjednoczonych. Trzeba jednak, byśmy wspólnie na nowo odczytali sens takich fundamentalnych pojęć, jak: suwerenność państwa i ograniczenia tej suwerenności, prawo do samostanowienia, integralność terytorialna, bezpieczeństwo państw i jednostek, legitymizacja działań międzynarodowych, w tym interwencji i użycia siły dla ochrony praw człowieka i rozwiązywania kryzysów.
Świat nie może być rządzony wilczym prawem, w którym silniejsi zawsze będą dyktowali swoje warunki słabszym. Nie przekształci się chaosu w ład, posługując się jedynie pięścią. Z drugiej jednak strony równie niebezpieczne jest przyzwolenie na to, by prawo międzynarodowe było nieskuteczne, by można się było z niego bezkarnie naigrywać. Jedne z najpilniejszych reform, jakich potrzebuje mechanizm działania ONZ, dotyczą problemu sankcji w prawie międzynarodowym. Prawu musimy zapewnić prawu należny autorytet.
ONZ potrafiła uczynić bardzo wiele, aby architektura światowego pokoju i bezpieczeństwa mogła zyskiwać coraz mocniejsze fundamenty. Pomoc humanitarna, misje pokojowe, ochrona dóbr kultury - to żmudne, często pozbawione rozgłosu, ale przecież zasługujące na najwyższy szacunek budowanie mostów między ludźmi i narodami. Co więcej - ONZ powinna w większym niż dotychczas stopniu stać się koordynatorem światowej polityki zrównoważonego rozwoju. Trzeba umiejętnie wykorzystywać walory globalizacji, a jednocześnie przeciwdziałać jej niektórym negatywnym stronom - tak, aby w najbliższej przyszłości zapewnić wszystkim mieszkańcom Ziemi dostęp do podstawowych świadczeń, edukacji i pracy.
Wszystko o czym mówię są to wyzwania ogromne, kolosalne. Pamiętajmy jednak, że jeżeli sobie z nimi nie poradzimy, to trudno będzie mieć nadzieję na pomyślną przyszłość. Polska w coraz większym stopniu przyjmuje na siebie odpowiedzialność za losy społeczności międzynarodowej. Wraz z członkostwem w kolejnych strukturach - OECD, NATO, za chwilę w UE - poszerza się nasza perspektywa widzenia świata. A wraz z tymi nowymi obowiązkami chcemy korzystać z doświadczeń. Pragniemy także korzystać z Waszych, hiszpańskich bowiem jestem przekonany, że idziemy podobną drogą. Partnerstwo polsko-hiszpańskie w umacnianiu jedności europejskiej, w budowaniu lepszego, bezpieczniejszego świata powinno być trwałym rysem współczesności. Jestem przekonany, że potrafimy sprostać wyzwaniom. Z optymizmem patrzę na przyszłość naszych krajów, na los naszych narodów. Jestem przekonany o sile przyjaźni polsko-hiszpańskiej, którą umacniamy i ta wizytą, spotkaniami parlamentarzystów. Wierzę, że nie tylko z tej drogi nie zejdziemy, ale że będziemy czynić aby na tej drodze osiągnąć jak najwięcej sukcesów z pożytkiem dla Hiszpanii, Polski i dla świata.
Po południu Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski spotkał się z Premierem Królestwa Hiszpanii Jose M. Aznarem.
Podsumowując spotkanie Prezydent RP powiedział m. in.:
Chciałbym podziękować w imieniu własnym i mojej Małżonki oraz osób, które towarzyszą mi w czasie tej wizyty, za gościnność, za życzliwość, za gesty przyjaźni i za wszystkie rozmowy, które mogliśmy tutaj przeprowadzić. Chciałbym podziękować Jego Wysokości Królowi Juanowi Carlosowi i Królowej Zofii, Księciu Filipowi, a także panu Premierowi rządu Hiszpanii za przygotowanie znakomitej wizyty, która zostanie w naszej pamięci. Dołączam się do słów, które Premier Aznar wyraził przed chwilą, iż nasze stosunki rzeczywiście mają charakter szczególny i strategiczny, zgodny z podpisaną deklaracją.
Oceniamy, że w stosunkach dwustronnych uzyskaliśmy ogromny postęp zarówno, gdy idzie o dialog polityczny, jak i o współpracę handlową, gospodarczą i inwestycyjną. Dodatkowo ważnym elementem tworzącym nową jakość relacji polsko-hiszpańskich jest nasza wspólna odpowiedzialność za strefę stabilizacyjną w Iraku i współdziałanie żołnierzy polskich i hiszpańskich w tym trudnym regionie świata. Bardzo mocno też chcę podkreślić, iż uważamy, że dodatkowym bardzo ważnym instrumentem, który będzie tę strategiczną współpracę wzbogacał, jest pierwszy szczyt rządowy, który ma odbyć się 25 listopada. Myślę, że w ten sposób wchodzimy w etap instytucjonalizacji tych kontaktów, które w ostatnich latach dzięki wielkiej pracy Pana Aznara wprowadziliśmy na taki wysoki poziom.
Podczas spotkania rozmawialiśmy o konferencji międzyrządowej i chciałem powiedzieć, że stanowiska Polski i Hiszpanii są identyczne. Tak samo rozumiemy konieczność zasad przyjętych w Nicei. Traktat z Nicei był podstawą naszej decyzji, którą podjęliśmy w niełatwym referendum ogólnonarodowym w czerwcu tego roku. Zadeklarowaliśmy wzajemnie, że jeśli chodzi o stanowisko w tej kwestii oraz w innych - tak jak wprowadzenie odwołania do tradycji chrześcijańskich w Traktacie Konstytucyjnym, jak zapis dotyczący bezpieczeństwa europejskiego, który nie powinien być w kolizji dla koncepcji transatlantyckiej oraz nie powinien konfrontować tej koncepcji europejskiej z działalnością NATO, ani nie powinien powielać rozwiązań znanych z NATO, zadeklarowaliśmy wzajemnie pełną determinację w obronie tych stanowisk w czasie konferencji międzyrządowej i jest to podkreślanie przez Pana Premiera Aznara. To są sprawy, gdzie uzyskaliśmy całkowitą zgodność poglądów.
Chcę również powiedzieć, że o tym stanowisku Polska i Hiszpania informuje naszych partnerów. Przypominam, że z ministrem spraw zagranicznych odbyliśmy wizytę w Rzymie u Premiera Włoch, który przewodniczy Unii Europejskiej w tej chwili. Odbyły się również rozmowy z Kanclerzem Niemiec. Odbywamy - zarówno Polska jak i Hiszpania - rozmowy z unijnymi partnerami, żeby nikt nie był zaskoczony naszym bardzo jasnym, czytelnym i zdecydowanym stanowiskiem.
Mówiliśmy też o sytuacji w Iraku. Jesteśmy pod wrażeniem działań żołnierzy polskich i hiszpańskich. Cieszymy się, że ta współpraca wygląda tak dobrze, ale jednocześnie wyrażamy przekonanie, iż rozstrzygające zarówno dla powodzenia misji stabilizacyjnej w Iraku, jaki i dla bezpieczeństwa żołnierzy, którzy tam są, będą najbliższe miesiące, które powinny przynieść pierwsze odczuwalne efekty dla ludności irackiej, jeśli chodzi o ich życie i o ich codzienne problemy. Musi to być związane z przywróceniem dostaw prądu, władzy, paliwa, odbudowy szkół i szpitali. Jest potrzeba takich działań, które by uwiarygodniały cele misji stabilizacyjnej, które przede wszystkim polegają na daniu szansy samym Irakijczykom przywróceniu Iraku jego mieszkańcom oraz wycofanie wojsk tak szybko jak to tylko będzie możliwe. Umówiliśmy się, że w tej mierze będziemy prowadzić stałe konsultacje nie tylko polsko-hiszpańskie, ale także z naszymi partnerami ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Przywiązujemy wielką wagę do konferencji, która odbędzie się w Madrycie za kilka tygodni, która między innymi jest przygotowywana przez Marka Belkę, który pracuje w Bagdadzie. Chcielibyśmy, aby ta konferencja była rzeczywistym sukcesem przynoszącym kolejny zastrzyk wsparcia dla Iraku, a jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że musi się podnieść poziom bezpieczeństwa w Iraku, żeby można było projekty inwestycyjne tam rozpocząć. Chcę powiedzieć, że jeśli chodzi o oceny, analizy i o opinię w sprawie Iraku i zadań, jakie stoją przed polskimi i hiszpańskimi żołnierzami, czy całą misją stabilizacyjną, istnieje pełna zgodność poglądów premiera Hiszpanii i rządu Hiszpanii oraz władzami Rzeczypospolitej.
Chcę też poinformować, że zależy nam na tym, żeby ten czas najbliższych miesięcy wykorzystać dla powrócenia procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. Hiszpania odgrywa tu swoją istotną rolę. Mamy nadzieję i chcę tę myśl wyrazić tutaj w Madrycie, że będzie gotowość zarówno ze strony izraelskiej jak i palestyńskiej do powrotu do stołu rokowań, a jednocześnie odrzucenie wszystkich metod przemocy.
Raz jeszcze chcę stwierdzić, iż rozmowy wskazują, że Polska i Hiszpania rozumieją się świetnie, że mamy znakomite perspektywy dalszych kontaktów. Wierzę, że ta droga, która została nakreślona przez Premiera Aznara, przeze mnie, przez kolejne rządy Rzeczypospolitej, będzie kontynuowana w przyszłości. Mamy istotną rolę do odegrania jako kraje, które leżą na różnych krańcach Europy, ale które łączy przeszłość, podobna droga transformacji demokratycznej, jak i wrażliwość na te problemy współczesnego świata, które trzeba rozwiązywać zdecydowanie, z poświęceniem, podejmując często ryzyko, co udowadnia chociażby nasza obecność w Iraku - w przekonaniu, że Polska i Hiszpania mają swoją rolę do odegrania w budowaniu świata lepszego, bardziej bezpiecznego i opierającego się o uniwersalne wartości, o których dzisiaj z Panem Premierem także rozmawialiśmy.