Menu rozwijane

29 września 2003
29 września 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką rozpoczęli oficjalną wizytę w Królestwie Hiszpanii. Para Prezydencka wzięła udział oficjalnym powitaniu a następnie spotkała się z Ich Królewskimi Mościami Królem i Królową Hiszpanii. W rozmowie z dziennikarzami Prezydent RP powiedział m.in. Atmosfera tej wizyty jest nadzwyczaj przyjacielska, a dodatkowo jej termin przypada w bardzo ważnym momencie – tuż przed Konferencją Międzyrządową, kiedy Polska i Hiszpania mają podobne cele i interesy. Już od pierwszego momentu naszego spotkania mówimy o tym co uczynić aby rezultat Konferencji Międzyrządowej był jak najkorzystniejszy dla Hiszpanii, dla Polski i dla Europy. Nie tracimy bowiem z pola widzenia spraw Europy. Sądzę, że to jutrzejszy dzień będzie najbardziej pełny w rozmowy, dyskusje i informacje. Jednak dzisiejsza atmosfera i tematy rozmów z Królem, Królową i Premierem Aznarem świadczą, iż Hiszpania do spraw Traktatu Konstytucyjnego i „nicejskiego status quo” – tak to nazwijmy – przywiązuje najwyższą wagę. W tej sprawie odczuwam wielką determinację ze strony Hiszpanii. Jeżeli miałbym mówić na podstawie moich odczuć to uważam, że Hiszpanie będą bronić tych postulatów tak samo bezkompromisowo jak my. Na pytanie czy tylko Polska i Hiszpania są tak radykalnie nastawione na niezmienianie postanowień Traktatu Nicejskiego i czy w tym kontekście nie obawiają się osamotnienia, Prezydent RP powiedział, że „Polska i Hiszpania to już jest 80 milionów ludzi, to nie jest już sama Polska. Natomiast czy jest to tylko stanowisko naszych krajów to zobaczymy. Z moim rozmów, choćby z premierem Berlusconim, wiem, że oni nie są głusi na nasze argumenty. Dziwię się zatem komentarzom niektórych obserwatorów, że w Rzymie niczego nie osiągnęliśmy. Osiągnęliśmy bowiem bardzo wiele – zrozumienie dla polskiej argumentacji, zrozumienie że sukces Konferencji Międzyrządowej zależy od znalezienia rozwiązania dla problemów, które podnosi Polska i inne kraje. Sprawa jest trudna, nie chcę zatem wprawiać nikogo ani w optymizm, ani w pesymizm – po prostu trzeba pracować. Bardzo jest natomiast ważne, że Polska przedstawia swoje stanowisko jeszcze przed rozpoczęciem Konferencji Międzyrządowej, bo oznacza to, że jest partnerem lojalnym, przewidywalnym i konsekwentnym. Nie prowadzimy żadnej gry, nam chodzi o racje, które wykładamy szczerze. Jeśli nas ktoś przekona możemy dyskutować, jeśli my mamy rację to proszę by je przyjąć. Przedstawiając swój pogląd na temat hasła „Nicea albo śmierć” Aleksander Kwaśniewski wyjaśnił, że „nie ma takiego wyboru, jest po prostu pytanie o przyszłość Europy, Polskę w Europie i rozwiązania, które mogą być sensowne.” W siedzibie Hiszpańskiej Konfederacji Organizacji Przedsiębiorców Prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się z Prezesem Konfederacji oraz wziął udział w Forum Gospodarczym Polska – Hiszpania. Zwracając się do uczestników Forum Prezydent RP powiedział m.in.: Chcę powiedzieć, że dla mnie to nadzwyczajna radość, że możemy się spotkać w Madrycie. Mam pełne przekonanie, że przyjeżdżam do kraju, który jest przyjazny, zainteresowany rozwojem kontaktów z Polską i który stara się wykorzystać te nadzwyczajne szanse, które otwierają się przed nami razem wraz z wejściem Polski do UE. Przybywam do Hiszpanii, która w wielu kwestiach myśli tak jak Polska. Tak było w sprawie zaangażowania w konflikt iracki, tak jest dzisiaj gdy mówimy o Konferencji Międzyrządowej i zachowaniu zasad, które zostały przyjęte w Nicei. Cieszę się również, że możemy mówić o tak wielu konkretnych osiągnięciach w stosunkowo niedługim czasie. Chcę również powiedzieć, że z doświadczeń hiszpańskich Polska może bardzo skorzystać. Dwadzieścia lat Hiszpanii w UE to jest przykład bardzo wielkiego postępu i mądrego skorzystania z tych możliwości, które otworzyły się przed Waszym krajem. Chcielibyśmy bardzo żeby w Polsce też tak się stało. Chcemy również skorzystać z Waszych pomysłów, doświadczeń i wiedzy. Cieszę się, że jestem w kraju, który z Polską ma więcej kontaktów gospodarczych niż z Japonią, Rosją i Chinami. Wydaje mi się, że to jest bardzo rozsądna polityka Hiszpanii i prosimy żeby ją kontynuować. Jestem pod wrażeniem, że mogliśmy w niedługim czasie zyskać aż taką pozycję w tych kontaktach żeby lokować się przed tymi wielkimi krajami świata. Dzisiejsze spotkanie odbywa się w ważnym dla Polski momencie - bowiem w przeddzień naszej akcesji do Unii Europejskiej. Jestem rad, że na tym spotkaniu jest tak wielu hiszpańskich i polskich osobistości ze świata polityki i gospodarki. To Forum podobnie jak poprzednie dowodzi, że po obu stronach istnieje potrzeba rozwijania wzajemnych kontaktów, wola poszukiwania nowych, coraz bardziej atrakcyjnych form współpracy już na miarę przyszłych unijnych partnerów. Dwa lata temu, w maju 2001 roku, przy okazji wizyty króla Juana Carlosa w Warszawie, miałem przyjemność spotkać się w hotelu Sheraton z polskimi i hiszpańskimi przedsiębiorcami. Zachęcałem wówczas do bliskiego współdziałania, do większej aktywności, lepszego poznania oferty przemysłowej i technologicznej obu krajów. Z satysfakcją obserwuję, że tak właśnie się dzieje. Bilans naszej dotychczasowej współpracy napawa optymizmem. W okresie minionych 10 lat, obroty handlowe między Polską i Hiszpanią wzrosły ponad sześciokrotnie i wyniosły ponad 2 miliardy dolarów, dokładnie 2 176 mln USD. Tak wysoka dynamika cieszy. Natomiast naszym problemem jest utrzymujący się od wielu lat niekorzystny dla Polski wysoki deficyt. Zakupy w Hiszpanii są dwukrotnie wyższe od polskiego eksportu na ten rynek. Wyrażamy satysfakcję z tego , że systematycznie zwiększa się zaangażowanie kapitału hiszpańskiego w naszym kraju. Dzisiaj inwestycje hiszpańskie osiągnęły w Polsce wartość prawie 600 mln USD. Ale to jest dopiero 17 miejsce wśród zagranicznych inwestorów w Polsce. To pokazuje ile jeszcze można zrobić. Obecnie w Polsce działa około 90 przedsiębiorstw lub spółek z udziałem kapitału Hiszpańskiego. Chcę wyrazić wdzięczność hiszpańskiemu rządowi, za Plan Amplacion, który przez odpowiednią politykę wspiera eksport do krajów Europy Środkowo-Wschodniej i zachęca własne firmy do inwestowania w tym regionie. To jest na pewno ogromnie ważna i pożyteczna inicjatywa. Chcę również podziękować działającej w Warszawie Polsko-Hiszpańskiej Izbie Gospodarczej i Hiszpańsko-Polskiemu Towarzystwu Gospodarczemu w Madrycie, które bardzo wiele dobrego robią na rzecz promocji polskiej gospodarki na Półwyspie Iberyjskim. Cieszy mnie również fakt, że moi rodacy śmielej wkraczają do Hiszpanii. Transsystem z Łańcuta jest zaangażowany w modernizację linii montażowej w fabryce Mercedesa w Victorii, firmy śląskie: Kopex i Remag pracują w hiszpańskich kopalniach, w Navarrze usługi dla rolnictwa prowadzi polskie przedsiębiorstwo Global, firma Zapel z Krakowa zajmuje się eksportem towarów na ten rynek. To są wszystko jeszcze drobne ślady polskiej obecności i możliwości, ale wierzę, że za tym przykładem pójdą inni. Wielkość i potencjał naszych krajów skłaniają do stwierdzenia, że zarówno w wymianie handlowej, jak i w inwestycjach kapitałowych, mamy naprawdę jeszcze bardzo wiele przestrzeni działania. Widzę takie perspektywy między innymi w budownictwie, w realizacji wspólnych projektów infrastrukturalnych, i to zarówno na terenie obu krajów, jak i na rynkach trzecich. Jesteśmy zainteresowani zwiększeniem polskich dostaw przemysłowych w ramach podwykonawstwa wyrobów metalowych i wyrobów z tworzyw sztucznych oraz jesteśmy zainteresowani udziałem firm hiszpańskich w procesach prywatyzacyjnych w naszym kraju. Liczymy na zaangażowanie Hiszpanii w zakresie wysoko rozwiniętych i innowacyjnych technologii. Należycie do grona największych inwestorów w świecie. Hiszpania szczególnie mocną pozycję zajmuje w Ameryce Łacińskiej. To zrozumiałe, biorąc pod uwagę całą historię. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by również nad Wisłą Hiszpanie byli tak samo widoczni. Chcąc przyciągnąć zagraniczny kapitał, nasz rząd podejmuje działania mające na celu poprawę warunków inwestowania. Zmniejszeniu ulegną obciążenia podatkowe. Stawka podatkowa od spółek ma zostać w 2004 roku zmniejszona do 19 procent. Upraszczane są procedury związane z rejestracją i prowadzeniem działalności gospodarczej. W ostatnich miesiącach parlament przyjął szereg ustaw ułatwiających wejście i rozwój inwestycji zagranicznych. Zmiany w prawie budowlanym pozwolą zmniejszyć koszty oraz skrócić czas trwania procesu inwestycyjnego. Równie korzystna dla sektora prywatnego jest wprowadzona niedawno nowelizacja prawa telekomunikacyjnego. Aby przeciwdziałać bardzo niebezpiecznemu zjawisku korupcji, dokonano zmian w kodeksie karnym oraz innych ustawach. Celem wszystkich tych poczynań jest osiągnięcie maksymalnej przejrzystości w obrocie gospodarczym. Podjęliśmy jeszcze jedna decyzję, która powinna sprzyjać dialogowi władz z inwestorami. Powołaliśmy w tym roku Rzecznika Interesu Inwestorów w randze podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej. Utworzono także nową agencję rządową, której zadaniem jest niesienie pomocy inwestorom oraz promocja polskiego eksportu, która jest potrzebna, co widzimy chociażby w naszych relacjach handlowych z Hiszpanią. Rozpoczęty na początku lat dziewięćdziesiątych proces głębokiej transformacji ustrojowej i gospodarczej otworzył Polsce drogę do integracji z Unią Europejską. Trzynaście lat ciężkiej pracy i wyrzeczeń przyniosły wymierne efekty. Dziś Polska zaliczana jest do liderów wśród krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Nasza gospodarka przechodziła w tym czasie różne koleje. Były w niej lata dynamicznego rozwoju, kiedy osiągaliśmy jeden z najwyższych w Europie wzrostów około 7 procent PKB, ale także okresy spowolnienia. Wszystko wskazuje na to, że ten ostatni zbliża się ku końcowi. W polskiej gospodarce widoczne są bowiem coraz wyraźniej symptomy ożywienia. Systematycznie poprawiają się wskaźniki makroekonomiczne, utrzymuje się dynamika wzrostu Produktu Krajowego Brutto, a także, co nas bardzo cieszy, niska inflacja. W tym roku oczekujemy, że PKB wzrośnie ponad 3 procent. Optymiści mówią, że może być nawet nieco więcej. Rząd planuje, że w przyszłym roku wzrost gospodarczy wyniesie około 5 proc., w latach następnych, 2005-2006 - odpowiednio 6 i 7 proc. Cieszymy się, że wzrasta wydajność pracy. Jak wynika z danych Międzynarodowej Organizacji Pracy, w ostatnich ośmiu latach był on w naszym kraju najszybszy spośród państw przystępujących do Unii Europejskiej i sięgnął 5 procent rocznie. Najnowsze dane z raportu renomowanej firmy konsultingowej A.T. Kearney mówią, iż Polska uznana została przez przedsiębiorców za najatrakcyjniejszy rynek inwestycyjny w Europie. W rankingu światowym wyprzedziły nas Chiny, USA i Meksyk. Za kilka miesięcy spełnią się marzenia milionów moich rodaków - staniemy się członkiem wspólnoty europejskiej. Jesteśmy wdzięczni hiszpańskim przyjaciołom za wsparcie i zrozumienie naszych integracyjnych dążeń, za pomoc w przystosowywaniu się do członkostwa. Szczególnie cenne są dla nas doświadczenia Hiszpanii w wykorzystaniu funduszy pomocowych, udział hiszpańskich ekspertów w przekazywaniu swojej wiedzy polskim partnerom z administracji centralnej i regionalnej. Głęboko wierzę, że tak jak Hiszpanii również i Polsce integracja z europejskimi strukturami przyniesie wiele korzyści. Że stanie się dla mojego kraju wielką szansą na nadrobienie dystansu w rozwoju gospodarczym i cywilizacyjnym. Jesteśmy pod wrażeniem osiągnięć Hiszpanii, która dokonała wręcz modelowej integracji ze wspólnotą. Podziwiamy tempo, w jakim przebiegał proces transformacji gospodarki. Z uwagi na wiele podobieństw, bardzo cenne są dla nas Wasze doświadczenia w adaptacji rolnictwa do unijnych wymagań, w restrukturyzacji przemysłu, a w szczególności tak newralgicznych gałęzi, jak górnictwo i hutnictwo. Dlatego liczę na jeszcze ściślejszą współpracę naszych krajów, na dobre kontakty między Polską i hiszpańskimi regionami autonomicznymi, między poszczególnymi firmami, przedsiębiorstwami, a także instytucjami życia gospodarczego. Chcę wszystkim, którzy już inwestują w Polsce i maja związki z Polską serdecznie podziękować za to czego dokonali. Zachęcam tych, którzy jeszcze na Polskę patrzą jak na odległego partnera żeby podjęli więcej wysiłków żebyśmy lepiej się poznali i zobaczyli jak wiele mamy możliwości na wspólne projekty i wspólne sukcesy. Zakończyć chcę tym, co już powiedziałem kierownictwu Izby. Kiedy jako prezydent jestem pytany jaki powinien być cel Polski przez najbliższe kilkanaście lat w UE to odpowiadam, że bardzo chciałbym żebyśmy powtórzyli hiszpańską drogę, żebyśmy potrafili rozwinąć gospodarkę, umocnić struktury demokratyczne, żebyśmy potrafili zbudować silny eksport, infrastrukturę wewnątrz naszego kraju, umiejętnie wykorzystać środki unijne i dobiec do tej europy, która dla Polski jest tak odległa jak dla Hiszpanii była przed dwudziestu laty. Chciałbym bardzo żebyśmy powtórzyli ten hiszpański model. Wieczorem Prezydent RP z Małżonką wzięli udział w obiedzie oficjalnym wydanym na Ich cześć przez JKM Króla Hiszpanii Juana Carlosa i JKM Królową Hiszpanii Zofię. W trakcie obiadu Prezydent A. Kwaśniewski wygłosił toast: Wasze Królewskie Moście, Szanowni Państwo! Pragnę wyrazić swą wielką radość z wizyty w Hiszpanii. Cieszę się mogąc odwiedzić kraj naszych wypróbowanych, oddanych przyjaciół. Serdecznie dziękuję Waszej Królewskiej Mości za ciepłe słowa powitania oraz wszystkie dowody sympatii i przyjaźni dla Polski i Polaków. Choć nasze ojczyzny położone są niemal na przeciwległych krańcach Europy, zawsze sporo wiedzieliśmy o Hiszpanach, i to nie tylko za sprawą wielkich odkryć Ferdynanda Magellana i Krzysztofa Kolumba. Do klasyki polskiej historiografii weszła „Paralela historyczna Hiszpanii z Polską w XVI, XVII i XVIII wieku”. Zamiarem jej autora, Joachima Lelewela, naszego wybitnego XIX-wiecznego uczonego i polityka, było pokazanie dróg prowadzących do osłabienia, a później upadku, dwóch europejskich potęg o zupełnie różnych ustrojach – absolutnej monarchii hiszpańskiej i polskiej demokracji szlacheckiej. Już w XVII stuleciu docierały do Polski relacje o wspaniałych obrazach takich artystów, jak El Greco, José Ribera, Diego Velázquez i Bartolomé Estéban Murillo. Od dwustu lat zachwycają Polaków dzieła Francisco Goyi – jego ryciny znajdują się w warszawskim Muzeum Narodowym. Dobrze znana jest nam twórczość Pabla Picassa, Salvadora Dali i Joana Miró – ten ostatni miał wpływ na malarstwo wybitnych polskich artystów: Erny Rosenstein i Mariana Bogusza. Z zachwytem odkrywano nad Wisłą powieści Miguela de Cervantesa. Polskie teatry od lat, przy niesłabnącym zainteresowaniu widzów, wystawiają utwory Lope de Vegi, Tirso de Moliny czy Pedro Calderóna de la Barca. „Księcia niezłomnego”, dramat ostatniego spośród nich, zaadaptował na język polski nasz narodowy wieszcz Juliusz Słowacki. Znamy poezję Antonia Machado y Ruiza i Federica Garcii Lorki. Nieobce są nam rozważania José Ortegi y Gasseta. Bardzo poczytnym pisarzem jest w moim kraju Arturo Pérez-Reverte. Powodzeniem cieszy się w Polsce również hiszpańska muzyka. Melomani wciąż wracają do twórczości Isaaca Albéniza, Enrique`a Granadosa y Campiñy czy Joaquina Rodriga. Bardzo lubiane są kompozycje Manuela de Falli, który z kolei wielkim podziwem darzył naszego Fryderyka Chopina. Orkiestry sięgają po dzieła Joaquina Turiny, który swoje paryskie studia pianistyczne odbywał u Polaka, Maurycego Moszkowskiego. Wielką popularnością cieszą się nagrania wspaniałych hiszpańskich gitarzystów – Andrésa Segovii czy Paco de Lucii. Ogromne grono wielbicieli ma zarówno Julio Iglesias, jak i José Carreras – który, jak głosi fama, oddał swe serce pięknej Polce. Tak jak przed laty przyciągały moich rodaków do kin filmy Luisa Buñuela, tak dziś magnesem są dla nich dokonania Pedra Almodóvara. Wciąż rośnie grono amatorów innej wspaniałej hiszpańskiej dziedziny sztuki – kuchni. Nie muszę dodawać, że wielu Polaków za najlepszą klubową drużynę piłkarską uważa Real Madryt. Jestem głęboko przekonany, że jeszcze lepszemu poznaniu dorobku kraju Waszych Królewskich Mości doskonale służą trwające właśnie (do końca października) obchody Roku Hiszpanii w Polsce. Ich program obejmuje cztery duże wystawy plastyczne, koncerty, prezentację filmów, teatru i książek. Otwartą w Zamku Królewskim w Warszawie wystawę „Teatr i fiesta na dworze Habsburgów. Złoty wiek kultury Hiszpanii”, nad którą z Waszymi Królewskimi Mościami miałem honor objąć patronat, każdego dnia odwiedzają setki gości. Bardzo się cieszę, że i mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego coraz więcej wiedzą o naszym kraju. Kilkanaście miesięcy temu mieliśmy okazję przedstawić im nasz dorobek kulturalny w niespotykanej dotąd skali. Myślę o Roku Polski w Hiszpanii, podczas którego w 16. miastach przygotowano blisko 130 imprez muzycznych, teatralnych, plastycznych, filmowych i literackich. Całkiem niedawno Polska – jako gość honorowy festiwalu „Wiosna na Balearach” – po raz pierwszy zaprezentowała bogaty program kulturalny na Majorce, Minorce i Ibizie: pierwsza z tych wysp jest nam bliska szczególnie, ponieważ przez pewien czas mieszkał tam Fryderyk Chopin. Promocji Polski świetnie służą też wyróżnienia dla naszych twórców. Pragnę przypomnieć, że w tym roku nagrodę Księcia Asturii w dziedzinie literatury otrzymał Ryszard Kapuściński, a na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Huesca nagrodę im. Luisa Buñuela przyznano, za całokształt twórczości reżyserskiej, Jerzemu Kawalerowiczowi. Wasze Królewskie Moście, Panie i Panowie! Gdy w pamiętnym roku 1989, roku „jesieni ludów”, która tak bardzo zmieniła oblicze Europy i świata, odradzała się polska demokracja, kiedy zaczęły się kruszyć podstawy jałtańskiego porządku, Hiszpania – jako jeden z pierwszych krajów w Europie – zdecydowanie wsparła dokonujące się u nas przemiany. Doświadczyliśmy tego już w trakcie wizyty Waszych Królewskich Mości w Warszawie w październiku 1989 roku – zaledwie kilka tygodni po powstaniu pierwszego rządu w demokratycznej Polsce. Ówczesne przesłanie Waszej Królewskiej Mości wyrażało akceptację całej zachodniej wspólnoty państw dla kierunku polskich przemian. Jednocześnie – dawało nam nadzieję powrotu do europejskiej rodziny wolnych narodów. Przypominając o tych historycznych wydarzeniach i osobistym zaangażowaniu Waszych Królewskich Mości w polską sprawę, pragnę za nie raz jeszcze serdecznie podziękować. Przez całą dekadę lat 90. hiszpańska „transición” – uwieńczona jakże wspaniałym sukcesem – dawała Polsce i innym krajom regionu inspirację do prowadzenia głębokiej transformacji ustrojowej i gospodarczej. Czerpaliśmy z hiszpańskich doświadczeń i rozwiązań pełnymi garściami. Towarzyszył temu naturalny proces wzajemnego poznawania się i zbliżania. W 1992 roku Hiszpania i Polska zawarły Traktat o Przyjaźni i Współpracy, a dwa lata później zniosły uciążliwą barierę utrudniającą kontakty między obywatelami naszych krajów – obowiązek wizowy. Szybko rozszerzyliśmy bazę traktatową, porządkując między innymi kwestie gospodarcze i podatkowe. Ożywieniu uległy kontakty polityczne – ich wyrazem stały się liczne wizyty na najwyższym szczeblu. Nastąpił dynamiczny rozwój stosunków gospodarczych, czemu towarzyszyło pojawienie się w Polsce pierwszych hiszpańskich firm i inwestycji. Zaczęliśmy intensywnie współpracować na polu nauki i kultury. Bardzo pomocne pod tym względem stało się założenie w Warszawie placówki Instytutu Cervantesa. Do Hiszpanii coraz częściej zaczęli przybywać polscy turyści – ich liczba zbliżyła się w ostatnich latach do pół miliona rocznie. Wasze Królewskie Moście, Szanowni Państwo! Lope de Vega powiedział, że „postęp to znaczy lepsze, a nie tylko nowe”. Nasze, podjęte u progu lat 90., reformy podporządkowaliśmy dwóm celom o znaczeniu zasadniczym. Pierwszym z nich było przystąpienie Polski do NATO. Drugim – przynależność do Unii Europejskiej. Starania te realizujemy z sukcesem. Przed czterema laty nasz kraj został członkiem Sojuszu Atlantyckiego, pierwszego maja przyszłego roku zaś znajdziemy się w organizacji obejmującej wielką europejską rodzinę narodów. Nasze przygotowywania do uczestnictwa w obu strukturach, perspektywa sojuszniczej współpracy w NATO i partnerstwa w Unii, w istotny sposób przyczyniły się również do rozwoju stosunków polsko-hiszpańskich. Do wzajemnego odkrywania wspólnoty wartości i interesów. To właśnie obustronne przekonanie o zasadniczej zbieżności wielu naszych stanowisk, a także obopólne przeświadczenie o korzyściach płynących ze ściślejszego współdziałania, legło u podstaw Wspólnej Deklaracji, podpisanej przez rządy obu krajów w 1998 roku. Nadała ona naszym bilateralnym stosunkom specjalny i uprzywilejowany charakter. Uruchomiła, bardzo pożyteczny dla obu stron, mechanizm dorocznych spotkań i konsultacji na najwyższym szczeblu rządowym. W efekcie realizowania Deklaracji podpisano wiele ważnych umów dwustronnych, powołano do życia Polsko-Hiszpańską Izbę Gospodarczą w Warszawie i Hiszpańsko-Polskie Towarzystwo Gospodarcze w Madrycie, doszło także do ożywienia współpracy regionalnej. Wasze Królewskie Moście, Panie i Panowie! Wkroczyliśmy w XXI wiek jako bliscy przyjaciele. Nasze więzi są coraz silniejsze, nasze kontakty wciąż wzbogacamy o nowe treści. Co istotne – mamy wizję ich dalszego rozwoju i współdziałania wobec przyszłych wyzwań i przewidywanych zagrożeń. Gdy po 11 września 2001 roku przez świat przetaczała się fala przerażenia, niepokoju i troski o bezpieczną przyszłość, Polska i Hiszpania zdecydowanie opowiedziały się przeciwko terroryzmowi, stając w obronie wolności, demokracji i praw człowieka. Potwierdziliśmy swoją lojalność wobec sojuszników z NATO, podkreślając zarazem wagę i znaczenie budowania silnych więzi transatlantyckich. To właśnie uwrażliwienie naszych krajów na problemy bezpieczeństwa i pokojowego rozwoju współczesnego świata – oraz gotowość udziału w ich rozwiązywaniu – doprowadziły Polskę i Hiszpanię do wzięcia na siebie współodpowiedzialności za stabilizację w Iraku. Jestem głęboko przekonany, że wspólnota przekonań Polski i Hiszpanii, która na przestrzeni ostatnich lat uwidoczniła się w wielu zasadniczych sprawach, stanowi gwarancję naszego ścisłego współdziałania w Unii Europejskiej, a także dynamicznego rozwoju współpracy dwustronnej. Wasze Królewskie Moście, Szanowni Państwo! W ciągu minionych 14 lat pomyślnie przebyliśmy drogę zbliżenia Hiszpanów i Polaków. Dziś stajemy przed odpowiedzialnym zadaniem wspólnego budowania zjednoczonej Europy i nowego ładu międzynarodowego – z myślą o bezpiecznej przyszłości dla nas, dla naszych dzieci i wnuków, o pokoju, którego tak wymownym symbolem jest Picassowski gołąbek niosący oliwną gałązkę. Głęboko wierzę w powodzenie tych wysiłków, jak najlepiej służących dobru naszych narodów i międzynarodowej społeczności. W tej intencji wznoszę toast: za zdrowie Waszych Królewskich Mości; za przyjaźń polsko-hiszpańską; za pomyślną przyszłość Hiszpanów i Polaków w zjednoczonej Europie