03 czerwca 2003
3 czerwca 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wydal w Pałacu Prezydenckim oficjalny obiad na cześć skladajacej wizytę w Polsce Prezydent Irlandii z Malżonkiem.
Podczas obiadu Prezydenci Polski i Irlandii wygłosili toasty. Prezydent RP powiedział:
Jest nam bardzo miło podejmować Panią Prezydent w Warszawie. Ta wizyta to bardzo znaczące - i kolejne już - świadectwo bliskich związków łączących Polskę i Irlandię. Proszę przyjąć, Pani Prezydent, słowa serdecznego powitania i przyjaźni. Z serdecznością witamy Pana Martina McAleese i wszystkich naszych irlandzkich gości.
Nasze spotkanie odbywa się w chwili szczególnie ważnej dla Polski, jak i dla całej jednoczącej się Europy. Półtora miesiąca temu, w Atenach, 15 krajów Unii Europejskiej i 10 krajów kandydujących podpisało Traktat Akcesyjny. Konsekwentna praca wszystkich uczestników procesu integracyjnego - i tych, którzy do wspólnoty przystępują; i tych, którzy nas tam witają - przynosi dzisiaj wspaniałe owoce. Europa jednoczy się, następuje kres jałtańskich podziałów. To wielki, historyczny tryumf Europy!
Z podziwem i wdzięcznością myślimy w Polsce o zasługach Irlandii i osobiście Pani Prezydent dla procesu rozszerzenia Unii Europejskiej. Również to, że stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego piastuje - w sposób niezwykle udany - właśnie Irlandczyk Pat Cox, jest znakomitym przykładem zaangażowania Waszego kraju w dzieło europejskiej wspólnoty.
Zawsze odczuwaliśmy życzliwość, z jaką władze i społeczeństwo Zielonej Wyspy odnosiły się do polskich aspiracji. Irlandzcy eksperci wspierali nas fachową pomocą i służyli radą w kwestiach europejskich. Wielką wagę miała decyzja społeczeństwa irlandzkiego, które mówiąc w referendum "TAK" dla ratyfikacji Traktatu Nicejskiego, faktycznie opowiedziało się za rozszerzeniem UE. Wiemy, że w debatę poprzedzającą to referendum wiele wysiłku i serca włożyły irlandzkie władze, instytucje pozarządowe, elity intelektualne. Za to wszystko serdecznie Irlandczykom dziękujemy!
Do podjęcia historycznej decyzji przystępuje teraz społeczeństwo polskie. Już za cztery dni odbędzie się w naszym kraju referendum akcesyjne. Rozstrzygamy o naszej przyszłości na długie lata, na wiele pokoleń - dlatego podpis złożony w Atenach przez przedstawicieli polskiego państwa musi być przypieczętowany wolą całego narodu. Jestem przekonany, że Polacy powiedzą "TAK" dla integracji.
Mimo odległości geograficznej, nasze kraje łączy szczególna bliskość. Mamy ze sobą wiele wspólnego: w podobieństwie losów historycznych, w zbliżonej mentalności, w duchowym przeżywaniu świata. Czasem nawet mówi się na Zachodzie o Polakach, że jesteśmy "Irlandczykami Europy Środkowo-Wschodniej". Myślę, że szczególną cechą naszych narodów jest to, iż umiemy łączyć romantyzm uczuć patriotycznych z pragmatycznym urzeczywistnianiem racji stanu, a wierność tradycji - z wysiłkiem modernizacyjnym.
Polski i Irlandii nie można zrozumieć, jeśli nie wniknie się głęboko w naszą historię. Jest w nią wpisane umiłowanie wolności, uparta walka z obcą dominacją. Od wieków łączy nas sympatia, poczucie wspólnej sprawy. Irlandzcy przywódcy narodowi wspierali ideowo polskie zrywy powstańcze, jak na przykład Daniel O`Connell powstanie listopadowe w 1830 roku. Z kolei polscy bohaterowie walki o niepodległość, jak Tadeusz Kościuszko, stanowili inspirację dla Teobalda Wolfe Tone`a, ojca irlandzkiego republikanizmu. Wybitni polscy i irlandzcy twórcy, począwszy od Adama Mickiewicza i Thomasa Moore, a skończywszy na Stanisławie Wyspiańskim i Patricku Pearse, byli dla naszych narodów przewodnikami na drogach ku wolności.
Irlandia jest dla Polski symbolem sukcesu. Widzimy, że jego źródłem jest połączenie mądrej polityki władz z właściwym wykorzystaniem członkostwa w Unii Europejskiej. Dzięki temu kraj, który niegdyś borykał się z problemami ekonomicznymi, obecnie znajduje się w gronie najszybciej rozwijających się państw świata. Polska pragnie korzystać z irlandzkich doświadczeń. Cieszy nas wysoki poziom współpracy politycznej, gospodarczej i kulturalnej. Chcemy jednak, aby stosunki polsko-irlandzkie rozwijały się jeszcze dynamiczniej niż dotychczas i obejmowały coraz więcej obszarów. Pragniemy to współdziałanie umacniać w interesie obu państw i jednoczącej się Europy.
Bliższemu poznawaniu się naszych społeczeństw sprzyjają m.in. podróże turystyczne i biznesowe. Młodzi Polacy postrzegają Irlandię jako kraj o oryginalnej kulturze, jednej z najbardziej fascynujących w europejskim kręgu. Wiele polskich i irlandzkich miast i regionów rozwinęło z powodzeniem partnerskie kontakty. Liczymy na to, że wspólne członkostwo w Unii Europejskiej otworzy nowe przestrzenie dla tej współpracy.
Raz jeszcze wyrażając wielkie zadowolenie i radość z wizyty Pani Prezydent w Polsce, pragnę wznieść toast za szczęście i zdrowie Pani Prezydent i Jej Małżonka, za pomyślność Irlandii i Irlandczyków, za partnerstwo naszych krajów i naszych narodów w europejskiej wspólnocie!
Prezydent Irlandii wyglosiła następujący toast:
Bardzo się cieszę, że jestem w Polsce.
Pragnę Panu podziękować, Panie Prezydencie, za zaproszenie mnie do złożenia wizyty w Polsce. Dzięki temu spełnia się to, co od dawna było moim i mojego męża Martina marzeniem: zobaczyć na własne oczy kraj, którego walka i odwaga stanowiły źródło inspiracji w naszym życiu i w naszych czasach. Jesteśmy bardzo wdzięczni za serdeczne powitanie, zgotowane nam i całej naszej delegacji.
Przybywamy tutaj w ciekawym momencie, kiedy Polacy mają podjąć decyzję w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej. Mówi się, że jest to najważniejsza decyzja, jaką przyszło Waszemu krajowi podejmować od czasu rozmów Okrągłego Stołu w 1989 roku i przemiany z państwa jednopartyjnego w wielopartyjną demokrację. Jest to niewątpliwie niezwykle pracowity okres dla Polskiego Rządu, przedstawicieli organizacji obywatelskich i dla Pana, Panie Prezydencie. Nie do mnie należy udzielanie rad Polakom w sprawie najwłaściwszej decyzji, mogę jedynie zapewnić Państwa, że w maju przyszłego roku, w Dublinie, naród irlandzki z radością powita Polskę w unijnej rodzinie. Czujemy się zaszczyceni tym, że do tego historycznego rozszerzenia Unii Europejskiej dojdzie w pierwszej połowie roku 2004, w okresie, kiedy funkcję przewodniczącego Unii będzie pełnić Irlandia.
Irlandia jest członkiem Unii Europejskiej od trzydziestu lat. Z radością dzielimy się naszymi doświadczeniami z Polską i mogę zapewnić, że nasze władze nadal w miarę naszych możliwości będą Wam pomagać i współpracować z Wami, kierując się wspólnym interesem i wieloletnią przyjaźnią.
Dokładnie 85 lat temu, w 1918 roku, zwycięska koalicja w pierwszej wojnie światowej uznała niepodległość Polski. W tym samym roku wybrani przez naród irlandzki przedstawiciele stanowczo odrzucili dalszą obcą dominację i opowiedzieli się za niezależnością państwową. Ale niezależność to jeszcze nie wszystko. Jak powiedział Wasz poeta Cyprian Kamil Norwid, "Naród składa się nie tylko z tego, co wyróżnia go od innych, lecz i z tego, co go z innymi łączy". Nasze dzieje nie są takie same, chociaż podobne, i to na tyle, że intuicyjnie rozumiemy się nawzajem i współodczuwamy. Dzieliliśmy ten sam los długotrwałej dominacji przez silniejsze państwa. Mimo znacznych trudności, obydwu narodom udało się zachować poczucie własnej tożsamości narodowej. Można śmiało powiedzieć, że zarówno dla Irlandii, jak i dla Polski, odzyskanie niepodległości stanowiło wielki epos narodowy. W tym eposie, a także w walce o zachowanie tożsamości narodowej, ważną rolę zawsze odgrywała poezja i muzyka, nic więc dziwnego, że i my, i Wy głęboko ukochaliśmy literaturę, muzykę, pieśni.
Pomimo odległości i różnych języków, Polacy i Irlandczycy uczą się od siebie nawzajem narodowego idealizmu. W początkach XIX wieku polscy poeci, Adam Mickiewicz, wielki pionier jedności europejskiej, i Julisz Słowacki, podziwiali narodowego barda Irlandii Thomasa Moore`a, w którego melancholijnych strofach opłakujących utraconą wolność znajdowali odbicie sytuacji własnego narodu. Zakończone klęską polskie powstania w XIX wieku wywołały falę pro-polskich wierszy w ukazujących się w Irlandii gazetach. Ich autorzy identyfikowali się z cierpieniami narodu polskiego, szukając w nich analogii do wydarzeń w Irlandii. Ukoronowanie tego procesu wiązania losu Irlandii z losem Polski przyszło w 1920 roku, w kulminacyjnym okresie walk o irlandzką niepodległość. Wówczas to, w czymś, co niewątpliwie było w zamyśle symbolicznym gestem, wielka Mickiewiczowska pochwała wolności, zatytułowana Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego, została przetłumaczona na język irlandzki i opublikowana w Dublinie.
Z powodu trudnej sytuacji gospodarczej w kraju zarówno Irlandia jak i Polska przeżywały fale emigracji do Ameryki Północnej i innych części świata. Chociaż w ciągu stuleci z pewnością podróżnicy irlandzcy odwiedzali Polskę, a polscy Irlandię, podejrzewam, że dopiero w wielkich metropoliach Stanów Zjednoczonych oba narody prawdziwie się poznawały. Ci, którzy pozostali w krajach ojczystych, cieszyli się z sukcesów swoich rodaków na obczyźnie i z ich wkładu w rozwój przybranych ojczyzn. Wiem, że Polska przywiązuje dużą wagę do podtrzymywania kontaktów z Polakami mieszkającymi poza jej granicami. My również cenimy sobie związki z irlandzkimi rodzinami na całym świecie. W miarę jak nasi emigranci i ich potomkowie dorabiali się majątku w warunkach wolności, w miarę jak w przyjaznym środowisku rozwijali swoje talenty, zaczęliśmy rozumieć, co można osiągnąć w ojczyźnie dzięki połączeniu wolności, dobrych perspektyw i determinacji. W przypadku Irlandii panowało powszechne przekonanie, że niezależność polityczna nie będzie całkowita bez niezależności ekonomicznej. W ten sposób z kolei uświadamialiśmy sobie, że zapewnimi narodowi dobrobyt działając jako suwerenne państwo w ramach kolegialnych struktur Unii Europejskiej.
Panie Prezydencie, od czasu Pańskiej wizyty w Irlandii prawie sześć lat temu nasze dwustronne stosunki rozwijają się niezwykle dynamicznie. Wymiana kontaktów na szczeblu politycznym i oficjalnym stanowi odbicie stale rosnącego wzajemnego oddziaływania w kwestiach związanych z Unią Europejską, podczas konsultacji w sprawach będących obiektem naszej wspólnej troski i wspólnego zainteresowania. Nadal kwitną kontakty handlowe i gospodarcze. Z przyjemnością odnotowuję, że w tym tygodniu Polskę odwiedza duża delegacja reprezentująca świat biznesu. Celem wizyty jest intensyfikacja istniejących już kontaktów oraz nawiązanie nowych. My, Irlandczycy, przywiązujemy dużą wagę do osobistych kontaktów w interesach, tak zresztą jak i w innych dziedzinach. Jestem pewna, że nawiązane w tym tygodniu kontakty zaowocują w najbliższych miesiącach i latach, i to nie tylko w sensie czysto ekonomicznym, ale również poprzez nowe przyjaźnie, wzajemny szacunek i partnerstwo pomiędzy naszymi krajami i narodami. Irlandia kocha Polskę i czeka na dzień, kiedy polski geniusz i potencjał ujawnią się jak najpełniej, podobnie jak my kiedyś marzyliśmy o dniu, kiedy do Irlandii uśmiechnie się los. Należymy do pokolenia uprzywilejowanego przez los, ponieważ widzimy przed sobą przyszłość, o jakiej nasi przodkowie mogli tylko marzyć, na jaką mieli nadzieję, jakiej kiedyś z rozpaczą oczekiwali, i w jaką nieustannie wierzyli. Jesteśmy dziś spadkobiercami ich dzieła.
Szanowni Państwo, pragnę teraz wznieść toast za zdrowie i pomyślność Pana Prezydenta i Pani Prezydentowej, za pokój i pomyślność narodu polskiego, za dalszą przyjaźń i partnerstwo narodu irlandzkiego i polskiego
Sto lat, lub jak mówi się w Irlandii: Gura fada buan thu.