Menu rozwijane

03 kwietnia 2003
3 kwietnia 2003 roku, pierwszego dnia wizyty Prezydenta Republiki Czeskiej z Małżonką w Rzeczypospolitej Polskiej, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wydał oficjalny obiad na cześć gości. Podczas obiadu Prezydenci wygłosili toasty. Prezydent RP powiedział: Jest nam bardzo miło podejmować w Polsce Prezydenta Republiki Czeskiej wraz z Małżonką i wszystkich naszych czeskich gości. Proszę przyjąć raz jeszcze, Panie Prezydencie, gratulacje z okazji niedawnego wyboru na najwyższy urząd w państwie. Doceniamy, że jedną ze swoich pierwszych prezydenckich wizyt zagranicznych składa Pan właśnie w Polsce. Potwierdza to szczególnie bliskie więzi łączące nasze kraje i trwałość polsko - czeskiego partnerstwa. Serdecznie witamy w Warszawie, Panie Prezydencie! W polskiej polityce zagranicznej Republika Czeska zajmuje bardzo ważne miejsce.Jestem przekonany, że przyjaźń, życzliwe sąsiedztwo i bliska współpraca naszych krajów - które przyniosły nam tak wiele dobrych owoców - mają także istotne znaczenie dla pomyślności całego naszego regionu. Jesteśmy sojusznikami i partnerami również w wymiarze atlantyckim i europejskim. W znaczącym stopniu to właśnie Polacy i Czesi położyli w 1989 roku fundamenty pod dzisiejszą nową Europę - bez murów i podziałów; cieszącą się sukcesami wolności, demokracji, rządów prawa i gospodarki opartej na regułach wolnego rynku. Konsekwentnie idziemy dalej tą drogą. Dobrze się rozumiemy i współdziałamy. Nasze kraje razem wstąpiły do NATO, co rozszerzyło strefę stabilności i bezpieczeństwa w Europie. Cieszymy się, że na NATOwskim szczycie w Pradze zostało zaproszonych do Sojuszu kolejnych siedem państw z naszego regionu. Kwestie bezpieczeństwa powróciły dziś na arenę międzynarodową w takim nasileniu, jakiego jeszcze nie doświadczyliśmy od zakończenia "zimnej wojny". Polskę i Czechy łączy przekonanie, że w obliczu wielkiego zagrożenia współczesnego świata, jakim jest międzynarodowy terroryzm i reżimy gotowe z nim współpracować - należy działać zgodnie z prawem, ale - po wyczerpaniu środków pokojowych - stanowczo, z zastosowaniem odpowiednich środków. Mamy nadzieję, że akcja zbrojna sił koalicyjnych w Iraku zakończy się możliwie szybkim sukcesem i przyniesie w efekcie więcej stabilności i bezpieczeństwa zarówno regionowi Bliskiego Wschodu, jak i całemu światu. Na tle globalnych niepokojów, procesy zachodzące w jednoczącej się Europie napawają głębokim optymizmem. Już tylko kilkanaście dni dzieli nas od podpisania traktatu akcesyjnego z Unią Europejską. Po zakończeniu procesu ratyfikacyjnego i pomyślnym przeprowadzeniu referendów akcesyjnych, 1 maja 2004 roku znajdziemy się wśród członków europejskiej wspólnoty. Wierzymy, że partnerstwo i solidarność to czynniki, które będą nieodmiennie nadawać ton w poszerzonej UE. W jednoczącej się Europie coraz bardziej wzrasta znaczenie naszego regionu - położonego centralnie, odgrywającego istotną rolę w dialogu, współpracy i komunikacji między zachodnią i wschodnią częścią kontynentu. Warto, abyśmy dla dobra naszych krajów i dla dobra Europy w pełni wykorzystali i rozwinęli dorobek naszego współdziałania w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Jest ona oceniana jako znakomity wzór współpracy regionalnej. Przenieśmy ją z pietyzmem również i przez próg Unii Europejskiej. Polska pragnie dołożyć wszelkich starań, aby współpraca w Grupie Wyszehradzkiej została jeszcze bardziej pogłębiona i usprawniona; aby nasz wspólny, mocny głos miał swoją wagę w zjednoczonej Europie. Wiele tu zależy od polsko - czeskiego współdziałania. Wierzę również w dobre efekty, jakie może przynieść współpraca państw z obszaru między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym - w ramach Inicjatywy Ryskiej. Dwa tygodnie temu odbyły się w Warszawie konsultacje przedstawicieli 17 krajów biorących udział w Inicjatywie. Przechodzimy od słów do czynów; powstały projekty konkretnych działań. Jestem przekonany, że na tej współpracy zyska cały nasz region, umocniony w swej tożsamości i solidarności - a jednocześnie wesprze ona procesy integracji europejskiej i zapobiegnie pojawieniu się niebezpiecznej alienacji politycznej państw, które pozostaną poza strukturami UE i NATO. Spojrzenie na historię i współczesność naszych dwóch krajów, a także na wyzwania stojące przed regionem i Europą, uświadamiają nam, jak wielką wartością jest to wszystko, co udało nam się wspólnie zbudować w stosunkach polsko - czeskich w ciągu ostatnich lat. Od ponad tysiąclecia wzajemnie przeplatają się nasze losy, ale dopiero współcześnie potrafiliśmy nadać tak spektakularny wymiar naszemu sąsiedztwu, dialogowi i współpracy. Pragnę wyrazić nadzieję, że nasze partnerstwo w sferze polityki, wspólnego bezpieczeństwa, gospodarki, kultury, badań naukowych, umacniania społeczeństwa obywatelskiego - będzie się ciągle intensywnie rozwijało i dalekie jest od wyczerpania tego, co możemy sobie nawzajem ofiarować. Jestem przekonany, że w tym wspólnym dziele Polska może liczyć na Pana, Panie Prezydencie. Bardzo wysoka i ugruntowana pozycja, jaką zajmuje Pan od lat w czeskiej polityce; Pańskie doświadczenie zdobyte na stanowiskach premiera rządu i przewodniczącego Izby Poselskiej - dają świadectwo, że znakomicie ogarnia Pan współczesne szanse i wyzwania. Podejmując dziś Pana jako Prezydenta Republiki Czeskiej, witamy w Panu wypróbowanego partnera i sprzymierzeńca. Z głębokim przekonaniem, że ta wizyta i nasze rozmowy przynoszą dalsze rozwinięcie serdecznych związków między naszymi krajami i ich obywatelami, wznoszę toast za zdrowie Pana Prezydenta Republiki Czeskiej, Pani Livii Klausovej i wszystkich tu obecnych naszych czeskich gości, za pomyślność Republiki Czeskiej i wszystkich jej mieszkańców, za polsko - czeskie partnerstwo, bliskość i przyjaźń w jednoczącej się Europie! Prezydent Republiki Czeskiej powiedział: Ogromnie cieszy mnie fakt, że mogę odwiedzić Wasz kraj w tak krótkim czasie po objęciu urzędu prezydenta Republiki Czeskiej. Swoją wizytą pragnę wpisać się w tradycję przyjaźni i bliskich więzów między naszymi krajami i narodami, a jednocześnie podkreślić to, że interesy i priorytety naszych krajów są w dzisiejszej niełatwej sytuacji międzynarodowej bardzo do siebie zbliżone. Łączy nas przeszłość i teraźniejszość. Łączy nas bliskość języków. Łączy nas historia wypełniona stuleciami walk za suwerenność narodową, rozumianą w obu krajach jako wolność narodu i każdej przynależącej do niego jednostki. Wielokrotnie byliśmy w niej dla siebie wzajemnie oparciem. Wielokrotnie staliśmy razem w walce przeciwko obcemu zagrożeniu, czy to przeciwko niemieckim Krzyżakom, czy tureckim najazdom na Europę. Wiele razy inspirowaliśmy siebie nawzajem. Również my wspominamy misję świętego Wojciecha, która przyniosła do Polski wiarę chrześcijańską i która do dnia dzisiejszego stanowi trwałą część Waszej tożsamości narodowej. Ma to znaczenie obustronne. W czeskich ziemiach czas Jagiellonów był okresem szczytowego rozkwitu kultury gotyckiej i to właśnie w jednym z najpiękniejszych osiągnięć tego okresu, w Sali Władysławowskiej Zamku Praskiego, miesiąc temu złożyłem swoją przysięgę prezydencką. Obydwa nasze narody doświadczyły utraty suwerenności i ucisku narodowościowego. Zawsze docenialiśmy fakt, że w Polsce znaleźli schronienie czescy wygnańcy, uciekający przed prześladowaniem religijnym, tacy jak przede wszystkim Jan Ámos Komenský. Bohaterskie polskie powstania przeciwko carskiemu panowaniu, nazwiska Kościuszko i Bem, podobnie jak wiersze Mickiewicza, były inspiracją dla czeskich patriotów i działaczy odrodzenia. Pod wieloma względami nasze losy były podobne również w dwudziestym wieku. Entuzjazm z powodu wolności po dwudziestu latach odzyskanej suwerenności zastąpiła tragedia okupacji nazistowskiej, która zagroziła samemu istnieniu naszych narodów. Wyzwolenie w roku 1945 nie przyniosło niestety naszym krajom wolności i demokracji. Przeciwnie, otworzyło drogę do zwycięstwa nowemu totalitaryzmowi, który na następnych czterdzieści lat odgrodził nas od wolnego świata. Upadek komunizmu obudził nadzieję w obu naszych krajach. Wiemy, że to właśnie polskie siły opozycyjne w znacznym stopniu przyczyniły się do tego upadku. Dzisiaj, po niemal czternastu latach, możemy powiedzieć, że oba nasze kraje przeszły niełatwy okres transformacji, że oba kraje stały się respektowaną częścią wspólnoty międzynarodowej, w tym zwłaszcza członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego, i że oba kraje znajdują się teraz u progu członkostwa w Unii Europejskiej. Obecny czas nadaje czesko-polskiemu partnerstwu nowy wymiar. Mamy podobne interesy, poszukujemy odpowiedzi na te same pytania i na arenie międzynarodowej stawiamy czoła tym samym ryzykom. Zabiegamy o to, żeby głos przyszłych nowych członków Unii Europejskiej miał dostateczną wagę. Jesteśmy zainteresowani również tym, żeby w łączącej się Europie interesy naszych obywateli były wystarczająco chronione. Musimy dbać też o to, żeby z takim trudem wywalczona tożsamość narodowa nie została zagrożona przez proces integracji europejskiej. Moje rozmowy z panem prezydentem Kwaśniewskim i jego delegacją potwierdziły zbieżność oceny aktualnej sytuacji międzynarodowej i wariantu jej rozwiązania, choć oba nasze kraje reprezentują nieco odmienne stanowisko w odniesieniu do wojny irackiej. Bardzo się cieszę, że oprócz obiecująco rozwijających się stosunków politycznych na najwyższym szczeblu szeroko rozwijają się nie tylko stosunki ekonomiczne, ale również kontakty między naszymi regionami, miastami i przede wszystkim obywatelami. Moim życzeniem jest, żeby nowym impulsem dla naszych stosunków było też nasze członkostwo w Unii Europejskiej. Życzyłbym sobie, aby z podobną przyjaźnią i gościnnością, z jaką powitano mnie dzisiaj w Warszawie i za którą pragnę Panu Prezydentowi Kwaśniewskiemu i Wam wszystkim jak najserdeczniej podziękować, obywatele obu naszych krajów spotykali się jak najczęściej. Panie Prezydencie, pozwoli Pan, że wzniosę toast za powodzenie Rzeczpospolitej Polskiej, za przyjaźń naszych narodów i za szczęście Pańskie, Panie Prezydencie, i Pańskich bliskich.