10 maja 2003
10 maja 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski przebywał z kilkugodzinną wizytą w Kalmarze w południowo-wschodniej Szwecji.
Swoją wizytę prezydent Aleksander Kwaśniewski rozpoczął od rozmowy „w cztery oczy” z królem Karolem XVI Gustawem.
Następnie Prezydent RP i król Szwecji Karol XVI Gustaw uczestniczyli w otwarciu wystawy zatytułowanej „Trzy Korony i Orzeł Polski”.
Otwierając wystawę prezydent Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że oddaje ona obraz wielowiekowych związków polsko-szewdzkich. Wystawa „Trzy korony i Orzeł Polski” prezentuje stosunki polsko-szwedzkie w okresie od 16-ego do 17-ego wieku, między innymi związki dynastyczne Jagiellonów i Wazów oraz wojny polsko-szewdzkie. Jest ona odtworzeniem ekspozycji, która była prezentowana rok temu na Zamku Królewskim w Warszawie.
Treść przemówienia Prezydenta RP, wygłoszonego w czasie uroczystego otwarcia wystawy:
Wasza Królewska Mość! Panie! Panowie!
Wyzwaniem współczesnego świata jest potrzeba dialogu, służąca zbliżeniu ludzi i narodów. Idea ta jest w moim kraju wysoko ceniona i doskonale rozumiana. Nasze dzisiejsze spotkanie tu, w Kalmarze, nad brzegiem wspólnego dla Szwedów i Polaków morza, wywołane chęcią spojrzenia w głąb wspólnych dziejów – wyrasta z tego właśnie ducha.
Z satysfakcją chciałbym podkreślić, że w rejestrze obopólnych starań o zbliżenie naszych krajów – współczesna Polska i Szwecja odnotowują niejeden sukces. Nasze stosunki polityczne są najlepsze od wieków. Łączy nas wspólna troska o bezpieczeństwo świata. Praktyczne wsparcie procesu reform, jakiego Szwecja udzieliła Polsce, i okazana przychylność dla naszych starań o członkostwo w Unii Europejskiej – to kolejne dowody bliskości i wzajemnego zaufania. Pomyślnie układa się wzajemna współpraca w regionie Bałtyku i na gruncie wielu organizacji międzynarodowych. Z rosnącą intensywnością rozwijamy kontakty gospodarcze i handlowe. Polska wysoko ceni inwestycje szwedzkich przedsiębiorców w naszym kraju oraz partnerskie kontakty władz samorządowych
Wasza Królewska Mość! Panie i Panowie!
Polakom Szwecja wydaje się sąsiadem bliskim i znajomym. Mamy świadomość dawnych historycznych więzów, czego pamiątką jest choćby stojący w honorowym miejscu w Warszawie pomnik polskiego króla Zygmunta III Wazy. Dziś lubimy odwiedzać Wasz kraj, odległy zaledwie o kilka godzin żeglugi promem. Ciekawią nas jego mieszkańcy, którzy stworzyli potężną gospodarkę i wyjątkowy system organizacji społecznej. Którzy potrafili dać światu dynamit, Volvo, Bergmana, ABBE i nagrodę Nobla.
Czujemy niemałą satysfakcję, że Polska i Polacy to słowa, które w Szwecji brzmią znajomo i przyjaźnie. Ogromna w tym zasługa obopólnych inicjatyw społecznych i kulturalnych. Bliskie już, wspólne członkostwo naszych krajów w Unii Europejskiej zapewne ten stan umocni i utrwali. Stworzy ono niejedną okazję, by w świadomości obu społeczeństw ugruntować wzajemny wizerunek.
Polaków, niewątpliwie cieszy taka perspektywa. Uznaliśmy jednak, że może warto, dla przyjaciół, przyspieszyć nieco bieg wypadków. Mamy nawet w Polsce jakby specjalnie na taką okoliczność wymyślone porzekadło: „dwa razy daje, kto szybko daje”, które wyraźnie zachęca do takiego działania. Zanim więc Unia zbrata nas ostatecznie – pozwólcie proszę, że własnymi słowami opowiemy Wam o sobie.
Bogaty program prezentacji Polski i Polaków w Szwecji, przewidziany na 2003 rok, zyskał w naszym kraju rangę rządowego przedsięwzięcia promocyjnego i oficjalne miano „Roku Polskiego w Szwecji”. Znaczące miejsce w tym programie - zgodne z ranga, jaką tym dziedzinom we własnym życiu społecznym przypisują Polacy - zyskała promocja polskiej kultury i tradycji. Nasz dorobek kulturalny i nasza przeszłość zawsze były dla nas przedmiotem dumy i do dziś pozostają bogatym źródłem inspiracji. Myślimy przy tym, że ich poznanie – w perspektywie integracji – może przynieść wymierne korzyści, pozwalając naszym sąsiadom i partnerom na zrozumienie niejednej tajemnicy natury i charakteru Polaków...
Tu, do Kalmaru, przywieźliśmy – jak sądzę – produkt szczególnie sympatyczny oraz na pewno interesujący w odbiorze. Wystawa, którą za chwilę otworzymy, dotyczy związków Polski i Szwecji. Nosi nazwę „Trzy Korony i Polski Orzeł” i obrazuje dzieje polsko-szwedzkiego sąsiedztwa nad Bałtykiem od XVI po XVIII wiek. Punktem wyjścia była potężna, ponadwiekowa wspólnota dynastyczna, która symbolicznie uwidoczniona jest w tytule wystawy. Wówczas to na tronie Rzeczypospolitej zasiadali kolejno trzej Wazowie. Wspólnota ta związała mocno losy naszych państw i narodów, a jej oddziaływanie na życie społeczne, polityczne i kulturalne Polaków i Szwedów przetrwało czas panowania władców, którzy ją stworzyli.
Wystawa jest dobrze znana w Polsce, gdzie jej pierwsza, niemal identyczna edycja, wykreowana przez Zamek Królewski w Warszawie, okazała się wielkim sukcesem. Wystawa jest też doskonale znana Jego Królewskiej Mości Karolowi XVI Gustawowi, który zechciał patronować jej wraz ze mną, i Jego Małżonce, Królowej Sylwii. Król i Królowa Szwecji uczynili nam wielki zaszczyt, otwierając przed rokiem tę wystawę w Warszawie. Jest mi wiadome, że zgromadzone najwyższej rangi dzieła, pochodzące ze zbiorów muzealnych Polski i Szwecji, przypominające ówczesną epokę, ludzi i wydarzenia, wywołały szczere zainteresowanie królewskiej pary.
Polska publiczność przyjęła ekspozycję entuzjastycznie; czasy, bowiem, i sprawy, które wystawa „Orzeł i Trzy Korony” obrazowała, przez szkołę, literaturę i sztukę mocno zostały utrwalone w świadomości Polaków. Prezentowane dzieła, choć przedstawiały świat miniony, mocno przemówiły do wyobraźni Polaków i wyraźnie pobudziły zainteresowanie współczesną Szwecją. Pojawiły się więc artykuły w gazetach poświęcone wystawie i historycznym odniesieniom oraz różnorakie imprezy szerzące wiedzę o dzisiejszej Szwecji. Były wywiady i spotkania ze Szwedami mieszkającymi w Polsce. Do repertuaru kin wprowadzono szwedzkie filmy. Były także promocyjne spotkania z kuchnią szwedzką i szwedzkim stołem, utrwalające na przykład polsko-szwedzkie „braterstwo w śledziu”. Zwiększonym zainteresowaniem cieszyły się sklepy IKEA.
Zachęceni takim obrotem spraw – z nadzieją na zbliżony efekt – postanowiliśmy to, co tak zajmowało Polaków, zaprezentować także naszym sąsiadom Szwedom.
To, co za chwilę zobaczymy, to niemal dokładne odtworzenie edycji warszawskiej. Mamy nadzieję, że i szwedzka publiczność przyjmie ją z równym zainteresowaniem. Być może odkryje wiele nieznanych, ciekawych dowodów dawnej polsko-szwedzkiej wspólnoty i dowie się nowych rzeczy o swoich południowych sąsiadach. Pogłębieniu wiedzy o Polsce i Polakach i ożywieniu naszych kontaktów służyć będą również imprezy integracyjne, które Instytut Polski w Sztokholmie, w ramach planowanego nad Cieśniną Kalmarską „Tygodnia Polskiego”, przygotowuje na tegoroczne lato.
Sąsiedztwo Polaków i Szwedów jest z pewnością atrakcyjną kartą, którą nawet od czasów dawniejszych niż tu wyobrażone wspólnie zapisują nasze narody. Poznanie dawnych dziejów służy sprawom teraźniejszym, a wspólna historia, choć czasem złożona i trudna, nie musi oddalać. Przykład polsko-szwedzkich stosunków, dziś przyjaznych i wciąż zacieśniających się, dowodzi, że przeszłość po prostu może łączyć. Odczuwam ogromną satysfakcję z faktu, że z biegiem dziejów, w toku wzajemnych relacji, Polacy i Szwedzi dopracowali się tej właśnie idei dobrego, wspólnego sąsiedztwa.
Życzę wystawie „Trzy Korony i Polski Orzeł”, tak mile pamiętanej w Polsce, wielkiego powodzenia u naszych szwedzkich przyjaciół i partnerów, u naszych dobrych sąsiadów.