30 listopada 2004
30 listopada 2004 roku odbyła się konferencja prasowa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego dotycząca sytuacji na Ukrainie. Zwracając się do przedstawicieli mediów Prezydent RP powiedział m.in. Chciałem poinformować Państwa o naszych ocenach sytuacji na Ukrainie oraz działaniach, które są podejmowane. Po pierwsze, chcę poinformować, iż oceniamy, że zapisane w dokumencie tzw. Ukraińskiego Okrągłego Stołu ustalenia są realizowane. I chcę tu wyrazić satysfakcję bowiem od piątku do dzisiaj mamy do czynienia, z jednej strony toczącymi się, niełatwymi, ale jednak rozmowami politycznymi, z drugiej strony tym, że siła jest powściągana przez wszystkie strony konfliktu. Po trzecie, że Sąd Najwyższy pracuje dla wyjaśnienia protestów wyborczych związanych z oszustwem wyborczym, jakie miało miejsce. A co bezprecedensowe, obrady Sądu Najwyższego Ukrainy są bezpośrednio transmitowane przez media ukraińskie. To jest wydarzenie, którego bym nie nie doceniał bowiem rzeczywiście tworzy nową jakość życia publicznego i politycznego na Ukrainie. Z drugiej wszakże strony muszę powiedzieć, że jesteśmy sytuacją zaniepokojeni, ponieważ kolejne dni z wielkim trudem przynoszą postęp w znalezieniu formuł pozwalających na zakończenie kryzysu. Obserwujemy bardzo niebezpieczne oświadczenia polityczne mówiące o autonomizacji części Ukrainy, o pewnych tendencjach separatystycznych. Obserwujemy rosnące zmęczenie ludzi, co grozi niekontrolowanymi wybuchami i obserwujemy również, iż wśród politycznych elit Ukrainy, po pewnych uzgodnieniach, następują zmiany, które utrudniają realizację tych decyzji, a które zostały podjęte wcześniej. Sytuacja jest więc ciągle bardzo trudna, bardzo skomplikowana, ale stworzyliśmy pewne przesłanki dla dialogu, rozmów i jej rozwiązania. Chcę Państwu powiedzieć, że w dniu dzisiejszym przeprowadziłem konsultacje polityczne, bądź na własną prośbę, bądź na prośbę osób, które za chwilę wymienię – z Prezydentem Stanów Zjednoczonych Georgem W. Bushem, z Szefem UE, a jednocześnie premierem Holandii Janem Petrem Balkenende, Kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem, Javierem Solaną, Valdasem Adamkusem, Vaclavem Klausem, za chwilę czeka mnie rozmowa z Jacquesem Chirackiem. Ze strony ukraińskiej rozmawiałem wielokrotnie z prezydentem Kuczmą, Wiktorem Janukowyczem, Włodymyrem Łytwynem. Dialog ten cały czas trwa. Przypominam, że w Kijowie jest grupa robocza, którą nazywamy „Grupą Dobrej Woli” czy „Misji Dobrych Usług”, w składzie: Jacek Kluczkowski, Stanisław Ciosek oraz Wojciech Zajączkowski z MSZ. Jestem także w stałym kontakcie z Kanclerzem Austrii Wolfgangiem Schϋsselem. To zainteresowanie europejskie jest bardzo powszechne, tak jak wdzięczność dla Polski, że przyjęła tak aktywną pozycję gdy chodzi o szukanie dobrych rozwiązań dla Ukrainy. W wyniku tych wszystkich rozmów postanowiłem, że jutro rano grupa, która negocjowała przy Okrągłym Stole, reprezentując struktury europejskie, spotka się ponownie w Kijowie. Jutro rano zatem udaję się do Kijowa, gdzie odbędzie się najpierw nasze spotkanie – nazwijmy to „moderatorów”, czyli Javiera Solany, Valdasa Adamkusa, moje oraz przedstawicieli organizacji międzynarodowych – a później odbędziemy całą rundę rozmów z czołowymi przedstawicielami polityki, czyli Wiktorem Juszczenką, Włodymyrem Łytwynem, prezydentem Kuczmą i wszystkimi, którzy będą konieczni dla tego dialogu. Chcę również poinformować, iż jutro wraz ze mną do Kijowa udaje się w roli przewodniczącego Komitetu Ministerialnego Rady Europy Włodzimierz Cimoszewicz, minister Spraw Zagranicznych RP. Podkreślam jednak, że będzie on tam w roli przedstawiciela Rady Europy. Jaki jest nasz plan? Przede wszystkim polega on na tym aby zdecydowanie potwierdzić dwa punkty, które są od piątku znane i realizowane. Punkt pierwszy – unikamy jakikolwiek metod siłowych, wszystko odbywa się bez przemocy. Punkt drugi – prowadzimy dialog polityczny na wszystkich możliwych szczeblach, żeby znaleźć dla niego rozwiązanie. Będą również inne punkty, o których teraz nie chcę mówić, a dotyczą one także spraw ważnych, czyli wyborów, tego co po wyborach, relacji ukraińsko-rosyjskich, ukraińsko-europejskich. To wszystko mamy w pakiecie rozmów, które chcielibyśmy jutro przeprowadzić. Zależy nam na tym, aby z tego kryzysu wyjść tak szybko jak to możliwe. Liczymy, że będzie decyzja Sądu Najwyższego, jeżeli nie jutro to w ciągu najbliższych dni – powinna ona ułatwić rozwiązanie kryzysu. Dla tego mandatu, który tylko w tych dwóch punktach tutaj Państwu przedstawiam, to nie jest żadna niespodzianka, w pozostałych punktach on jest na razie dyskretny, bo wymaga rozmów z naszymi partnerami. Uzyskałem poparcie zarówno Prezydenta Stanów Zjednoczonych, jak i Kanclerza Niemiec, a także Przewodniczącego UE. Plan jest pięciopunktowy. Jutro zatem jestem w Kijowie i nie wykluczam, że ta podróż może wydłużyć się o następne pół dnia. Tego jeszcze nie przesądzam, w każdym bądź razie będziemy w gronie Javier Solana – UE, Włodzimierz Cimoszewiecz – Rada Europy, Valdas Adamkus – sąsiad, Aleksander Kwaśniewski – sąsiad. Jutro w Kijowie będziemy prowadzić debaty z nadzieją, że uda nam się pewne rzeczy skonkludować i doprowadzić do decyzji, które mogłyby pomóc rozwiązać kryzys ukraiński. Na koniec, chcę Państwu powiedzieć, że rozwiązanie problemów ukraińskich jest oczywiście wśród polityków ukraińskich, na Ukrainie – oni ponoszą zasadniczą odpowiedzialność. Nasza rola jest rolą tych, którzy mogą pomóc, wskazać możliwości, podzielić się swoimi doświadczeniami. Nasze, polskie doświadczenia są w tej mierze bardzo bogate, wiemy co znaczy zaniechać dialogu, użyć sił militarnych – przypominam tu stan wojenny – i wiemy co znaczy spóźnić się na pociąg, albo co znaczy wejść do właściwego pociągu. Mamy tu wiele doświadczeń, które dla naszych partnerów ukraińskich mogą być bardzo istotne.