Menu rozwijane

02 grudnia 2004
2 grudnia 2004 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wręczył ordery i odznaczenia zasłużonym działaczom Szkolnego Związku Sportowego. Za wybitne zasługi w pracy zawodowej i działalności społecznej odznaczeni zostali: Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – Zbigniew Cendrowski Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski – Zbigniew Naglak, Janusz Nowakowski Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski – Stanisław Dudek, Henryk Olszewski, Władysław Pańczyk, Zofia Słońska, Barbara Woynarowska Złotym Krzyżem Zasługi – Jerzy Bocheński, Janusz Pająk, Adam Szymczak Srebrnym Krzyżem Zasługi – Dariusz Abramuk, Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział: Szanowni Państwo, Odznaczeni i nie waham się powiedzieć – Przyjaciele, bo tak się składa, że na mojej drodze mieliśmy okazje spotykać się, współpracować i bardzo sobie te wspomnienia cenię, a myślę , że również ta działalność wiele pożytku przyniosła. Witam Was w Pałacu Prezydenckim, witam naczelne władze Szkolnego Związku Sportowego, witam działaczy, witam młodych ludzi, którzy z organizacją są związani, witam wszystkich Państwa. Okazja jest wyjątkowa, bowiem Szkolny Związek Sportowy istnieje 50 lat – to tym bardziej zbliża mnie do Waszej organizacji, bo 15 listopada również ten jubileusz przeżyłem i świetnie rozumiem jak możecie się czuć – czyli dobrze, bo sam tak się czuję. Gratuluję tych 50 lat, gratuluję osiągnięć! Chcę powiedzieć, że organizacja położyła wielkie i trudne do przecenienia zasługi w zachęcaniu, w inspirowaniu dzieci i młodzieży do aktywnego wypoczynku i sportowej rywalizacji. W polski kalendarz na stałe wpisały się organizowane przez Was Igrzyska Młodzieży Szkolnej, gimnazjady i licealiady, a także wiele innych imprez, które powodują, że bardziej troszczymy się o zdrowie, sprawność fizyczną i że staramy się doprowadzić do równowagi między stanem fizycznym, a rozwojem intelektualnym i duchowym. Dzięki SZS miliony młodych Polaków nawiązywały przez pięć minionych dekad pierwszy kontakt ze sportem. W barwach Związku stawiało pierwsze kroki ku wielkiej karierze wielu olimpijczyków i członków narodowych reprezentacji. Są wśród nich mistrzowie niemal wszystkich dyscyplin. Ich grono jest zbyt wielkie, aby wymienić każdego. Ale jedno nazwisko trzeba wspomnieć, bo dziś błyszczy nadzwyczajnie i ta gwiazdą jest Otylia Jędrzejczak, wybitnie uzdolniona wychowanka międzyszkolnego Klubu Sportowego „Pałac Młodzieży” w Katowicach, a na ostatnich igrzyskach w Atenach trzykrotna medalistka olimpijska i pierwsza wśród polskich medalistów, która w sportach indywidualnych zdobyła jeden złoty i dwa srebrne medale w czasie jednych igrzysk. Od kilku lat specjaliści alarmują, że młodzież stanowczo za mało dba o sprawność fizyczną, ma za mało ruchu i okazji do zabawy opartej na ćwiczeniach sportowych. Są środowiska szkolne, w których obowiązkowe zajęcia wychowania fizycznego bywają jedyną formą aktywności ruchowej. Od gry w piłkę wielu uczniów woli gry komputerowe. W ten sposób ambicje sportowe części nastolatków realizują się wirtualnie, a nie tam gdzie powinny, czyli na pływalni, stadionie czy w sali gimnastycznej. Ta nowa sytuacja, nowe możliwości jakie maja młodzi ludzie stawia przed SZS nowe wyzwania. Konieczne jest bowiem przekonanie jak największej liczby młodych ludzi do korzyści, jakie niesie ze sobą uprawianie sportu – począwszy od czystej przyjemności, aż po zachowanie dobrej kondycji. Chodzi o ciągłe szukanie takich form pracy Związku, które skłonią nastolatków do uznania zajęć ruchowych za naturalny sposób spędzania wolnego czasu. O to, by nie szukali pretekstów do „urwania się” z zajęć wychowania fizycznego, lecz je polubili. Potrzebna jest taka ogólna moda na sport! Obecność w programach szkół i w domach rodzinnych, w promocji zdrowia i wychowaniu obywatelskim. Z wielkim uznaniem odnoszę się do dotychczasowych działań, które podejmuje SZS. Mam na myśli Sejmiki Szkolnej Kultury Fizycznej, publikacje miesięcznika „Lider” i jego internetowego wydania, a także podjęte w ostatnich latach akcje „Wywiadówki z kultury fizycznej” czy też „Animator sportu dzieci i młodzieży.” Dziękuję za to wszystko, co uczyniliście i proszę o więcej! Jestem przekonany, że Wasz wysiłek jest bezcenną inwestycją. To, co czynicie z myślą o zdrowym trybie życia dzieci i młodzieży, będzie zwracało się z nawiązką – w mniejszych kosztach ochrony zdrowia, w zapobieganiu społecznym patologiom i wyższej efektywności tych ludzi, którzy potrafią prace zawodową połączyć z aktywna rekreacją, sportem – mogę to powiedzieć o towarzyszących mi ministrach, bo poza tym, że dobrzy ministrowie, dobrze pracują, to też wybitni sportowcy – Pani Szymanek – Deresz – jedna z najlepszych tenisistek – amatorek, Pan Minister Szymczycha – amator tenisista, ale zapalony narciarz, oraz Pan Minister Majkowski – talent sportowy właściwie w każdej dziedzinie, nawet trudne je wymienić. Mówię o tym żartem, ale mówię całkiem poważnie, że dla mnie w życiu sport był bardzo ważny, jest ważny i chciałbym, żeby był również ważny dla każdego obywatela, żeby wiedzieć, że to jest ta forma relaksu i forma przywrócenia równowagi wewnętrznej jaka nam wszystkich jest bardzo potrzebna. Takich przykładów, które Wy kreujecie jest bardzo wiele i za to jeszcze raz składam podziękowania. 50 - lecie Związku zbiega się z obchodami europejskiego roku edukacji przez sport. Cieszę się, że wzięliście udział w tym przedsięwzięciu, organizując zawody i festyny dla setek tysięcy dzieci i młodzieży. To znaczący wkład w realizację celów społecznych, jakie stawia przed sobą wspólnota europejska, do której od 1 maja tego roku należymy. Jest to także przykład skutecznej promocji kultury fizycznej i wymowny wyraz organizacyjnej sprawności SZS oraz społeczników, którzy wokół Was są skupieni. Chciałbym Was zachęcić, aby również w tym wymiarze europejskim współdziałać, aby korzystać z innym wzorców, że patrzeć jak niezależnie od zmieniających się mód inni potrafili utrzymać sport jako ważne zainteresowanie młodzieży w swoich krajach. To powinno być częścią Waszej działalności w kolejnym półwieczu, które właśnie rozpoczynamy. Chcę pogratulować odznaczonym, proszę przyjąć w imieniu Rzeczypospolitej odznaczenia jako uznanie dla Waszej działalności, ale także wszystkich z którymi mieliście i macie okazję współpracować. Jestem przekonany, że te odznaczenia to są symboliczne podziękowania za Waszą pracę dla dobra młodzieży, za zmagania się z przeciwnościami, za to wszystko, co czyniliście w latach tłustych i chudych, kiedy środki były, kiedy ich nie było – zresztą tych lat chudych było dla SZS było więcej, niż dobrych, ale to Was hartowało, dzięki temu stawaliście się bardziej odporni na wszelkiego rodzaju koniunktury. Jestem przekonany, że sprostacie również wyzwaniom, które są przed nami. Pozwólcie, że jednej osobie złożę słowa szczególnej wdzięczności i szacunku – mówię o Panu Zbigniewie Cendrowskim. Tak się składa, że znamy się długo, współpracowaliśmy i to, co Zbigniew Cendrowski czynił jest dowodem nadzwyczajnej konsekwencji, niebywałej zupełnie jak na polskie warunki, swoistej misji, którą pełni od samego początku. Misji usportowienia, przekonywania do aktywności, do równowago między ciałem i duchem, między tym wszystkich, co jest nam potrzebne. Dziś Zbigniew Cendrowski jest honorowym prezesem SZS, naczelnym redaktorem „Lidera”, ale przede wszystkim jest człowiekiem, który wiele dał polskiej kulturze fizycznej, polskiej kulturze i Rzeczypospolitej w ogóle. Należy do skromnych, trzymających się w cieniu ludzi postaci, którym rzeczywiście bardzo wiele zawdzięczamy. I chcę Panu za to podziękować, za pasję, za energię, za wszystko, co Pan czynił, za opracowanie Dekalogu Zdrowego Stylu Życia, stworzenie Centralnego Informatycznego Banku Promocji Zdrowia i Kultury Fizycznej, za rozprawy, książki, artykuły, za działalność na arenie międzynarodowej. To wszystko jest bogate i wymagające naszego szacunku. Jednocześnie chcę powiedzieć Państwu, że Zbigniew Cendrowski jest człowiekiem, który dzięki swojej niestrudzonej aktywności od momenty, kiedy poznaliśmy się do dzisiaj jest ciągle bardzo młodym człowiekiem czego mu zazdrościmy i oby w tej formie dalej działał. Drodzy Państwo, Jędrzej Śniadecki mówił: „Wychowanie fizyczne ułożone dla szczęścia człowieka powinno być takie, aby każdy mógł z niego korzystać”. Powiedziane zostało to dawno, ale aktualne jest do dziś i Wasza działalność jest niewątpliwie realizacją tego postulatu, dlatego niech tak będzie dalej. Przez 50 lat staraliście się czynić to skutecznie, choć jak mówię – skromnie, pozostając z własną satysfakcją, często w cieniu wielkich wydarzeń, które miały miejsce, to tym bardziej jest cenne. Chciałbym życzyć, aby kolejne półwiecze było niemniej udane. Chciałem wszystkich zaprosić – już nie do tego Pałacu, bo nie będę miał prawa, ale gdzieś pan Cendrowski zorganizuje spotkanie na 100 – lecie SZS, z całego serca Państwu i sobie tego życzę, abyśmy takie spotkanie i w podobnym gronie zorganizowali. A ponieważ jak widzicie w Pałacu jest już choinka i zbliżamy się do nastroju Bożego Narodzenia i Nowy Rok, więc z tej okazji przyjmijcie najlepsze życzenia pomyślności, zdrowia, dla Was, dla rodzin, dla Szkolnego Związku Sportowego. Dzięki za udane 50 lat, niech się Wam wiedzie przez kolejne 50 lat, niech polska młodzież będzie zdrowa, niech sport będzie ważną częścią naszego życia społecznego, niech to połączenie ducha i ciała będzie tym, co jest najważniejszym celem, który dzięki Waszej aktywności powinniśmy spełniać, bo to dobrze służy człowiekowi, ludzkości, każdemu społeczeństwu, także nam wszystkich w Polsce. Wszystkiego najlepszego