23 września 2004
23 września 2004 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wręczył ordery i odznaczenia zasłużonym członkom Polskiego Związku Alpinizmu z okazji 100-lecia istnienia Związku.
Odznaczeni zostali:
Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski – Stanisław Zierhoffer;
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski – Leszek Cichy, Barbara Morawska-Nowak, Józef Nyka, Andrzej Sobolewski, Krzysztof Wielicki, Hanna Wiktorowska;
Złotym Krzyżem Zasługi – Andrzej Ciszewski;
Srebrnym Krzyżem Zasługi – Anna Czerwińska, Rafał Kardaś, Wojciech Święcicki.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.
Cieszę się, że mogę dzisiaj przyjąć Państwa w Pałacu Prezydenckim, wyjątkowe grono miłośników gór – alpinistów, polarników, taterników, polarników i speleologów, a także zasłużonych działaczy Polskiego Związku Alpinizmu. Pragnę przekazać całemu Waszemu środowisku moje najserdeczniejsze gratulacje z okazji ubiegłorocznego jubileuszu 100-lecia istnienia zorganizowanego polskiego alpinizmu, który odbywał się ubiegłym roku. To dla mnie dodatkowy honor, że mogłem patronować tym właśnie rocznicowym obchodom.
Nasze dzisiejsze spotkanie to dobra sposobność, żeby przypomnieć, że formalnym początkiem uporządkowania indywidualnej turystyki wysokogórskiej stało się sto lat temu powołanie do życia Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego. Słowa szacunku należą się współczesnemu sukcesorowi tej idei - Polskiemu Związkowi Alpinizmu, który od 30 lat dopisuje chlubne karty polskiego alpinizmu wyprawowego i sportowego.
Istotą i treścią Państwa życia są góry, pasja odkrywców i mierzenie się z własnymi możliwościami. Wasze życiorysy to zapis historii sukcesów polskiego alpinizmu. Jesteście przecież zdobywcami „Korony Himalajów”, „Korony Ziemi”, pionierami zimowego alpinizmu, uczestnikami niezwykłych wypraw wysokogórskich i speleologicznych. Jesteśmy z Was dumni, choć droga, którą podążacie nie jest łatwa, ani bezpieczna. Pamiętamy również o tych, którzy zapłacili najwyższą cenę w zmaganiach z górami, ale ich odwaga, heroiczne wysiłki i ich nazwiska zapisały się na trwałe w naszych sercach.
Z wielką przyjemnością wręczyłem Państwu przed chwilą wysokie odznaczenia państwowe. Są one symbolicznym wyrazem uznania Rzeczypospolitej dla niezwykłych osiągnięć wysokogórskich, a także uznania za pracę na rzecz propagowania polskiego alpinizmu, taternictwa oraz troski o Tatry. Pozwólcie Państwo, że szczególne słowa skieruję do Pana Stanisława Zierhoffera, zasłużonego wieloletniego działacza i cieszącego się wyjątkowym autorytetem honorowego członka PZA. Pragnę przypomnieć Pana sławne wyprawy, jak choćby w Hindukusz, czy zdobywanie dziewiczych szczytów na Spitsbergenie. Wielki respekt budzi także Pana pasja społecznikowska, z wielkim szacunkiem myślę o prowadzonych przez Pana transportach darów dla Rumunii w 1990 roku i na Litwę w 1991.
Godne podkreślenia są zasługi uhonorowanych dzisiaj osób na rzecz ochrony przyrody górskiej. Zawdzięczamy Wam też wiele ważnych publikacji oraz pasjonujących opisów przygody z górami. Wiem, że angażujecie się, Drodzy Państwo, w niezwykle pożyteczną pracę z młodzieżą, w szkolenia, akcje propagujące wspinanie i speleologię. To wyjątkowo cenne, że znajdujecie czas, by dzielić się swoimi bogatymi doświadczeniami i niezwykłymi przeżyciami.
Korzystając z dzisiejszego uroczystego spotkania chciałbym powiedzieć jeszcze o jednym ważnym aspekcie aktywności osób zajmujących się elitarnym sportem wysokogórskim. Każdy Wasz sukces rozsławia imię naszego kraju w świecie. Wy pokazujecie społeczności międzynarodowej, że Polacy potrafią stawiać przed sobą najtrudniejsze cele, konsekwentnie i z dobrym skutkiem je realizować. Wielokrotnie, w bardzo dziwnych miejscach globu, osobami z Polski, które są znane, cenione, podziwiane są właśnie nasi alpiniści. Mówię to z dumą ponieważ Wasz wysiłek i Wasz wyczyn jest sprawdzalny, nie podlega on szczególnemu marketingowi i jest po prostu, choć go nie ma. To jest coś co udało się osiągnąć, bądź nie. Z polskimi taternikami i alpinistami miałem okazje spotykać się wielokrotnie, także wcześniej jako minister sportu. Bardzo dobrze wspominam współpracę z ówczesnym prezesem Związku profesorom Paczkowskim, z którym później spotykaliśmy się na zupełnie innych seminariach i debatach. Chcę Państwu także powiedzieć o zupełnie wzruszającej sytuacji. Osobą, która często bywała na ulicy Świętokrzyskiej i zabiegała o poparcie dla swoich projektów był Jerzy Kukuczka, którego miałem tym samym okazję poznać, bardzo cenić i polubić. Kiedyś podarował mi, z jednej ze swoich wypraw, figurkę Buddy. Moja córka, która miała wtedy pięć lub sześć lat, była wtedy bardzo mała i gdy rozmawiałem z nią na ten, zapytałem: jak nazwiemy tę figurkę? A ona bez większego namysłu powiedziała: Kukuczka. I ten Budda-Kukuczka jest z nami obecny do dzisiaj i traktuję to – choć wiem jak tragicznie zakończyła się pasja Jurka – jako szczególny znak, a życzenia, które otrzymałem wtedy od środowiska alpinistycznego dobrze chronią mnie po dziś dzień.
Reprezentujecie szczególną pasję, która u jednych wzbudza podziw, a u innych zdziwienie, ale na pewno jest nadzwyczajna, wyjątkowa i za to chcę Wam serdecznie podziękować, pogratulować dotychczasowego dorobku, życzyć sukcesów i powodzenia, wielkich planów, wsparcia ze strony struktur państwowych i sponsorów, a także tego co każdy taternik i alpinista dobrze wie – żeby ufać swojej sile, ale nigdy nie przesadzić i nie wykonać tego jednego kroku, który jest zbyt odważny, niebezpieczny, arogancki, który powoduje, że to wszystko kończy się zbyt szybko.
Gratuluję raz jeszcze wysokich odznaczeń. Pozostaję z podziwem dla polskich taterników, alpinistów, speleologów. Kłaniam się Państwu z okazji 100-lecia i życzę aby następne stulecie było nie mniej udane.