24 listopada 2004
24 listopada 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wygłosił oświadczenie w związku z sytuacją na Ukrainie po wyborach prezydenckich.
Prezydent RP powiedział m.in.
Chciałbym poinformować, że w ślad za moim wczorajszym oświadczeniem w sprawach ukraińskich oraz apelem są prowadzone dalsze działania. Jestem w stałym kontakcie z prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą, z przewodniczącym opozycji Panem Juszczenko, z przedstawicielem UE Javierem Solaną, z przedstawicielami Rady Europy, a także rozmawiałem dosłownie przed chwilą z Kanclerzem Niemiec Gerhardem Schröderem, który poinformował mnie o swoich rozmowach z prezydentem Putinem. Wszystko to, co płynie z naszej strony, ze strony struktur europejskich jest jednoznaczne. Oczekujemy, że wyniki wyborcze zostaną w sposób zgodny z prawdą przejrzane i zgodnie z obowiązującymi procedurami zweryfikowane tak, abyśmy mogli powiedzieć, iż oto mamy prawdziwe wyniki wyborów na Ukrainie. Ta decyzja jest bardzo ważna, brzemienna w skutki i zależy od Centralnej Komisji Wyborczej, która za kilkanaście minut ma zakończyć pracę, a także od Sądu Najwyższego, który będzie rozpatrywał i powinien rozpatrywać protesty w związku z nieprawidłowościami czy z oszustwami, jakie zauważono w trakcie wyborów. Po drugie oczekujemy, że wszystkie strony konfliktu ukraińskiego zrezygnują z metod siłowych. Takie gwarancje wielokrotnie uzyskałem od prezydenta Kuczmy. W podobnym duchu wypowiadał się przewodniczący Juszczenko mówiąc, iż nie chcą w żaden sposób napinać struny i nie chcą doprowadzać do czegoś, co mogło być zachętą do podjęcia działań siłowych wobec protestujących mieszkańców Ukrainy. Po trzecie chcielibyśmy bardzo, aby rozpoczął się dialog między głównymi siłami politycznymi Ukrainy, co ma być dalej, co ma być po wyborach, w jaki sposób mogą współpracować ze sobą przedstawiciele dwóch bloków, którzy dość równo, pół na pół podzielili Ukrainę i nie tylko, bowiem ta granica biegnie nie tylko politycznie, ale także geograficznie, w jakimś sensie również narodowo i mentalnie. Chcemy pomóc tym procesom, ale oczywiście nie chcemy stworzyć sytuacji, żeby Ukraińcy mieli poczucie, iż oto ktoś w sposób nieodpowiednio wrażliwy wkracza w ich suwerenną działalność, dlatego te rozmowy są prowadzone z należytym szacunkiem dla strony ukraińskiej. Dzisiaj o godzinie 16:00 wyjechała grupa ekspertów z Pałacu Prezydenckiego, MSZ, rządu polskiego, żeby przeprowadzić dziś wieczorem i jutro odpowiednie rozmowy, które by pokazały jak można zapisać ten możliwy wariant wyjścia z kryzysu. Dziś będę gościł jednego z najbliższych współpracowników Pana Juszczenki, byłego ministra spraw zagranicznych Borysa Tarasiuka. Wiem, że ma jutro wystąpić w polskim parlamencie. Pracujemy bardzo aktywnie, rozmów jest bardzo wiele. Trwają od rano do później nocy. Zostałem zarówno przez Pana Juszczenkę jak i Pana Kuczmę zaproszony do tego, żeby przyjechać do Kijowa, ale ta decyzja nie jest dziś podjęta z tego względu, że przyjazd prezydenta Polski jest możliwy tylko wtedy, kiedy będzie już materia do poważnej rozmowy, kiedy już będziemy wiedzieli jak stanowiska stron wyglądają i na ile można tutaj uzyskać, coś co byłoby substancją dla takiego spotkania. Mówię o tym, bo wiem, że w kuluarach krąży wiadomość, jakobym już za chwilę miał do Kijowa lecieć. Nie, to nie jest postanowione, to nie jest wykluczone. W tej chwili leci do Kijowa grupa polskich ekspertów reprezentujących władze RP, bo reprezentują Prezydenta, rząd oraz MSZ na rozmowy ze wszystkimi uczestnikami tych wydarzeń, które mają miejsce.