25 listopada 2004
25 listopada 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z dziennikarzami i wygłosił oświadczenie w związku z sytuacją na Ukrainie po wyborach prezydenckich. Witam wszystkich Państwa. Tak jak obiecałem, krótka informacja na temat spraw ukraińskich. Jak Państwo wiecie, od wczorajszego wieczoru na Ukrainie przebywa grupa ekspertów złożona z przedstawicieli Kancelarii Premiera, Pana Jacka Kluczkowskiego, znanego i wybitnego znawcy problematyki ukraińskiej, mojego przedstawiciela, Stanisława Cioska, również znawcy tematu i dwóch bardzo dobrych dyplomatów, wprawionych w sprawach międzynarodowych i ukraińskich, Pana Zajączkowskiego oraz Pana Szrajfera, który przez ostatnie lata był również polskim ambasadorem przy OBWE. Grupa prowadzi rozmowy, miała okazję do rozmów z Panem Prezydentem Kuczmą, Ministrem Spraw Zagranicznych Ukrainy, w tej chwili rozmawia z Panem Juszczenką. Ja przed chwilą gościłem byłego Ministra Spraw Zagranicznych Ukrainy, a obecnie czołowego doradcę Pana Juszczenki, Borysa Tarasiuka, który jak wiecie, przemawiał także w Polskim Sejmie. Sytuację oceniam następująco: jest bardzo trudno uzyskać kształt możliwego kompromisu, ale cierpliwość, jak zwykle, bywa wynagradzana, a więc nie rezygnujemy z tego. Ważne są dokumenty ze spotkania Unia Europejska-Rosja. Czekamy na nie w tej chwili, ja nawet trochę opóźniłem konferencję, żeby je już mieć na stole, ale nie mam. Natomiast z informacji mojego ambasadora wynika, że polskie stanowisko zostało przyjęte, jeśli chodzi o ocenę sytuacji na Ukrainie i konieczność takiej właśnie aktywności UE. Gdybym miał opowiedzieć w najmniejszym skrócie, jak wyobrażam sobie ten zakres kompromisu ukraińskiego, to chcę powiedzieć, że w moim przekonaniu powinien się składać z trzech punktów. Mówiłem o tym przed chwilą Panu Tarasiukowi, mówię to także Państwu. Po pierwsze, konieczność dokonania weryfikacji wyników wyborczych przez Sąd Najwyższy tam wszędzie, gdzie były zgłaszane protesty wyborcze. To oznacza w praktyce, że stwierdzenie takich poważnych nadużyć, czy oszustw wyborczych, powinno prowadzić do anulowania wyników w danym okręgu i przeliczenia tych wyników zbiorczych przez Centralną Komisję Wyborczą. Drugim punktem powinno być zapewnienie przez obie strony, a więc i władze Ukrainy i ruch obywatelski, ruch opozycyjny, który widzimy cały czas na ekranach telewizorów, o rezygnacji z jakichkolwiek form siłowych, z przemocy, o spokoju, o tym, żeby można było te procedury prawne doprowadzić do finału zgodnie z zasadami. I trzeci punkt, to jest konieczność spotkania się głównych sił politycznych Ukrainy przy swoistym Okrągłym Stole, aby porozmawiać o przyszłości tego kraju, o niezbędnych reformach politycznych, o zapewnieniu zagrożonej jedności Ukrainy. Proszę Państwa, to jest dzisiaj chyba troska największa, żeby w wyniku napięć i wydarzeń Ukraina nie pękła na dwie części – wschodnią i zachodnią. I jednocześnie, udzielenie wówczas takiemu porozumieniu politycznemu niezbędnego wsparcia, zarówno ze strony sąsiadów wschodnich, Rosji, jak i sąsiadów zachodnich – Polski, całej Unii Europejskiej. To jest bardzo ogólnie zarysowany kształt pewnej koncepcji politycznej, która, gdyby była przyjęta przez obie strony – przez władze i opozycję, mogłaby się stać dobrą podstawą do zakończenia tego kryzysu. Jestem proszony, zarówno przez Prezydenta Kuczmę, jak i opozycję, o przyjazd, o rozmowy, o mediację. Jestem do tego gotowy. Kwestia jest tylko w określeniu dogodnego czasu. Będę dzisiaj rozmawiał na ten temat z Ministrem Spraw Zagranicznych RP, z innymi doradcami, będziemy jeszcze słuchać, co mają do powiedzenia nasi koledzy, którzy są w tej chwili w Kijowie. W każdym razie chcę jasno powiedzieć, że jestem gotów do takiego wyjazdu i liczę bardzo, że ta praca przygotowawcza, która w tej chwili się toczy, pozwoli, żeby jednak jakiś sensowny i dobry dla Ukrainy i świata kompromis udało się uzyskać.