05 lipca 2004
5 lipca 2004 roku w Belwederze Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z ambasadorami RP biorącym udział w dorocznej naradzie ambasadorów RP.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.
Chcę przede wszystkim przywitać Państwa i podziękować za wszystkie wysiłki, które podejmujecie, a które ja mogę oglądać z bliska i z daleka. Cieszę się, że w wyniku inicjatywy Ministra Włodzimierza Cimoszewicza, ta narada staje się naradą coroczną, tradycyjną, bardzo ważną dla posumowania tego, co udało nam się osiągnąć i wyznaczenia zadań na kolejny rok.
Każdy rok jest bowiem inny, dziś obradujemy już jako pełnoprawni i ważni członkowie Unii Europejskiej, obecni także w misji stabilizacyjnej w Iraku, z nowymi perspektywami w tej misji, a także w nowej i zmieniającej się sytuacji wewnętrznej w Polsce. To wszystko powoduje, że takie przejrzenie spraw i ich analiza jest niezwykle potrzebna. Chcę jednak zacząć od tego, że w pełni zgadzam się z tymi priorytetami polskiej polityki zagranicznej, które dzisiaj rano przedstawił Pan Minister Włodzimierz Cimoszewicz, podczas otwarcia Narady. Chcę powiedzieć, że rok od ostatniego spotkania, nie dość, że należy ocenić wysoko, to rzeczywiście przyniósł on wydarzenia miary historycznej, takie jak właśnie wejście Polski do Unii Europejskiej. Ja ze swej perspektywy, chcę również powiedzieć Państwu, w już przedostatnim roku swojej prezydentury, iż do tej pory odbyłem blisko trzysta podróży zagranicznych, miało miejsce siedemdziesiąt wizyt oficjalnych, w tym samym czasie do Polski przybyło dwieście głów państw. Dzisiaj gościmy prezydenta Libanu. Nie omawiam geografii tych postaci i krajów, które reprezentują, bo jest to właściwie cały glob, ale mówię o tym żeby powiedzieć, iż to był czas ogromnej aktywności, w której Panie i Panowie mieli swój ogromny udział. Każda taka wizyta, czy przyjazd, czy wyjazd jest związany z ogromną aktywnością placówek dyplomatycznych, nie tylko organizacyjną, lecz także merytoryczną i chcę za to wszystkim Państwu serdecznie podziękować.
To spotkanie jest również szczególne, ponieważ główne, strategiczne cele polskiej polityki zagranicznej zostały osiągnięte. Trzeba wspomnieć tu o co najmniej o trzech.
Oto Polska jest w Sojuszu Północnoatlantyckim, z tego czerpiemy uzasadnione przekonanie o swoim bezpieczeństwie, ale także zobowiązani jesteśmy wnosić swój wkład.
Polska od pierwszego maja jest w Unii Europejskiej, co stanowi nadzwyczajną szansę na przyspieszenie rozwoju, modernizacji Polski, ale także zakotwiczeniu Polski w strukturach europejskich, tak aby nasz głos był liczącym się i żeby wpływał na realizację tego postulatu, który moim zdaniem jest najtrafniejszy ze wszystkich, który słyszeliśmy w sprawach europejskich – postulatu silnej Polski w silnej i solidarnej Europie.
No i po trzecie, udało nam się zbudować dobre kontakty ze wszystkimi naszymi sąsiadami, co nie było takie proste, bo przecież mapa europejska zmieniła się w tej części zasadniczo. I to, że mamy dzisiaj strategiczne partnerstwo z Ukrainą, że mamy znakomite stosunki z Litwą i ułożone stosunki, choć nie wolne od różnych problemów z innymi naszymi sąsiadami, to jest to na pewno powód do satysfakcji, a jednocześnie każe nam to wszystkim zastanowić się jak określać politykę w najbliższych latach i co uczynić, aby do tych strategicznych celów, które osiągnęliśmy, dołączyć wyższą jakość stosunków, które realizujemy. Sądzę, że temu powinna być poświęcona ta dyskusja, a oczywiście nie może być ona wolna także od oceny sytuacji wewnętrznej w Polsce, bo tak naprawdę pozycja kraju jest wykuwana, tu, na miejscu, a cała polityka zagraniczna jest ważnym dodatkiem do tej polityki. To nie znaczy, że nie ma tu wzajemnej zależności, że te procesy wzajemnie na siebie nie oddziaływają , czy nie wspomagają się.
Chciałbym więc za ten kolejny rok pracy polskiej dyplomacji na ręce Pana Ministra Spraw Zagranicznych złożyć podziękowania, wyrazić mój szacunek.