13 września 2004
13 września 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami organizacji rolniczych z państw Unii Europejskiej, którzy wzięli udział w Dożynkach Prezydenckich w Spale 12 września br.
W spotkaniu uczestniczyli m.in.: minister rolnictwa Wojciech Olejniczak, prezes Krajowego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha, prof. Katarzyna Duczkowska – Małysz, doradca Prezydenta RP ds. rolnictwa.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
Chcę podziękować za waszą obecność. Już wiecie, że święto plonów, - czyli dożynki jak my to nazywamy – to jest część bardzo długiej, bogatej i pięknej polskiej tradycji. To jest dzień kiedy możemy - jako ci, którzy nie są bezpośrednio związani z rolnictwem - złożyć nasze słowa podziękowania rolnikom, dla których jeden rok jest lepszy, drugi rok jest gorszy, ale zawsze bardzo wiele im zawdzięczamy. Wczoraj mnie pytano, który z momentów dożynek jest najbardziej dla mnie ważny i poruszający i zawsze mówię, że to jest właśnie przekazanie bochna chleba. Ta nadzieja, że tego chleba dla każdego starczy i że on będzie uczciwie podzielony. Bo z jednej strony ten chleb – taki pachnący z piękną skórką, jest dowodem wielkiej pracy, wysiłku rolnika, a z drugiej strony jest nadzieją na sprawiedliwość i solidarność wszystkich ludzi, którzy żyją w Polsce.
Cieszę się bardzo, że dzięki prezesowi Serafinowi możemy Was gościć, Chcemy pokazywać polskie rolnictwo, które w ostatnich latach bardzo się zmieniło. Jest coraz lepsze, coraz nowocześniejsze, wypełnia standardy europejskie. Chcę też podkreślić, że żyjemy w momencie swoistego paradoksu – otóż w kampanii referendalnej, a referendum mieliśmy w czerwcu zeszłego roku –najwięcej oporów, najwięcej wątpliwości mieli przedstawiciele wsi. Było strasznie trudno wytłumaczyć, żeby się nie bali, że to jest szansa, że to jest nadzieja, że będzie lepiej – było cały czas ogromnie dużo wątpliwości. I dzisiaj tak naprawdę pierwszą grupą, która już odczuwa pozytywne skutki wejścia do Unii Europejskiej, są polscy rolnicy – wzrost eksportu, wyższe ceny na produkty właściwie we wszystkich grupach towarowych, za chwilę bezpośrednie dopłaty i to wcześniej o dwa miesiące aniżeli planowaliśmy, za chwilę również możliwości inwestycyjne, za chwilę poprawa infrastruktury wiejskiej. Mówiąc wprost – dzieje się tutaj bardzo wiele, ja się z tego cieszę i mam nadzieję, że nie stracimy tego impetu z jednej strony, a z drugiej strony, że potrafimy przekonać polskich rolników, żeby mocniej zaangażowali się w sprawy europejskie, żeby chcieli być aktywni w innych dziedzinach, także tych politycznych, bo nam potrzeba utrzymania silnej, polskiej obecności w Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że tak się stanie. Dziękuję wszystkim, którzy te dożynki zorganizowali – Władysławowi Serafinowi, ministrowi Olejniczakowi.
Chcę powiedzieć na koniec – jesteśmy bardzo zainteresowani w wykorzystaniu najlepszych doświadczeń, które Wy macie, grup producenckich, spółdzielni, standaryzacji, wpływu na wspólną politykę rolną, także tych projektów związanych z edukacją, z podniesieniem poziomu życia na wsi i w środowiskach wiejskich, dlatego że to wszystko, co się w tej chwili dzieje ma bardzo różne wymiary. Chcę powiedzieć, że w Spale wczoraj czułem naprawdę wyraźny wzrost optymizmu, nadziei. Moim zdaniem było więcej ludzi, niż rok temu. Cieszę się bardzo, że dla tych dożynek i dla spraw wiejskich udaje nam się uzyskać współpracę różnych organizacji środowiskowych i polityka nie ma tu aż tak wielkiego znaczenia, choć jedni są bardziej na prawo, a inni bardziej na lewo, ale wszyscy potrafią w tych sprawach działać wspólnie. Cieszę się, że mamy ministra, który jest bardzo młody, zdolny i mam nadzieję, ze nam się nie zepsuje przez najbliższe lata i będzie dobrze kontynuował tę działalność niezależnie od tego, co by miał robić, bo wybory w przyszłym roku. I w ogóle z wielką wiarą, z ufnością patrzę na to, co się dzieje na polskiej wsi i nawet mam nadzieję, że taki zwrot mentalny, zwrot w optymistycznym myśleniu o przyszłości Polski zacznie się na polskiej wsi, żeby nie zastanawiać się, czy opłaca się, czy nie – tylko być aktywnym, działać, pracować, bo jakby nie patrzeć to bez podstawowej aktywności sukcesów nie będzie.
Chcę życzyć wszystkim Państwu, wszystkim naszym Gościom powodzenia w Waszej pracy, w Waszych krajach. Dziękuję raz jeszcze i cieszę się, że odwiedzacie Polskę i do kolejnego zobaczenia w naszym kraju, w Waszych krajach. Myślę, że te więzi przyjaźni, które zostały nawiązane, będą dobrze służyły na przyszłość. Wszystkiego dobrego!