09 września 2004
9 września 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski i Prezydent Republiki Litewskiej Valdas Adamkus wzięli udział w XIV Forum Ekonomicznym w Krynicy Górskiej.
Po przywitaniu przez Burmistrza Krynicy, Dyrektor Uzdrowiska Krynica-Żegiestów i licznie zgromadzonych kuracjuszy Prezydenci wzięli udział w prezentacji raportu "Nowa Europa" – Raport Transformacji”. Moderatorem spotkania była Prezes Zarządu EBOiR H. Gronkiewicz-Waltz, a prezentacji dokonał m.in. koordynator prac nad raportem prof. Dariusz Rosati.
Następnie Prezydenci uczestniczyli w sesji plenarnej inaugurującej obrady Forum oraz w panelach tematycznych. Spotkanie plenarne prowadził J. Buzek, a panelistami, obok prezydentów byli H. Gronkiewicz-Waltz i A. Profumo, prezes Grupy UniCredit. Paneliści dyskutowali m.in. o przyszłości Unii Europejskiej, nowych wyzwaniach, możliwościach i szansach przed nią stojących oraz o zagrożeniach współczesnego świata.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski zwracając się do zebranych powiedział m.in.
Korzystam z tej trybuny, chcąc wyrazić szacunek dla organizatorów krynickiego Forum. 14 lat bardzo żywej, dramatycznej historii Polski i Europy to długi okres czasu. Składam podziękowania na ręce Pana Berdychowskiego, że Forum od samego początku przemian jest tym miejscem, gdzie starano się nie tylko obserwować, nie tylko recenzować, ale także pomagać w kształtowaniu nowej wizji europejskiej. 14 lat temu mówienie o Unii Europejskiej 25 krajów, o naszej w niej obecności było wizjonerstwem. Dzisiaj jest faktem i zastanawiamy się bardzo szczegółowo, co z tego wynika. Właśnie dzięki takim miejscom jak Krynica, można o tych odważnych wizjach mówić szeroko, mówić z wiarą i z przekonaniem. Za to chcę organizatorom Forum serdecznie podziękować.
Myślę również, że symboliczna jest tutaj obecność Prezydenta Adamkusa, ponieważ Litwa, która wraz z nami jest w NATO i w UE, przeżyła w ostatnim czasie wielki problem. Litewska demokracja musiała zdać egzamin. Trzeba było znaleźć sposoby na wyjście z kryzysu politycznego, który zdarzył się nieoczekiwanie po przedostatnich wyborach prezydenckich. Chcę powiedzieć, że dobrze, że Litwa ma takich liderów jak Valdas Adamkus, dobrze, że potrafiła wyjść z tego kryzysu, korzystając wyłącznie z metod politycznych i prawnych. Wszystkim nam dała zaufanie, iż demokracja ze wszystkimi swoimi słabościami jest jednak lepsza i skuteczniejsza niż jakikolwiek inny system. Tę myśl dedykuję wszystkim naszym polskim eksperymentatorom, którzy uważają, że demokracja może podlegać eksperymentom. W moim przekonaniu jest ona silna wtedy, kiedy związana jest z zasadami i wartościami.
Chcę jako Prezydent Polski powitać w tym gronie Pana Prezydenta Valdasa Adamkusa, nie tylko przyjaciela Polski, nie tylko przywódcę litewskiego narodu, ale człowieka, który w tym regionie Europy pokazał, że demokracja jest nadrzędną wartością.
Chciałbym teraz wrócić z kilkoma uwagami do tematu tego panelu, który wydaje mi się niezwykle ważny i oczywiście od razu zapewniam, że stanowiska Prezydenta Polski i Litwy nie mogą się różnić, bo wiem, że bardzo podobnie od samego początku myślimy o Unii Europejskiej i naszej w niej obecności. Chciałbym zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów. To, że ostatnie piętnaście lat dla naszych państw jest historią sukcesu, w tym gronie, jak sadzę, nie trzeba udowadniać. Niestety, tę tezę trzeba udowadniać wobec mediów, wobec znaczącej opinii publicznej. Ale gdy spojrzymy na wskaźniki, na stan gospodarki, na obraz, który widać z bliska i z daleka, na fakt, że nasze kraje są w NATO i w Unii Europejskiej jest oczywistym, że ostatnie piętnaście lat to historia sukcesów.
Ale czy możemy z tej historii sukcesów wyprowadzić taki oto wniosek, że kolejne lata są wolne od niebezpieczeństw, niepokojów i zagrożeń? Niestety, mówię to z przykrością. Takiego wniosku w żaden sposób wyprowadzić się nie da. Po pierwsze mamy do czynienia ze zjawiskami, których nie spodziewaliśmy się i których dynamizm i dramatyzm nie zostały przez nas właściwie docenione kilka lat temu. Mówię o terroryzmie, nierównościach społecznych i gospodarczych, które są obecne w świecie. Nikt z nas nie sądził , że początek XXI wieku będzie symbolizowany przez takie wydarzenia jak: 11 września, atak na WTC, tragedia w Madrycie i ostatnie dramatyczne i niewyobrażalne wydarzenia w Biesłanie, w Osetii. Nie doceniliśmy tych zagrożeń. Dzisiaj pierwsze zasadnicze pytanie, na które wszyscy musimy sobie odpowiedzieć to: jak przeciwdziałać temu co dzieje się i temu, co nieopanowane, może doprowadzić do jeszcze większych dramatów. Trudno znaleźć odpowiedzi bardzo proste, a nawet jest to niemożliwe. Natomiast niewątpliwie, to czego należy wymagać od nas tu obecnych, także od Polski, Litwy i tych krajów, które weszły do UE, to wykazanie w walce z terroryzmem odpowiedniej międzynarodowej solidarności, aktywności, wrażliwości i obrony tych wartości, które są ważne dla nas wszystkich, nie tylko w UE, ale i na całym świecie. Nigdy do tej pory walka z terroryzmem nie miała tak istotnego znaczenia ze względu na bezpieczeństwo każdego z nas. Mówię to nie tylko jako prezydent, który podjął decyzję o obecności polskich żołnierzy w Iraku, ale jako ten spośród tych, którzy taką decyzję musieli podjąć w przekonaniu, że należało ją podjąć. Uczynił to również Prezydent Litwy i ci wszyscy, którzy są przekonani, że na te zagrożenia możemy odpowiedzieć wyłączne solidarnie i aktywnie. Nie może być tutaj żadnego usprawiedliwienia, ani taryfy ulgowej, nie może być tutaj poszukiwania argumentów, które tego rodzaju akty zbrodni miałyby uzasadniać, czy usprawiedliwiać.
Wiem, że dalekie jest to od tematu paneli, które odbywają się tutaj, skupione na gospodarce. Musiałem od tego zacząć, ponieważ ten czynnik zagrożenia towarzyszy nie tylko XIV Forum, ale obawiam się, że będzie towarzyszył XV i następnym spotkaniom w Krynicy. Uważam, że zarówno NATO, jak i UE, w której jesteśmy od 1 maja tego roku, odgrywają niezwykle istotną rolę jeśli chodzi o budowanie stabilności i bezpieczeństwa w świecie. Nie tylko w sensie czysto formalnym, nie tylko poprzez tworzenie struktur militarnych, w których mamy wzajemną pomoc i które gwarantują, iż żadne zagrożenie nie może pozostać bez odzewu, gdyby dotyczyło państw, członków tych struktur. Unia i NATO są przede wszystkim czynnikiem stabilności jako swoiste organizacje transferujące, czy będące zdecydowanym ambasadorem tych wartości, które są podstawą bezpieczeństwa i stabilności. Tak długo, jak NATO i UE będą przede wszystkim broniły demokracji, wolności, suwerenności państw, praw człowieka, będą wymagały od uczestników tych paktów tolerancji wobec mniejszości narodowych, przestrzegania zasad państwa prawa oraz cywilnej kontroli nad wojskiem, każdy, kto wstępuję do tej organizacji będzie zwiększał przestrzeń bezpieczeństwa i stabilności w Europie i w świecie. Dlatego m.in. tak była ważna decyzja o rozszerzeniu UE o kolejne 10 państw.
W dyskusjach wewnętrznych głównie akcentowano kwestie gospodarcze, nadzieje na rozwój, na fundusze strukturalne, na rozwój infrastruktury. I to też jest słuszne. Ale ja podnoszę tutaj, w tym właśnie momencie bardzo istotną rolę rozszerzenia obu tych struktur jako elementu powiększania przestrzeni stabilności i bezpieczeństwa na świecie.
Wynika tutaj kolejny wniosek. Na tym Forum krynickim jest on bardzo ważny i wierzę, że będzie tematem kolejnych spotkań. Jest to polityka otwartych drzwi, czyli dalszego rozszerzenia, zarówno jeśli chodzi o UE, jak i NATO. Jest miejsce w tych strukturach dla państw, które wypełnią kryteria, będące bardzo istotne dla dalszego rozwoju Europy. Dlatego trzeba tak zdecydowanym głosem mówić o Bułgarii, Rumunii, których negocjacje są już bardzo zaawansowane, o Chorwacji i innych krajach bałkańskich, które również powinny być poważnym partnerem w dalszych etapach rozszerzenia. Stąd z Krynicy powinien rozlegać się bardzo zdecydowany, czytelny głos Polski o obecności Ukrainy w UE. Ukraina przy swojej historii i położeniu musi szukać równowagi. Ukraina musi mieć bilet w różne strony świata i to my jesteśmy odpowiedzialni, żeby Ukraina ten bilet w stronę Warszawy, Brukseli, Paryża i Londynu dostała. Dotyczy to również Białorusi, Mołdawii, dotyczy to również jak najlepszej współpracy UE z Federacją Rosyjską. Jesteśmy jako Polska zainteresowani najbardziej tym, aby przestrzeń bezpieczeństwa i stabilności była coraz większa i by w tej współpracy europejskiej znajdować nowych partnerów na Wschodzie. Wierzę, że Europa nie będzie w tej kwestii prowadziła pasywnej polityki, a będzie to polityka z wyobraźnią. Nic na kredyt, jak słusznie powiedział pan Prezydent Adamkus, nic jako dobrodziejstwo, czy prezent. Kiedy spełnione są kryteria, kiedy możliwa jest dobra współpraca, to powinniśmy naszych przyjaciół i partnerów ze Wschodu wciągać do tej europejskiej współpracy.
Czy jesteśmy w Unii, w momencie w którym można powiedzieć, że wszystko już dzieje się dobrze i bez kłopotu? Otóż nie. Myślę, że nie zdajemy sobie sprawy z rangi wyzwania jakim jest rozszerzenie Unii o kolejne 10 państw i następne w przyszłości. Tak długo jak nie będziemy mieli odpowiedzi i to bardzo zaangażowanej na rzecz wsparcia cywilizacyjnego postępu, który odbywa się w naszych krajach, poprzez zarówno środki strukturalne, wsparcie dla różnych projektów, będzie trudno zlikwidować tę różnicę , która ciągle stanowi o istotnym podziale europejskim, mimo, że jest on już politycznie zmieniony decyzją o rozszerzeniu. Nie sposób przyjąć i zaakceptować pomysły, które zmierzają do walki z tak zwanym, moim zdaniem niesłusznie nazwanym, dumpingiem podatkowym. Szansą dla naszych państw jest rozwój poprzez te właśnie atrakcyjne oferty inwestycyjne, gdyż inaczej ta różnica nigdy nie zostanie przez nas pokonana. Musimy uzyskać możliwość takiego korzystania z budżetu UE, by pozwoliło nam to niwelować różnice gospodarcze i żeby Europa nie pozostawała kontynentem, gdzie ta różnica ekonomiczna może być przyczyną różnych negatywnych zjawisk i konfliktów. Sądzę, że wyzbycie się egoizmów europejskich, myślenia w kategoriach Europy dwóch prędkości jest obowiązkiem liderów europejskich. Dziś koniecznością jest także wzmocnienie europejskiego myślenia. Mówię tu również o Polsce, bowiem myślenia narodowego jest wystarczająco dużo i jest ono silne. Natomiast myślenia europejskiego w kategoriach budowy wspólnej Europy jest za mało. Wiele jeszcze zależy od nas samych. Europa będzie bezpieczna, stabilna i integrująca się wtedy, gdy my sami usuniemy swoje własne słabości. Słabości te nie tylko tkwią w strukturach władzy, w organizacji gospodarki. One tkwią głęboko również w mentalności, jeżeli nie całych społeczeństw, to ich części. Musimy wyleczyć się z populizmu, z ksenofobii, zdecydowanie powiedzieć -nie- jakimkolwiek nacjonalizmom. Musimy walczyć o to, co kiedyś nazwałem silną Polską w silnej Europie. Myślę, że w Krynicy taki dzwon alarmowy powinien rozgrzmieć, żeby dotarł wszędzie tam, gdzie w sposób nieodpowiedzialny, niemądry i bardzo niebezpieczny ta choroba populizmu rozwija się. Wierzę, że będziemy umieli poprawić to, co dzisiaj powoduje, iż Polska odstaje od standardów europejskich, że będziemy umieli walczyć z korupcją.
Być może ktoś powie, że zabrzmiało to zbyt pesymistycznie, ale ja chcę Państwu powiedzieć, że jestem optymistą. Tym bardziej jestem optymistą po mojej wizycie w Nowym Sączu, gdzie spotkaliśmy się z grupą młodych liderów wraz z Prezydentem Adamkusem. Daję Państwu absolutną gwarancję, że Ci młodzi ludzie patrzą mądrze w przyszłość, patrzą daleko, są Europejczykami z krwi i kości, mają mocno rozwinięte poczucie własnej tożsamości. Daję wam gwarancję, że jeśli podczas 50 Forum w Krynicy zajmą Wasze miejsca, to nic nie będzie gorzej, a może być nawet dużo lepiej.
W godzinach wieczornych Prezydent RP i Prezydent RL wzięli udział w uroczystości wręczenia nagrody: „Człowiek Roku”. Nagrodą, przyjętą z rąk Prezydenta RP, został uhonorowany Prezydent Litwy Valdas Adamkus.