Menu rozwijane

13 czerwca 2004
13 czerwca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w głosowaniu w wyborach posłów do Parlamentu Europejskiego. Po oddaniu głosu, odpowiadając na pytania dziennikarzy Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział: O frekwencji Chciałbym, żeby frekwencja była wysoka, ale jestem realistą i sądzę, że gdybyśmy osiągnęli frekwencję na poziomie innych państw europejskich – z tego co wiemy ona się kształtuje na poziomie trzydziestu, trzydziestu kilku procent – to można byłoby powiedzieć, że nie wypadliśmy gorzej niż inni . Gdybyśmy umieli wypaść lepiej niż inni znaczyłoby to, że w Polsce ta współodpowiedzialność europejska jest silna i niewątpliwie budowałoby to naszą pozycję. Jeżeli będzie poniżej średniej europejskiej to okaże się, że jeszcze dojrzewamy do tej współodpowiedzialności.(...) Tworzymy Parlament Europejski - po raz pierwszy Polska jest w tym gronie. Parlament Europejski ma istotne funkcje, one się wzmocniły w ostatnich latach, więc na pewno wybieramy ciało, które ma istotne znaczenie dla naszej przyszłości i Polska będzie w nim uczestniczyła i choćby od frekwencji i od jakości polskich reprezentantów będzie wynikała pozycja Polski w tym gronie. Ma to więc rozliczne znaczenie i wierzę, że przekonamy jeszcze tych, którzy wahają się czy pójść głosować żeby poszli bo warto. My jesteśmy naprawdę już w środku wydarzeń europejskich, a Parlament Europejski jest tym miejscem, gdzie wiele ważnych kwestii się rozstrzyga. O wyborach do Parlamentu Europejskiego Wybory do Parlamentu Europejskiego na pewno będą miały skutki polityczne, natomiast nie będzie to rewolucja tym bardziej, że ze wszystkich informacji jakie mamy z Europy, jedną tendencją jaką można przewidzieć bez kłopotu jest to, że partie rządzące przegrywają, i to nieważne czy są prawicowe czy lewicowe. Więc to nie będzie w tym sensie jakaś wielka zmiana, natomiast oczywiście każde wybory są więcej niż sondażem, są przecież jasnym dowodem sympatii i poparcia. W związku z tym na pewno będzie to miało swoje skutki, ale nie będzie to rewolucja i nie ma powodu żeby to była rewolucja.