Menu rozwijane

25 listopada 2004
25 listopada 2004 roku w Belwederze Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w pierwszym spotkaniu w ramach „Dialogu Polsko-Izraelskiego” pt. „Współpraca Polski i Izraela w obszarze bezpieczeństwa międzynarodowego po rozszerzeniu Unii Europejskiej”. Organizatorem spotkania było Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, a ze strony izraelskiej - Uniwersytet w Tel Awiwie. Prezydent RP objął patronat nad tą inicjatywą. W spotkaniu wzięło udział kilkudziesięciu polityków, publicystów, dyplomatów oraz przedstawicieli środowisk naukowych i biznesowych z obu państw. Wśród zaproszonych gości obecni byli m.in.: rektor Uniwersytetu w Tel Avivie prof. Itamar Rabinovich, dyrektor Centrum Studiów Strategicznych Jaffee w Tel Awiwie Shai Feldman, sekretarz American International Group Jacob Frenkel, szef Misji Izraela przy UE ambasador Oded Eran, sekretarz stanu w MSZ Adam Daniel Rotfeld, podsekretarz stanu w MGiP Mirosław Zieliński, podsekretarz stanu w MON Maciej Górski oraz poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Siwiec. Przedmiotem konferencji były kwestie polsko-izraelskiej współpracy w obszarze bezpieczeństwa międzynarodowego po rozszerzeniu Unii Europejskiej. Do najistotniejszych kwestii podnoszonych podczas spotkania należały m. in.: - nowe możliwości i instrumenty współpracy dwustronnej związane z członkostwem Polski w UE; - śródziemnomorski wymiar Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony; - zaangażowanie NATO w obszarze śródziemnomorskim; - zwalczanie terroryzmu; - polityka otwartych drzwi NATO i UE. Spotkanie potwierdziło przydatność tego typu inicjatyw, które mają na celu pogłębianie wzajemnego zrozumienia i przyjaźni pomiędzy obu państwami. Uczestnicy konferencji zadeklarowali wolę kontynuacji spotkań w ramach Dialogu. Zwracając się do uczestników spotkania Prezydent RP powiedział m. in.: Przede wszystkim chciałbym powitać wszystkich w Warszawie, w Pałacu Belwederskim. To miejsce było świadkiem wielu ważnych chwil w historii Polski. Dzisiaj ten pałac gości najważniejszych ludzi, którzy przybywają do Polski. Cieszę się, że to grono, które mam przed sobą, mogę zaliczyć do takich właśnie wybitnych gości, którzy do Polski przyjeżdżają często i chętnie, znają nasz kraj. Traktujemy Was nie tylko jako partnerów, ale także przyjaciół. Chcę podziękować za to, że zostało spełnione założenie – znakomity pomysł cyklu konferencji, tworzących dialog polsko-izraelski. Wierzę, że to będzie dobry początek, a kontynuacja będzie bardzo konsekwentna. Składam więc na ręce Pana rektora, także na ręce Pana Ungiera i Pana Marka Siwca podziękowania za inicjatywę, za ideę, a również tym wszystkim, którzy później pomogli w zrealizowaniu tych spotkań, składam słowa wdzięczności. Jestem przekonany, że ten projekt będzie znacząco budował mosty współpracy i przyjaźni między Polską a Izraelem. Drodzy Państwo, dialog polityczny między naszymi krajami rozwija się pomyślnie. W tymże dialogu, naprzeciwko siebie wychodzą nasze społeczeństwa. Dla mnie niezwykle poruszająca była niedawna wizyta w Jerozolimie, do której ciągle powracam pamięcią. Zostałem uhonorowany, bardzo dla mnie poruszającym tytułem honoris causa Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie. Raz jeszcze moje słowa wdzięczności za ten gest, który sobie naprawdę ogromnie cenię. Każde spotkanie polsko-izraelskie, które odbywało się w ostatnich latach, było ważnym wydarzeniem. Żeby jednak nie mówić o przeszłości, chcę Państwu powiedzieć, że szykujemy się do bardzo istotnych obchodów 60. rocznicy wyzwolenia byłego obozu Auschwitz-Birkenau. To będzie 27 stycznia przyszłego roku. Zaprosiłem na to wydarzenie prezydenta Mosze Kacawa. Chcemy oddać hołd ofiarom hitlerowskiego ludobójstwa, ale także spojrzeć w przeszłość, która musi nas ostrzegać. Wierzę, że ta wizyta Prezydenta Izraela będzie też dobrą okazją, aby przywołać dobrą pamięć o wspólnych historycznych doświadczeniach Polaków i Żydów, a także objąć refleksją wyzwania przyszłości. Chcę powiedzieć, szczególnie Panom Ambasadorom, że liczba gości będzie dość duża – będą głowy koronowane, głowy państw z bardzo wielu krajów, zarówno ofiar, jak i wyzwolicieli, bo jak pamiętamy, wyzwalała armia radziecka, która była armią wielonarodową. Natomiast przyjęliśmy, i na to jest zgoda wszystkich partnerów, że wystąpienia będą tylko trzy. Będzie wystąpienie Pana Prezydenta Kacawa, będzie wystąpienie prezydenta Putina, jako wyzwoliciela, oraz moje wystąpienie, jako gospodarza tej uroczystości. Wierzę, że również liczne organizacje żydowskie, zarówno w Izraelu, jak i poza Izraelem, będą w tym dniu z nami. Mało jest narodów, które – jak Polacy i Żydzi – połączone są tak licznymi więziami, sięgającymi odległych wieków. Na tej ziemi, już od XIII stulecia, współzamieszkiwała z nami społeczność żydowska, znajdując tutaj klimat wolności i tolerancji. Dzieło wielu pokoleń Żydów polskich – ich imponujący dorobek duchowy, kulturalny i gospodarczy – stało się wspaniałym wkładem w polską historię, o którym myślimy z ogromnym szacunkiem i dumą. Jest znamienne, jak wielu obywateli Izraela, także tych najwybitniejszych, ma polskie korzenie. To, co wyrosło z wieków wspólnej historii, zmiecione zostało ręką hitlerowskiego najeźdźcy. Na polskiej ziemi okupant wytyczył żydowskie getta i wybudował obozy śmierci. Zagłada Żydów, dokonana przez hitleryzm, jest straszliwą kartą historii europejskiej. Ubolewamy, że zdarzali się Polacy, którzy przyłożyli do tego rękę. Pamiętajmy jednak, że zdecydowana większość Polaków dała wspaniałe świadectwo poświęcenia i ludzkiej solidarności. Byli wśród nich działacze Rady Pomocy Żydom „Żegota”, byli tacy ludzie jak Irena Sendlerowa, która ratowała żydowskie dzieci, jak Jan Karski, który informował o holocauście brytyjskich i amerykańskich partnerów, czy Henryk Sławik, nazwany polskim Wallenbergiem, działający na Węgrzech, który pomagał w ratowaniu życia obywatelom żydowskim. Przezwyciężając tragedię wojny i ludobójstwa, budując świat otwartości, współpracy i partnerstwa, powinniśmy kierować się ich przesłaniem i być gotowi, z taką determinacją, o te najważniejsze cele walczyć. Współczesność otworzyła przed Polakami i Żydami, przed Polską i Izraelem, nowe drogi dialogu i współdziałania. Jestem przekonany, że stosunki polsko-izraelskich są dzisiaj naprawdę dobre i należy je oceniać bardzo wysoko. Te relacje polsko-izraelskie zajmują specjalne miejsce w naszej polityce zagranicznej. Liczymy na trwałe partnerstwo i regularne konsultacje z Izraelem, także te, które za chwilę będziemy prowadzić, dotyczące koordynacji polityki bezpieczeństwa. Od ponad pół roku Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Wejście do wspólnoty stało się istotną cezurą w naszej historii. Wraz z członkostwem w NATO, jest to umocnienie polskiej niepodległości, bezpieczeństwa, pozycji międzynarodowej, a przede wszystkim, i to podkreślam, ogromne zwiększenie naszych możliwości rozwoju. Rozszerzenie Unii i postępy integracji Polska postrzega nie tylko jako szansę dla siebie, ale także jako historyczny sukces całego jednoczącego się kontynentu. Pragniemy, aby krąg integracyjny był otwarty, żeby utrzymana została polityka otwartych drzwi, aby wstępować mogły kolejne kraje, oczywiście wcześniej wypełniając niezbędne kryteria. Jestem przekonany, że taka polityka otwartych drzwi i dalszego integrowania się, odpowiada wyzwaniom naszego czasu. Jest koniecznością na początku XXI wieku. Jesteśmy także zwolennikami pogłębiania współpracy w ramach Unii Europejskiej. W tej polityce pogłębiania współpracy mieści się również wspólna polityka bezpieczeństwa. Dążenie, aby skoordynować i połączyć działania krajów UE w sferze obronności, reagowania na zagrożenia, to także wyraz uzasadnionych ambicji wspólnoty. Bowiem Unia chce odgrywać coraz większą rolę w świecie; chce i powinna przyjmować większą odpowiedzialność za globalne bezpieczeństwo. Podzielamy te pragnienia, z zastrzeżeniem jednak, by nie budować europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony w opozycji do Sojuszu Atlantyckiego i do USA. W naszym przekonaniu – i wyrażamy to bardzo głośno, czasem spierając się z niektórymi partnerami, jesteśmy przekonani, że więź transatlantycka powinna być pielęgnowana i umacniana. Bez niej świat byłby słabszy i mniej przygotowany na reagowanie wobec znanych i nieznanych zagrożeń. Wejście Polski do Unii Europejskiej to dobra wiadomość także dla współpracy polsko-izraelskiej. Otwierają się przed nami nowe perspektywy, w dziedzinach takich gospodarka, kultura, nauka, wykorzystanie nowych technologii. Z uznaniem powitaliśmy ostatnie dane wskazujące, że kwota kapitału izraelskiego zainwestowanego w gospodarkę polską wynosi około półtora miliarda dolarów. Znaczne możliwości współpracy istnieją w przemyśle obronnym. Przedsiębiorstwa izraelskie są aktywnym oferentem w najważniejszych przetargach dotyczących modernizacji naszej armii. Polska zakupiła izraelskie przeciwpancerne zestawy rakietowe „Spike”. Z tym zakupem związany jest także offset, który, wierzę, jest nie tylko nadzieją, ale także przyniesie konkretne efekty. Liczymy, że zwiększająca się współpraca obronna pozwoli na wykorzystanie dorobku technicznego Izraela, który bardzo wysoko oceniamy, do modernizacji polskiego przemysłu zbrojeniowego. Polska w Unii Europejskiej należy do krajów, które widzą głęboki sens w tym, by wspólnota nawiązywała ścisłą współpracę z państwami swego sąsiedztwa. Jesteśmy także wśród tych, którzy nie chcą, by Unia wytyczała arbitralnie granice, poza które integracja nie może sięgnąć nawet w odleglejszej przyszłości. Z życzliwością dla ich proeuropejskich dążeń, zwracamy się do naszych wschodnich sąsiadów, szczególnie Ukrainy. O Ukrainie jeszcze słowo na koniec. Popieramy aspiracje Turcji do członkostwa we wspólnocie. Z podobnym zaangażowaniem chcemy odnieść się do wyzwania, jakim jest nawiązanie bliskiej współpracy między Unią a krajami basenu Morza Śródziemnego i krajami Bliskiego Wschodu. W tym kontekście partnerstwo UE i Izraela nabiera szczególnego wymiaru. Polska będzie poszukiwała dróg prowadzących do rozwoju i poprawy stosunków unijno-izraelskich. Z uwagą i życzliwością obserwowaliśmy instytucjonalne zbliżenie Izraela do wspólnoty. Znalazło ono swoją kulminację w przystąpieniu do Partnerstwa Euro-Śródziemnomorskiego. Polska, w miarę swych możliwości, będzie wspierać dalsze starania Izraela o zacieśnienie strategicznej współpracy z poszerzoną Unią. Nasze wysiłki będą tym skuteczniejsze, im większa będzie determinacja Izraela, aby pokojowo rozwiązać konflikt bliskowschodni. Rozumiemy uwarunkowania tego problemu i rozumiemy uwarunkowania bezpieczeństwa Izraela. Nie stoją one jednak w sprzeczności z oczekiwaniami społeczności międzynarodowej, by rozwiązanie konfliktu oparte było na racjonalnym kompromisie z Palestyńczykami. Jesteśmy przekonani, że konstruktywność kolejnych posunięć rządu Izraela, jak wycofanie się z kilkunastu osiedli na zachodnim brzegu Jordanu, przyczyni się do umocnienia dialogu Izraela i UE. Jednocześnie, w dużym stopniu trzeba zgodzić się z izraelską tezą, że stosunki Europy i Izraela nie mogą być zakładnikiem konfliktu bliskowschodniego. Zaangażowanie Europy w tym regionie powinno wzrosnąć. Polityczne i ekonomiczne rozchwianie Bliskiego Wschodu staje się problemem również europejskim. Po części to właśnie stamtąd biorą swoje źródła zagrożenia o charakterze globalnym, takie jak międzynarodowy terroryzm, proliferacja broni masowego rażenia, masowy i niekontrolowany napływ emigrantów. Europie nie wolno tych zagrożeń lekceważyć, zwłaszcza, że wielu ich przejawów boleśnie już doświadczyła. Kierując się współodpowiedzialnością za bezpieczeństwo zbiorowe, Polska uczestniczy w wielonarodowej misji stabilizacyjnej w Iraku. Jedna ze stref stabilizacyjnych w tym kraju znajduje się pod polskim dowództwem. Mamy tam zaangażowanych 2500 naszych żołnierzy. Pragniemy, podobnie jak inne państwa biorące udział w misji, przywrócić Irak Irakijczykom. Popieraliśmy tę interwencję, która doprowadziła do usunięcia dyktatora gwałcącego prawa człowieka i stanowiącego zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Teraz wspieramy proces budowania nowego państwa irackiego, przejmowania przez naród iracki kontroli nad różnymi sferami życia publicznego. Liczymy, że 30 stycznia przyszłego roku będą mogły odbyć się w Iraku wybory parlamentarne. Wolny, stabilny, otwarty na współpracę Irak będzie ważnym elementem bezpieczeństwa regionalnego, rzutującym na sytuację na Bliskim Wschodzie i na stabilność ładu światowego. Polska jest dumna, że ma swój udział w tym procesie. Panie i Panowie, w ostatnim czasie doszło do przełomowych wydarzeń, które znacznie zmieniają polityczną perspektywę Bliskiego Wschodu. Śmierć palestyńskiego przywódcy Jasera Arafata stworzyła sytuację, która stawia przed wszystkimi mieszkańcami regionu, przed Palestyńczykami, także przed Izraelem, wiele wyzwań. Polska życzy Izraelczykom i wszystkim mieszkańcom bliskowschodniego regionu, aby wszystkie szanse na dialog i trwały pokój zostały w pełni wykorzystane, żeby nie pominąć ani jednej szansy na zbudowanie, choćby kolejnego kroku, czy kolejnego małego filaru dla owego pokoju i dla prowadzenia dialogu. Ta konferencja, jest wymownym świadectwem, jak bliskie są dziś relacje polsko-izraelskie. Raz wyrażam radość, że gościmy w Warszawie wybitnych izraelskich ekspertów i zarazem przyjaciół Polski, zwolenników bliskiej współpracy między naszymi krajami. Życzę Państwu, żeby to spotkanie i cały dalszy cykl planowanych konferencji przyniosło bogaty, pożyteczny dorobek. Życzę, abyście dobrze czuli się w Warszawie, abyście czuli się w Polsce jak zawsze – jak w domu. Przepraszam, że nie będę mógł uczestniczyć choćby w pierwszej części tej konferencji, ale wspomniałem tutaj Ukrainę, której Polska życzy jak najlepiej. Do tego stopnia, że chcielibyśmy kiedyś widzieć Ukrainę jako członka UE. Zanim to się jednak stanie, musimy pokonać te trudności, które Ukraina przeżywa dzisiaj, związane z wyborami. Wyborami niewątpliwie sfałszowanymi w pewnej części, które spowodowały istotne napięcia polityczne. Ale nie tylko napięcia polityczne są problemem Ukrainy. Problemem jest również bardzo głębokie pęknięcie, na dwie społeczności – tę związaną z zachodem i tę związaną ze wschodem Ukrainy. Tę głosującą na Juszczenkę, głosującą na Janukowycza. Ukraińcy mieszkający na zachodzie, mają bardzo głębokie poczucie swojej tożsamości, Ukraińcy na wschodzie są w dużo większym stopniu zrusyfikowani, bardziej pod wpływem Rosji, często zresztą posługują się językiem rosyjskim. Mówię o tym dlatego, że naprawdę niewiele trzeba, by popełniając błąd, doprowadzić do bardzo trudnych do wyobrażenia sobie konsekwencji, nie tylko, jak niektórzy mówią, do wojny domowej, ale także do istotnego podziału Ukrainy, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami tego faktu. Zostałem poproszony, zarówno przez prezydenta Kuczmę, jak i kandydata na prezydenta Juszczenkę, o wsparcie, o pomoc, o rodzaj mediacji. Od wczoraj pracuje grupa naszych ekspertów z MSZ, z Kancelarii Premiera, z mojej Kancelarii. Oni od rana prowadzą rozmowy i jesteśmy umówieni, że co pewien czas będą mnie i Pana ministra Rotfelda informować co się dzieje, co się uda. Sytuacja wygląda na tyle poważnie, że sformułowanie jakiejkolwiek prognozy jest w tej chwili niemożliwe. Myślę jednak, że Wy możecie w spokojniejszym nastroju prowadzić tę konferencję, a ja przez następną część dnia zajmę się sprawami ukraińskimi, po to, żeby nie było więcej miejsc konfliktu w świecie, bo te, które Wy dobrze znacie już nam wystarczą. Dziękuję za uwagę, jeszcze raz życzę udanych obrad, dobrego pobytu w Polsce, do zobaczenia!