Menu rozwijane

21 października 2004
21 października 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości nadania tytułu doctora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego Vaclavowi Havlowi, byłemu Prezydentowi Republiki Czeskiej. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in. Zebrała się dzisiaj naprawdę znakomita reprezentacja Rzeczypospolitej, żeby wyrazić swój szacunek wielkiemu człowiekowi i naszemu wspaniałemu przyjacielowi Vaclavowi Havlowi. Oto mamy wielką postać europejską, wielkiego bojownika o wolność i prawa człowieka, przyjaciela Polski, człowieka, który w sprawy polskie był zaangażowany od samego początku i mamy postać właściwie w polityce wyjątkową i nadzwyczajną. Co go wyróżnia od wszystkich? Mamy do czynienia z politykiem, który nie jest politykiem, z politykiem, który jest dużo bardziej artystą, członkiem społeczeństwa obywatelskiego, aniżeli pragmatykiem, działaczem. Jednocześnie jest osobą, która mimo tak bardzo artystycznego podejścia do tej działalności społecznej, jaką jest polityka, osiągnęła tak wiele sukcesów. Vaclav Havel należy do grupy tylko trzech prezydentów, którzy w swoim życiu byli prezydentami dwóch państw – był prezydentem Czechosłowacji i Republiki Czeskiej. Mamy do czynienia nie z prezydentem, lecz z prezydentem „do kwadratu”. Jesteśmy, drogi Vaclavie, pełni podziwu, że udało ci się przeprowadzić swój plan w pokoju, porządku, właściwie bez kłopotów, do tej nowej epoki, w której razem jesteśmy w NATO, razem jesteśmy w Unii Europejskiej. To jest naprawdę dzieło godne najwyższego szacunku. Vaclav Havel przy całej działalności politycznej, która zawsze związana jest z koniecznością prowadzenia różnych dyskusji, jest człowiekiem, który nigdy nie zrezygnował z walki o wartości najważniejsze, uniwersalne, o demokrację w czystej postaci, prawa człowieka, społeczeństwo obywatelskie. I choć czasami jego słowa nie były do końca zrozumiane czy akceptowane, to jestem przekonany, że to jest ten posiew, który przyniesie jeszcze wiele owoców dla świata, który jest w trudnym momencie. Vaclav Havel swoją funkcję pełnił z artystycznym nastrojem. Takich ludzi, jak Vaclav Havel, którzy łączyli wielką odpowiedzialność, silne morale, przekonanie o wartościach i o wyższości wszystkiego, co jest ludzkie nad tym, co jest tylko organizującym naszą codzienność, takich wielu nie ma i cieszę się bardzo, że Uniwersytet Warszawski docenił takiego właśnie człowieka. Przede wszystkim – człowieka, później – artystę, a dopiero jeszcze później – polityka. Gratuluję Ci, Vaclavie, z całego serca. Jestem tym bardziej szczęśliwy, że to jest drugi doktorat honoris causa, w którym uczestniczę, a poprzedni był dla osoby, którą cenię równie wysoko i która w jakimś sensie prezentuje bardzo podobny sposób myślenia o obowiązkach obywatelskich, o działalności politycznej – Tadeusza Mazowieckiego. Dziękuję, że mogę uczestniczyć w tej uroczystości. Powiem Ci szczerze na końcu, jak przyjaciel przyjacielowi, że trochę Ci zazdroszczę, dlatego, że żaden polski polityk nie ma szans uzyskać tyle miłych słów ze strony dziekana wydziału historycznego jakiejkolwiek polskiej uczelni, jak Ty usłyszałeś dzisiaj. To jest może właśnie to, że łatwiej ocenia się trochę z dystansu, aniżeli tych, z którymi trzeba żyć na co dzień. Z drugiej strony, jak wrócisz do Pragi, to będzie tak jak w Warszawie... Drogi Vaclawie! To jest honor dla tego Uniwersytetu, dla Warszawy, dla Polski, że możemy być z Tobą i że możemy Ci powiedzieć wielkie „dziękujemy” za wszystko, co uczyniłeś dla Czech, dla Polski, dla Europy i dla świata, dla demokracji, ale przede wszystkim – co podkreślam z całą mocą – dla człowieka i człowieczeństwa w jego największym wymiarze. Dziękujemy!