03 czerwca 2004
3 czerwca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości otwarcia miejsca pamięci w Bełżcu.
W uroczystości wzięli udział m.in.: Izabela Jaruga-Nowacka - Wiceprezes Rady Ministrów, Adam Daniel Rotfeld - Wiceminister Spraw Zagranicznych, profesor Leon Kieres - Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, profesor Władysław Bartoszewski - Przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Andrzej Przewoźnik - Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Ambasadorowie: Państwa Izrael, USA, Niemiec, przedstawiciele Korpusu Dyplomatycznego, władz wojewódzkich i samorządowych, przedstawiciele duchowieństwa, amerykańskiej społeczności żydowskiej i mieszkańcy Bełżca.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:
Szanowni Państwo!
Ziemio nie zakryj mej krwi; by krzyk ukojenia nie zaznał. Słowa z księgi Hioba nabierają w Bełżcu szczególnego znaczenia. Ta ziemia kryje w sobie szczątki około pięciuset tysięcy Żydów – kobiet i mężczyzn, dzieci i starców. Teren obozu to zbiorowy grób mieszkańców miast i miasteczek południowej i południowo-wschodniej Polski. W tę mogiłę strącono żydowski świat Galicji – stulecia obecności Żydów na polskich ziemiach, wieki zaangażowania narodu Izraela w kulturę i historię naszego kraju. Pogrzebano tu ludzi, ich nadzieje i marzenia, ich wiarę w świat, w którym człowiek jest człowiekowi bratem. Ogrom tragedii, jaka się tu wydarzyła, przekracza granice naszego pojmowania. Odbiera moc naszym słowom.
My jednak musimy mówić, nam nie wolno milczeć. Milczenie o Zagładzie to zapominanie o niej. A my zapomnieć nie możemy. Ofiary tego straszliwego mordu wołają do nas o pamięć i cześć. Nie przytłumiła tego krzyku ziemia, którą hitlerowscy zbrodniarze chcieli skrzętnie przysypać ślady dokonanej kaźni. My ten głos słyszymy. Chcemy, by wołanie o świat bez nienawiści i pogardy dla człowieka, bez rasizmu i nietolerancji – dotarło stąd, z miejsca pamięci w Bełżcu, do wszystkich ludzi na całej ziemi.
Panie i Panowie!
Między marcem a listopadem 1942 roku niemiecki okupant zamordował w komorach gazowych obozu zagłady w Bełżcu co dziesiątą ofiarę Holokaustu. Jak upamiętnić w sposób godny tę niepowetowaną stratę, jaką poniósł naród żydowski, jaką poniosła Polska, jaką poniosła ludzkość? Miejsce pamięci, w którego otwarciu mamy dziś zaszczyt uczestniczyć, jest próbą zmierzenia się z tym zadaniem. Symboliczny kształt pomnika skłaniać ma do refleksji, do próby przeniknięcia myślą tragicznego losu naszych żydowskich współobywateli. Ma być wyrzutem sumienia, zaklętym w kamień krzykiem protestu i niezgody.
Przy realizacji tego wyjątkowego, niełatwego przedsięwzięcia, jakim była budowa miejsca pamięci, wzorowo współpracowały ze sobą: reprezentująca polskie władze Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Amerykański Komitet Żydowski. To współdziałanie miało nie tylko finansowy wymiar. Dzięki rabinicznej asyście, stosowne badania historyczne oraz budowę pomnika przeprowadzono w taki sposób, by nie naruszać powagi miejsca i spokoju umarłych. Wspólna praca dla realizacji tak szczytnego celu stanowi ważny krok w procesie pojednania między Polakami i Żydami. W tym miejscu pamięci oddajemy przecież hołd pomordowanym nie tylko jako synom Izraela, ale w równej mierze dzieciom Polski, która była i jest Ojczyzną wielu narodów i kultur. Polski, na której ziemi obcy najeźdźca zgotował straszliwą śmierć milionom jej obywateli.
Szanowni Państwo!
Wśród pomordowanych w Bełżcu znaleźli się także Romowie oraz Polacy, udzielający pomocy Żydom. Chylimy czoła przed wszystkimi ofiarami obozu. Jednak Bełżec to przede wszystkim miejsce spoczynku Żydów. Wierzę, że od dziś pamięć o tym, co się tu wydarzyło, będzie nie tylko żydowska i nie tylko polska. Powinniśmy uczynić wszystko, by stała się ona częścią zbiorowej pamięci całej Europy i świata.
Pamiętać nie znaczy tylko: przypominać sobie. Pamiętać – to zrozumieć przesłanie historii, nawet jej najczarniejszych stron. Przesłanie Bełżca to: nigdy nie przyzwalać na zło, nawet w jego najmniejszych przejawach. Nie godzić się na brak szacunku dla tego, co inne, na poniżanie i prześladowanie ludzi inaczej wierzących czy myślących. Nie przyzwalać na głoszenie ideologii nienawiści, nie bagatelizować podżegania do zbrodni. W porę wyruszać przeciwko tym, którzy gotowi są podeptać ludzkie życie i ludzką godność.
To przesłanie wolna i demokratyczna Polska uczyniła częścią swej tożsamości. Zaświadcza o tym nasza Konstytucja, zaświadczają nasze czyny. Nikt jednak nie jest całkowicie uodporniony na działanie demonów nietolerancji i ksenofobii. Cała Europa stawia sobie obecnie pytanie: jak przeciwdziałać odradzającemu się antysemityzmowi. Dzisiejsza uroczystość jest także głosem, naszym silnym głosem, wołającym o opamiętanie do wszystkich, którzy nienawidzą lub tworzą dla takich uczuć i postaw podatny grunt.
Panie i Panowie!
Jeden z elementów miejsca pamięci stanowi ściana, na której wyryte są imiona pomordowanych tutaj ludzi. Twórcy pomnika, przywracając ofiarom ich imiona, przywrócili im godność, przywrócili im ich niepowtarzalną, ludzką twarz. Tę twarz, której chcieli pozbawić ich oprawcy. Filozof Emmanuel Lévinas napisał kiedyś: Ujrzeć twarz znaczy od razu usłyszeć: Nie zabijaj!
Pamiętajmy, że w Bełżcu spoczywają Rachela i Hanna, Justyna i Salomon, Dawid i Andrzej. Spoczywają ludzie, którzy mogli być naszymi braćmi. Spoczywają ludzie, którzy byli naszymi braćmi.
Na zakończenie uroczystości Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski złożył pod ścianą pamięci wieniec od narodu polskiego i zapalił znicz.