11 października 2004
11 października 2004 roku, w Centrum Olimpijskim, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości wręczenia nagród medalistom Igrzysk Olimpijskich Anteny 2004.
Gratulując medalistom igrzysk prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
To były bardzo trudne igrzyska. Niezwykła konkurencja, dwieście państw, wszystkie kontynenty, najwybitniejsi sportowcy. Chcieliśmy oczywiście, żeby polski występ wypadł jak najokazalej i wiem, że w wielu polskich domach kibiców i nie tylko jest uczucie niedosytu. Ale nie chcę dziś o tym mówić, bo ta gala jest wyrazem hołdu dla bohaterów tych igrzysk, dla wspaniałych polskich sportowców, trenerów, lekarzy i tych wszystkich, którzy umożliwili sukces tym właśnie znakomitym ludziom. To jest honor dla mnie jako prezydenta, ale i też wielka radość dla człowieka być z takimi Polakami razem na tej scenie i zachęcić wszystkich w Polsce, aby brali z was przykład. Aby uczyli się profesjonalizmu od Roberta Korzeniowskiego, wielkiej pracowitości od dziecka od Otylii Jędrzejczak, wielkich konsekwencji, cierpliwości i radości z dojrzałego sukcesu Mateusza Kuśnierewicza, tej siły i chęci walki u Ani Rogowskiej, wielkiej konsekwencji i poświęceń u Sycza i Kucharskiego, wspaniałej ambicji Sylwii Gruchały, siły i wytrwałości Beaty i Anety - wbrew wszystkim tym trudnościom, które musiały przeżyć na torze i wielkiej siły i uśmiechu Agaty Wróbel. Ona dlatego jest taka miła, wspaniała i kochana, że potrafi powiedzieć bez zmrużenia oka „no może być ten mąż ewentualnie”. To są najlepsi z najlepszych. Mówię również dobre słowo do tych, którzy podjęli walkę, którzy znaleźli się w finałach i którzy po prostu przegrali z lepszymi od siebie Dziękuję Wam wszystkim za to, co przeżywaliśmy, bo przeżywaliśmy chwilę emocji, zwątpień, ale przede wszystkim chwile radości(...).