Menu rozwijane

19 czerwca 2004
19 czerwca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości zamknięcia roku akademickiego w College of Europe w Natolinie. Podczas uroczystości Prezydent RP – w uznaniu wybitnych zasług na rzecz integracji Polski z Unią Europejską oraz za osiągnięcia w pracy dydaktycznej – odznaczył Rektora Kolegium Piotra Nowinę-Konopkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in: Z wielkimi emocjami obserwowaliśmy finał negocjacji nad Konstytucją Europejską. To doświadczenie bardzo długiego dla nas piątku 18 czerwca 2004 roku będzie zapewne przedmiotem Waszych badań i dociekań oraz zapewne niejednej pracy naukowej. Ustalicie, że w takich sytuacjach od polityków podejmujących decyzje wymaga się stanowczości, ale i wyobraźni, umiejętności prezentowania swojego poglądu, ale i poczucia współodpowiedzialności za całość. Wymaga się twardej postawy, ale także zdolności do zaproponowania kompromisu. Za te talenty wykazane na brukselskim Szczycie chcę podziękować Panu Premierowi Markowi Belce, Panu Ministrowi Spraw Zagranicznych Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, ich współpracownikom i dyplomatom, ekspertom, wszystkim, którzy bardzo długo, ciężko i skutecznie pracowali. Dobrze reprezentowali oni polski interes. W tej szarży nie poległa Polska i nie poległa Europa. Jak powiedziałem, jest to kompromis oznaczający sukces każdego z nas, przede wszystkim – Europy jako całości. I za to należą się słowa podziękowania. W Polsce dyskusję na temat najważniejszych wyzwań stojących przed Unią prowadzimy już od dłuższego czasu. W ostatnich jest miesiącach ona intensywniejsza, może również za sprawą organizowanej pod moim patronatem w Pałacu Prezydenckim cyklicznej debaty „Silna Polska w silnej Europie”. W tej debacie zastanawiamy się nad naszą, polską wizją Unii Europejskiej. Myślę, że istnieje konsensus co do zasadniczych zrębów takiej wizji: chcemy Unii dysponującej sprawnymi i demokratycznymi instytucjami, Unii dającej silne poczucie przynależności i partnerstwa każdemu z jej członków, Unii liczącej się na arenie międzynarodowej, Unii zdolnej szybko i efektywnie reagować na wyzwania współczesności, Unii bliskiej obywatelowi, wreszcie – Unii spójnej i solidarnej. Opierając się na takich założeniach, zamierzamy aktywnie uczestniczyć we wszelkich dyskusjach na temat kształtu ugrupowania, którego pełnoprawnym członkiem jesteśmy od niespełna dwóch miesięcy. W tym kontekście niezwykle cenne doświadczenia stanowiły dla nas negocjacje akcesyjne, obrady Konwentu Europejskiego, a później Konferencji Międzyrządowej. Lekcja płynąca z tych dyskusji jest jednoznaczna: interesu narodowego nie należy postrzegać w opozycji do interesu europejskiego, bowiem można bronić swoich racji nie zapominając o racjach ogólnoeuropejskich. Najlepiej pojmowany interes kraju jest bowiem związany z interesem Unii Europejskiej jako całości. Wierzę, że owa zdolność do pojmowania interesów narodowych w szerszym kontekście, w tym europejskim kontekście jest jedną z najważniejszych umiejętności, którą Wy nabyliście podczas studiów w tym wyjątkowym miejscu. Kontynuacja procesu rozszerzenia, zakończenie prac nad Konstytucją Europejską, realizacja Strategii Lizbońskiej, wzmacnianie Unii Europejskiej na arenie światowej w procesach globalnych – to zadania, które doskonale znamy, ale one ciągle wymagają od nas jeszcze większego wysiłku – intelektualnego, dyplomatycznego i tego codziennego, związanego z wykonywaniem obowiązków w każdym z naszych krajów. Żeby te cele skutecznie realizować i sprawnie rozwiązywać, żeby być gotowym do sporu na temat różnych problemów i na podejmowanie wyzwań, potrzebna jest dobra komunikacja i współpraca wszystkich państw. Potrzebujemy więc z jednej strony uważnego, pełnego szacunku wsłuchiwania się w racje, potrzeby i doświadczenia wszystkich partnerów. Z drugiej, musimy pogłębić nasze wewnętrzne debaty publiczne, szczególnie w nowych państwach członkowskich musimy rozbudzić świadomość europejską, a w obecnej „Piętnastce” musimy na nowo wskrzesić europejski entuzjazm. Na taką potrzebę wskazują również wyniki ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego. Niska frekwencja w wielu państwach członkowskich – w tym w Polsce – dowodzi, że postulat zbliżenia Unii do obywatela wciąż nie został zrealizowany. Nie mają racji jednak ci, którzy uważają, że absencja wyborcza świadczy o sprzeciwie wobec Unii Europejskiej, o „nie” dla integracji. W Polsce było to przecież bardzo czytelne – rok temu, w referendum europejskim frekwencja wyniosła blisko 60%, na „tak” było 80%. Te 40%, które nie uczestniczyło w obecnym głosowaniu przecież nie zmieniło zdania. Ale to pokazuje, jak wiele jeszcze mamy pracy, jak wiele do dyskusji i debaty, jaką musimy prowadzić z naszymi społeczeństwami, jak bardzo musimy nauczyć się myślenia o UE nie tylko w kategoriach oczekiwań, co nam Unia przynosi, ale także – obowiązków, które my musimy wobec Unii wypełnić. Ta frekwencja wynika zapewne z wielu przyczyn wewnętrznych – w żadnym kraju, ani dotychczasowej „15” ani w nowych państwach nie udało się oddzielić wyborów europejskich od problemów wewnętrznych. Rozczarowanie polityką wewnętrzną, krytyka, jaka dotyka rządzących, ma również swoje odzwierciedlenie zarówno we frekwencji, jak i w postrzeganiu spraw europejskich. Ale jestem przekonany, że to wszystko jest zadaniem, z którym możemy sobie poradzić. Jestem pewny, że tą grupą, która najbardziej może nam pomóc w przybliżeniu spraw krajowych i europejskich, w lepszym postrzeganiu instytucji europejskich, w pokazaniu bezpośredniego związku między sprawami krajowymi a tymi wspólnymi będziecie właśnie Wy – dobrze wykształcone, młode pokolenie Europejczyków z 34 krajów, które reprezentujecie. Jestem przekonany, że będziecie zarówno tymi, którzy będą służyć wielkiej idei Europy, ale także będziecie umieć podejmować kwestie, które mają bezpośredni wpływ na jakość życia, takie jak ochrona środowiska, prawa konsumenta, bezpieczeństwo międzynarodowe, bowiem Unia jest wyposażona w odpowiednie instrumenty i kompetencje, aby te sprawy podejmować, ale potrzebuje dobrych organizatorów, potrzebuje wykonawców tych właśnie decyzji. Od Was więc – drodzy absolwenci Kolegium Europejskiego – zależeć będzie zarówno jakość działania Unii Europejskiej, efektywność realizowanych przez nią polityk, ale z drugiej, o czym przed chwilą mówiłem - percepcja i akceptacja tych działań wśród obywateli, postrzeganie integracji, spraw europejskich przez tych, którzy tak wielkiej wiedzy i doświadczenia jak Wy nie mają. Jestem przekonany, że duch europejski, duch współpracy i otwartości, który jest obecny tu, w Natolinie, w wielonarodowym i wielokulturowym środowisku, będzie Wam towarzyszył w przyszłości, będzie przenoszony do Waszych małych ojczyzn, społeczności, będzie pomagał wam skutecznie radzić sobie z europejskimi wyzwaniami. Nie ustalaliśmy zbieżności tych dat, ale muszę powiedzieć, że radością jest znaleźć się tutaj, w Natolinie i rozpocząć tę sobotę po decyzjach Szczytu brukselskiego, po przyjęciu Konstytucji Europejskiej – to był jeden z piękniejszych przypadków, jaki mógł się zdarzyć Prezydentowi Polski. I za to chcę Panu Rektorowi, wszystkim Państwu serdecznie podziękować, życząc campusowi, profesurze, wszystkim, którzy są zaangażowani w to wielkie dzieło, a przede wszystkim Wam, wszelkiego powodzenia.