06 czerwca 2004
6 czerwca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wziął udział w uroczystościach 60. Rocznicy Walk o Normandię.
Prezydent RP odsłonił tablicę pamiątkową znajdującą się obok Merostwa w Potigny
Podczas uroczystości na Cmentarzu Polskim w Urville-Langannerie Prezydent RP powiedział:
Pochylamy głowy przed żołnierskimi mogiłami. Ci, którzy tu spoczywają, to bohaterowie obu naszych narodów. Polegli za wolną Polskę i za wolną Francję. Dali dowód najwyższego poświęcenia, jakie może złożyć żołnierz i człowiek.
To także bohaterowie Europy. Jest ona ich wdzięczną dłużniczką. Dzisiejsza Europa – bezpieczna, otwarta, jednocząca się – nie byłaby możliwa, gdyby nie męstwo i ofiarność tych, którzy sześćdziesiąt lat temu zmagali się ze zbrodniczą machiną hitleryzmu. To właśnie Wy, Drodzy Kombatanci, otworzyliście nam drogę do wolności i do spełnienia wielkiej europejskiej wizji.
Ranek 6 czerwca 1944 roku zapisał się w historii jako wydarzenie przełomowe. Aliancki szturm na plażach Normandii był jednym z decydujących ciosów, które rozstrzygnęły o losach zwycięstwa w drugiej wojnie światowej. Największa w dziejach wojennych zmagań powietrzno-morska operacja desantowa, której nadano kryptonim „Overlord”, oznaczała otwarcie drugiego, zachodniego, frontu w Europie i znacznie przybliżała aliantów do ostatecznego tryumfu. Dla wszystkich krajów i narodów, umęczonych wojną i hitlerowską okupacją, dzień ten był przesłaniem nadziei, obietnicą wolności.
W 156-tysięcznej armii wojsk alianckich, które zaangażowane były w tę operację, nie zabrakło i polskich formacji. Pamiętamy o ofiarnym wysiłku żołnierzy z Pierwszej Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka, marynarzy krążownika „Dragon”, niszczyciela „Błyskawica”, torpedowców „Kujawiaka” i „Krakowiaka” oraz polskich lotników z jednostek myśliwskich i bombowych.
Dla wielu zamykał się wtedy krąg wojennej tułaczki. Po tragicznych dniach września 1939 roku, powtórnie stawał polski żołnierz na francuskiej ziemi, aby wspólnie z wojskami alianckimi, obok żołnierza francuskiego, nieść wolność i niepodległość zaprzyjaźnionemu od wieków narodowi.
Żołnierze-Kombatanci Pierwszej Dywizji Pancernej – wracacie dziś myślą do tamtych dni. To właśnie z tego rejonu, w końcu lipca 1944 roku, rozpoczynaliście swój bitewny szlak chwały. W krwawych, zwycięskich zmaganiach wyzwalaliście kolejne francuskie miasta: Falaise, Abbeville, Saint-Omer i Cassel. Staczając zacięte walki z hitlerowskimi oddziałami, nieśliście wolność mieszkańcom Ypres, Gandawy i Antwerpii w Belgii oraz Bredy w Holandii. Owiani sławą, zakończyliście swój szlak bojowy zdobyciem Wilhelmshaven w Niemczech. Wasze czyny – i imię Waszego niezłomnego dowódcy – przeszły do narodowej legendy.
W antyhitlerowskiej koalicji Polska i Polacy uczestniczyli od pierwszego do ostatniego dnia wojny. Znaczący jest nasz wkład w zwycięstwo. Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie liczyły w sumie około dwustu tysięcy żołnierzy. W końcowym okresie drugiej wojny światowej, na wszystkich jej frontach, walczyło łącznie sześćset tysięcy polskich żołnierzy – w dwóch armiach, trzech korpusach i kilkudziesięciu innych jednostkach. Rozsiane niemal po całej Europie polskie mogiły, takie jak na tym cmentarzu, a także w wielu miejscach na innych kontynentach – są świadectwem, jak ofiarnie stawaliśmy w tych zmaganiach o najwyższą stawkę, „za wolność waszą i naszą”.
Tu, we Francji, Polacy przez wieki doświadczali życzliwości i wsparcia. Ten kraj wolnej, odważnej myśli był schronieniem polskich emigrantów, w tragicznej dla nas epoce zaborów i niewoli. Tu działali i tworzyli Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid, książę Adam Czartoryski; tu swoje talenty rozwijali Fryderyk Chopin i Maria Skłodowska-Curie. Była też Francja, od Wielkiej Rewolucji, przez epopeję napoleońską, Wiosnę Ludów, aż po pierwszą wojnę światową, nadzieją Polski na odzyskanie suwerenności i naszym wiernym przyjacielem. Pamiętamy, że to Francja najmocniej wsparła polskie postulaty podczas konferencji w Wersalu. To Francja udzieliła największej pomocy Polsce, gdy nasza niepodległość została śmiertelnie zagrożona przez sowiecką ofensywę. Przechowujemy to na zawsze we wdzięcznej pamięci.
Dziś razem z Francją – w gronie Unii Europejskiej i NATO – Polska buduje bezpieczny, pomyślny byt Europy i całej społeczności międzynarodowej. Polsko-francuskie partnerstwo tak wspaniale zakorzenione w historii jest bardzo potrzebne.
Pochylamy czoło przed heroizmem tych, którzy przed laty walczyli i ginęli. W imieniu Rzeczypospolitej, składam Wam hołd, Bohaterowie, których prochy kryje cmentarz w Urville-Langannerie. Skłaniam głowę przed mogiłami wszystkich polskich żołnierzy – i przed wszystkimi poległymi w szeregach naszych sojuszników. Na ręce tu obecnych kombatantów pragnę złożyć wyrazy ogromnej czci i wdzięczności za wszystko, co Polska i Polacy zawdzięczają żołnierskiej ofiarności.
Proszę przyjąć, Panie Premierze, słowa serdecznego podziękowania, jakie kieruję do francuskich władz państwowych. Dziękuję władzom miejscowym i całej tutejszej społeczności. Jesteśmy wdzięczni za okazaną nam życzliwość i gesty przyjaźni, za opiekę nad polskimi nekropoliami, za pomoc w zorganizowaniu dzisiejszej uroczystości. To jeszcze jedno świadectwo serdecznych więzi między Polską a Francją.
Niech te mogiły poległych będą dla nas znakiem pamięci i lekcją historii. Bo choć milczą, to przecież przemawiają. Mówią o wartościach, jakich powinniśmy zawsze strzec, jakie powinniśmy pielęgnować w jednoczącej się Europie. Dziś, w tym wyjątkowym miejscu, wobec prochów bohaterów, chcę uroczyście oświadczyć: wypełnimy to zobowiązanie – z całych sił będziemy budować Europę pokoju, solidarności i zaufania.
Cześć pamięci Bohaterów!
Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wziął udział w oficjalnej ceremonii międzynarodowej w Arromanches.
Podczas uroczystości Prezydent Republiki Francuskiej J. Chirac uhonorował odznaczeniem gen. bryg. M. Gutowskiego.