Menu rozwijane

01 sierpnia 2004
1 sierpnia 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystościach upamiętniających 60. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W godzinach popołudniowych Prezydent Aleksander Kwaśniewski i Kanclerz RFN Gerhard Schroeder złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze przed Pomnikiem Małego Powstańca. Następnie Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, w imieniu narodu polskiego, złożył wieniec pod Pomnikiem „Polegli Niepokonani” na Cmentarzu Wolskim. Wieńce przed Pomnikiem „Polegli Niepokonani” złożyli także, uczestniczący w uroczystościach rocznicowych, kanclerz RFN Gerhard Schroeder, wicepremier Wielkiej Brytanii John Prescott, Sekretarz Stanu USA Colin Powell. Wieczorem Prezydent RP oraz szefowie delegacji zagranicznych uczestniczący w uroczystościach 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wzięli udział w uroczystym koncercie „ O wolność i godność w hołdzie Bohaterom Powstania 1944” zamykającym rocznicowe obchody. Zwracając się do uczestników koncertu Prezydent RP powiedział: Wielce Szanowni Żołnierze Powstania Warszawskiego, mieszkańcy Stolicy i ty droga Warszawo – nieujarzmione miasto! Szanowni goście dzisiejszych uroczystości z bliska i z daleka, z krajów sąsiednich i zewsząd, gdzie rozproszeni są Polacy i gdzie istnieje pamięć o tym wydarzeniu. Ta właśnie pamięć o Powstaniu Warszawskim jest składnikiem polskiej tożsamości. Sześćdziesiąt lat temu Warszawa zbrojnym czynem przemówiła w imieniu całego narodu. Powstanie było świadectwem, że niepodległa Polska żyje; że twardo upomina się o należne miejsce w rodzinie wolnych państw. Świadomi, że w tych dniach rozstrzygają się losy ich kraju, Polacy przystępowali do walki z pełną odpowiedzialnością i stanowczością. To nie był oderwany epizod; to była konsekwentna postawa narodu polskiego. Druga wojna światowa wybuchła na naszych granicach – pierwsi zbrojnie przeciwstawiliśmy się zbrodniczej machinie Hitlera. Nawet pokonani, Polacy nigdy nie podjęli kolaboracji z faszystowskim okupantem. Trwali w oporze i nadziei. Zbudowali podziemne państwo na skalę niespotykaną w całej okupowanej Europie, które miało swoje władze, struktury i armię. Są w historii chwile, gdy trzeba dokonać trudnego wyboru. Powstanie w Warszawie nie było aktem rozpaczy ani brawurą straceńców. Była to przemyślana decyzja, wytyczająca konkretne cele militarne i polityczne. Polacy mieli prawo liczyć na powodzenie swych planów, na znaczące wsparcie ze strony koalicji antyhitlerowskiej. Z szacunkiem myślimy o przedstawicielach polskiego Państwa Podziemnego, o dowódcach Armii Krajowej, którzy musieli udźwignąć ciężar tej dramatycznej decyzji. Choć nie potrafili przemóc historii, choć oczekiwana pomoc nie nadeszła, wysłali światu czytelny sygnał, jak bardzo Polacy są zdeterminowani w walce o wolność i niepodległość. W imieniu Rzeczypospolitej, w imieniu wszystkich Rodaków, z wielką czcią skłaniam głowę przed bohaterami tamtych sześćdziesięciu trzech krwawych dni – przed żołnierzami Powstania, przed heroizmem setek tysięcy Warszawiaków, przed poświęceniem tych, którzy podjęli próbę odsieczy z drugiej strony Wisły. Jesteśmy Waszymi dłużnikami i uczniami. Warszawa padła, ale zwyciężyła. Powstanie Warszawskie zapisało się w historii jako zew najgłębszego patriotyzmu, jako niezniszczalna legenda. Z tego przesłania wyrasta wolna, suwerenna, demokratyczna Rzeczpospolita – nasze spełnienie i nasza duma. Z tego przesłania wyrasta też kanon wartości i postaw, które stanowią wzór dla dzisiejszej młodzieży. Takich jak: umiłowanie Ojczyzny, wierność ideałom, zdolność do poświęcenia się dla innych. Te wartości, te postawy żyją, są obecne wśród młodych. Dzisiaj wyrażają się one inaczej niż przed laty – widzimy je w powszechnej chęci nauki, podnoszenia kwalifikacji, w otwartości na innych i zarazem w dbałości o historyczne dziedzictwo. Widzimy je nawet tutaj, podczas tej uroczystości – w zachowaniach harcerzy, młodych ludzi, którzy pomagają w organizacji tych właśnie wydarzeń, w ich pełnej szacunku i pomocnej życzliwości. Dziękujemy tym wszystkim młodym ludziom. Przenoście tę tradycję patriotyzmu i wierności Polsce! Sądzę, że warszawscy Powstańcy mogą być dumni, że o to spełnia się ich testament, że polska młodzież chce godnie kontynuować ich dzieło. Robi to po swojemu, w stylu swojej epoki, ale zmierza w tym samy kierunku – ku chwale naszej wspólnej Ojczyzny. Oby Wasze postawy znajdowały jak najwięcej naśladowców. Doceniamy, że w tej poruszającej dla Polski chwili są wśród nas goście, przyjaciele i sojusznicy. Chcę dołączyć się do słów powitania Kanclerza Republiki Federalnej Niemiec Pana Gerharda Schroedera, przedstawiciela prezydenta Stanów Zjednoczonych, sekretarza stanu Pana Colina Powella, przedstawiciela premiera i rządu Zjednoczonego Królestwa, Pana wicepremiera Johna Prescotta. Chcę powitać w imieniu Rzeczpospolitej wszystkich zagranicznych gości. Jesteśmy szczęśliwi, że razem z Wami możemy przeżywać te podniosłe i wzruszające chwile. Chcę również złożyć podziękowania – niektórzy są obecni, dalece nie wszyscy, bo los i czas jest nieubłagany - ale chcę podziękować tym żołnierzom, którzy dokonywali lotniczych zrzutów nad walczącym miastem. Warszawa we wdzięcznej pamięci zachowujemy ich ofiarność i odwagę. Witamy Was na dzisiejszym spotkaniu i dziękujemy za to wsparcie. Sześćdziesiąt lat później to czas, w którym należy podziękować wszystkim, którzy wsparli Powstanie. Możecie być pewni naszej najwyższej czci i chcę Wam powiedzieć w imieniu tego pokolenia, które wojny nie przeżyło: jesteście Ci, którzy z nami byli, którzy z nami się solidaryzowali, którzy nam pomagali. Jesteście naszymi braćmi, jesteście bohaterami wspólnej walki w obronie wolności. Chcę podkreślić wagę obecności Pana Kanclerza Schroedera. Przed chwilą razem złożyliśmy hołd pod pomnikiem „Polegli Niepokonani”. Hołd wszystkim mieszkańcom Warszawy, którzy w czasie Powstania stracili życie. Tam często w zbiorowych mogiłach pochowanych zostało 104 tysiące Warszawiaków, ludności cywilnej, która włączyła się w Powstanie. Ten gest Panie Kanclerzu ma wymowę historyczną. Jest kolejnym i ważnym znakiem pojednania między naszymi narodami. Dzieliła nas otchłań, otchłań pełna bólu i krwi. Dzisiaj – witamy Pana Kanclerz w Warszawie jako przedstawiciela kraju bliskiego i przyjaznego; sojusznika i partnera. W tej symbolice zawarty jest nasz wspólny tryumf – tryumf nad złem. To jest miara dziejowej drogi, jaką odbyli ku sobie Polacy i Niemcy. Doceniamy, Panie Kanclerzu, wyrażane przez Pana i rząd Republiki Federalnej krytyczne i jednoznaczne stanowisko w sprawie pojawiających się w Niemczech roszczeń majątkowych wobec Polski. Radzi jesteśmy z faktu, że łączy nas wspólny pogląd na upamiętnienia europejskich przesiedleń i wypędzeń. Traktujemy Pana jako wielkiego sojusznika w walce o prawdę historyczną! O prawdę wobec ofiar i winowajców! Jestem przekonany, że bolesna przeszłość, którą mamy za sobą będzie dla naszych narodów, dla Europy, dla świata – nauką i przestrogą. Starajmy się ją w pełni ogarnąć i zrozumieć. Nie próbujmy oddzielać dawnych zjawisk i wydarzeń od ich tragicznego kontekstu, nie odrywajmy skutków od przyczyn, nie mieszajmy sprawców i ofiar. Ukazywanie historycznej prawdy, w całej jej złożoności, jest ciągle naszym wspólnym wyzwaniem. Ale nade wszystko, szukajmy porozumienia z myślą o przyszłości. Konsekwentnie wypełniajmy misję, jaką nakłada na nas historia. Te warszawskie dni roku 2004 są wielkim krokiem w tej właśnie sprawie! Są dorobkiem, z którego będą mogły korzystać kolejne pokolenia. Panie i Panowie! Niech stąd – ze stolicy Polski, z Warszawy, która odrodziła się z gruzów, która składa hołd powstańcom z 1944 roku – popłynie przesłanie pojednania i nadziei! Przed sześćdziesięciu laty Polacy pragnęli, aby między dwiema totalitarnymi potęgami wywalczyć sobie przestrzeń wolności. Dziś to pragnienie spełniło się bardziej, niż mogliśmy zamarzyć. Wolna i niepodległa Polska jest w kręgu przyjaciół i partnerów. Razem z Niemcami, Amerykanami, Brytyjczykami i innymi narodami jesteśmy razem w Sojuszu Północnoatlantyckiego, który gwarantujemy pokój i bezpieczeństwo nie tylko tu i nie tylko w naszym regionie, ale wszędzie, gdzie może swoimi wartościami dotrzeć. Uczestniczymy też w nowej – nie znanej dotąd w historii naszego kontynentu – formie współpracy i partnerstwa – w Unia Europejska. To wielka szansa na przyszłość. To wielka nadzieja nowych pokoleń Polaków. Razem, pomni doświadczeń, dramatów XX wieku, razem podejmujemy starania, aby świat był lepszy, aby dominowały w nim te wartości, o które walczyli także Powstańcy Warszawscy, o które Wy walczyliście Panie i Panowie, młodzi Polacy, młodzi Warszawiacy w tamtych sierpniowych i wrześniowych dniach 1944 roku: o prawo do wolności, o prawo do szczęścia, o prawo do pokoju, o prawo do godnego życia. Ta nasza dzisiejsza Polska – mądrze budująca swą przyszłość, stale poszerzająca współpracę z innymi państwami, która potrafi coraz lepiej pracować, która potrafi modernizować się, która potrafi - mimo wszelkich trudności pokonywać te kłopoty, które codziennie spotykamy – to jest nasze wspólne osiągnięcie, to jest tryumf wielu pokoleń. To jest efekt walki, trudu i poświęcenia – a nade wszystko miłości Ojczyzny! I to Wy jesteście tymi, którzy taki sposób myślenia i działania ku chwale Ojczyzny zaproponowali wszystkim kolejnym pokoleniom. W historii mało jest równie wspaniałych zwycięstw ducha! Ono wtedy się dokonało. Dziękujemy Ci Powstańcza Warszawo! Dziękujemy Wam bohaterscy Żołnierze Warszawskiego Powstania!