25 czerwca 2004
25 czerwca 2004 roku w Jałcie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w VII Szczycie Gospodarczym Polska-Ukraina.
Wizyta rozpoczęła się od spotkania „w cztery oczy” prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą. Następnie obaj Prezydenci uczestniczyli w końcowym posiedzeniu Szczytu Gospodarczego oraz w spotkaniu Przewodniczących Obwodowych Administracji Państwowych i Rad Obwodowych Ukrainy oraz Wojewodów i Marszałków Województw RP.
Zwracając się do uczestników spotkania Prezydent RP powiedział m.in.
Przede wszystkim chcę wyrazić radość, że możemy spotkać się w tym wyjątkowym miejscu świata, na Krymie, w Jałcie, w miejscu opisanym przez poetów, w tym Adama Mickiewicza. Cieszę się, że możemy być tutaj razem i jestem wdzięczny, że już od lat wspólnie z prezydentem Leonidem Kuczmą patronujemy temu wydarzeniu. Chcę podziękować naszym ukraińskim przyjaciołom, którzy zorganizowali to siódme już z kolei forum i dziękuję również licznym osobom i środowiskom z polskiej strony, które pracują dla dobra tych spotkań, a szczególnie Klubowi Wschodniemu i wszystkim, którzy zaangażowali się w powodzenie tej mającej długą tradycję inicjatywy.
Ten rok jest „Rokiem Polski na Ukrainie”, i nasze forum podkreśla i rangę tego forum, i jednocześnie ten rok jest podkreśleniem wagi tego wydarzenia jakim jest forum gospodarcze. Chcę już dziś zaprosić do odwiedzenia wielkiej „Polskiej Wielobranżowej Wystawy Narodowej”, która we wrześniu otwarta zostanie w Charkowie.
Te cykliczne spotkania, gromadzące przedstawicieli władz i biznesu, są naprawdę bardzo istotnym elementem stosunków polsko-ukraińskich. To forum odbywa się w o tyle nowych warunkach, że Polska od dwóch miesięcy jest członkiem Unii Europejskiej. Stajemy razem przed ogromnym wyzwaniem. To, że Polska uczestniczy w politycznej i gospodarczej wspólnocie 25 państw; to, że mamy udział w 450-milionowym wspólnym rynku – oznacza przecież nie tylko jakościową przemianę dla Polski, ale także dla naszych stosunków ze wschodnimi sąsiadami, a zwłaszcza ma to znaczenie dla naszego partnerstwa z Ukrainą, które traktujemy jako strategiczne..
Polska zawsze podkreślała – i tym przekonaniem kierujemy się nadal – że Europę trzeba jednoczyć mądrze i wrażliwie, aby nie spowodować jednocześnie narastania nowych podziałów. Integracja nie powinna ograniczać się do jakiegoś kręgu, choćby i najszerszego, jeśli miałoby to prowadzić do wznoszenia w Europie barier.
Opowiadamy się za tym, aby budować łańcuch współpracy między Unią i jej wschodnim sąsiedztwem, ogarniający takie kraje jak Ukraina, Rosja, Mołdowa; także Białoruś. Jednocześnie z przekonaniem popieramy proeuropejskie aspiracje naszych sąsiadów. Ukraina w sposób coraz bardziej jednoznaczny formułuje swoje dążenia, co znalazło ostatnio odzwierciedlenie nawet w nowej doktrynie obronnej Waszego państwa. W gronie NATO i Unii Europejskiej, Polska w miarę możliwości będzie konsekwentnie dopomagać, aby drzwi tych struktur otwarły się przed Ukrainą. Wierzę, że podobną konsekwencją muszą się też wykazać sami Ukraińcy. Trzeba zawsze pamiętać, że tutejsza sytuacja wewnętrzna w znacznym stopniu wyznacza kierunek polityki innych państw UE wobec Ukrainy.
Ukraina jest dla Polski ważnym partnerem gospodarczym. W gronie Wspólnoty Niepodległych Państw, Wasz kraj zajmuje drugie miejsce pod względem wielkości obrotów handlowych z Polską. Rekordowy był rok miniony, gdy wzajemny handel przekroczył 2,3 miliarda dolarów. Był to najlepszy wynik w historii polsko–ukraińskich stosunków gospodarczych. Cieszymy się z tego. Uważamy jednak, że oba kraje nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Trzeba pamiętać, że udział Ukrainy w obrotach handlowych Polski w 2003 roku stanowił jedynie 2,3 procenta. Możemy więcej i lepiej.
Podobnie rzecz się ma ze wzajemnym zaangażowaniem inwestycyjnym. Na początku tego roku było na Ukrainie 837 przedsiębiorstw z polskim udziałem. Brzmi to może nienajgorzej – ale w sumie to tylko niecałe 9 procent wszystkich firm, w których zaangażowany jest kapitał zagraniczny. Na pewno z uznaniem trzeba odnotować takie ubiegłoroczne inwestycje polskie na Ukrainie, jak firmy Bella Centr w dziedzinie produkcji materiałów sanitarnych, CanPack wytwarzającej puszki do napojów czy Intergroclinu w produkcji siedzeń samochodowych. Uwagę przyciągają duże skupiska polskich inwestycji w Jaworiwskiej Strefie Ekonomicznej, Nowowołyńskiej Strefie Specjalnego Inwestowania i w mieście Ługańsk. Ciągle największym polskim inwestorem pozostaje Kredyt Bank Ukraina. Jesteśmy dumni, że wśród banków z udziałem zagranicznym zajmuje on na Ukrainie, pod względem zasobów kapitałowych, wysoką, drugą pozycję.
W Polsce działa jedynie 7 przedsiębiorstw z kapitałem ukraińskim. Nic dziwnego, że specjalnego znaczenia, a więc i rozgłosu, nabrała sprawa sprzedaży Huty Częstochowa. Chcę podkreślić, że Polska z wielkim zadowoleniem i otwartością wita inwestycje ukraińskie w naszym kraju. Nie stawiamy wobec nich żadnych innych kryteriów niż w stosunku do pozostałych inwestorów. Ministerstwo Skarbu Państwa zakomunikowało ostatnio, że proces prywatyzacji Huty Stali Częstochowa zostanie uruchomiony. To stwarza możliwość złożenia dobrej oferty przez Związek Przemysłowy Donbasu. Życzymy powodzenia inwestorowi ukraińskiemu. O efekcie końcowym rozstrzygną kryteria rynkowe i wierzę, że procedury będą przejrzyste, czytelne i zapadną w tej kwestii decyzje najlepsze.
Wejście Polski do Unii Europejskiej wniosło spore zmiany do systemu umów, na jakich opierała się dotąd polsko–ukraińska wymiana handlowa i współpraca gospodarcza. Teraz podstawowym aktem prawnym, regulującym stosunki handlowe między nami, jest - odnoszące się do całej Unii – Porozumienie o Partnerstwie i Współpracy (PCA). Z satysfakcją i wdzięcznością przyjęliśmy podpisanie przez Ukrainę, na dwa dni przed rozszerzeniem Unii, dodatkowego protokołu, który objął zapisami PCA kraje nowo przystępujące, w tym Polskę.
Stajemy obecnie przed bardzo ważnym i pilnym wyzwaniem. Polska i Ukraina pracują nad nową, nie kolidującą z postanowieniami PCA, umową o współpracy gospodarczej. Potrzebna jest ona w miejsce tej z 1991 roku, którą wraz z wejściem do Unii z konieczności musieliśmy wypowiedzieć. Mam nadzieję, że nad tym istotnym zadaniem skoncentrują się nie tylko władze i urzędy naszych krajów, ale także środowiska biznesowe, których głos powinien być i znaczący, i uwzględniany.
Warunki, na jakich obecnie toczy się handel między Polską a Ukrainą, mają lepsze i gorsze strony. Jako członek wspólnoty europejskiej, Polska przyjęła zewnętrzną taryfę celną UE, dzięki czemu dostęp towarów ukraińskich do naszego rynku jest łatwiejszy. To jest zdecydowany plus niedawnych przemian.
Za to problemem są ograniczenia, stosowane przez Unię, wobec importu wyrobów stalowych. Jest to ważny fragment naszej wymiany handlowej. Dlatego Polska, zgodnie również z postulatami Ukrainy, będzie stanowczo przekonywała Komisję Europejską, aby limity na wyroby stalowe zostały podniesione.
Oczekujemy z kolei, że strona ukraińska zaangażuje się w rozwiązanie problemu, jaki stworzyło licencjonowanie przez Was eksportu surowców energetycznych. Cierpi na tym polskie hutnictwo i interes ukraińskich eksporterów. Ukraina jest głównym dostawcą rud i koncentratów żelaza do Polski. Z Waszego kraju pochodzi aż 68 procent naszego importu tych surowców. Jeśli licencjonowanie zostanie utrzymane, polskie hutnictwo będzie musiało poszukać nowych rynków zaopatrzenia. Najprawdopodobniej skieruje się na trwałe w tę stronę, skąd importują rudy żelaza wszystkie pozostałe kraje Unii – z Australii, Brazylii, Kanady i Szwecji. Byłoby niedobrze dla naszych więzi handlowych, które w tej dziedzinie budowaliśmy wiele lat i sugeruję, aby zastanowić się nad rozwiązaniem tego problemu, bowiem podważanie tej więzi nie leży w interesie ani Polski, ani Ukrainy.
Polska zdecydowanie popiera starania Ukrainy, zmierzające do uzyskania międzynarodowego statusu gospodarki rynkowej. Z satysfakcją odebraliśmy podpisanie pół roku temu przez Ukrainę protokołu w sprawie akcesji do WTO. Będziemy wspierać ukraińskie dążenia do członkostwa w tej organizacji. Podobnie, chcemy się aktywnie przyczyniać do postępów w sprawie stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską. Taka właśnie jest ogólna wizja naszej polityki, aby partnerstwo polsko-ukraińskie coraz pełniej wpisywać w kontekst integracji europejskiej i gospodarki światowej.
Taki charakter ma wielkie przedsięwzięcie, które wspólnie staramy się realizować. Myślę o budowie ropociągu Odessa - Brody – Płock. Będzie on miał istotne znaczenie dla dywersyfikacji dostaw ropy naftowej na rynek Polski i Unii Europejskiej. Posłuży również do integracji rurociągów ukraińskich z siecią europejską. Rozmawialiśmy o tym wielkim wyzwaniu z Panem Prezydentem Leonidem Kuczmą. Jak wiadomo, odcinek ukraiński z Odessy do Brodów już istnieje. Chodzi teraz o budowę dalszego odcinka, do Płocka. Jesteśmy zainteresowana tym projektem. Uważamy jednak, że powinien on być ekonomicznie opłacalny i prowadzony na zasadach komercyjnych. Rysują się pomyślne perspektywy. W tych dniach powinna być powołana polsko-ukraińska spółka, która opracuje biznesplan tego przedsięwzięcia. Liczymy, że budowę ropociągu wesprze Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Są szanse, że roboty rozpoczną się w 2006 roku, by dwa lata później mogła popłynąć tamtędy pierwsza ropa z Odessy.
Jednym z ważnych elementów naszego partnerstwa jest współpraca przygraniczna i międzyregionalna. Chcę wyrazić satysfakcję, że ta współpraca coraz żywiej się rozwija. Wszystkie polskie województwa utrzymują kontakty z 15 partnerskimi obwodami na Ukrainie.
Najbardziej owocne jest, jak dotąd, współdziałanie w ramach euroregionów. Udaje nam się robić dobry użytek z europejskich funduszy PHARE i Tacis. Nawet niewielkie finansowo projekty przyczyniają się do budowania w euroregionie „Karpaty” i „Bug” trwałych więzi społecznych i gospodarczych między instytucjami i mieszkańcami z ziemi lubelskiej, wołyńskiej i brzeskiej.
To dobra droga i warto iść nią dalej. Cieszy, że przygranicznej i regionalnej współpracy Polaków i Ukraińców coraz życzliwiej kibicują inni partnerzy zagraniczni, a szczególnie Komisja Europejska. Jest w naszym interesie, a także całej Europy, aby rozszerzać ten krąg współdziałania. Rozpoczynamy prace nad nowym Programem Sąsiedztwa Polska–Ukraina–Białoruś, który będzie funkcjonował przy wsparciu funduszy europejskich.
Jest to właśnie urzeczywistnianie tej idei, o której mówiłem na początku mego wystąpienia. Jednoczenie Europy w ramach Unii Europejskiej nie powinno wyczerpywać wszystkich procesów integracyjnych, jakie możliwe są we współczesnej Europie. Potrzeba nam jak najwięcej otwartości, dialogu i współpracy – i nikt nie powinien być odsuwany na margines tych procesów. Polska, z poczuciem mocnego zakorzenienia właśnie w centrum kontynentu, między zachodnią a wschodnią częścią Europy, chce ze wszystkich sił przyczyniać się do budowania więzi między wszystkimi Europejczykami. Partnerstwo polsko-ukraińskie jest w tych dążeniach wspaniałym wspólnym dokonaniem i atutem. Pracujmy dla naszych ojczyzn, dla pomyślności regionu, dla przyszłości Europy!
Na zakończenie Szczytu podpisano umowę o polsko-ukraińskiej strategii współpracy międzyregionalnej i transgranicznej.