12 października 2004
12 października 2004 roku w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość powołania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.
Na podstawie art. 183 ust. 3 Konstytucji RP postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego z dniem 18 października 2004 r. na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołany zostaje prof. Lech Gardocki.
W uroczystości wzięli udział m. in. Marszałek Senatu Longin Pastusiak, Prezes Rady Ministrów Marek Belka, Prezes Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan, Minister Sprawiedliwości Andrzej Kalwas, Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll, sędziowie Sądu Najwyższego oraz ministrowie w Kancelarii Prezydenta RP.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.
Chcę z najwyższym szacunkiem podziękować prof. Lechowi Gardockiemu za sześć lat jego działalności, którą mogłem bardzo blisko obserwować, której mogłem nie tylko towarzyszyć, ale tam, gdzie było to możliwe – wspomagać, tam gdzie było to konieczne – z należytym szacunkiem dla niezależnej instytucji – krytykować. Byłem absolutnie przekonany, że na czele Sądu Najwyższego stoi osoba kompetentna, bardzo uczciwa, oddana, o wielkich zaletach i merytorycznych, ale i zaletach ducha oraz wielkiej osobowości. Doceniam Pana wiedzę i szanuję te wzorowo wypełniane powinności.
Jestem przekonany, że 6 lat Sądu Najwyższego pod kierunkiem prof. Gardockiego to było ważne 6 lat wpisywania się tej jakże istotnej instytucji Rzeczypospolitej w koncepcję demokratycznego państwa prawnego. Kiedy więc przyszło do wyboru, chcę powiedzieć, że z szacunkiem dla wybranego kontrkandydata, którego miałem okazję poznać wcześniej, podjąłem decyzję, aby dzisiaj wręczyć na kolejne sześć lat nominację na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Panu prof. Lechowi Gardockiemu. Wierzę, że to będzie również bardzo udany okres Pańskiej działalności i pracy Sądu Najwyższego. Zdarzyło się w tym okresie, który mamy za sobą wiele spraw nadzwyczajnej wagi – oto Sąd Najwyższy potrafił uporządkować sprawy wewnętrzne, skrócić okresy procedowania, orzekania i ustanowić istotny standard prawny, który – wierzę – będzie rozpowszechniany i będzie coraz bardziej obowiązywał w Polsce. Jest to tym bardziej ważne, że Sąd Najwyższy rozpatruje problemy najtrudniejsze, a więc również o największym wpływie, znaczeniu dla wymiaru sprawiedliwości. Wasze, Panie i Panowie, orzeczenia mają wagę ogromną, bowiem nie oznaczają wyłącznie rozstrzygnięcia konkretnej sprawy, ale również są przesłanką dla innych sądów, administracji publicznej, dla wszystkich, którzy stosują prawo.
Cieszę się, że Sąd Najwyższy ma mocną pozycję w opinii publicznej. Cieszę się, że w tym wysokim mniemaniu o Sądzie Najwyższym również swoją bardzo osobistą rolę odgrywa Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Ale ma Pan znakomite wsparcie wśród znakomitych sędziów i prezesów.
Życzę Panu Prezesowi, aby najbliższe 6 lat to było umacnianie pozycji Sądu Najwyższego w systemie państwa demokratycznego w Polsce, żeby potrafił – tak jak do tej pory – współpracować z najlepszymi polskimi prawnikami, żeby Sąd Najwyższy miał swoje zdanie i potrafił go bardzo merytorycznie, jasno bronić i żeby potrafił również odpowiedzieć na te zagrożenia, które płyną z momentu historii, w którym się znaleźliśmy. I to nie jest moment tylko polskiej historii. Oto Europa XXI wieku, Europa pozbawiona żelaznej kurtyny, berlińskiego muru, konfrontacji dwóch systemów jest dzisiaj narażona na zupełnie nowe niebezpieczeństwa – populizm, nacjonalizm. To są niebezpieczeństwa, które bardzo chcą korzystać z możliwości instrumentalizacji prawa dla swoich celów politycznych, dla udowodnienia swoich racji i chcą bardzo zalegalizować swoje decyzje, często radykalne, nadzwyczajne pomysły. Mówię jasno – to zagraża Europie współczesnej. To nie przypadek, że we Francji w drugiej turze wyborów przeciwko prezydentowi Chirakowi staje szef nacjonalistów Le Pen, że na Litwie wyniki wyborcze są takie a nie inne, że do parlamentu Saksonii wchodzi partia neofaszystowska. I to nie przypadek, że dzieje się wiele tego rodzaju rzeczy, które nas niepokoją i które stanowią obraz czasów, w których żyjemy, gdzie już nie trzeba się bać, a więc odwaga staniała, a rozum ciągle nie ma odpowiedniej ceny. Stąd tak wielkie znaczenie instytucji prawa, Sądu Najwyższego, orzecznictwa, które podejmujecie, stąd znaczenie Waszej roli w systemie demokratycznego państwa, bowiem nie wolno zagrozić temu, co jest wielkim dorobkiem Rzeczypospolitej po tylu latach ograniczeń wolności, prawa i braku niezawisłości sądów. Trzeba się temu przeciwstawiać z odwagą, konsekwencją, w imię zasad i wartości, które stworzyły polską Konstytucję i które stanowią o naszej sile. Nie namawiam w najmniejszym stopniu do wikłania Sądu Najwyższego w politykę, nie namawiam Państwa, abyście rezygnowali z czegokolwiek, co jest w Waszym sumieniu i w Waszych kompetencjach, w Waszym przekonaniu. Ale namawiam Was do mówienia jasno i otwarcie o tym, co jest zagrożeniem i do zachowania się niezwykle suwerennie, zdecydowanie w obronie tych wartości, które tworzą demokratyczne państwo, państwo prawa, które bronią wolności człowieka i które nie pozwalają na to, aby fala demagogii, populizmu, nacjonalizmu rozlała się po współczesnej Europie. Jeżeli ktoś z Was uzna moje słowa za przesadzone, to wolę dziś przesadzać, niż któregoś dnia powiedzieć, że czegoś nie dostrzegłem. Mam nadzieję, że Sąd Najwyższy będzie jednym z najważniejszych filarów, fundamentów obrony wartości, obrony sensu naszej idei państwa demokratycznego, państwa prawnego.
Panie Prezesie – raz jeszcze serdeczne podziękowania za 6 lat tej działalności. Dziękuję wszystkim, którzy z Panem współpracowali, którzy pomagali mu tak dobrze wypełniać obowiązki. Chcę podziękować wszystkim Państwu, którzy pomogli w przygotowaniu ustawy o Sądzie Najwyższym oraz wyrazić wdzięczność za inicjatywy, głos rozsądku w różnych kwestiach, które dotyczyły kompetencji i dyskusji o różnych rejonach odpowiedzialności najważniejszych instytucji władzy sądowniczej w Polsce. 6 lat to jest kadencja, która daje doświadczenie, daje niezbędną wiedzę, ale 6 lat to jest również czas, który nie zużywa pełnej energii. A więc życzę wszystkiego najlepszego na kolejne 6 lat, życzę powodzenia, równie dobrego kierowania Sądem Najwyższym i życzę, abyśmy mieli w Sądzie Najwyższym tę pewność, że oto mamy do czynienia z ludźmi, którzy myślą mądrze i sprawiedliwie, słusznie i właściwie, którzy spierając się także wewnątrz budują tę koncepcję, wizję, ale także i realność Polski – demokratycznego państwa prawa.