11 czerwca 2004
11 czerwca 2004 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski powołał Prezesa Rady Ministrów i na jego wniosek - członków Rady Ministrów oraz odebrał przysięgę od członków nowo powołanej Rady Ministrów.
Na podstawie art. 155 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Prezydent RP postanowieniem z 11 czerwca 2004 roku powołał Marka Belkę na urząd Prezesa Rady Ministrów. Na podstawie art. 155 ust 1 w związku z art. 147 ust 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Prezydent RP postanowieniem 11 czerwca 2004 roku powołał Marka Belkę na urząd Przewodniczącego Komitetu Integracji Europejskiej.
Na podstawie art. 155 ust 1 w związku z art. 147 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej postanowieniem Prezydenta RP z 11 czerwca 2004 roku w skład Rady Ministrów powołani zostali:
- Jerzy Hausner – na urzędy Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Gospodarki i Pracy
- Izabela Jaruga-Nowacka – na urzędy Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Członka Rady Ministrów,
- Włodzimierz Cimoszewicz – na urząd Ministra Spraw Zagranicznych
- Sławomir Cytrycki – na urząd Ministra Członka Rady Ministrów
- Waldemar Dąbrowski – na urząd Ministra Kultury
- Ryszard Kalisz – na urząd Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji
- Michał Kleiber – na urząd Ministra Nauki i Informatyzacji
- Wojciech Olejniczak – na urząd Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi
- Krzysztof Opawski – na urząd Ministra Infrastruktury
- Krzysztof Pater – na urząd Ministra Polityki Społecznej
- Andrzej Raczko – na urząd Ministra Finansów
- Marian Czakański – na urząd Ministra Zdrowia
- Marek Sadowski – na urząd Ministra Sprawiedliwości
- Mirosław Sawicki – na urząd Ministra Edukacji Narodowej i Sportu
- Jacek Socha – na urząd Ministra Skarbu Państwa
- Jerzy Swatoń – na urząd Ministra Środowiska
- Jerzy Szmajdziński – na urząd Ministra Obrony Narodowej.
Zwaracjąc się do zebranych premier Marek Belka powiedział:
Od 6 tygodni rząd pracuje i nie marnuje ani dnia. Ja i moi koledzy ministrowie zaproponowaliśmy Polakom swoisty kontrakt , umowę o dzieło, ograniczoną w czasie, koncentrującą się na sprawach najważniejszych i najpilniejszych, wolną od przedwyborczej partyjnej rywalizacji i retoryki. Przez ten czas przygotowaliśmy ustawę o świadczeniach zdrowotnych, której poprzednio nie można było zrobić przez miesiące. Przesłaliśmy do Sejmu autopoprawkę do projektu innej ustawy zdrowotnej, która pozwoli uregulować zobowiązania zakładów opieki zdrowotnej wobec pracowników. Przyjeliśmy założenia do ustawy budżetowej na rok przyszły. Za kilka dni kończymy pracę nad narodową strategią integracji społecznej, zestawem działań przeciwdziałającym biedzie, bezdomności i wykluczeniu społecznemu. Wkrótce podjęte zostaną ważne decyzje odblokowujące budowę kolejnych odcinków autostrad - decyzji z którymi nie można było sobie poradzić od lat. W ostatnich dniach i tygodniach dobiegło do nas wiele dobrych wiadomości: wzrost gospodarczy w I kwartale sięgnął 6,9 %, polskie produkty, w tym produkty rolne zdobywają rynki w Europie Zachodniej. Odnotowujemy oznaki inwestycyjnego ożywienia , w tym także na wsi. W maju bezrobocie spadło o ponad 81 tysięcy osób. Polska jest na dobrej drodze. Mimo to narasta wśród Polaków poczucie tymczasowości, a nawet zniechęcenia. To trzeba przeciąć, szkoda czasu. Ugrupowania parlamentarne nie przedstawiły alternatywy ani programowej, ani personalnej wobec mojego rządu. Jestem ekonomistą, człowiekiem praktycznego działania. Kłótnie o terminy, o didaskalia, uciekanie przed trudnymi decyzjami są obce mojej naturze. Porozmawiajmy o tym, co trzeba w najbliższych miesiącach zrobić. Expose majowe zawierało szeroką ofertę programową. W najbliższym czasie zwrócę się do ugrupowań parlamentarnych, zwłaszcza tych rozważających poparcie rządu z konkretnymi propozycjami koncentrującymi się wokół zagadnień walki z ubóstwem i bezrobociem, naprawy finansów publicznych oraz sposobu zarządzania państwem. Uczciwe państwo i sprawna, przyjazna ludziom polityka społeczno – gospodarcza to dwa zasadnicze cele naszego rządu. Musimy także podjąć poważną dyskusję o Europie i naszej obecności w Unii. Zamiast o stereotypach rozmawiajmy o polskich interesach. Zamiast przewidywać katastrofy wykorzystujmy najlepiej jak umiemy pojawiające się nowe możliwości i wreszcie – nie wyciągajmy naszych wewnętrznych sporów i problemów na forum międzynarodowym – bo wstyd.
Za kilka dni udajemy się na obrady szczytu Unii Europejskiej gdzie rozważać się będzie decyzja najwyższej wagi, w tym dotycząca traktatu konstytucyjnego.
Panie Prezydencie, Szanowni Państwo, zapewniam, że będę walczył o polskie interesy w tej fazie negocjacji z całą energią i zdecydowaniem. Tak czyni również pan Cimoszewicz, minister spraw zagranicznych. W moim przekonaniu jeśli pojawiłaby się szansa porozumienia, uwzględniającego najważniejsze oczekiwania Polski, Rada Ministrów powinna rozważyć podjęcie decyzji aprobującej traktat ze świadomością i przekonaniem, że będzie on później ratyfikowany przez naród w referendum.
Proszę Państwa podsumowując - nas nie interesuje koalicja strachu, nas interesuje koalicja programowa, która pozwoli najbliższe miesiące wykorzystać jak najlepiej dla Polski. W ciągu najbliższych 14 dni zwrócę się do Marszałka Sejmu o zaplanowanie debaty nad wotum zaufania dla naszego rządu.