Menu rozwijane

16 listopada 2004
16 listopada 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski, w związku z jubileuszem 50. urodzin, wydał w Pałacu Prezydenckim uroczysty obiad dla przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej oraz wojska. W uroczystym obiedzie uczestniczyli m.in. Marszałkowie Sejmu Józef Oleksy i Senatu Longin Pastusiak, premier Marek Belka, nuncjusz apostolski w Polsce acbp. Józef Kowalczyk, prezes NBP Leszek Balcerowicz, szefowa Krajowej rady Radiofonii i Telewizji Danuta Waniek, ministrowie i wojskowi. Życzenia Prezydentowi RP w imieniu zaproszonych gości złożył Marszałek Sejmu Józef Oleksy, który powiedział m.in.: chcę życzyć Panu, żeby zachował Pan swoją twórczą wenę, żeby był pan otwarty na nowe wyzwania – te wielkie i te mniejsze. Żeby zachował pan tę ujmującą komunikatywność, która tak bardzo do Pana przekonuje, żeby zachował Pan tę umiejętność projekcji kolejnych kroków w sprawach publicznych, by nigdy nie zrezygnował Pan z przekazywania siebie światu, Europie w imieniu Polski (...). Zwracając się do zebranych prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: To jest pewna trudność jak połączyć wydarzenie bardzo prywatne, bardzo osobiste jak urodziny jednego z obywateli RP z pewnym wydarzeniem państwowym, jakim są 50 urodziny Prezydenta RP. Pan Marszałek Oleksy w swym toaście pokazał, że jest to do pogodzenia, że można tę ścieżkę przejść. Chciałbym podziękować mu za jego słowa, za jego toast. Chciałbym podziękować wszystkim państwu za to, że przyjęliście zaproszenie, że możemy ten wieczór spędzić razem, a jednocześnie poprosić o dyspensę i dać mi szansę, żebym powiedział trochę mniej oficjalnie o tym 50-leciu. Po pierwsze nie spodziewałem się, że 50 lat będę obchodził w Pałacu Prezydenckim. To się wydarzyło wobec innego zupełnie planu. Natomiast chcę powiedzieć – i mówię to szczególnie wobec Państwa, którzy to nagrywają – jestem dumny, że te urodziny mogę spędzać tu z wami, jako Prezydent RP, w bezpiecznej, rozwijającej się, szanowanej w świecie Rzeczpospolitej, która dla wielu stanowi przykład i która choć nie wolna jest od rozlicznych słabości jest siłą, siłą w którą trzeba uwierzyć i z której trzeba czerpać i korzystać. W tej sali w 1989 roku rozpoczął się „Okrągły stół”. Byłem jednym z uczestników obrad. Gdyby ktoś wtedy nam mówił, że o to w 2004 roku Polska będzie w UE, NATO, będzie spokojna i będzie miała dobre kontakty ze swoimi sąsiadami, będzie miała gospodarkę rynkową, będzie rozwijała się gospodarczo, nie będzie miała inflacji – tu patrzę głęboko w oczy Leszka Balcerowicza, że będziemy się zastanawiać, kiedy będziemy w strefie euro – to wszystko uznalibyśmy jako marzenia, opowieści z tysiąca i jednej nocy, coś całkowicie niemożliwego. Chcę Państwu powiedzieć, że przy wielkim, ogromnym i wspólnym wysiłku udało nam się to spełnić. Dlatego mojej urodziny - w tym Pałacu oznaczają również dziewięć lat mojej prezydentury - są dla mnie powodem do ogromnej, głębokiej satysfakcji. Polska weszła na dobrą drogę, osiągnęła bardzo wiele. Jeżeli dzisiaj jakiś postulat może płynąć z tych miejsc, z naszej strony to jest to, żeby tego nie zepsuć, nie zmarnować, żebyśmy umieli wykorzystać kapitał, który gromadziliśmy przez ostatnich kilkanaście lat (...).