Menu rozwijane

26 maja 2004
26 maja 2004 roku w Pałacu Prezydenckim odbyły się warsztaty dziennikarskie dla mediów regionalnych i lokalnych pt. „Silna Polska w silnej Europie” z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego. W spotkaniu uczestniczyli m.in.: Minister Rolnictwa Wojciech Olejniczak, Podsekretarz w UKiE Tomasz Nowakowski, Podsekretarz Stanu w MSZ Jan Truszczyński, Dyrektor Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji Witold Sienkiewicz, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha. Zwracając się do uczestników „Warsztatów” Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział: Witam ponownie w Pałacu Prezydenckim i cieszę się, że ta inicjatywa, którą kilka lat temu rozpoczęliśmy trwa. Przed chwilą pożegnałem Kanclerza Schroedera, za chwilę będzie dzwonił do mnie prezydent Bush, no cóż – każdy ma jakichś znajomych. Ale cieszę się, że jesteście tu ze mną, ja z Wami, bo to jest zawsze jakiś miły oddech. I zastanawiam się, na ile powinienem was zanudzić teraz jakimś długim wstępem. Może jednak dałbym szansę na pytania, ale pozwólcie, że dosłownie kilka zdań powiem. Jesteśmy w momencie historycznym z jednej strony, bowiem od 1 maja flaga europejska jest przed Pałacem Prezydenckim. Myślę, że wszyscy tu obecni mają poczucie doniosłości chwili, która miała miejsce, a więc tego naszego, ostatecznego wejścia do rodziny europejskiej, a z drugiej strony to wejście oznacza, iż zaczynamy już nie tylko korzystać z pewnych uprawnień od przekraczania granic poczynając, na możliwości zatrudnienia, czy dopłatach bezpośrednich dla rolników kończąc. Ale także musimy sobie zdawać sprawę, że zaczynamy ponosić współodpowiedzialność za to co w Europie się dzieje. Tego dotyczyła rozmowa z kanclerzem, zależy nam na tym, aby Europa była silna i żeby Polska była silna w tej solidarnej, silnej Europie. Jednym z elementów procesu, który powinien tworzyć silną Europę 25, a w przyszłości 27, 28 krajów jest m.in. traktat konstytucyjny i dlatego wierzę, że uda nam się znaleźć rozsądny kompromis, aby taki traktat był przyjęty, uda nam się zbudować budżet na kolejne lata, który będzie pomagał naszym krajom w doganianiu krajów najwyżej rozwiniętych w Europie i że zapewnimy na tym niemałym obszarze Unii Europejskiej, którą zamieszkuje blisko pół miliarda ludzi, pokój, bezpieczeństwo, szacunek dla człowieka, jego godności, odrębności i tak ta Europa początku XXI wieku będzie wyglądała. Po drugie silna Polska – to jest zadanie, które jest bardzo bieżące, bo jak wiecie trwają dyskusje na temat powstania nowego rządu. Ja podtrzymuję moje przekonanie, że rząd, którym kieruje Marek Belka jest najlepszym rozwiązaniem w tym momencie. Staramy się przekonać naszych partnerów politycznych do poparcia tego rządu. Uważam, że ten rząd powinien działać ponad perspektywę końca tego roku dlatego, że koniec roku jest datą zamykającą pewne sprawy, otwierającą nowe sprawy. To jest data kończenia budżetu, rozpoczynania nowych budżetów i nie po to wymyślono kalendarz, Nowy Rok i Sylwestra przy okazji, żebyśmy rezygnowali z takiego właśnie istotnego terminu dla zakończenia pewnych kwestii, które wymagają odpowiedniego wysiłku. Stąd moje przekonanie, że najlepsze rozwiązanie to jest rząd profesora Belki, to są wybory na początku przyszłego roku. Mówimy luty, mówimy marzec, możemy dowolną datę wyznaczyć pod warunkiem, że ona będzie oznaczała, iż podstawowe kwestie związane z naszą obecnością w Unii Europejskiej, budżetem, przygotowaniem zmian w systemie ochrony zdrowia zostaną przeprowadzone. I trzecia uwaga w tym wstępie dotyczy spraw regionalnych. Otóż Drodzy Państwo, nie wiem, czy wiecie chciałbym żeby Wasze media, żeby Wasze gazety zajęły się tym bardzo poważnie – wejście do Unii Europejskiej tak naprawdę stanowi największą szansę dla środowisk regionalnych, dla tzw. małych ojczyzn. Dlatego, że cała Europa została zbudowana w formule regionalnej, tu są środki, tu są doświadczenia, tu jest gotowość wspierania. Natomiast to, co jest początkiem każdej z takiego projektu to jest aktywność miejscowa, to jest aktywność lokalna. Są w Polsce regiony, które mają aktywność nadzwyczajną, taką na poziomie nawet większym i wyższym, aniżeli średnia europejska, ale chcę też powiedzieć z przykrością, że jest bardzo wiele regionów gdzie ciągle mamy do czynienia z zastojem, smutkiem, frustracją, nieumiejętnością budowania programów na przyszłość, brakiem koncepcji organizowania lokalnych społeczności. I media, Wy – dziennikarze powinniście pomóc w wyrwaniu się z tego marazmu i wyrwaniu się z tego zastoju. Tam gdzie jest dobrze niech to się dalej tak toczy, opisujcie, kontrolujcie, krytykujcie, ale tam gdzie taka aktywność nie występuje trzeba pobudzić, trzeba zachęcić, trzeba pokazać dobry przykład, trzeba wywołać tego ducha, którego nie da się wywołać ani z Warszawy, ani ze strony rządu, ani ze strony naczelnych władz państwa dlatego, że my nie wiemy jak to wygląda w jednej, drugiej, czy dziesiątej miejscowości. Dlatego Wasza rola na tym etapie kiedy Polska już jest w Unii, kiedy ma możliwość skorzystania z instrumentów unijnych jest naprawdę nadzwyczajna. I to chciałbym Państwu dedykować.