05 lipca 2004
5 lipca 2004 roku na zaproszenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego z trzydniową oficjalną wizytą do Polski przybył Prezydent Republiki Libańskiej Emile Lahoud z Małżonką.
Po ceremonii oficjalnego powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbyło się spotkanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z Prezydentem Republiki Libańskiej w wąskim gronie, a następnie Prezydent RP i Prezydent RL objęli przewodnictwo rozmów plenarnych z udziałem delegacji Polski i Libanu.
Po zakończeniu rozmów plenarnych odbyła się konferencja prasowa obu Prezydentów.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
Jest to pierwsza oficjalna wizyta Prezydenta Republiki Libańskiej w Polsce. Cieszę się, że wraz z Panem Prezydentem Lahoudem przybyli wybitni przedstawiciele rządu libańskiego z Panem Wiceprezesem Rady Ministrów Issamem Faresem, Ministrem Obrony, Dyrektorem Generalnym Agencji Bezpieczeństwa Państwa oraz wiele innych osobistości.
Ta wizyta ma oczywiście swoje znaczenie w kontaktach dwustronnych między Polską i Libanem, ale także ma znaczenie gdy chodzi o sprawy globalne, pokoju na Bliskim Wschodzie oraz naszej wspólnej działalności na rzecz stabilizowania sytuacji w tym regionie. Gdy idzie o kontakty dwustronne jesteśmy bardzo zadowoleni, że Pan Prezydent nas odwiedza i stanowi to szansę dla potwierdzenia dobrych kontaktów politycznych. Kontakty te od pewnego czasu są już aktywne, miałem okazję odwiedzić Liban wizytując polskich żołnierzy, w Libanie był również Marszałek Senatu oraz Premier. W tej chwili mamy oficjalną wizytę i chcę poinformować Państwa, że zostałem również zaproszony do złożenia oficjalnej wizyty w Libanie. Można więc powiedzieć, że gdy idzie o dialog polityczny między naszymi krajami został on podniesiony na bardzo wysoki i efektywny poziom.
Rozmawialiśmy o współpracy gospodarczej, która wymaga poważnego wsparcia ponieważ wymiana handlowa jest ciągle niewielka, a zależy nam zarówno na rozwoju współpracy handlowej z Libanem, jak i na współdziałaniu z Libanem na rynkach trzecich. Tym bardziej, że Liban, Libańczycy, przedsiębiorcy libańscy należą do najbardziej znanych, uznawanych i kompetentnych gdy chodzi o handel światowy. Nie ma właściwie poważniejszych operacji czy w rejonie Zatoki czy na Bliskim Wschodzie, które odbywałyby się bez obecności przedsiębiorców libańskich. Chcemy więc tę współpracę wzmocnić i wierzymy, że będzie temu służyć nie tylko wizyta Pana Prezydenta i rozmowy, ale także zaproszenie delegacji przedsiębiorców libańskich na Forum Ekonomiczne w Krynicy 10 września, gdzie odbędzie się sesja bliskowschodnia i gdzie chcielibyśmy zaprezentować możliwości współpracy między Europą Środkowowschodnią a Bliskim Wschodem zarówno polskim przedsiębiorcom, jak i przedsiębiorcom z naszych krajów sąsiedzkich.
Bardzo dobrze oceniamy fakt dobrej współpracy kulturalnej, wielką rolę w tej mierze odgrywa blisko 800-osobowa polska diaspora w Libanie, która pomaga w promowaniu polskiej kultury, muzyki i teatru.
Myślimy również o rozwoju współpracy wojskowej, która związana jest z naszą obecnością w Libanie. Chcę Państwu powiedzieć, że w polskiej misji w Libanie poprzez 14 lat polskiej obecności przewinęło się blisko 8.5 tysiąca żołnierzy, oficerów i pracowników wojska. To jest potężna liczba ludzi, którzy znają Liban i darzą ten kraj wielką sympatią, ale też i mają wiedzę na ten temat. Sądzę, że są oni do wykorzystania w naszych kontaktach. W tej chwili w polskiej misji w Libanie przebywa 239 żołnierzy. Chcemy tę współpracę rozwijać tym bardziej, że dotyczy bardzo trudnych dziedzin jak kwestia choćby rozminowywania. Chcemy również, i będą jutro rozmowy z Ministrem Jerzym Szmajdzińskim, zastanowić się nad nowymi formami współpracy naszych krajów.
Chcę poinformować, że również współpracują Agencje Bezpieczeństwa naszych państw i będą na ten temat rozmowy. Tu głównie chodzi o wspólną walkę z terroryzmem, zorganizowaną przestępczością oraz skuteczną wymianę informacji. Również w tej mierze wydaje się, że jest istotne pole zarówno dla naszych kontaktów dwustronnych, jak i naszej współpracy międzynarodowej.
Reasumując kontakty dwustronne, one rzeczywiście przeżywają w tej chwili istotny wzrost, który mnie bardzo cieszy i chcę osobiście podziękować Panu Prezydentowi Lahoudowi za jego wkład i wielką aktywność w tej mierze.
Teraz chcę krótko powiedzieć o sprawach międzynarodowych. Polska jest od lat włączona w misje pokojowe na Bliskim Wschodzie. Zależy nam na rozwiązaniach pokojowych, wierzymy, że jest to możliwe. Temu służy nasza aktywność w kontaktach zarówno z Izraelem, jak i Palestyną i innymi państwami arabskimi. Chcemy współpracować z Libanem we wszystkim co będzie pomagało w zbudowaniu trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie. Innej drogi nie ma. Pan Prezydent Lahoud jako generał wie dobrze, że karabiny mają ograniczoną moc, że prawdziwy pokój buduje się poprzez dialog ludzi, poprzez rozwiązania służące społeczeństwom i współpracę gospodarczą. Temu chcemy z całego serca sprzyjać. Tak rozumiemy również naszą obecność w Iraku i tak również rozumiemy naszą rolę w Unii Europejskiej, w której jesteśmy, a z którą to Unią Europejską Liban jest stowarzyszony. Wierzę więc, że również w tym wymiarze międzynarodowym nasze wysiłki będą sprzyjały poszukiwaniu pokoju, stabilności i na Bliskim Wschodzie i w innych regionach.
Podkreślaliśmy w naszych rozmowach ważną rolę Narodów Zjednoczonych. Uważamy, że ta organizacja musi odegrać istotniejszą rolę w budowaniu zarówno solidnych podstaw prawnych, ale także skutecznego egzekwowania prawa tam gdzie ma to służyć eliminowaniu przemocy, wojen, a budowaniu pokojowej współpracy narodów.
W sprawach międzynarodowych nasze stanowiska są bliskie sobie, a obecność polskich żołnierzy w Libanie jest wyrazistym dowodem jak poważnie Polska traktuje swe obowiązki na rzecz pokoju w świecie. Proszę pamiętać, że tych 239 żołnierzy w Libanie to jest tylko część Polskich Sił Zbrojnych, które służą w różnych miejscach świata. Dzisiaj jest to blisko 5 tysięcy ludzi – w Libanie, na Wzgórzach Golan, w Iraku, Kosowie, Bośni i Hercegowinie, Afganistanie i w mniejszych misjach choćby w Korei czy w innych punktach świata. To jest bardzo rzeczywisty, realny wkład Polski w budowanie pokoju na świecie i dzieje się to nie od wczoraj, bo pierwsze polskie misje pokojowe udały się do swoich działań 50 lat temu. Cieszę się, że Liban bardzo tę polską rolę docenia.
Zwracając się do zebranych Prezydent RL Emile Lahoud powiedział m.in.:
Po pierwsze, pragnę podziękować Prezydentowi Kwaśniewskiemu za zaproszenie mnie, a także mojej delegacji. Dumny jestem, że jestem pierwszym prezydentem Libanu, który składa wizytę w Polsce. Tak jak stwierdził Pan, Panie Prezydencie, łączą nas bardzo dobre relacje historyczne. Doskonale pamiętam, wiele lat temu, kiedy byłem jeszcze dzieckiem, miałem bardzo wielu przyjaciół z Polski – graliśmy w piłkę nożną razem. A wielu z nich pozostało w Libanie, a także jeden z członków delegacji jest żonaty z Polką. Chcemy kontynuować tę bardzo bliską współpracę we wszystkich obszarach, we wszystkich dziedzinach.
Po pierwsze, mówiąc o naszych relacjach dwustronnych, jestem przekonany, ze tutaj tez możemy wiele uczynić. Jak państwo wiecie, Liban, szczególnie w przyszłości, kiedy zapanuje pokój na Bliskim Wschodzie, będzie bramą dla całego Bliskiego Wschodu. Wielu Libańczyków działa i pracuje we wszystkich krajach Zatoki Perskiej, rzeczywiście są znakomitymi biznesmenami, więc mamy nadzieję, że w każdym obszarze, jak będziemy tylko mogli być pomocni, będziemy chcieli wspierać polskich biznesmenów, polskich przedsiębiorców. Jednocześnie, cieszymy się, że Państwo jesteście już członkiem Unii Europejskiej. A my także, możemy również liczyć na współpracę z Polską w ramach Unii Europejskiej. Będzie to z korzyścią dla wszystkich stron. Mam nadzieję, że będziemy liczyć na dalsze owocne spotkania i na dalszą współpracę dla dobra naszych krajów.
Jeżeli chodzi o sytuację na Bliskim Wschodzie – kilka słów, na temat tego, w jaki sposób, my w Libanie, kraju Bliskiego Wschodu, postrzegamy tę sytuację. Jak państwo wiecie, Liban przeżył bardzo trudną sytuację. Przez prawie piętnaście lat cierpieliśmy z powodu wojny domowej, a także działań przeciwko naszemu narodowi. Ale nauczyliśmy się w wyniku tego procesu, tej niezwykle trudnej ery, że musimy ze sobą współżyć. Jedyny sposób, by spotkać się przy stole negocjacyjnym i omówić wszystkie sporne kwestie. Czy to dotyczy Bliskiego Wschodu, czy dotyczy to innych globalnych problemów, któż lepiej może to uczynić, niż ONZ. Organizacja NZ to jest to miejsce, gdzie musimy rozstrzygać różnice, które nas dzielą. Tak jak Pan Prezydent Kwaśniewski już wspomniał, broń maszynowa, karabiny nie rozwiązują problemów. Ja jestem byłym wojskowym i znakomicie to wiem – jedyny sposób, jedyna możliwość to rozmowy, i zawsze możemy znaleźć wówczas rozwiązanie dla problemów. Natomiast, jeżeli będziemy posługiwali się karabinami i przemocą, użyciem siły, to będzie jedynie rodziło dalszą przemoc, i będzie to tworzyło spiralę przemocy. Nie chcemy tego, myślę, że Bliski Wschód dostatecznie ucierpiał. Jesteśmy przekonani, czy to Irak, czy Palestyna – jedyne rozwiązanie to powrót do ONZ-u i wdrażanie rezolucji przyjętych przez ONZ. Można by rzec: dobrze, to jest wskazanie teoretyczne, miło te słowa usłyszeć, ale jak to w praktyce uczynić? Mogę powiedzieć: nie ma innego rozwiązania, musimy razem zasiąść przy stole konferencyjnym i znaleźć rozwiązanie.
Przeżyliśmy niezwykle trudne chwile w Libanie. I prosiliśmy o to, by faktycznie zorganizować konferencję, ale niestety nie uczyniono tego. I dlatego też musieliśmy podjąć decyzje, aby walczyć o nasze wyzwolenie – i tak uczyniliśmy. Ależ oczywiście wymagało to walki, walki także przy użyciu naszych wojsk i cywilów, ale przyznam, że niestety było to również tragiczne pokłosie dla naszego narodu. Tak, że to nie jest rozwiązanie, które rekomenduję. I raz jeszcze powtórzę, to, co powiedziałem: jedyne rozwiązanie to ONZ. Oczywiście każdy naród ma prawo walczyć o zwrot swoich terenów, i mamy nadzieję, że nauczyliśmy się wszyscy pewnej lekcji i będziemy wszyscy dochodzili do wniosku, że aby żyć razem, musimy ze sobą rozmawiać – i to jest jedyne rozwiązanie.
Wieczorem Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wydał w Pałacu Prezydenckim obiad na cześć Prezydenta Republiki Libańskiej Emile Lahouda z Małżonką. Podczas obiadu Prezydent RP i Prezydent RL wygłosili toasty.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.
Szanowny Panie Prezydencie! Szanowna Pani Prezydentowo! Szanowni Państwo!
Z wielką radością witamy w Polsce znakomitych gości z Libanu. Ta wizyta jest dla nas wydarzeniem o znaczeniu historycznym, po raz pierwszy bowiem mamy zaszczyt gościć w Warszawie Prezydenta Republiki Libańskiej. Jestem głęboko przekonany, że Państwa pobyt nad Wisłą przyczyni się do zacieśnienia serdecznych stosunków, jakie łączą nasze kraje i narody.
Do dziś zachowuję we wdzięcznej pamięci moją roboczą wizytę w Pańskim, Panie Prezydencie, kraju przed niespełna dwoma laty. Rozmawialiśmy wtedy o dwustronnych kontaktach i problematyce bliskowschodniej. Deklarowaliśmy chęć ożywienia dialogu politycznego i współpracy gospodarczej. Ufam, że dzisiejsze spotkanie – gdy Polska jest już członkiem Unii Europejskiej – pozwoli postawić kolejny ważny krok na tej drodze.
Nasze kraje i narody nawiązały przyjazne relacje już w XIX stuleciu. W 1881 roku Polak, ojciec Maksymilian Ryłło, założył w Bejrucie Uniwersytet św.Józefa, dziś uczelnię cieszącą się wysoką renomą. Liban był też celem podróży wielu polskich twórców epoki Romantyzmu, na przykład wybitnego poety, Juliusza Słowackiego. W dramatycznym dla Rzeczypospolitej okresie II wojny światowej Pański kraj, Panie Prezydencie, udzielił gościny tysiącom uchodźców, walczących później w szeregach polskiej armii w północnej Afryce i we Włoszech, za co jesteśmy bardzo wdzięczni.
Współczesność nie szczędziła obu krajom trudnych chwil. Łączące nas kontakty polityczne i gospodarcze przetrwały jednak próbę czasu. Ambasada polska w Bejrucie działała nieprzerwanie – nawet w najtrudniejszym okresie wojny domowej – dając wyraz solidarności z Pańskim narodem. Od 20 lat polscy żołnierze pełnią na libańskiej ziemi misję pokojową w ramach kontyngentu ONZ. Dzięki przyjaznemu stosunkowi władz i społeczeństwa, mogą dobrze wykonywać swe zadania, z pożytkiem dla bliskowschodniego procesu pokojowego.
Panie Prezydencie! Panie i Panowie!
Rad jestem, że Republika Libańska ze zrozumieniem odniosła się do polskiego zaangażowania w Iraku. Pragniemy, by podjęty przez nas wysiłek służył przywracaniu stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa w tym państwie, by Irakijczycy jak najszybciej mogli w pełni cieszyć się z owoców odzyskanej wolności i w spokoju budować pomyślność swojego kraju.
Mając długie tradycje przyjaźni ze światem arabskim – Polska jest zainteresowana coraz lepszymi, partnerskimi stosunkami z całym obszarem Bliskiego Wschodu. Aktywnie uczestnicząc w działaniach na rzecz rozwiązania konfliktów w regionie, opowiadamy się za niezwłocznym powrotem do procesu pokojowego, na przykład, z wykorzystaniem planu zwanego „mapą drogową”. Bardzo cenimy znaczenie zmierzającej również w tym kierunku inicjatywy przyjętej przez Ligę Państw Arabskich w 2002 roku w Bejrucie, a potwierdzonej w maju br. na szczycie tej organizacji w Tunisie. To ważny element normalizacji stosunków w skali regionalnej, sprzyjający odbudowie zaufania, bez którego trudno sobie wyobrazić pokojowe współistnienie.
Wyrażamy przekonanie, że Polska w Unii Europejskiej stawać się będzie coraz bardziej atrakcyjnym partnerem dla stowarzyszonych z nią państw regionu Morza Śródziemnego. Rozszerzając – z oczywistych względów – współpracę z państwami Unii, nie odwracamy się od tradycyjnych partnerów. Przeciwnie, z całą stanowczością i konsekwencją dążyć będziemy do rozbudowywania kontaktów między Unią a państwami arabskimi, zwłaszcza na forum Dialogu śródziemnomorskiego.
Jestem przekonany, że potrafimy stworzyć również nowe formy współpracy między Polską a Libanem. Mamy sobie wiele do zaoferowania – w gospodarce, handlu, turystyce. Chcielibyśmy także poszerzyć wzajemne stosunki o niezwykle ważną wymianę kulturalną i naukową. Nic bowiem tak nie zbliża narodów, jak bezpośrednie kontakty i więzi międzyludzkie.
Szanowny Panie Prezydencie! Szanowni Państwo!
Z wielką satysfakcją myślę o tym, że Pana wizyta w Polsce i ożywiony dialog polityczny przyniosą korzyści naszym państwom i naszym kontynentom. Pragnę życzyć Panu i wszystkim Pańskim rodakom wielu sukcesów na drodze rozwoju Waszego pięknego kraju. Oferując nasze partnerstwo i chęć współdziałania w tym dziele, wznoszę toast:
- za zdrowie Pana Prezydenta, Pani Prezydentowej i wszystkich gości;
- za pomyślność Libanu i Libańczyków;
- za przyjaźń i dalsze owocne kontakty obu państw i narodów!