01 czerwca 2004
1 czerwca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wydał w Pałacu Prezydenckim oficjany obiad na cześć Prezydenta Republiki Turcji Ahmeta Necdeta Sezera z Małżonką. Podczas obiadu Prezydenci wygłosili toasty.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Prezydentowo, Panie i Panowie!
Z ogromną przyjemnością witamy w Polsce tak wspaniałych gości. Cieszę się z Państwa przybycia tym bardziej, że do dziś wspominam życzliwość, serdeczność i liczne dowody przyjaźni, z którymi spotkałem się podczas mojej wizyty oficjalnej w 2000 roku w Republice Turcji. Mam nadzieję, że pobyt w Polsce przyniesie Panu, Panie Prezydencie i Pańskiej Małżonce równie wiele radości i satysfakcji.
Jest coś niezwykle krzepiącego w tym, że nasze stosunki dyplomatyczne liczą sobie już blisko sześć wieków, i że Polska i Turcja nigdy ich nie przerwały. Pragnę przypomnieć, że pierwsze polskie poselstwo odwiedziło państwo osmańskie równo 590 lat temu. Pierwsze przymierze zawarły nasze kraje w roku 1533. Przez trzy stulecia miały nawet wspólną granicę. Możemy zatem śmiało powiedzieć, odwołując się do tytułu tureckiej piosenki, że jesteśmy starymi przyjaciółmi – Eski Dostlar.
Doskonale pamiętamy o tym, że gdy nasz kraj z woli trzech zaborców zniknął z mapy Europy – Turcja nie przyjęła tego faktu do wiadomości. Świadomość, że w Wielkiej Porcie nieustannie pada pytanie „Czy poseł z Lechistanu już przybył?”, przez ponad sto lat dodawała Polakom ducha, podsycała wiarę i nadzieję w odzyskanie wolności. Kto wie – być może to pamięć o tej wspaniałej postawie Pańskich, Panie Prezydencie, rodaków sprawiła, że w 1923 roku Polska, jako pierwszy kraj w Europie, uznała Republikę Turecką. Doszło do tego już w przeddzień podpisania traktatu w Lozannie. Wówczas to także nasze kraje zawarły, obowiązujący do dziś, traktat o przyjaźni.
Nie brakowało też w dziejach chwil, w których przyszło nam się ze sobą zmagać. Ale nie podzieliły one nas na trwałe i nie odebrały wzajemnego szacunku. Najlepszym tego potwierdzeniem jest niezwykła życzliwość, z jaką ponad 160 lat temu Turcja udzieliła gościny polskim legionistom, emigrantom po powstaniu listopadowym. W zamian wielu z nich żarliwie zaoferowało przybranej ojczyźnie swoją wiedzę i umiejętności. Michał Czajkowski (Sadyk Pasza) dowodził w armii tureckiej stworzonym przez siebie oddziałem kozaków sułtańskich, któremu powierzano najtrudniejsze zadania na Bałkanach, Krymie i Kaukazie. Z kolei Konstanty Borzęcki (Mustafa Dżelaleddin Pasza) był strategiem, którego koncepcje po dziesiątkach lat znalazły uznanie u twórcy Republiki Tureckiej, Kemala Atatürka.
Prawnukiem Mustafy Dżelaleddina Paszy był wielki turecki poeta i nowelista Nazim Hikmet Ran, którego wiersze wielokrotnie tłumaczono na język polski. Co znamienne – łączy nas także postać innego poety, polskiego wieszcza, Adama Mickiewicza, który zmarł w Stambule, w trakcie formowania oddziałów polskich, mających wziąć udział w wojnie krymskiej przeciw Rosji. Symbolem polsko-tureckich więzi do dziś pozostaje Polonezköy, gdzie mieszkają potomkowie naszych emigrantów. Z wielkim wzruszeniem wspominam moją wizytę w tej osadzie.
1 maja Polska wraz z dziewięcioma innymi krajami przystąpiła do Unii Europejskiej. Czujemy z tego powodu wielką satysfakcję, lecz zarazem uważamy, że drzwi do wspólnoty powinny pozostać otwarte a proces integracji powinien być kontynuowany.
Chcemy wspierać starania Turcji o dołączenie do unijnej rodziny. Z zadowoleniem dostrzegamy determinację, z jaką Pański kraj, Panie Prezydencie, podejmuje wysiłki służące przyspieszeniu tempa reform kraju i wcieleniu w życie strategii przedakcesyjnej. Wierzymy, że wypracowane przez Turcję rozwiązania nie tylko znajdą akceptację społeczności europejskiej, lecz także zapewnią stabilizację w regionie Bliskiego Wschodu, Zakaukazia i Bałkanów.
Z uznaniem witamy Turcję w roli gospodarza zbliżającego się szczytu NATO, który będzie debatował nad rozwiązaniami dotyczącymi najtrudniejszych wyzwań w sferze międzynarodowego bezpieczeństwa. Z satysfakcją chcę stwierdzić, że w sprawach ważnych nasze stanowiska są zbieżne. Mam na myśli współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa między Europą i Ameryką oraz konieczność lepszego współdziałania w zwalczaniu terroryzmu. Dotyczy to również kwestii większego zaangażowania instytucji międzynarodowych w poszukiwanie rozwiązań pokojowych na Bliskim Wschodzie.
Cenimy sobie jakość polsko-tureckiego dialogu politycznego. Nasze kontakty są częste i zawsze pełne treści. Jesteśmy jednak zdania, że w znaczący sposób należy podnieść poziom naszej współpracy gospodarczej. Wzrasta ona wprawdzie z każdym rokiem, ale wciąż nie odpowiada potencjałom obu krajów. Ponadto nowa sytuacja, wynikająca z polskiego członkostwa w Unii Europejskiej, wymaga nowych rozwiązań. Sądzę więc, że nadszedł czas na to, abyśmy bardziej zdecydowanie usuwali biurokratyczne przeszkody stojące na drodze do rozszerzania tych kontaktów. Ufam, że posłużą temu także rozmowy podejmowane podczas tej wizyty.
Bardzo jestem rad, że co roku odwiedza Turcję – kraj gościnnych ludzi, prastarych cywilizacji i pięknej natury – tak wielu moich rodaków. Z satysfakcją myślę też o tym, że łączą nas liczne kontakty kulturalne i naukowe oraz rozwijająca sięwymiana studentów.
Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Prezydentowo, Panie i Panowie!
Łączy nas wspólna troska o bezpieczeństwo i pokój na świecie, wizja silnej, stabilnej i solidarnej Europy oraz gotowość rozszerzenia dotychczasowej wzajemnej współpracy. Polska z optymizmem patrzy na przyszłość kontaktów z Turcją. Jestem przekonany, że wspólnie zdołamy nadać im jeszcze głębszy i pełniejszy kształt – na miarę oczekiwań naszych państw i narodów.
W tym duchu wznoszę toast:
- za zdrowie i pomyślność Pana Prezydenta, Pani Prezydentowej i wszystkich tu zebranych,
- za pomyślność miłującej pokój i otwartej na świat Turcji,
- za dobrą przyszłość stosunków polsko-tureckich!