31 października 2004
31 października 2004 roku, w drugim dniu oficjalnej wizyty w Królestwie Niderlandów, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką udał się do Bredy, gdzie wziął udział w nabożeństwie w kościele Św. Marii.
Następnie Prezydent RP z Małżonką udał się na polski cmentarz wojskowy (Vogelenzanglaan) oraz polski cmentarz wojskowy (Ettensebaan) gdzie wspólnie z JKM Królową Beatrix złożył wieniec.
Po uroczystościach na polskich cmentarzach wojskowych Prezydent RP z Małżonką udał się do Królewskiej Akademii Wojskowej, gdzie wziął udział w śniadaniu wydanym przez Burmistrza Bredy Van der Veldena. W śniadaniu uczestniczyli także weterani.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
To dla mnie zaszczyt i wielka radość uczestniczyć, wraz z Jej Królewską Mością Królową Beatrix, w uroczystościach upamiętniających sześćdziesiątą rocznicę wyzwolenia Bredy. W tamtym wydarzeniu, które ogarniamy dziś naszą pamięcią, widzimy zarazem symbol wyzwolenia całego Królestwa Niderlandów spod okupacji hitlerowskiej. Z głęboką czcią skłaniam głowę przed obecnymi tu dzisiaj weteranami, przed uczestnikami zmagań sprzed sześćdziesięciu lat.
Jestem dumny, że wśród wojsk alianckich, które przyniosły wówczas wolność narodowi holenderskiemu, znaczną siłę stanowiły formacje polskie.
Druga wojna światowa zapisała się w naszej historii w sposób szczególny. Rozpoczęła się od agresji hitlerowskich Niemiec właśnie na Polskę, 1 września 1939 roku. Choć musieliśmy ulec przewadze wroga, Polacy nie złożyli broni. Polskie formacje w siłach sojuszniczych walczyły z Niemcami na wielu wojennych frontach – we Francji, w Norwegii, w bitwie o Anglię, w Afryce, w kampanii włoskiej, w bitwie o Atlantyk i w konwojach do Murmańska, przy wyzwalaniu Francji i Belgii. Także tu, w Holandii, żołnierze z naszywkami „Poland” na mundurach złożyli ofiarę krwi, poświęcenia i solidarności.
Inne jeszcze polskie dywizje zmagały się z hitlerowcami na froncie wschodnim i wzięły udział w zdobyciu Berlina. W okupowanej Polsce istniał potężny ruch oporu. Łącznie, w końcowym etapie wojny, polskie formacje stanowiły czwartą co do wielkości siłę w wojskach sojuszniczych. Mówiąc o czynie zbrojnym, nie sposób także pominąć innych doniosłych dokonań. Z dumą wspominamy sukces polskich matematyków–kryptologów Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, dzięki którym udało się złamać kod niemieckich maszyn szyfrujących „Enigma”. To wielkie odkrycie znacznie przyspieszyło nasze wspólne zwycięstwo.
Hasło „za naszą i waszą wolność” jest jednym z przewodnich wątków polskiej historii. Była ona pełna dramatów, walk w obronie niepodległości, powstań przeciwko zaborcom, zmagań z agresorami. Polacy znają cenę wolności i widzą w niej podstawową wartość, która nadaje sens życiu ludzi i społeczeństw. Dlatego nigdy nie był nam obojętny los innych ciemiężonych narodów. Dlatego zawsze pragnęliśmy wolności i demokracji nie tylko dla siebie, ale także dla wszystkich Europejczyków, dla wszystkich ludzi dobrej woli.
Rok 2004 obfituje w szereg rocznic związanych z heroiczną walką o wolną i demokratyczną Europę. W czerwcu obchodziliśmy rocznicę lądowania aliantów w Normandii. W sierpniu odbywały się uroczyste obchody sześćdziesiątej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Z wielką satysfakcją przyjąłem zaproszenie Waszej Królewskiej Mości do wzięcia udziału w sześćdziesiątej rocznicy wyzwolenia Bredy przez 1 Dywizję Pancerną generała Stanisława Maczka. Jestem rad, że możemy dziś, wspólnie z uczestnikami tych dramatycznych wydarzeń, upamiętnić wkład Polaków w wyzwolenie Królestwa Niderlandów i oddać cześć poległym. Pragnę podziękować Waszej Królewskiej Mości, narodowi holenderskiemu oraz społeczeństwu Bredy za kultywowanie pamięci historycznej, za niesłabnące wyrazy wdzięczności i życzliwości wobec Polski, za opiekę nad polskimi mogiłami.
Niedaleko od Bredy, w Arnhem, polscy komandosi pod dowództwem generała Stanisława Sosabowskiego, z wielkim poświęceniem wzięli udział w operacji MarketGarden. Walczyli, aby przyspieszyć zwycięstwo i zakończenie wojny, aby przywrócić wolność Polsce i innym narodom Europy. Generał Stanisław Sosabowski to wspaniała postać, połączenie energii, męstwa i rozwagi. Niestety, nie został on należycie doceniony przez aliantów. Bardzo się cieszę, że Książę Bernard powrócił do idei pośmiertnego odznaczenia generała Sosabowskiego. Cenię ten gest tym bardziej, że wiem, iż odznaczanie bohaterów tamtego okresu zakończono w Holandii jeszcze w latach siedemdziesiątych. Byłbym, podobnie jak całe polskie społeczeństwo oraz środowiska kombatanckie, bardzo usatysfakcjonowany, gdyby doszło do tak wspaniałego uhonorowania pamięci generała Sosabowskiego.
Europa przeżywa dziś swój wielki tryumf. Udało się przezwyciężyć zło tkwiące w europejskiej historii, stworzyć na naszym kontynencie przestrzeń pokoju, otwartości i integracji. Polska i Holandia są dziś sojusznikami w NATO oraz partnerami w Unii Europejskiej. Chcę złożyć na ręce Waszej Królewskiej Mości serdeczne podziękowanie za całą pomoc i wsparcie, jakich doświadczyliśmy od Holandii i Holendrów w naszej historii najnowszej. Dziękujemy za to, że byliście z nami w naszej walce o niepodległość, demokrację i prawa człowieka. Dziękujemy za poparcie w naszych dążeniach do uczestnictwa w Sojuszu Północnoatlantyckim i Unii Europejskiej. Raz jeszcze się przekonaliśmy, jak silna i trwała jest przyjaźń polsko-holenderska.
Teraz nasze kraje wspólnie działają na rzecz stabilizacji i bezpieczeństwa, nie tylko w Europie, ale i w świecie. Chcemy, by przyszłość mogła być wolna od lęków i zagrożeń, by nigdy już nie mogło dojść do takich tragedii, jaką była druga wojna światowa. Głęboko wierzę, że wspólny europejski dom – bezpieczny, wsparty na współpracy i solidarności – jest najlepszą odpowiedzią na wyzwania, jakie stawia przed nami współczesność. Jestem przekonany, że Polska i Holandia będą nadal wnosić do tego domu cenny wkład.
Po spotkaniu z weteranami, na zakończenie drugiego dnia oficjalnej wizyty Prezydenta RP z Małżonką w Królestwie Niderlandów, JKM Królowa Beatrix pożegnała parę prezydencką.