Menu rozwijane

08 grudnia 2004
 8 grudnia 2004 roku, w drugim dniu wizyty oficjalnej w Republice Czeskiej Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z Przewodniczącym Izby Poselskiej Lubomirem Zaorálkem.

Następnie Prezydent RP udał się do Biblioteki Narodowej gdzie uczestniczył w pokazie slajdów dotyczących rękopisów i inkunabułów oraz wziął udział w symbolicznym przekazaniu rękopisów i inkunabułów pochodzących ze zbioru Żydowskiego Seminarium Teologicznego we Wrocławiu.
Podczas przekazania rękopisów i inkunabułów obecny był również Minister Kultury RP Waldemar Dąbrowski oraz Prezes Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich Piotr Kadlačik.

W godzinach południowych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski złożył wieniec pod Pomnikiem Legionistów, a następnie wraz z Małżonką wziął udział w śniadaniu wydanym przez Prezydenta RCz V. Klausa i Małżonkę.

W godzinach popołudniowych Prezydent RP udał się do Instytutu Polskiego w Pradze gdzie za wybitne zasługi w rozwijaniu polsko-czeskiej współpracy odznaczeni zostali:

Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej – Petr Pithart;

Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej – Alexandr Vondra, Petruška Šustrová;

Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej – Petr Mareš.

Zwracając się do odznaczonych Prezydent RP powiedział m.in.:

To jest bardzo symboliczne, że właśnie w ten sposób kończymy naszą oficjalną wizytę w Republice Czeskiej. Wizyty, która była pełna serdeczności, pełna szczerości, pełna wielu gestów, które zachowamy w naszych sercach. Ale żeby taka wizyta mogła się odbyć, w piętnastym roku istnienia demokratycznej Polski i demokratycznych Czech, potrzeba było bardzo wielu ludzi, którzy dali nam tę szansę. I chcę powiedzieć, że przed nami są właśnie ci ludzie. Jestem Wam wdzięczny i przyjmijcie te odznaczenia, jako wyraz naszego najwyższego szacunku i najbardziej szczerych podziękowań. Kiedy mówi się o sąsiedztwie, kiedy mówi się o przyjaźni, mówi się bezosobowo. Ale kiedy mówimy o Pitharcie, o Vondrze, o Pani Szustrowej, o Mareszu, to mówimy o konkretnych ludziach, którzy znaczą sąsiedztwo i przyjaźń. I że są z nami zawsze – wtedy, kiedy było dobrze, wtedy, kiedy było źle, wtedy, kiedy dokonywały się wielkie przełomy. I z tą Polską, z tym sercem otwartym na Polskę, będą dalej pracować i działać. Jako Prezydent, a nawet bardziej jako człowiek, jestem szczęśliwy, że tacy ludzie są tu, w Republice Czeskiej, że tacy ludzie są także w Polsce. I Panie Ambasadorze, jeśli są jeszcze kolejni, którzy tej dobrej sprawie służą, będziemy ich również honorować, bo im się to po prostu należy. Symboliczne jest również to, że kończymy tę udaną, naprawdę znakomitą wizytę oficjalną tu, w nowej siedzibie Instytutu Polskiego. Myślę, że trudno byłoby wyobrazić sobie bardziej prestiżowe miejsce dla Instytutu Polskiego w Pradze, chyba, żebyśmy wzięli Salę Władysławowską na Hradczanach. Natomiast cieszę się, że w tak wspaniałym miejscu możemy tutaj być z polską sztuką, z rozmowami o sprawach i polskich i europejskich przecież. A ten wymiar europejski daje również i ten fakt, o którym mówił mi Pan Dyrektor Instytutu, że podobno w tym miejscu mieszkał ambasador florencki Petrarka, znany skądinąd. Co prawda nie wiem, czy ta historia jest potwierdzona, ale dobrze brzmi, więc będziemy się tego trzymać. A więc tutaj, proszę Państwa, Instytut Polski chce promieniować i na relacje polsko-czeskie i zachęcać do poznawania Polski, ale także chce dobrze służyć wielkiej sprawie bezpiecznej, rozwijającej się, mądrej Europy. A ta Europa jest coraz większa i będzie coraz większa. Jesteśmy wszyscy szczęśliwi, że dobre wiadomości przyszły z Kijowa, że mamy szanse na pokojowe i demokratyczne rozwiązanie kryzysu w tym kraju. Ale przecież Ukraina, w tej swojej emocji pomarańczowej, bo nie chcę tego nazwać rewolucją, domaga się również swojego miejsca wśród europejskich rodów i w europejskiej rodzinie. Z każdego względu więc, drodzy Państwo, jesteśmy w szczęśliwej chwili. A Paniom i Panom, za to, że temu szczęściu tak trwale sprzyjacie wyrażam moje podziękowania. Rzeczpospolita Polska, Polska Republika, Wam bardzo serdecznie dziękuje.

Na zakończenie drugiego dnia wizyty w Republice Czeskiej podsumowując pobyt w Czechach Prezydent RP powiedział:

To była wizyta oficjalna, a więc pełna protokolarnych faktów, ale także wielu bardzo miłych gestów. Muszę powiedzieć, że i Prezydent Klaus, jak i Pani Prezydentowa dołożyli wszelkich starań, żeby wykazać się nadzwyczajną gościnnością i serdecznością wobec mnie, mojej małżonki i delegacji. To było, powiedziałbym, mniej oficjalne, a bardziej przyjacielsko-rodzinne. A co najważniejsze, mogliśmy podkreślić, po pierwsze, że stosunki dwustronne polsko-czeskie są w bardzo dobrym stanie; po drugie, że współpracujemy ze sobą już jako nowi członkowie Unii Europejskiej; po trzecie, mamy istotną rolę do odegrania, nie tylko w ramach Grupy Wyszehradzkiej, ale także w relacjach z naszymi wschodnimi sąsiadami. Wiele miejsca zajmował temat Ukrainy, ale także Rumunia, Bułgaria, Bałkany, a więc mogę stwierdzić, że jest wola współpracy, jest bliskość poglądów, są dobre wyniki i ekonomiczne, bardzo duże obroty handlowe, coraz więcej inwestycji. No i dodając do tego tę atmosferę, czyli coś, co jest nieuchwytne, ale miłe, to można powiedzieć, że wyjeżdżamy stąd w dobrym nastroju i bardzo, przepraszam, że powiem to może kolokwialnie, przez czeskich gospodarzy dopieszczeni.

W sprawie Ukrainy chciałbym złożyć istotne oświadczenie. Dzisiejsze decyzje parlamentu ukraińskiego są zgodne z tym wszystkim, o czym mówiliśmy podczas kolejnych obrad „okrągłego stołu” i w istocie umożliwiają przeprowadzenie uczciwej, przejrzystej, zgodnej ze standardami demokratycznymi, powtórki 2. tury wyborów prezydenckich 26 grudnia tego roku. Uważam więc, że misja mediacyjna Unii Europejskiej z udziałem Prezydenta Litwy i Prezydenta Polski, w obecności przewodniczącego Dumy Federacji Rosyjskiej, może być uznana na tym etapie, za zakończoną sukcesem. W tej chwili uczestnicy 2. tury powinni rozpocząć debatę polityczną, kampanię przed wyborami. Wszystkie sprawy organizacyjne powinny być przez parlament ukraiński i nowowybraną Centralną Komisję Wyborczą, przeprowadzone tak, aby ten termin był nieprzekroczony. Media powinny zachować należyty obiektywizm, a organizacje międzynarodowe – tu apeluję głównie do UE, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego, OBWE, przygotować zdecydowanie większą liczbę obserwatorów wyborów ukraińskich, niż do tej pory. Liczę również na to, że politycy europejscy, i ze wschodu i z zachodu, parlamentarzyści, wstrzymają się od bezpośredniego udziału w kampanii wyborczej na Ukrainie. To jest bardzo ważne, żeby Ukraińcy w sposób nieskrępowany podjęli tę decyzję. Aby mogli wypowiedzieć się, za kim są. I kończąc, chcę wyrazić szczególny szacunek dla wszystkich stron rozmów, czyli Pana Juszczenki, Pana Janukowycza i Prezydenta Kuczmy, ale pozwólcie, że powiem najlepsze słowa, jakie tylko umiem, o przewodniczącym parlamentu ukraińskiego, Panu Wołodymirze Łytwynie, który naprawdę odegrał tutaj wyjątkowo konsekwentną, rozważną, ale także pełną inwencji rolę. To jest wielka radość, że można spotkać człowieka, o tak wielkim poczuciu odpowiedzialności z jednej strony, a też i konsekwencji i gotowości do działań, które były trudne, a czasami i dla niego osobiście, ryzykowne. Jak powiedziałem: warunki do uczciwych wyborów 26 grudnia zostały stworzone. Pomóżmy, żeby te wybory tak się odbyły, obserwujmy te wybory, nie wtrącajmy się do tych wyborów, natomiast misja mediacyjna została zakończona sukcesem i dziękuję Javierowi Solanie i Valdasowi Adamkusowi za ich cierpliwość i za udział, bo wierzę, że to miało ogromne znaczenie dla spokoju, dla bezpieczeństwa ludzi, dla nieużywania siły i dla porozumienia, dla przyszłości Ukrainy.