15 lipca 2004
15 lipca 2004 roku na zaproszenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego z wizytą do Polski przybył Prezydent Republiki Federalnej Niemiec Horst Kőhler z Małżonką.
Po ceremonii powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbyło się spotkanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec w „wąskim gronie”, a następnie Prezydent RP i Prezydent RFN objęli przewodnictwo rozmów plenarnych z udziałem delegacji Polski i Niemiec.
Po zakończeniu rozmów odbyła się konferencja prasowa obu Prezydentów.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.
Przede wszystkim chcę bardzo serdecznie przywitać Prezydenta Horsta Kőhlera, który zdecydował, iż jego pierwsza wizyta zagraniczna będzie miała miejsce w Polsce. Traktujemy to jako bardzo wymowny, przyjacielski gest, który symbolizuje zarówno znakomite stosunki polsko-niemieckie, jak i przekonanie, iż możemy w przyszłości wiele zbudować, stworzyć dojrzałe partnerstwo oraz prawdziwie głębokie polsko-niemieckie pojednanie.
Chcę powiedzieć, że ostanie kilkanaście lat w zmienionych warunkach, po wejściu Polski na drogę budowania państwa demokratycznego i państwa prawa, ma silne oparcie w rozwoju stosunków polsko-niemieckich. Cieszymy się, że udało nam się osiągnąć to, co trzeba w kwestiach traktatowych, współpracy gospodarczej i doceniamy wszystkie korzystne zmiany, które dokonały się.
Po trudnych, bolesnych latach, których źródłem były: hitlerowskie ludobójstwo i zbrodnie z okresu II Wojny Światowej, po latach podziału Niemiec i Europy w naszych relacjach otworzyliśmy nową jakościowo epokę – dobrego sąsiedztwa i przyjaznej współpracy. Polska i Niemcy tworzą wspólnotę wartości interesów, Polska i Niemcy są razem w Sojuszu Północnoatlantyckim, który gwarantuje naszemu regionowi bezpieczeństwo i od 1 maja tego roku jesteśmy razem w Unii Europejskiej. I tą drogą chcemy razem dalej iść. Jednocześnie nie zapominamy o tragicznej przeszłości. Rozmawiałem o tej przeszłości w takim duchu, aby nie dzieliła ona Polaków i Niemców, a żeby mogła służyć wspólnej przyszłości w integrującej się Europie. Chcielibyśmy z życia przyszłych pokoleń usunąć te problemy, które związane są z przeszłością.
Dla dobra naszych wzajemnych stosunków i z korzyścią dla całej Europy chcemy oświadczyć bardzo wyraźnie, że wszelkie próby pisania historii na nowo są niedopuszczalne, że zgłaszanie coraz to nowych roszczeń majątkowych szkodzi rozwojowi stosunków i destabilizuje sytuację, nie tylko w relacjach polsko-niemieckich, ale także w Europie. Mówiliśmy o tym z poprzednikiem Prezydenta Kőhlera, Johannesem Rau’em – w znanej Deklaracji Gdańskiej – gdzie stwierdziliśmy: wierzymy, że „pamięć i żałoba nie zostaną nadużyte by ponownie podzielić Europę i że nie mogą mieć więcej miejsca materialne roszczenia, wzajemne oskarżenia i przeciwstawianie sobie doznanych strat i popełnionych przestępstw.” Chcę wyrazić ogromną satysfakcję, że Pan Prezydent Kőhler w swoich wystąpieniach pozytywnie odwołuje się do Deklaracji Gdańskiej, że chce uczynić z tej deklaracji podstawę dla poważnej, uczciwej, otwartej dyskusji o tym wszystkim, co związane jest z przeszłością.
Mówiliśmy również, że chcielibyśmy żeby stosunki polsko-niemieckie osiągnęły taki poziom jak relacje niemiecko-francuskie i żeby stworzyły nową jakość europejskiego sąsiedztwa. Jesteśmy zgodni, że Unia Europejska potrzebuje bardzo dobrej współpracy między naszymi krajami, że potrzebuje jej w dziedzinie politycznej, gospodarczej, ale przede wszystkim w społecznej. Z Panem Prezydentem chcielibyśmy patronować wszystkiemu co będzie służyło rozwojowi tych społecznych kontaktów. Dlatego chcemy poprzeć współpracę młodzieży i uczelni, dlatego wspólnie chcemy przyjąć patronat nad dniami Polski w Niemczech i Niemiec w Polsce w latach 2005-2006. Dlatego bardzo chcemy pomagać współpracy przygranicznej, która powinna stanowić naturalną przestrzeń ożywionych, intensywnych kontaktów naszych społeczeństw. Chcemy też pomagać współpracy kulturalnej, naukowej, a więc temu, co może być istotnym nie tylko wkładem w nasze kontakty dwustronne, ale również w kontakty europejskie i globalne.
Bardzo cenię sobie słowa Prezydenta Kőhlera, który podkreśla polskie dokonania i nieco dziwi się, że Polacy w stosunku do własnych wielkich osiągnięć zachowują się z pewnym stepcytyzmem, żeby nie powiedzieć pesymizmem. Z perspektywy Berlina, ale wcześniej Londynu i Waszyngtonu gdzie pracował Pan Horst Kőhler w ostatnich latach wyraźnie być może widać, jak wiele udało się nam osiągnąć i jak istotną rolę odgrywamy we współczesnym świecie. Chcę za te słowa otuchy i optymizmu Prezydentowi Niemiec podziękować. Jednocześnie powiedziałem, że my tych słów potrzebujemy nie tylko w ciągu jednodniowej wizyty ale częściej. Dlatego już dziś chcę zaprosić Pana Prezydenta Kőhlera do złożenia dłuższej wizyty w Polsce, podczas której będziemy mogli odwiedzić również inne regiony kraju, a przede wszystkim posłuchać dobrych rad i uwag przyjaciela i człowieka, który na Polskę patrzy z najwyższą życzliwością.
Panie Prezydencie, Pańska wizyta otwiera czas naszej bezpośredniej współpracy. Jestem przekonany, że będzie to współpraca owocna, dobrze służąca Polsce, Niemcom, Europie, a także temu globalnemu światu, z którym Pan jest także bardzo związany.
Zwracając się do zebranych Prezydent RFN powiedział m.in.
Bardzo się cieszę, że mogę być w dniu dzisiejszym tutaj. Po pierwsze – dlatego, że bardzo chciałem spotkać się z prezydentem Kwaśniewskim, który ma jak najlepszą opinię w stosunkach międzynarodowych, za granicą. Po drugie – ponieważ dla mnie bardzo ważne było to, żeby udokumentować poprzez tą pierwszą wizytę moją w Polsce, że stosunki polsko – niemieckie są stosunkami gdzie patrzymy przede wszystkim do przodu, gdzie chcę wykorzystać moje możliwości, żeby Polska i Niemcy wspólnie, nie tylko posuwały się do przodu, ale mówiły wspólnie też o przeszłości, żeby wspólnie zajmować się kwestiami wypędzeń, ale żeby przede wszystkim patrzeć do przodu, żeby dalej rozwijać Europę i żeby w stosunkach polsko – niemieckich wykorzystywać potencjał, który dotychczas nie został jeszcze wykorzystany. 6 lat spędziłem zagranicą, cztery lata w Londynie, dwa lata w Waszyngtonie, zajmowałem się tam zmianami, które zachodzą w całym świecie, dlatego chciałbym powiedzieć to, co już mówiłem w rozmowie z prezydentem Kwaśniewskim – Polska w całym świecie uchodzi za historię sukcesu, historię udanego procesu przemian. Większość ludzi zagranicą nie rozumie, że Polacy nie są jeszcze bardziej dumni z tej historii sukcesu, że nie budują na tym, stad wywodzę również osobiste uwagi. Jako sekretarz stanu na przykład negocjowałem europejską unię walutową, Traktat z Mastricht, zostałem ukształtowany przez przekonanie, że integracja europejska jest właściwą na zły wiek XX, z wojnami, z okrutnymi rzeczami, które wyszły z Niemiec. Ta Europa musi być dalej rozwijana i dla mnie powrót do Niemiec to był piękny powrót, do własnego kraju, ale teraz ta wizyta w Polsce jest dla mnie również powrotem do Europy ponieważ Polska jest częścią Europy. Uważam i odbieram to tak, że Polska leży w sercu Europy i wszyscy możemy jedynie skorzystać z tego, że kraj ten znowu należy do naszej rodziny, żę znowu znalazł się w domu, w Europie. Panie Prezydencie przed prasą chciałbym zachęcić Pana, Pańskie społeczeństwo, żeby wykorzystać osiągnięty sukces również w europejskiej polityce, żeby państwa interesy, idee, propozycje były wnoszone do Europy, to służy nam wszystkim.
Oczywiście mówiliśmy również o kilku sprawach, które w tej chwili budzą niepokój. Powiedziałem Panu Prezydentowi, że osobiście absolutnie w pełni popieram Deklarację Gdańską podpisaną przez Pana Prezydenta Kwaśniewskiego i Pana Prezydenta Raua. To jest właściwa droga do przodu, to jest otwarty dialog, również o wypędzeniach, o tych tragicznych losach, losach również niemieckich, ale należy to czynić w kontekście europejskim i przede wszystkim w duchu, który służyć ma budowaniu mostów, a nie budowaniu przepaści, czy też otwieraniu ran. W pełni przyłączam się do tej deklaracji. Ubolewam, że mamy taką, a nie inną działalność powiernictwa pruskiego, z tego może wiele nieporozumień wyniknąć. Powiedziałem Prezydentowi, że żyjemy w wolnym społeczeństwie, w Niemczech, dlatego nie możemy zabronić osobom indywidualnym, czy też grupom osób przedstawiania czegoś publicznie, ale zapewniłem Pana, taka jest moja ocena, że żadna poważna siła polityczna w Niemczech – ani rząd, ani opozycja – tego tematu nie będzie podejmować – tematu odszkodowań majątkowych. Mamy porozumienie ponadpartyjne w Niemczech, że nie zmieniamy historii i jest ta podstawa, na której również budujemy konstruktywną, bardzo dobrą współpracę z Polską.
Pan Prezydent zaproponował mi – co zresztą z miłą chęcią przyjąłem – honorowy patronat nad niemieckim rokiem w Polsce, i polskim rokiem w Niemczech – chętnie to uczynię, jest to dla mnie zaszczyt i w związku z tym chciałbym powtórzyć to, co mówiłem w swoim przemówieniu inaugurującym prezydenturę, że w szczególności spotkania między młodzieżą powinny być ułatwiane, to chcę wspierać, to chce ułatwiać ze swej strony.
Kanclerz Schroeder poinformował mnie już, że w rozmowie z Prezydentem Kwaśniewskim również omówił pomysł, żeby Uniwersytet Viadrina, we Frankfurcie nad Odrą został uznany za element naszej polityki przyszłościowej, przyłączam się do tego i to jest kolejny krok. Pan Prezydent i ja – chyba mogę to powiedzieć – w Pasawie będziemy dyskutowali o Europie i o stosunkach polsko – niemieckich. To chyba będzie demonstracja obecnej sytuacji, tego, że jest wiele spraw do omówienia, że ani ja, ani prezydent nie mamy odpowiedzi na wszystkie pytania, ale jesteśmy osobami, które będą otwarcie ze sobą rozmawiały i które mają wspólny cel, żeby znajdować wspólne odpowiedzi.
Chciałbym dodać jeszcze, że bardzo pozytywnie przyjąłem do wiadomości fakty, że tak pozytywnie rozwijają się stosunki w regionach przygranicznych polsko – niemieckich. Pamiętam jeszcze początek lat 90- tych gdzie to jeszcze nie było takie łatwe, a teraz mamy zrozumienie, wspólne projekty w gospodarce, w kulturze, mamy współpracę w regionach przygranicznych, a więc to wszystko bardzo zachęca nas do działania.
Pan Prezydent mówił również o Trójkącie Weimarskim i oczywiście jasne jest, że podczas mojej rozmowy z Prezydentem Chirakiem w dniu jutrzejszym opowiem o naszej dzisiejszej dyskusji i bardzo się cieszę Panie Prezydencie, że również Pan raz jeszcze podkreślił, że Trójkąt Weimarski jest bardzo dobrą rzeczą i ja sam osobiście jestem zdania, że Trójkąt nie musi się ograniczać do liczby trzech. Dla mnie ważne jest żeby powiedzieć, że w nowej Europie powinniśmy przede wszystkim oczekiwać siły, idei od wszystkich, ale w szczególności od nowych państw członkowskich. Moja idea Europy nigdy nie była postrzegana bez uwzględniania bardzo dobrych stosunków z Ameryką, jesteśmy zainteresowani konstruktywnym dialogiem z USA.