Menu rozwijane

13 października 2004
13 października 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski przybył z wizytą do Wrocławia. Prezydent RP wziął udział w uroczystości otwarcia nowego gmachu Wydziału Mechanicznego i Wydziału Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej. Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: To jest bardzo radosny dzień. Nie wiem czy podzielacie moje uczucie, które zawsze jest takie samo gdy oto coś pięknego, nowego i potrzebnego otwieramy. To jest radość porównywalna do radości dotykania piękna i dobra. Cieszę się bardzo, że w takim gmachu możemy być i cieszę się, że jest to gmach Politechniki Wrocławskiej. Mamy do czynienia ze wspaniałym obiektem polskiej nauki, uczelni wyższych, która dowodzi raz jeszcze, że Polska staje się rzeczywiście Polską akademicką. Mamy dwa miliony studentów, osiągnęliśmy poziom skolaryzacji, czyli ludzi, którzy studiują wyższy aniżeli Niemcy. To jest wiadomość mało znana w świecie i w Polsce, ale to jest prawda. Jest niezwykłe zainteresowanie młodych ludzi studiowaniem i choć oczywiście uczelnie są różne: najlepsze, średnie i nieco gorsze to ja zawsze mówię, że lepiej spędzić czas nawet na tej uczelni gorszej aniżeli stać w urzędzie pracy czy spędzać ten czas zupełnie bez sensu. Więc jest to dowód, że polskie szkolnictwo wyższe się rozwija, że dysponuje coraz bardziej nowoczesną bazą, że daje warunki kształcenia, stwarza warunki dla naukowców i badań i to jest niewątpliwie dobra wiadomość dla nas wszystkich. A to, że zasłużona Politechnika Wrocławska ma taki gmach to tym bardziej gratuluję. Drugi powód tej radości jest taki, że oto ten gmach powstaje we Wrocławiu, niedługo przed 60. rocznicą zakończenia II Wojny Światowej i tragiczną epopeją miasta, które było niemalże całkowicie zniszczone i które podnoszone z gruzów bardzo mozolnie, dzisiaj jest coraz piękniejsze i ma jeszcze ogromne perspektywy przed sobą. Jeżeli rzeczywiście chcemy udowodnić, że ten okres tragiczny jest za nami to właśnie trzeba budować uczelnie, jeżeli chcemy pokazać, że świat ma żyć w pokoju to trzeba budować takie miejsca, a nie kolejne koszary, twierdze czy poligony. Więc to jest też taki bardzo istotny symbol tego właśnie czasu, 60 lat po wojnie tu we Wrocławiu mamy kolejny gmach znakomitej uczelni, a mamy też wielkie środowisko akademickie, które pozdrawiam i wobec którego wyrażam mój szacunek. Trzeci powód radości jest taki – jesteśmy w UE od kilku miesięcy, chcemy silnej Polski w silnej Europie, ale musimy też wiedzieć, że ta Europa patrzy też na Polskę, co tu się dzieje, jak ona się rozwija. To jest dobra wiadomość także dla Europy, że oto w Polsce kształcimy się, budujemy znakomite uczelnie, że one się wzbogacają i tworzą lepsze warunki na poziomie europejskim, że będą konkurować z Europą w różnych dziedzinach, nie na zasadzie wyniszczania się, ale na zasadzie budowania wspólnych wartości, dochodzenia do czegoś co jest bardzo potrzebne i porządne. Wrocław zawsze był europejskim centrum, Norman Davies dobrze o tym pisze w swojej książce „Mikrokosmos” i ten nasz polski Wrocław pokazuje, że znakomicie wpisuje się w tę najbardziej współczesną historię europejską. Dlatego chcę powiedzieć, że gratuluję uczelni, gratuluję wszystkim, którzy podjęli się tego wysiłku. Gratuluję Politechnice, Wrocławowi i Europie i cieszę się jako Prezydent, że przy narodzinach tak pięknego dziecka jesteśmy. W godzinach popołudniowych Prezydent RP wziął udział w spotkaniu Międzynarodowego Klubu „Polityki” pod hasłem „Silna Polska w silnej Europie”, które odbyło się na Uniwersytecie Wrocławskim. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.: Dziękuję za zaproszenie. Dla mnie to jest radość, że mogę spotkać się z Paniami i Panami tu we Wrocławiu w tej wspaniałej auli, bo to jest też trochę oddech od tych codziennych wydarzeń politycznych i możliwość porozmawiania o naprawdę sprawach ważnych i poważnych. Chcę podziękować Uniwersytetowi Wrocławskiemu, tak się składa, że w tej auli przezywałem wiele znaczących chwil, jeszcze nie jako Prezydent w maju 1995 roku uczestniczyłem w doktoracie honoris causa ówczesnego Prezydenta Niemiec Romana Herzoga, który stał się później moim bardzo bliskim partnerem. Tu byliśmy w czasie i spotkań z Prezydentem Rau’em, Pan Rektor nie wspominał, ale to tez ważne, w nowo oddanym budynku prawa mieliśmy debatę z Prezydentem Chirakiem i Kanclerzem Schroederem przy okazji najbardziej udanego Trójkąta Weimarskiego, jaki do tej pory miał miejsce. Chcę odnieść się z największym szacunkiem do historii Uniwersytetu, ponieważ idąc tu korytarzem Pan Rektor wspominał, że z dokumentów wynika, że ta uczelnia może przyznawać się do dużo dłuższej historii aniżeli 300 lat, które są udokumentowane. Ja do tego uniwersytetu, dorobku i do tej tablicy z noblistami, która wisi tutaj w korytarzu na ścianie mam naprawdę wielki szacunek. Cieszę się, że możemy się spotkać i chcę także powiedzieć Państwu, że bardzo było miłym wstępem do naszego spotkania, że z gronem oficjeli otwieraliśmy dzisiaj nowy gmach dwóch wydziałów Politechniki Wrocławskiej, wcześniej był wydział prawa Uniwersytetu, buduje się biblioteka i co to znaczy? To znaczy, że Wrocław akademicki się rozwija, że 60 lat po zakończeniu II Wojny Światowej Wrocław akademicki staje się znowu już nie tylko ważny w Polsce, ale ważny w Europie i to jest naprawdę dobra wiadomość dla Wrocławia, dla Polski, ale także i dla Europy. Myślę, że właśnie Wrocław szczególnie predysponowany żeby taką rolę centrum promieniującego wokół odgrywać. Cieszę się, gratuluję i witam wszystkich Państwa. A teraz przechodzimy do tej naszej dyskusji. Zacznę od tego pytania dlaczego nie zostaliśmy poza granicami. To był oczywiście czas ważnych dylematów. Ja mam młodszą siostrę o dwa lata, która od 1981 roku, po zakończeniu Akademii Medycznej w Warszawie, mieszka w Szwajcarii. Tam swoją prawdziwą zawodową karierę rozpoczęła, dzisiaj jest znana okulistką, zajmuje się leczeniem laserowym. Ja natomiast byłem wielokrotnie w sytuacjach, choćby na praktyce w Niemczech, czy w czasie swojego pobytu w 1976 roku w Stanach Zjednoczonych, gdzie rzeczywiście ten temat wraca – jakie tu są perspektywy, jakie tam, wracać, nie wracać, ale za każdym razem okazywało się jednak, że jesteśmy straszliwie przywiązani do tego co jest tu w Polsce, jakie by to nie było i nie chcę używać wielkich słów, nie chcę mówić o nadzwyczajnym patriotyzmie czy przywiązaniu ale myślę właśnie o tej sile związków jakie mamy z językiem, kulturą, środowiskiem, z tym wszystkim co tutaj się dzieje. Jeżeli miałbym dzisiaj coś bardzo optymistycznego młodym ludziom powiedzieć to właśnie to, że jesteście wolni od tego rodzaju dylematów. Dlatego, że wtedy pozostać oznaczało zerwać, dzisiaj wyjechać oznacza po prostu znaleźć lepszą ofertę pracy i możliwość rozwoju, ale to nie oznacza żadnego zerwania. Jesteśmy w takiej sytuacji, która zdarzyła się po 1989 roku, że jesteśmy częścią tej współczesnej Europy i świata, który jest otwarty i do zdobycia i od nas tylko zależy czy będziemy korzystać z tych szans czy nie. I może to jest nawet dobry wstęp do dyskusji o współczesnej Polsce i współczesnej Europie. Na pewno żyjemy w momencie bardzo ciekawym, trudnym, przełomowym, ale chciałbym żeby mówiąc o tym określeniu czy zdefiniowaniu wszystkiego na nowo nie zgubić tego co się wydarzyło bo szczególnie wobec tej codziennej informacji, co czytamy, co jest nam dostarczane, przede wszystkim skandal, nieszczęścia, katastrofa. Takie jest dzisiaj zapotrzebowanie publiczności, a może taka jest wola mediów, które nam się starają w pierwszej kolejności to przekazać. Brakuje spokojnej refleksji nad tym co się udało uczynić. A chcę Państwu powiedzieć, od 1989 roku droga pokojową, bezkrwawą, bez jednej ofiary dokonał się w istocie cud. Oto świat usunął ostatecznie podział ideologiczny. Oto świat obalił mury, które te Europę rozpoławiały. Oto udało się zniszczyć te imperia, które były głównym nośnikiem takich właśnie podziałów, zimnej wojny i wszystkich ograniczeń demokratycznych. I oto w tej wielkiej zmianie jaka dokonała się od 1989 roku zasadniczą rolę, a więc pionierską rolę odegrała Polska. Jeżeli ktokolwiek sięgnie pamięcią w końcu w czas nieodległy, nie mówię tu do młodych ludzi, którzy urodzili się już w latach osiemdziesiąt kilka i tego nie musza pamiętać, ale my wszyscy doskonale pamiętamy jak wyglądała Europa roku 1986, 1987 czy 1988 i jak wygląda dzisiaj. Mamy do czynienia z rzeczywistym cudem pokojowej rewolucji, która dokonała się dzięki temu wszystkiemu co Polska rozpoczęła. Chciałbym żeby to było docenione, bo coraz częściej traktujemy ten fakt jako oczywisty. Co to znaczy „Solidarność”, co to znaczy „Okrągły Stół”, co to znaczą przemiany w Europie Środkowej i Wschodniej. Proszę Państwa, to znaczy zupełnie nowa jakość życia, to oznacza zupełnie nowe możliwości i zupełnie inną Europę, niewolną od problemów, niewolną od kłopotów, ale inną i lepszą. A co najważniejsze – w ogromnej części kontynentu ta zmiana dokonała się bezkrwawo, bo też nie wszędzie. Pamiętamy jak wyglądało przekazanie władzy w Polsce po wyborach 1989 roku i jak wyglądało w Rumunii w grudniu 1989 roku, pamiętamy co się wydarzyło później na Bałkanach. Ale oto żyjemy dzisiaj w przestrzeni europejskiej, którą nawet trudno porównać do jakiegokolwiek okresu historii Europy od - dla nas, że tak powiem, istnienia państwa czyli od ponad 1000 lat. I to jest wielka wiadomość, którą chciałbym żeby młodzi ludzie przyjęli jako szansę, otworzenie zupełnie nowej perspektywy, a nie jako coś oczywistego o czym możemy, ale nie musimy dyskutować. Druga rzecz. Jesteśmy dzisiaj nie tylko bezpieczni, ale mamy także wielkie możliwości rozwojowe. Bo to co stało się dzięki wejściu do UE, to jest otwarcie Polski dla postępu cywilizacyjnego. My możemy nadrobić czas, myśmy bardzo wiele uczynili przez ostatnie 15 lat. To widać świetnie we Wrocławiu. Mam wielki szacunek dla tego miasta i regionu, to jest jeden z najbardziej widocznych znaków zmiany, która się w Polsce dokonała. Ale to tez jest przecież nie skończone, to też stwarza jeszcze wiele perspektyw dla nas. Sprawa następna – edukacja, możliwość podejmowania studiów, możliwość kontaktowania ze światem, wielka rewolucja technologiczna, która nie dość, że się dokonała, to jest dostępna dla Polski. My uczestniczymy dzisiaj we wszystkich wielkich programach. Telefon komórkowy nie jest żadną sensacją, internet, komputer, wszystkie najnowocześniejsze techniki, one są tak samo dostępne i u nas, jak i dalej na Zachodzie. A więc weszliśmy w końcu, po wielu latach przez siebie nie zawinionego podziału Europy do tej samej przestrzeni rozwoju, z której powinniśmy korzystać. I tego czego mi w dyskusjach o współczesnym świecie brakuje to właśnie zdania sobie sprawy z tego ogromnego postępu, tego wielkiego cudu, który się dokonał. Jak zaczynamy mówić wyłącznie o terroryzmie, czy wyłącznie o nierównościach społecznych czy kłopotach, które mamy to też jest prawdziwy obraz, ale może bardziej fragment obrazu aniżeli obraz całości sytuacji. Więc nie oskarżajcie mnie, jak za chwilę będą pytania o jakiś nadmierny optymizm czy wręcz propagandę sukcesu, ale tylko o to żebyśmy pokazali prawdziwą równowagę między tym co dobre i tym co złe. I żebyśmy znaleźli również satysfakcję dla własnych działań, wysiłków i osiągnięć. I tyle w tej kwestii. Druga – oczywiście jesteśmy w momencie, w którym niewątpliwie tak jak mówi Kapuściński, świat trzeba w dużej mierze przemyśleć na nowo. Dlaczego? Dlatego, że kilka procesów dzieje się naraz i my wobec tych procesów jesteśmy ciągle niegotowi z odpowiedziami. I więcej Państwu powiem, długo będziemy szukać tych odpowiedzi, bo przekształcenia dokonujące się w świecie są procesem i strzeżcie się tych, którzy dzisiaj przyjdą do Was i powiedzą, że maja receptę na rozwiązanie tych problemów. Bo to będą kandydaci albo na dyktatorów, albo na znachorów, albo wyjątkowo niebezpieczne osoby, które mogą nas prowadzić na manowce. Świat rozwija się w procesie, który uległ przyśpieszeniu. Jakie są główne elementy tego procesu? Pierwszy to jest ta wielka rewolucja technologiczna, która zmienia zupełnie sposób kontaktowania się i możliwości wykorzystania całego dorobku jakim ludzkość dysponuje. Drugi, to są procesy globalizacji. W istocie granice państwowe przestały być ochroną przed czymkolwiek. Dzisiaj i środowiska, i ochrona środowiska, i gospodarka jest globalna i terroryzm, aids jest globalny i problemy społeczne są globalne i edukacja i wszystko jest globalne. A więc ze względu na te nowe możliwości technologiczne ten świat wszedł w etap globalizacji, która może nawet często jeszcze nie odczuwana staje się już faktem. To jest pierwszy element. Drugi, świat jest dzisiaj politycznie pozbawiony pewnego czynnika, sztucznego bezpieczeństwa jakim był podział na dwa bloki: blok komunistyczny i antykomunistyczny. Upadek Związku Radzieckiego, upadek komunizmu jako ideologii spowodował, że cały ten dość stabilny układ stał się bardzo ruchomy i niejasny. Dopiero dzisiaj przekształcamy to w nowy sposób zorganizowania i to nie oparty na przejściu do dwustu iluś państw, które są członkami ONZ czy blisko dwustu państw, które są członkami ONZ, ale do stworzenia kilku centrów politycznych, cywilizacyjnych, gospodarczych, które będą punktami równowagi przyszłego świata. Te centra to są niewątpliwie Ameryka Północna, Azja i to jest Europa zintegrowana czyli UE w jej rozszerzonych granicach. Ale to się dzieje, to jest proces. Natomiast niewątpliwie to co było tym czynnikiem, niektórzy mówili równowagi strachu, inni mówili równowagi to jest etapem skończonym. Trzeci bardzo istotny problem. Procesy gospodarcze, które dzieją się bardzo szybko zamiast zmniejszać dysproporcje ekonomiczne niestety zwiększają te dysproporcje. A więc problemem świata, który Kapuściński chce żebyśmy na nowo przemyśleli jest to, co uczynić żeby ta dysproporcja nie stawała się przepaścią cywilizacyjną. Co zrobić, żeby Ameryka Północna nie była tym centrum bogactwa, Europa centrum takiego już trochę, bym powiedział, dóbr nieco spatynowanych, konserwatywnych, Azja dynamiczna rozwijająca się, a Afryka upadającym kontynentem zmożonym przez głód, biedę i choroby. Nie ma dzisiaj dobrej odpowiedzi jak znaleźć nowe sposoby podziału tych dóbr, które są wytwarzane dlatego, że konkurencja i globalizacja powoduje, że te różnice zwiększają się. I na końcu trzeba powiedzieć także i to, że ten świat trzeba przemyśleć na nowo jak mówi Ryszard Kapuściński z pewnym istotnym problemem. Otóż za procesami technicznymi, politycznymi nie idzie mentalność ludzi. Mentalnie jesteśmy ciągle bardziej w przeszłości niż w przyszłości i prawdopodobnie jest to dosyć naturalne zjawisko. Korzystanie z komputera wcale nie oznacza, że człowiek jest nowocześnie myślący. Nawet posiadanie trzech telefonów komórkowych nie oznacza, że to jest człowiek XXI wieku. Dlatego, że mentalnie wobec wielu wyzwań, wielu problemów, my ciągle tkwimy w bardzo tradycyjnym, konserwatywnym myśleniu, co też nie uważam za wyłącznie wadę. To też ma swoje istotne wartości. Bo to nas nie pcha do jakichś niebywałych eksperymentów, rewolucji czy innych nieszczęść, które są powodowane nadmierną pobudliwością, czy właśnie tego typu poszukiwaniami. Jesteśmy w nadzwyczaj ciekawym momencie historii, mamy szansę aby ta silna Polska w silnej Europie była. I to już ostatnia uwaga która, jest zadaniem do wypełnienia. Szczególnie patrzę tutaj w twarze Pań i Panów, młodych ludzi, którzy są na tej sali. Otóż silna Polska oznacza Polskę, która jest dobrze zorganizowana, tu mamy bardzo wiele do zrobienia, która rozwija się gospodarczo, to wygląda nieźle, która jest świadoma swojej pozycji, ale nie przesadza ze swoimi kompleksami, także kompleksem wyższości w stosunku do innych. I to jest Polska, która właśnie stawia na edukację, na wiedzę, na młode pokolenia, otwartość i która chce pokazywać, że jesteśmy warci naprawdę tyle ile jesteśmy warci. Niekoniecznie, a nawet powiedziałbym tylko w części wyłącznie ze względu na historyczne zasługi. I ta silna Polska to jest moim zdaniem, postulat do spełnienia. I on w dużej mierze jest spełniony. Jeżeli zobaczymy nasze dokonania w kulturze, spójrzmy na część dyscyplin naukowych w Polsce, na niektóre uniwersytety to można powiedzieć, że ona już jest silna. Chodzi o to żeby ten szereg wyrównać, żebyśmy byli silniejsi jako całość. Polska siła będzie polegała na sile polskiej gospodarki, na polskiej kulturze i na umiejętności polskiego myślenia w kategoriach europejskiej solidarności, co być może okaże się najtrudniejsze. Dlatego, że my ciągle patrzymy na wiele spraw z bardzo domowego punktu widzenia. Wiele środowisk w Polsce, nie chcę być brutalny, ale powiem to najdelikatniej jak potrafię, rozumuje, mimo że jesteśmy w UE, w kategoriach bardzo podwórkowych. A tu trzeba myśleć w kategoriach co najmniej polskich, a jeszcze lepiej europejskich. Więc to jest do zrobienia. Czy Europa może być silna, tak jest. Europa jest w moim przekonaniu silniejsza poprzez rozszerzenie. Europa będzie miała jeszcze większą szansę kiedy proces rozszerzenia w sposób rozsądny, rozumny będzie kontynuowany. Problem Turcji rozumiem pojawi się w pytaniach więc już zostawiam to na boku. Dlatego, że to jest wielki dylemat, o którym trzeba głośno mówić, ale który też może oznaczać siłę Europy. On nie jest dla nas sprawą wyłącznie problemu, że to społeczeństwo niechrześcijańskie wkracza do UE. Ale to wymaga namysłu. A więc Europa rozszerzona, Europa, która dzisiaj liczy prawie pół miliarda ludzi jest sama dla siebie wielkim rynkiem, ale przede wszystkim jest wielkim potencjałem. Ten potencjał trzeba jak najlepiej uruchomić, ten potencjał trzeba pobudzić. I my nowe kraje europejskie dajemy swoisty impuls, żeby właśnie to pobudzić. I wtedy mamy szanse żeby w XXI wieku i później zająć to miejsce jednego z istotnych centrów cywilizacyjnych świata. Jeżeli ten plan się nie powiedzie, jeżeli silna Europa nie powstanie bo będzie zmęczona, znużona, zajęta wyłącznie sobą, niekonkurencyjna no to niestety trzeba przyjąć wtedy na siebie rolę takiego pięknego europejskiego muzeum, skansenu gdzie będziemy odwiedzani przez Azjatów, Amerykanów i innych, pokazywani jako ci, którzy przenoszą te najdawniejsze tradycje, ale ponieważ ciągle żyją więc są ciekawym, że tak powiem, obiektem do oglądania. Natomiast nie będziemy odgrywać żadnej istotnej politycznej roli, gospodarczej czy nawet roli w tych dziedzinach, w których powinniśmy się liczyć, jak nauka, kultura, jak budowanie wzorców zachowań, wkład nasz w myśl intelektualną współczesnego świata. Ja nie jestem w najmniejszym stopniu pesymistą i nie wierzę po prostu, żeby taka wizja miała się spełnić. Ona się nie spełni, bo Europa ma wystarczająco dużo sił, a szczególnie gdy rozmawiam z młodymi ludźmi, jestem przekonany, że oni mają tyle entuzjazmu i tyle możliwości, że dadzą sobie radę z tym wielkim wyzwaniem, które brzmi: silna Polska, ale w silnej Europie. A to oznacza wysiłek z obu stron. Drodzy młodzi wrocławianie, młodzi Polacy jesteście także Europejczykami i to tez zobowiązuje. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo Europa na Was liczy, jak bardzo Europa potrzebuje tego wielkiego potencjału polskich dobrze wykształconych młodych ludzi, którzy przyjdą i może dlatego, że nie są zmęczeni i nie widzieli wielu rzeczy wcześniej będą odkrywać nowe możliwości europejskie w przyszłości . To jest moje życzenie do tu obecnych młodych ludzi, których zachęcam aby byli aktywni, aby pracowali i działali i żeby z tego wynikało jak najwięcej pożytku dla tej właśnie idei silnej Polski w silnej Europie.