15 czerwca 2004
15 czerwca 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski przybył z roboczą wizytą do Republiki Federalnej Niemiec.
Prezydent RP wziął udział w Kongresie Federalnego Związku Niemieckiego Przemysłu (Bundesverband Der Deutschen Industrie), gdzie spotkał się m.in. z Kanclerzem RFN Gerhardem Schröderem.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.
Serdecznie dziękuję za zaproszenie do Berlina i możliwość udziału w Kongresie Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego. Jest to dla mnie zaszczyt i radość, że właśnie tu, w Berlinie, zaledwie 80 kilometrów od polskiej granicy, mogę Państwa spotkać i powiedzieć o Polsce w nowej Europie.
Na początku chciałbym zaznaczyć, że z Berlinem mam związku bardzo szczególne. Otóż urodziłem się 170 kilometrów od tego miasta, na Pomorzu i w latach 70. przyjeżdżałem tu do Berlina jako uczeń, a potem student. Zostały w mojej pamięci bardzo poruszające obrazy tamtego okresu, Berlina podzielonego i moich znajomych, którzy mieszkali we wschodnim Berlinie i gdy wracałem ze strony zachodniej pytali: co tam jest? To pokazywało cały dramatyzm tej sytuacji – ja, przybysz z daleka wiem co jest po drugiej stronie muru, a tu mieszkańcy tego miasta pytają swojego gościa co tam się dzieje. I pamiętam początek lat 90., kiedy po raz pierwszy mogłem przejść przez Bramę Brandenburską. Nie trzeba być politykiem, pisarzem czy filozofem, ale wystarczy być uczciwym człowiekiem, aby odczuwać takie wzruszenie, jakie radowało serca wszystkich uczciwych ludzi, że oto status podzielonego miasta zakończył się. Zakończyliśmy etap podzielonej Europy. Jestem rad, że mogę być dzisiaj w Państwem w tym miejscu. Nie wiem jaki był powód wyzwania tego miejsca – Pałacu Republiki – ale wybór jest symboliczny, bo tylko po tym miejscy widać ile w Europie udało się zmienić, a także ile jeszcze trzeba zbudować.
Przyjeżdżam z Polski, która od 1 maja jest w UE. Wraz z dziewięcioma innymi państwami staliśmy się członkami tej samej, europejskiej rodziny. To dla moich rodaków, jak i dla całej Europy, było to wydarzenie historyczne. Urzeczywistniły się marzenia obywateli o przezwyciężeniu jałtańskiego podziału kontynentu. Spełniła się wizja tych europejskich mężów stanu, którzy po doświadczeniach II wojny światowej pragnęli zbudować Europę zjednoczoną i żyjącą w pokoju.
Korzystam z tej okazji aby wyrazić moją, ale także polską wdzięczność dla naszych niemieckich przyjaciół i sąsiadów. Dla Kanclerza Federalnego, dla niemieckich polityków, ale także dla niemieckich przedsiębiorców, którzy nie wahali się inwestować w Polsce, robić interesy z polskimi przedsiębiorcami i pomóc nam w zmienianiu polskich gospodarki. To jest zatem szczególna okazja aby zaraz po wstąpieniu do UE powiedzieć naszym niemieckim przyjaciołom i sąsiadom: dziękujemy!
Pragnę zapewnić, że Polska zdecydowana jest współtworzyć jedność europejską na zasadach solidarności i wzajemnego zaufania. To ważne aby UE rozwijała się i była jednym z najważniejszych centrów cywilizacyjnych współczesnego świata. Bardzo nam zależy na budowaniu wzajemnych relacji między Unią a jej wschodnimi sąsiadami, którzy do Wspólnoty jeszcze nie należą. Chcemy również apelować aby Unia rozwijała i umacniała więzi transatlantyckie, abyśmy nie tworzyli niepotrzebnych konfliktów ze Stanami Zjednoczonymi, ale właśnie na partnerskich zasadach zapewniali całemu światu bezpieczeństwo i rozwój.
Jesteśmy przekonani, że to co już udało się dokonać, a co zaczęło się od transformacji ustrojowej w Polsce, poprzez upadek Muru Berlińskiego i zjednoczenie Niemiec stworzyło przesłanki nie tylko do zjednoczenia Europy, ale także do pełnego, polsko-niemieckiego pojednania i rozwinięcia nowych form współpracy między naszymi krajami.
Ludzi związanych z gospodarką nie trzeba przekonywać, że rozszerzenie Unii Europejskiej to znakomita inwestycja, która w przyszłości zwróci się z nawiązką. Od 1 maja razem tworzymy jeden z największych rynków świata. Wspólnie budujemy obszar rozwoju, bezpieczeństwa i stabilności, który ma szanse stać się jednym z najsilniejszych organizmów gospodarczych na naszym globie.
Temu optymizmowi towarzyszą czasami lęki i wątpliwości pojawiające się po obu stronach Odry. Zarówno Polacy, jak i Niemcy, mają świadomość, że nowy etap we wzajemnych relacjach otwieramy w niełatwych warunkach. Wiele krajów europejskich, w tym także Polska, przeżywa różne problemy ekonomiczne, a także społeczne. Bywa, że rodzi się pokusa, aby przyczyn niektórych niepowodzeń szukać na zewnątrz, w polityce innych krajów. Ale to jest niewłaściwa ocena, powinniśmy bowiem być konsekwentni – jeśli postawiliśmy na integrację, to wspólnie szukajmy takich rozwiązań, które pozwolą nam pokonywać trudności, rozwiązywać problemy i szybciej się rozwijać. A więc zamiast wzajemnych pretensji uznajmy, że oto w Europie teraz gospodarki stanowią system naczyń połączonych: pomyślność jednej związana jest z pomyślnością drugiej. Sukcesy w gospodarce Niemiec, także służą Polsce, a sukcesy w gospodarce Polski pomagają również Niemcom. Z całego serca życzę zatem, aby ten Kongres przyniósł pomysły i projekty, które będą przyspieszały rozwój niemieckiej gospodarki. Traktujcie te życzenia nie jako komplement, ale jako wyraz prawdziwego, polskiego interesu.
Jeśli pragniemy, by całą Unię charakteryzował zrównoważony poziom rozwoju, nowe państwa, my Polska, musimy uczynić wszystko, by dorównać kroku państwom najwyżej rozwiniętym. To jest zadanie trudne bo pokonujemy zaległości nie dziesiątek, ale czasami wręcz setek lat. Ale droga ta nie jest tak pozornie długa, jak mówią pesymiści. Wymaga to od nas nie tylko wytężonej pracy obywateli, ale i wielu takich rozwiązań systemowych, które pomogą w pobudzeniu wzrostu gospodarczego i przeciwdziałaniu bezrobociu. Temu właśnie służy stopniowe obniżanie stawek podatku od działalności gospodarczej oraz bardziej efektywne gospodarowanie środkami publicznymi. Pamiętajmy, że umocnienie pozycji gospodarczej nowych państw członkowskich to umocnienie całej Unii Europejskiej. Dlatego apeluję aby sprzyjać temu dobremu, które dzieje się w polskiej gospodarce i gospodarkach innych nowych członków.
Obywatele Polski i Niemiec powinni coraz szerzej korzystać ze swobód i możliwości, jakie gwarantuje Unia Europejska oraz poszukiwać nowych płaszczyzn współpracy. Wielkie szanse dostrzegam właśnie w sferze gospodarki. Niemcy są pierwszym partnerem handlowym Polski – ale Niemcy są na czwartym miejscu gdy chodzi o inwestycje zagraniczne. Jest tu zatem jeszcze wiele do zrobienia, dlatego zachęcam do zaangażowania w tym zakresie.
Pozwólcie i traktujcie tego jako brak skromności Prezydenta, ale nie często zdarza się głowie państwa przekazywać tak dobre informacje. Polska gospodarka jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się w Europie. W pierwszym kwartale tego roku nasz PKB wzrósł o 6,9 procenta! Utrzymuje się niska inflacja, dynamicznie rośnie popyt wewnętrzny i produkcja przemysłowa, a eksport z Polski w 2003 roku wzrósł o 31 procent. To co chcę podkreślić to także wzrost wydajności pracy, poprawa sytuacji w rolnictwie i właściwie wszystkich sektorach oraz wielkie nadzieje związane z niewątpliwym boomem gospodarczym, który teraz przeżywamy.
Nie oznacza to oczywiście, że nie mamy poważnych problemów wymagających rozstrzygnięcia. Musimy oto uporządkować i ograniczyć wydatki publiczne. Musimy podjąć decyzje, które są niepopularne, oprotestowywane przez rozliczne środowiska i organizacje. Wierzę, że uda nam się to zrobić. Zadaniem, które jest dla nas najważniejsze to walka z bezrobociem. Polska zaczęła od kilku miesięcy zmniejszać poziom bezrobocia, ale wciąż jeszcze mamy miejsca gdzie jest bardzo trudno znaleźć miejsca pracy. Chcemy popierać przedsiębiorczość, eliminujemy zatem istniejące bariery biurokratyczne, dokonaliśmy zmian w podatkach Począwszy od 2004 roku wysokość stawki CIT wynosi 19 proc., jest to znacząca redukcja obciążeń dla podmiotów gospodarczych. Chcemy utrzymać wzrost gospodarczy, ograniczać bezrobocie i mam nadzieję, że brzmi to jak reklama, ale zachęta do obecności w Polsce, inwestowania i prowadzenia interesów.
Mamy nadzieję, że obecność w UE pozwoli nam wykorzystać doświadczenia, które Unia zebrała przez 50 lat. Chcemy uczestniczyć zdecydowanie w Agendzie Lizbońskiej, żeby rozwijać naszą gospodarkę, edukację, żeby stawiać na wiedzę, naukę. A wykorzystanie tych możliwości jest ogromne – w Polsce na wyższych uczelniach kształci się największa liczba młodzieży w historii mojego kraju, ponad 2 miliony ludzi. Dwa miliony młodych ludzi to jest populacja takich krajów jak Słowenia, Łotwa czy Estonia, które stały się również nowymi członkami UE. Mówię o tym aby wskazać jak wielki potencjał młodych, dobrze wykształconych ludzi można znaleźć w Polsce. To osoby chętne do pracy, żadne sukcesu, wolne od historycznych uprzedzeń, zarówno tych związanych z wojną, ale także z powojennym okresem naszej historii. W Polsce skończyć się wśród młodzieży podział na opozycję i ludzi władzy. Teraz mamy do czynienia z nową generacją fachowców i traktuję to jako wielki powód do dumy i wielką nadzieję na przyszłość.
Staramy się także aby przepisy dotyczące inwestorów zagranicznych były jak najdogodniejsze. Aby zredukować ingerencję państwa w gospodarkę i stworzyć najbardziej sprzyjające przepisy. Jednym słowem chciałbym zachęcić Państwa do obecności na polskim rynku, do obecności w Polsce!
Jesteście, jako Niemcy, pierwszym naszym partnerem handlowym. Na ten rynek trafia 47 procent całego eksportu do Unii. Na liście niemieckiej Polska jest jednak dopiero 13. partnerem. Nasze ambicje są jednak znacznie większe i wierzę, że w najbliższych latach możemy tę współpracę jeszcze bardziej rozwinąć.
Wielkie znaczenie przywiązuję do współpracy przygranicznej. W marcu 2002 roku w Poczdamie spotykałem się z premierami landów Brandenburgii, Saksonii, Berlina i Maklemburgii oraz gospodarzami województw lubuskiego, zachodniopomorskiego oraz dolnośląskiego. Mówiliśmy wtedy o potrzebie opracowania całościowej koncepcji zagospodarowania terenów przygranicznych. Obejmowałaby ona między innymi rozbudowę połączeń transportowych, wykorzystanie Odry, nowe inwestycje, ochronę przeciwpowodziową. Wczoraj w Poznaniu, podczas uroczystości wręczania Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP, spotkałem ministra Stolpe, którego pamiętam z tamtego spotkania, gdy był wówczas premierem Meklemburgii. Mówiliśmy o tych projektach, które nie tylko mogą być potrzebne dla postępu gospodarczego, ale także tych, które mogą ułatwić życie naszym współmieszkańcom, sąsiadom.
Chciałbym zaapelować o rozwój bezpośrednich kontaktów polsko-niemieckich. Chciałbym również aby władzy Polski i RFN wspierały jak najbardziej współprace regionalną. Sądzę, że hasłem które może być interesujące dla naszych sąsiadów jest: odkryjcie Polskę! Odbywam wiele spotkań w Berlinie i w ogóle w Niemczech i odnoszę wrażenie, że Polską ciągle nie jest krajem odkrytym. Macie za sobą odkrywanie Europy Zachodniej, odkryliście już Malediwy, Karaiby i dziesiątki innych miejsc. Teraz pora odkryć tego najbliższego sąsiada. Zapraszamy zatem do Polski! Herzlich Wilkommen!
Droga, którą zaczęliśmy kroczyć wspólnie 1 maja ma swoje kolejne stacje. Jedną z najbliższych będzie dyskusja o Traktacie Konstytucyjnym, wierzę że znajdziemy tu odpowiedni kompromis, aby Traktat - jako nowy dokument dla ważnej jakościowo współpracy – został przyjęty. Mam nadzieję, że przy bardzo poważnym podejściu RFN i Polski uda nam się znaleźć korzystne rozwiązanie. Jestem przekonany, że kolejną stacją będzie wejście Polski do strefy euro. Oceniamy, że jest to możliwe w ciągu najbliższych 3 – 4 lat. Ale przecież najgłębszym sensem UE jest to, że jest to proces, w którym wszyscy dojrzewamy i budujemy nowe koncepcje, które potem sprawdzają się w życiu. Zaletą UE jest właśnie to, że od początku była procesem. I to dobrze, że dajemy sobie czas na dyskusje, rozmowę, przygotowanie elit. Tak bowiem buduje się prawdziwa, zintegrowana struktura.
Polacy, tu w Berlinie, znają w swojej przeszłości takie systemy, które od początku tworzyły sztywne ramy, a potem trzeba było się w nich znaleźć. Jeżeli komuś coś przeszkadzało obcinało mu się głowę – nigdy nie kończyło się to korzystnie. Takiego systemu nie wolno wprowadzać. System, który tworzy procedury wynikające z dyskutowania, zbierania i wymiany doświadczeń, jest systemem, który może się sprawdzić wobec nowych wyzwań i problemów. Jestem wielkim optymistą jeżeli chodzi o przyszłość Europy. Zdaję sobie sprawę z ograniczeń, który wynikają z obaw i stereotypów, które ciągle panują w naszych głowach. Ale Europę stać na to aby być wielką, aby odgrywała istotną rolę w naszym świecie. Europę stać na to aby była eksporterem stabilności i rozwoju w XXI wiek.
Stosunki polsko-niemieckie, wielka droga polsko-niemieckiego pojednania jest wielkim wkładem w rozwój takich właśnie stosunków w Europie. Powinniśmy włączyć do europejskiego dziedzictwa to co udało nam się osiągnąć. Jestem przekonany, że możemy liczyć na przedsiębiorców, ludzi biznesu. Z waszą siłą będzie wspierali to co służy relacjom polsko-niemieckim, to co służy wspólnej Europie XXI wieku.
Hasłem tego Kongresu są atrakcyjne Niemcy w nowej Europie. Tak jest, bardzo potrzebujemy takich właśnie Niemiec w tej nowej, rozszerzonej Europie. Hasłem, które ja sformułowałem jest: budujmy silną Polskę, w silnej i solidarnej Europie. To jest zadanie dla obu stron. Musimy zatem wykonać co do nas należy, a Europa musi wykonać co należy do niej. A kiedy czytam oba te hasła to wydaje się słychać i czuć, że one współgrają, że one nie są kontrowersyjne, że atrakcyjne Niemcy w nowej Europie i silna Polska w silnej, solidarnej Europie – to jest dobra wiadomość. To jest dobra wiadomość dla Polski, dla Niemiec i dla wspólnej, zjednoczonej Europy XXI wieku. Życzę aby nie zabrakło naszych wysiłków i wkładu w tym właśnie dziele. Życzę sukcesów Państwu, Niemcom, Polsce i wspólnej Europie.
Następnie Prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się na śniadaniu z niemieckim Prezydentem Elektem Horstem Koehlerem.