Menu rozwijane

06 października 2005

6 października 2005 roku w Pałacu Prezydenckim odbył się briefing ministra Andrzeja Majkowskiego, Podsekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, poświęcony planowanej na 11-13 października br. pożegnalnej wizycie Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego w USA.

Zwracając się do dziennikarzy minister Andrzej Majkowski powiedział m. in.

Wizyta będzie miała oczywiście charakter pożegnalny. Podczas wizyty planowane są rozmowy Prezydenta RP z Prezydentem i Wiceprezydentem USA, a następnie Prezydent Bush wraz z Małżonką wyda lunch dla Prezydenta Kwaśniewskiego i jego Małżonki. Oprócz tego planowane jest spotkanie Prezydenta RP z grupą polityków i szefami wiodących waszyngtońskich instytutów badawczych.

 

To jest wizyta na zaproszenie Prezydenta George`a Busha, który zaproponował, aby przed końcem kadencji Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Prezydent RP przyjechał jeszcze do Stanów Zjednoczonych w celu podsumowania ostatnich 10 lat stosunków polsko-amerykańskich. Była to dekada, w której doszło do zbliżenia między naszymi państwami, Polska stała się członkiem NATO i to obejmuje dwie prezydentury ze strony USA – Billa Clintona i George`a Busha.

 

Obliczyliśmy, że w okresie tych 10 lat Prezydent Kwaśniewski odbył 170 spotkań polsko-amerykańskich, to znaczy przyjmował amerykańskich polityków, kongresmanów, biznesmenów, miał spotkania w USA, więc ilość tych kontaktów była bardzo duża.

 

Chcemy również, aby w czasie tej rozmowy zarekomendować Prezydentowi Bushowi współpracę z nowym rządem i z następcą Prezydenta Kwaśniewskiego i zaapelować do Prezydenta Busha o dalsze, tak jak dotąd – osobiste zaangażowanie na rzecz stosunków polsko-amerykańskich, bez względu na to, kto będzie Prezydentem i w rządzie, chcemy aby ta rekomendacja ze strony Prezydenta Kwaśniewskiego współpracy z nowymi polskimi władzami była bardzo wyraźna.

 

Chcemy dokonać podsumowania w wymiarze politycznym, gospodarczym i wojskowym. Chcemy dokonać przeglądu realizacji dotychczasowych ustaleń i zobowiązań, w sprawach takich jak pomoc Stanów Zjednoczonych w modernizacji polskiej armii, jak problem, jak oceniamy „mapę drogową” w sprawie ułatwień wizowych. Chcemy również przypomnieć te wszystkie sprawy, o których na co dzień się mówi, ale które są ważne, a więc współpraca gospodarcza, możliwości zwiększenia inwestycji amerykańskich w Polsce, dokonanie przeglądu realizacji zobowiązań offsetowych związanych z zakupem przez Polskę samolotów F16. Tutaj są różnego rodzaju zastrzeżenia, że ten offset nie w pełni nas satysfakcjonuje, pomimo zauważalnego w ostatnim czasie postępu w realizacji tej umowy.

 

Będziemy mówić o międzynarodowej misji stabilizacyjnej w Iraku oraz o przyszłości tego państwa, przedmiotem rozmowy będzie perspektywa stabilizacji w Iraku. Chcielibyśmy się również dowiedzieć, jakie są oczekiwania strony amerykańskiej w stosunku do udziału Polski. Oczywiście decyzję co do charakteru naszego udziału w misji stabilizacyjnej czy tym bardziej szkoleniowej podejmą już nowe władze. Ważnym wątkiem będą kwestie związane z objęciem w 2006 roku przez Polskę dowództwa Wielonarodowym Korpusem NATO w Afganistanie.

 

Będziemy chcieli poinformować o naszej ocenie sytuacji w regionie Europy Środkowej i Wschodniej oraz najbliższym sąsiedztwie Polski. Jest już tradycją spotkań polsko-amerykańskich, że Prezydent Bush i inni rozmówcy bardzo interesują się polską oceną sytuacji w tym regionie, a więc i tym razem Prezydent Kwaśniewski przedstawi naszą ocenę sytuacji na Ukrainie, na Białorusi oraz będziemy – jak sądzę – dyskutować o problematyce rozwoju stosunków dwustronnych i wielostronnych z Rosją. Na pewno będzie to ciekawiło stronę amerykańską.

 

Tak więc chcielibyśmy, aby Prezydent Kwaśniewski przedstawił bilans tych 10 lat relacji stosunków polsko-amerykańskich i uczulił Prezydenta Busha i stronę amerykańską na potrzebę aktywnej kontynuacji ze strony amerykańskiej tych wszystkich problemów i działań, z jednoczesnym złożeniem deklaracji, że bez względu na to, kto będzie Prezydentem i jaki będzie personalny skład nowego rządu, stosunki polsko-amerykańskie nie ucierpią z tego powodu, według tych deklaracji, które Prezydent Kwaśniewski uzyskał w czasie rozmów z Panem Marszałkiem Tuskiem i kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości. Wydaje się jasne, że z ich strony te deklaracje były złożone i Prezydent na tej podstawie będzie miał prawo powiedzieć, że w stosunkach polsko-amerykańskich nic złego się nie stanie, a raczej liczymy na ich rozwój i dalsze rozszerzanie tych kontaktów.