18 września 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wzięli udział w Dożynkach Prezydenckich „Spała 2005”.
Po przybyciu do Spały Para Prezydencka uczestniczyła w Mszy Św. Polowej w Kaplicy Polowej AK przy Kościele Prezydentów RP w Spale.
Następnie Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy wzięli udział w uroczystym otwarciu Dożynek Prezydenckich. Prezydent RP odbierając bochen chleba z rąk Starostów Dożynek powiedział m.in.: Przyjmuję ten bochen chleba i dziękuję wszystkim polskim rolnikom za ich pracę, za ich płody, za to, że dzięki nim możemy czuć się bezpiecznie i możemy jeszcze eksportować do tak wielu krajów świata znakomite polskie produkty. Obiecuję, że uczynię wszystko co w mej mocy, aby ten bochen chleba dzielić sprawiedliwie i solidarnie, aby nikomu w Polsce nie zabrakło codziennego pożywienia, abyśmy szanowali dorobek rolników, abyśmy potrafili być im wdzięczni, abyśmy wspólnie dawali polskim rolnikom i polskiej wsi jak najlepszą perspektywę, od morza po Tatry, od wschodu na zachód. Niech się polskim rolnikom najlepiej darzy, niech nam wszystkim w Ojczyźnie wiedzie się szczęśliwie, pomyślnie, godnie i z tym sprawiedliwie podzielonym bochnem chleba. Dziękuję, wszystkiego najlepszego.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
Święto Plonów zajmuje szczególne miejsce w polskim kalendarzu. To nie tylko piękny obrzęd, który wyrasta z głębin naszej historii. To także przypomnienie wielowiekowych zasług polskiej wsi, dokonań polskich gospodarzy, którzy od pokoleń „żywią i bronią”.
Te dożynkowe wieńce i bochny chleba wyrażają naszą wspólną radość i wdzięczność. Cieszymy się z pomyślnie zakończonych żniw, z dobrych zbiorów. Chleb powszedni jest synonimem losu każdego człowieka. Wszyscy pragniemy, aby nigdy nie zabrakło go w naszych domach.
To właśnie Wam, Szanowni Państwo – polskim rolnikom – zawdzięczamy coroczne plony. To Wy dajecie narodowi rzecz najzupełniej podstawową – chleb na stole i pewność jutra. Dzisiaj. pragnę – w imieniu wszystkich Polaków – polskim rolnikom hołd i serdeczne podziękowanie. Dziękuję za Waszą ciężką pracę, za miłość i rozumienie ziemi. Dziękuję za przypominanie nam o żywotnej sile, jaka płynie z polskiej tradycji. Wieś i praca na roli – to wielka część naszej historii, to część polskiej kultury i tożsamości.
Dożynkowy obrzęd łączy wszystkich Polaków. Całując dorodny bochen z tegorocznego ziarna – symbol sytości, dostatku i pomyślności – dajemy sobie obietnicę, że będziemy nasz polski, wspólny chleb dzielić sprawiedliwie i w poczuciu międzyludzkiej solidarności. Zróbmy co tylko w naszej mocy, aby tego chleba wystarczyło dla wszystkich. Aby nikt nie czuł się wykluczony z naszej dożynkowej radości!
Polska przez wiele wieków nazywana była spichlerzem Europy. Dziś mamy szansę, aby odbudować naszą wysoką pozycję. Korzystamy z tej szansy na co wskazuje szybko rosnący eksport produktów rolnych. Dlatego Święto Plonów potraktujmy nie tylko jako czas radości i satysfakcji, ale także jako czas refleksji nad kondycją polskiej wsi, nad perspektywami naszego rolnictwa.
Przede wszystkim – z całego serca chcę pogratulować sukcesu, jaki odnieśliście już w pierwszych miesiącach na unijnym rynku. Zawsze wierzyłem, że polska żywność jest w stanie podbić Europę. Że nasze produkty mięsne i mleczne, warzywa, wyroby cukiernicze znajdują coraz wielu zwolenników. Dziś najbardziej wybredni klienci sklepów Berlina, Londynu czy Paryża przyznają, że odkąd Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, na unijny rynek powróciły dobre, tradycyjne smaki i niekonwencjonalne produkty. Należą się Wam za to gratulacje.
Wasze ostatnie osiągnięcia to odpowiedź tym pesymistom i sceptykom, którzy głosili, że przystąpienie do Unii zniszczy polskie rolnictwo. Widzimy, że jest odwrotnie. W ostatnim roku dochody producentów żywności wzrosły, że polskie towary liczą się i będą się liczyły coraz bardziej.
Dziś nie powinniśmy mieć również wątpliwości, że wniesie wiele dobrego dla Polski, dla polskiej wsi nasza przynależność do Unii Europejskiej. Rolnicy pozyskali siedem i pół miliarda złotych z dopłat bezpośrednich, a wielu z nich zarobiło dodatkowo dzięki wyższym cenom na wspólnym rynku. Środki z funduszy strukturalnych pozwoliły na zakup nowych maszyn i urządzeń, na modernizację budynków gospodarczych i inwentarskich, sprzyjały rozwijaniu lokalnej przedsiębiorczości, tworzyły dodatkowe źródła zarobkowania.
Sami najlepiej wiecie, Drodzy Państwo, jak bardzo dzięki unijnej pomocy zmieniają się oblicza Waszych „małych ojczyzn”, które staje się bogatsze o nowe drogi, oczyszczalnie ścieków, kanalizacje, wodociągi. Z wielkim uznaniem myślę o tym, jak umiejętnie, jak skutecznie potrafiliście wystąpić o dotacje oferowane przez wspólnotę. Dzięki temu polska wieś staje się coraz bardziej przyjaznym miejscem do życia.
Bardzo się cieszę, że polscy rolnicy podnoszą swoje umiejętności i kwalifikacje. To znak czasu. Jeszcze nigdy dotąd młodzież wiejska nie wykazywała tak ogromnej chęci do nauki, jak obecnie. Coraz więcej młodych mieszkańców wsi, ich rodziców, rozumie, że przyszła pozycja materialna i zawodowa zależy przecież nie tylko od rozmiarów gospodarstwa, lecz także od wykształcenia. Bardzo bym chciał, aby takie myślenie stawało się coraz bardziej powszechne. Bo w XXI wieku to właśnie wiedza jest kluczem do sukcesu!
Przyszłość polskiej wsi i rolnictwa jest na trwałe związana z losami całej Unii Europejskiej. W unijnych gabinetach toczą się dziś dyskusje nad perspektywą finansową Unii do 2013 roku, jej częścią jest wspólna polityka rolna. Polska może otrzymać wsparcie finansowe, które jeszcze bardziej przyśpieszy modernizację naszej wsi. Trzeba jednak, aby rząd – kolejne polskie rządy w tej dyskusji – umiały zaistnieć i walczyć. Potrzebujemy także własnej, polskiej dalekosiężnej wizji dotyczącej Wspólnej Polityki Rolnej. Potrzebujemy mocnych, merytorycznych argumentów. Powodzenie naszych starań będzie tym pewniejsze, im więcej znajdziemy dla nich sojuszników w innych państwach członkowskich Unii.
Proszę, abyśmy wspólnie tej sprawy pilnowali. Jest to bowiem zadanie nie tylko dla polityków, lecz także dla samych rolników, dla związków producentów, samorządów lokalnych. Powiedźcie politykom: zgoda buduje, a niezgoda rujnuje, przypomnijcie tę prawdę i przypomnijcie również, że potrzeby polskiej wsi powinny łączyć różnych ludzi, różne ugrupowania, a nie dzielić.
Pamiętajmy również przy okazji tego dożynkowego święta, że dla wielu ludzi zmiany są bolesne, że nie wszyscy sobie z nimi radzą. Nie zostawiajmy ich, proszę, samych sobie. Jubileusz 25-lecia Polskiego Sierpnia, który obchodziliśmy przed niespełna trzema tygodniami przypomniał, jak wiele dobrego może sprawić siła międzyludzkiej solidarności. Tej, o której nasz wielki Rodak, Papież Jan Paweł II mówił w pamiętnej homilii na gdańskiej Zaspie: „Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie”. Jako Prezydent RP chciałbym – i gorąco o to do Was apeluję – abyśmy zawsze potrafili okazywać naszą pomoc wszystkim potrzebującym. Abyśmy tak właśnie rozumieli tę podstawową, międzyludzką solidarność!
Za tydzień, w najbliższą niedzielę, odbędą się wybory do Sejmu i Senatu. To kolejny akt rozwijającej się polskiej demokracji. Zachęcam Was i wszystkich moich rodaków do udziału w tym ważnym wydarzeniu. Nie wolno być obywatelem i nie wykorzystywać tej szansy jaką wybory stwarzają Polsce i każdemu, także Waszemu środowisku. Jeśli chcemy wykorzystać rodzące się w dzisiejszej Polsce możliwości, jeżeli chcemy umacniać naszą pozycję w UE, musimy umacniać naszą demokrację i instytucje. Musimy budować społeczeństwo obywatelskie, a więc musimy być aktywni, a to oznacza również udział wyborach, jakby nie było trudno nam dokonać tego wyboru, jakbyśmy nie byli krytyczni wobec tego wszystkiego co świat polityki przynosi. To wola obywateli sprawia w jakim kierunku rozwija się państwo, to na tym polega demokracja. To aktywność i udział w wyborach wzmacnia ją. I mam nadzieję, że tak uczynicie, że będziemy mogli wspólnie powiedzieć: to państwo jest nasze i bierzemy za to polskie państwo wspólną odpowiedzialność.
Chciałbym również prosić żebyście wybierali tych ludzi, którzy sprawdzili się. Sprawdzili się w rządzie, Sejmie, samorządach, a także tych którzy rzeczywiście dbali o rozwój polskiej wsi i polskiego rolnictwa. tych pracowitych i tych rzetelnych, a niekoniecznie hałaśliwych, głośnych czy aroganckich. Uważajcie także i na tych, którzy o wsi przypominają sobie tylko przed wyborami. Wierzę, że te wybory również dadzą Polsce niezbędną równowagę polityczną. To niedobrze gdy zwycięzca bierze wszystko, to niedobrze gdy nie ma odpowiedniej kontroli dla władzy. W demokracji potrzebna jest i silna władza i silna opozycja, która potrafi tej władzy patrzeć na ręce i ją skutecznie ograniczać i kontrolować. Mam nadzieję, że Polacy w wyborach parlamentarnych, które będą 25 września, będą właśnie takiej równowagi w polskiej demokracji poszukiwać. Będą gotowi oddać głosy nie tylko na tych, którzy dzisiaj liderują w różnych sondażach, ale także na te ugrupowania i tych ludzi, którzy w polskim Parlamencie będą potrzebni. Będą potrzebni ze względu na swoją wiedzę i rolę, którą mogą wypełnić w kontrolowaniu zwycięzców, którzy mogą od tych sukcesów odnieść, jakże znany, z niedawnej polskiej przeszłości zawrót głowy.
Proszę o udział w wyborach. Wierzę, że 25 września będzie sukcesem polskiej demokracji, że będzie pokazywał, że jesteśmy społeczeństwem bardziej obywatelskim niż cztery czy osiem lat temu.
Na koniec nutka będzie bardziej osobista. To jest szóste spotkanie w Spale, dla Pani Prezydentowej i dla mnie. To jest ostatnie spotkanie, które tu mamy jako urzędujący Prezydent RP. Jest więc to nie tylko spotkanie radosne, jak zawsze, wzruszające jak zawsze, ale także pożegnalne, co dzieje się po raz pierwszy i ostatni.
Chcę podziękować z całego serca wszystkim Wam, prawdziwym gospodarzom polskiej ziemi, polskim rolnikom za wszystkie lata naszej dobrej współpracy, za spotkania, których było bardzo wiele, za odwiedziny, które mogłem składać w Waszych gospodarstwach, za rozmowy, dyskusje, które mieliśmy zarówno w Pałacu Prezydenckim, jak i przy okazji wręczania Nagród Gospodarczych Prezydenta i tutaj w Spale. Wdzięczny jestem za Wasze uwagi, pomysły, podpowiedzi, które pozwalały mi lepiej rozumieć problemy wsi i rolnictwa.
Chcę Wszystkim Wam z całego serca podziękować, także w imieniu Pani Prezydentowej, która na swojej drodze prowadząc rozległą działalność charytatywną, społeczną miała także wiele okazji do spotkań z Wami, z organizacjami społecznymi, które działają na wsi, a szczególnie z Kołami Gospodyń Wiejskich, które są jakże szczególną i ważną częścią polskiego krajobrazu. Chcę wszystkim Państwu za to podziękować.
Chcę również bardzo serdecznie podziękować Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Panu ministrowi Pilarczykowi, który jest tu obecny i Pana współpracownikom za współpracę w ostatnim czasie, ale pozwólcie, że również wyrażę swój szacunek osobie, którą ogromnie cenię za to, że młoda, zdolna, a jakże konsekwentna w swoim działaniu – Wojciechowi Olejniczakowi, poprzedniemu ministrowi rolnictwa, który wprowadzał polskie rolnictwo do UE i który rozwiązał ten problem, którego wszyscy żeśmy się obawiali, a więc opłat bezpośrednich i systemu w jaki te dopłaty mają działać. Panie Ministrze proszę przyjąć moje podziękowania. Dziękuję wszystkim kolejnym ministrom rolnictwa, dziękuję Krajowej Radzie Izb Rolniczych, Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Centrum Doradztwa Rolniczego.
Te dożynki przywróciliśmy polskiej historii z okresu międzywojennego. Tu w Spale organizował je Prezydent Ignacy Mościcki, ostatnie sześć lat organizowałem je wraz z Państwem, a więc apeluję do następcy, niech kontynuuje tę tradycję, bo warto, bo polskim rolnikom zwyczajnie to się należy od Prezydenta Rzeczypospolitej. Mam nadzieję, że święto plonów w Spale będzie częścią tej odnowionej, ale także współtworzonej przez nas narodowej tradycji. Życzę Wam drodzy polscy rolnicy powodzenia, dobrych plonów, zrozumienia u rządzących oraz wszystkim nam Polakom życzę abyśmy każdego dnia mogli być pewni, iż będzie chleb na naszym stole dlatego, dlatego, że polscy rolnicy go wytworzyli i dlatego, że został sprawiedliwie podzielony, niech w Waszych domach będzie radość, pogoda, niech Wasze dzieci zdobywają wykształcenie, niech Polska będzie silna w UE, także siłą polskiego rolnictwa i proszę abyście w swoich sercach te 6 lat spalskich spotkań zachowali na zawsze. Pani Prezydentowa i ja na pewno będziemy do wzruszenie pamiętać do końca i zachowamy. Raz jeszcze dziękuję.
Szczęść Boże polskiej Wsi!
Prezydent RP wręczył nagrody zwycięzcom konkursu o Nagrodę Prezydenta RP na najładniejszy wieniec dożynkowy.
Następnie Prezydent RP wręczył ordery i odznaczenia. Za wybitne zasługi dla rozwoju polskiej wsi i rolnictwa, za osiągnięcia w działalności społecznej na rzecz środowiska wiejskiego KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI odznaczeni zostali: Tadeusz Cisowski, Włodzimierz Laskowski, KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI odznaczeni zostali: Jerzy Grabowski, Marian Kowalski, Julian Zięba, ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI odznaczeni zostali: Dariusz Dańczyszyn, Jarosław Ptaszek, Ryszard Zych, SREBRNYM KRZYŻEM ZASŁUGI odznaczeni zostali: Alfred Głuszyński, Józef Jędrys, Cezary Krawczyk, BRĄZOWYM KRZYŻEM ZASŁUGI odznaczony został Paweł Janoch.
Na konferencji prasowej odpowiadając na pytanie dotyczące sytuacji SLD przed wyborami Prezydent RP powiedział m.in.:
Prezydent RP: (...) To nie jest żadna tajemnica, że to jest ugrupowanie, które w jakimś sensie współtworzyłem jeszcze jako sojusz wyborczy, nie jako partię polityczną, bo ja członkiem partii politycznej wtedy nigdy nie byłem. Natomiast jako sojusz wyborczy tworzyłem go w roku 90- tym i 1991 i liczę, że polska lewica szczególnie pod tak obiecującym przywództwem Wojciecha Olejniczaka i w ogóle młodego pokolenia – bardzo liczę na to, że młode pokolenie na lewicy zaprezentuje swój styl myślenia, swoją wrażliwość. W sposób naturalny nie jest uwikłany w historię, a więc ten podział, który ciąży nad nami cały czas – co kto robił 25 lat temu, kto co robił 15 lat temu jest dla tych ludzi nieznaczący. Natomiast oni mają program, który jest wartościowy, mają ludzi, którzy moim zdaniem stanowią nadzieję dla polskiej lewicy i dlatego warto, żeby ta partia była w parlamencie z mocnymi pozycjami. Uważam także, iż polska demokracja wymaga równowagi, nie chciałbym, żeby moje słowa były traktowane przez kogokolwiek złośliwie, ale pamiętam, kiedy poprzednik mój, Lech Wałęsa mówił przed wyborami 4 lata temu, kiedy sondaże pokazywały na wielkie zwycięstwo SLD, takie prorocze słowa „im więcej wygrają tym więcej przegrają”. Otóż ja dzisiaj powtarzam te słowa, bo moim zdaniem polska demokracja ma właśnie ten defekt, że kto więcej wygrywa, ten na końcu więcej przegrywa, bo za wielkimi triumfami idą niestety arogancja, pycha, niesłuchanie krytyki, brak reakcji na różne zjawiska negatywne. Tym bardziej jest równowaga potrzebna, ona jest zapisana w polskiej Konstytucji, bo tak wygląda ten podział obowiązków między rządem, parlamentem a prezydentem, żeby były to czynniki wzajemnie się równoważące, nie paraliżujące bynajmniej, ale równoważące i w związku z tym byłoby dobrze żeby w roku 2005 Polska tę równowagę również miała . Ponieważ w wyborach prezydenckich jest dość oczywiste – zwycięży kandydat prawicy, nie wiemy, kto, ale kandydat prawicy, tym bardziej obecność Sojuszu Lewicy Demokratycznej w parlamencie w wyniku wyborów 25 września jest wskazany i to mówię otwarcie, nie ukrywając swoich poglądów w tej sprawie i tak oceniam sytuację Polski w roku 2005. Potrzebna jest jasna większość parlamentarna, ale potrzebna jest również silna opozycja, która będzie tej większości umiejętnie, niezłośliwie, ale merytorycznie patrzyła na poczynania, na ręce i na to wszystko, co dzieje się wokół. Im więcej tego typu równowagi, tym lepiej dla polskiej demokracji.