1 maja 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski, w I rocznicę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej,spotkał się w ogrodach Pałacu Prezydenckiego z ponad tysiącem gości reprezentujących różnorodne środowiska społeczne. Wśród zaproszonych gości byli m.in. przedstawiciele pracobiorców, pracodawców i związkowców, parlamentu, rządu, instytucji samorządowych, organizacji społecznych. W uroczystości uczestniczył także wiceprzewodniczący Konwentu Europejskiego Giulano Amato.
Zwracając się do uczestników spotkania prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in:
Witam wszystkich obecnych w ogrodach Pałacu Prezydenckiego na tradycyjnej majówce, witam wszystkich tych, którzy dzięki mediom mogą nas oglądać w Polsce. Jak zwykle, jak co roku, 1 maja spotykamy się w gronie pracobiorców, ludzi, którzy żyją z pracy najemnej, związkowców, którzy reprezentują ich interesy oraz pracodawców, którzy te miejsca pracy tworzą i dzięki, którym możemy od wielu lat rozwijać polską gospodarkę. To jest spotkanie szczególne i moim zamiarem od początku było, aby Pałac Prezydencki, ogrody prezydenckie były miejscem spotkania tych ludzi, którzy wzajemnie siebie potrzebują, którzy ze sobą współpracują i którzy mają powody, aby Święto Pracy, dzień 1 maja obchodzić razem.
Witam w naszym gronie przedstawicieli parlamentu, rządu, instytucji samorządowych oraz organizacji społecznych. Witam naszych gości z zagranicy, a w szczególności byłego premiera Włoch, wiceprzewodniczącego Konwentu Europejskiego, wybitnego europejskiego polityka Pana Giulano Amato.
Dla mnie to spotkanie ma szczególny charakter, bo spotykamy się po raz dziewiąty i po raz ostatni goszczę Państwa w dniu 1 maja jako Prezydent RP. Te wszystkie spotkania zachowuje w pamięci . Wierzę, że również zostały one w Państwa pamięci. Mam nadzieję, że mój następca ten zwyczaj organizowania pierwszomajowych pikników w ogrodach Pałacu Prezydenckiego zachowa i mam nadzieję, ale wyrażam ją bez żadnych gwarancji, że będziecie Państwo zapraszani w dniu Święta Pracy do tych ogrodów.
Te majówki mają swój sens. Bowiem 1 maja to dzień , w którym szczególnie godzi się wyrazić szacunek wszystkim ludziom pracy. Powiedzieć, jak bardzo cenimy ich umiejętności, wielką odpowiedzialność, zaangażowanie. To także okazja do tego, by swobodnie, bez ograniczeń porozmawiać o problemach pracobiorców i pracodawców. Środowisk bardzo ściśle od siebie zależnych. Grup ludzi, które odmieniły polską gospodarkę i polskie społeczeństwo tak bardzo w ostatnich kilkunastu latach i środowisk, które wciąż powinny prowadzić dialog, bo od ich dobrego porozumienia, od Waszego Szanowni Państwo dobrego porozumienia, zależy nasza wspólna pomyślność. Sądzę, że w tym roku, może jeszcze bardziej niż poprzednio właściwą płaszczyzną do takiej rozmowy powinna być myśl, którą sformułował w swojej encyklice „Laborem exercens”, Papież Jan Paweł II – najwybitniejszy Polak, którego pożegnaliśmy ponad miesiąc temu. Papież nauczał, że to „praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy”. Zachęcam Was, zachęcam nasz wszystkich, abyśmy tak właśnie myśleli, aby w różnych negocjacjach, w dyskusjach na temat polskiej przyszłości pamiętać o tej zasadzie, bo to praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy (...).
Dzisiejsze spotkanie ma wyjątkowy charakter z jeszcze jednego, jakże ważnego powodu - obchodzimy pierwszą rocznicę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Chcieliśmy godnie uczcić to niezwykłe wydarzenie , wczoraj w trzech prezydenckich rezydencjach - w Ciechocinku, Juracie i Wiśle – odbyły się uroczyste koncerty. Miałem również okazję przekazać swoje przesłanie do obecnych w czasie tych koncertów. Sądzę, że patrząc z polskiej perspektywy to połączenie 1 maja jako Święta Pracy, a jednocześnie dnia akcesji Polski do UE jest bardzo szczęśliwym. Ono urasta do rangi symbolu i przypomina, że Unia i praca - to jedno. Że dobrze pracując, budujemy to na czym nam zależy najbardziej - silną Polskę w silnej Europie. Naszym celem, kiedy staraliśmy się o obecność w UE było rozwijanie naszej Ojczyzny i wpisywanie jej w rzeczywistość silnej i solidarnej Europy.
Po roku możemy powiedzieć, że to jest słuszna droga, że pierwszy rok we Wspólnocie przyniósł Polsce sukces. Polska należy do najbardziej dynamicznie rozwijających się państw kontynentu. Nie sprawdziły się różne „czarne scenariusze” przeciwników Unii, którymi byliśmy przez wiele miesięcy karmieni. Mówiono o zalewie naszych rynków tanimi towarami z Europy. Mówiono o odpływie nagłym , raptownym i ze złymi skutkami polskich pracowników. To się również nie stało. Mówiono o nie przygotowaniu polskich rolników i struktur administracji zarówno tej centralnej, jak i samorządowej do przyjęcia środków unijnych. To też nieprawda. Okazało się, że Polska była dobrze przygotowana do akcesji. Okazało się, że potrafimy rozwinąć polski eksport na rynki europejskie o 33 procent w ciągu jednego roku. Potrafiliśmy przygotować wszystkie niezbędne procedury biurokratyczne i administracyjne na wszystkich szczeblach, aby zaabsorbować te środki. I oto blisko 7 miliardów złotych wpłynęło do polskich rolników. Do końca 2004 roku Polska uzyskała 6 miliardów złotych dodatkowych środków, które mogliśmy wykorzystać. Polskie towary stały się popularne na wielu rynkach europejskich, czasami wręcz patrzy się na dynamikę polskiego eksportu z zazdrością. Cieszmy się tym i jestem rad, że jako Prezydent RP mogę słyszeć tak dobre opinie o pierwszym roku polskiej akcesji, jak chociażby wczoraj w Berlinie, gdzie wraz z Prezydentem RFN otwieraliśmy Rok Polski w Niemczech .
Polska skorzystała jako państwo, jako społeczeństwo. Skorzystały samorządy i przedsiębiorstwa, organizacje pozarządowe. Skorzystali także rolnicy. Nabierają tempa nowe inwestycje. Wzrasta zainteresowanie Polską ze strony kapitału zagranicznego. Nie dziwę się więc, kiedy ostatnie badania mówią, że ponad ¾ naszych Rodaków popiera przynależność w Unii – to tak jest rzeczywiście, bo są ku temu poważne podstawy.
Przed Polską zapewne kolejna ważna decyzja dotycząca nowej Konsytuacji europejskiej. Mimo że niektórzy politycy i partie starają się zniechęcić do głosowania na „tak”, wierzę, że Polacy ponownie opowiedzą się za wspólną Europą, Europą która potrzebuje Traktatu Konstytucyjnego jako niezbędnych regulacji w nowej sytuacji - Europy 25 krajów, a wkrótce 27 krajów, a może i więcej. Potrzebujemy dokumentu, który zapewni Europie rozwój, naszą wspólną, lepszą przyszłość i wierzę, że tak właśnie postąpią moi Rodacy. Wierzę również, że Francuzi, którzy są już niedługo przed swoim referendum, również wybiorą odpowiedzialność europejską i zrezygnują z patrzenia na Traktat Konstytucyjny przez pryzmat swoich wewnętrznych politycznych problemów. O tym będziemy jeszcze mieli okazję rozmawiać. Kampania przed przyjęciem Traktatu Konstytucyjnego czeka nas zapewne w najbliższych miesiącach. Wierzę, że Polacy, tak jak w słynnym referendum europejskim, ponownie wykażą aktywność i wykażą jasność, co do strategicznego wyboru. Wyboru ku Europie i razem z Europą.
W pierwszomajowe święto zawsze dużo mówimy o pracy. O tym, jak ona przebiega, albo o tym, że tak jej brakuje, że tak wiele osób w Polsce szuka jej i nie może jej znaleźć, przeżywa ogromne frustracje, a często i dramaty. Nie możemy nie zauważyć, że mamy w skali europejskiej bardzo wysoką skalę bezrobocia. Złożyło się na to wiele przyczyn, nie sposób ich tu wszystkich omówić. Ale najważniejsze jest to, że podjęliśmy walkę z tą społeczną bolączką i są pierwsze rezultaty. Dzisiaj jeszcze nie są zbyt widoczne, ale za trzy, cztery lata – jak twierdzi rząd, jak twierdzi premier Marek Belka – poziom bezrobocia może się obniżyć nawet o połowę, a więcej, w niektórych regionach może okazać się , że będzie brakowało rąk do pracy.
Ta prognoza dziś wydaje się bardzo optymistyczna, ale jestem przekonany, że może się sprawdzić .Przemawiają bowiem za nią: tempo rozwoju gospodarczego i rosnący napływ inwestycji zagranicznych. Pamiętać jednak trzeba, że same mechanizmy gospodarcze nie wystarczą, że bardzo wiele zależy od nas, od obywateli, od naszej aktywności, gospodarności i zaangażowania w sprawy lokalne. Od tego czy potrafimy konsekwentnie budować społeczeństwo obywatelskie i czy nadal udanie będziemy wykorzystywać te szanse, które wiążą się z przynależnością do Unii i jej finansowym wsparciem.
Przedstawiony kilka miesięcy temu Narodowy Program Rozwoju na lata 2007- 2013, żałuję, że ten program nie spotkał się z szerszą, powszechniejszą dyskusją w naszym kraju, ale w naszym gronie chciałbym do kilku elementów tego programu wrócić i przypomnieć je także widzom i słuchaczom.
Ten projekt zakłada, że na infrastrukturę, na rozwój obszarów wiejskich, zmniejszanie dysproporcji między regionami, będzie można przeznaczyć w tym czasie, w latach 2007-2013 aż 142 miliardy euro, podkreślam euro nie złotych, 74 miliardy będą to środki Unii - to jest kwota jakiej Polska nigdy w tej skali, w tak krótkim czasie znikąd nie otrzymała. Przypominam, że nie uczestniczyliśmy w Planie Marshalla, że nie mieliśmy form takiej pomocy w całej naszej powojennej historii i również jest to kwota nieporównywalna z tym wszystkim, czym dysponowaliśmy w okresie polskiej transformacji w ostatnich kilkunastu latach. Dobre wykorzystanie tej nadzwyczajnej szansy to jest nasz obowiązek i to jest nasza przepustka, nasz paszport do współczesnej Europy XXI wieku. Jestem przekonany, że potrafimy wykorzystać te możliwości, że potrafimy tak pracować, aby ogromna szansa, jaka otwiera się przed naszym krajem została wspólnie dla ogólnego pożytku wykorzystana.
Jest to ostanie spotkanie moje, Prezydenta, z okazji 1 maja z Państwem. Chce wszystkim podziękować bardzo serdecznie za każde ze spotkań, za współprace, za wszystkie dobre chwile, które przeżyliśmy, a także za te trudne, które nas nie zadowalały, a które - tak jak w życiu - były. Jestem przekonany, że Polska roku 2005 jest inną, niżeli ta, w której obejmowałem swój urząd pod koniec roku 1995. Jest bezpieczniejsza dzięki obecności NATO, jest zamożniejsza, jest otwarta wobec możliwości europejskich poprzez naszą obecność w Unii, jest to Polska, która potrafiła uregulować swoje relacje ze wszystkimi sąsiadami, która może cieszyć się dzisiaj wysoką pozycją polityczną, o czym non stop przekonywaliśmy się w czasie kryzysu ukraińskiego. To właśnie do Polski zwrócono się i do mnie osobiście, aby pomóc w rozwiązaniu tego kryzysu i nawet dzisiaj kiedy w niektórych krajach wobec Polski wypowiedzi są krytyczne, to przecież nie świadczy to o naszej słabości ale raczej o naszej wadze, o randze jaką Polska we współczesnej polityce odgrywa. Świadczy to o tym, że jesteśmy liczącym się partnerem dla tych zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie, jak i tych, którzy są za Atlantykiem. Chcę za to wszystko, co udało nam się osiągnąć moim Rodakom i Państwu podziękować. Podziękować ludziom pracy, polskim przedsiębiorcom z których ogromna większość działa zgodnie z prawem, stara się rozwijać swoje firmy, tworzyć miejsca pracy. Mówię o tym specjalnie, żeby nie patrzeć dzisiaj na polskich przedsiębiorców i polską przedsiębiorczość wyłącznie przez pryzmat oskarżeń czy komisji śledczych, to byłaby głęboka niesprawiedliwość. Zatem ta Polska jest lepsza, ta Polska jest nadal daleka od naszych marzeń, ale ciągle ma wielkie możliwości. Wierzę, że będziemy razem w różnych rolach to dzieło kontynuować, że nie pozwolimy zmarnotrawić niczego co udało się przez te lata osiągnąć i co jest również Pań i Panów zasługą.
Cieszę się również, że to ostatnie spotkanie odbywa się w nieco zmienionej scenerii. Otóż chcę poinformować, że ogród został poddany głębokiej renowacji, w związku z tym też prośba, żeby szanować pracę ogrodników, którzy nie bacząc na niskie temperatury oraz kłopoty z wiosną pracowali tutaj niemalże dzień i noc. Chcę poinformować, że na końcu na dole jest nowy gmach Biura Bezpieczeństwa Narodowego, nowoczesny i gwarantujący odpowiednie warunki pracy tej ważnej instytucji, która pomaga Prezydentowi Rzeczpospolitej. Jeszcze niżej dzisiaj otwarta zostanie dla Państwa oczu i zachwytu oranżeria, która będzie częścią kompleksu pałacowego. Mówię o tym, żeby każdy który przyjdzie tutaj po mnie wiedział, że „zastawaliśmy Polskę drewnianą a zostawiamy ją murowaną”, a ponieważ wiem, że wdzięczność w polityce jest cechą rzadką więc tym bardziej muszę sam o tym powiedzieć, nie licząc tutaj na dobre słowo kogokolwiek. Cieszę się, że będziecie mogli Państwo 1 maja obejrzeć to wszystko, raz jeszcze wyrażam słowa wdzięczności ludziom tej dobrej, codziennej pracy, często nie opłacanej tak jakbyśmy chcieli i jakby należało, ale pracy, która tworzy wartości, która jest wartością samą w sobie. Dziękuje pracobiorcom, dziękuję pracodawcom za to, że jesteście obecni w tym wielkim zadaniu, rozwoju polskiej gospodarki. Życzę wszystkim, którzy pracę mają, żeby nigdy jej nie utracili, i życzę tym, którzy szukają zatrudnienia w wielkim mozole i naprawdę odczuwając wiele upokorzeń, aby tę pracę jak najszybciej znaleźli, aby Polska była w stanie zapewnić ją dla ludzi młodych i ludzi w tych regionach, gdzie bezrobocie ma już charakter wręcz strukturalny. Życzę z okazji 1 maja Święta Pracy a także 1- wszej rocznicy polskiej obecności w UE, wszystkim moim Rodakom, wszystkim Wam, Waszym rodzinom, wszystkim Rodakom rozsianym po całym świecie pomyślności, abyśmy mogli się cieszyć z Polski, z naszego rozwoju, z bezpieczeństwa z naszej obecności w UE. Aby była praca, aby ta praca przynosiła jak najwięcej dobrego dla każdego z nas! Wszystkiego najlepszego!.