10 marca 2005 roku, w drugim dniu oficjalnej wizyty w Republice Litewskiej Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski złożył wieniec na grobie Marszałka Józefa Piłsudskiego i grobie Jonasa Basanaviciusa.
Następnie Prezydent RP wraz z Prezydentem Republiki Litewskiej Valdasem Adamkusem odsłonił tablicę na cmentarzu Bernardyńskim.
Prezydenci udali się również do Konfederacji Przedsiębiorców Litwy gdzie spotkali się z biznesmenami.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
Serdecznie dziękuję za nagrodę, noszącą imię jednego z najzacniejszych litewskich obywateli i działaczy społecznych początku XX wieku (Petras Vileisis w czasach władzy carskiej Rosji był jednym z największych bojowników o wolność prasy litewskiej, autor książek i podręczników w tym języku, w 1901 roku otworzył w Wilnie pierwsze litewskie przedsiębiorstwo, a w 1904 roku drukarnię i księgarnię). Czuję się zaszczycony, że Konfederacja Litewskich Przemysłowców doceniła w ten właśnie sposób moje zaangażowanie w dzieło budowania polsko-litewskiego partnerstwa. Wyróżnienie to stanowi dla mnie również wielkie zobowiązanie na przyszłość.
Obejmując urząd Prezydenta Rzeczypospolitej postawiłem przed sobą kilka priorytetów. Jednym z nich było ułożenie jak najlepszych relacji ze wszystkimi sąsiadami Polski. Z racji historycznych uwarunkowań Litwa zajęła w tym procesie miejsce szczególne. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że udało nam się nie tylko pokonać trudną przeszłość. Polacy i Litwini dają przykład, że potrafią ze sobą rozmawiać i skutecznie współpracować, także w sprawach ważkich dla Europy i świata.
Kontakty gospodarcze między naszymi krajami nabierają coraz większego znaczenia. Mamy też na tym polu znaczące osiągnięcia. W ciągu ostatnich czterech lat wymiana handlowa zwiększyła się prawie o sto procent. (W 2000 roku - około 840 mln USA, a w 2004 roku blisko 1.600 mln USA). Wzrasta zainteresowanie polskich firm rynkiem litewskim (obecnie działa na nim 635 firm z udziałem kapitału polskiego). Przedsięwzięciom tym towarzyszy udana współpraca transgraniczna, kulturalna, naukowa i wojskowa.
Wszystko to budzi moją szczerą satysfakcję. Niejednokrotnie miałem bowiem sposobność rozmawiać z reprezentantami litewskich przedsiębiorców. Okazję do tego dawały polsko-litewskie spotkania biznesowe, otwarcie Targów Kowieńskich, czy też obecność przedstawicieli litewskich elit gospodarczych na odbywającym się co roku we wrześniu w Krynicy Forum Ekonomicznym Polska-Wschód. Nie szczędziłem wówczas zachęt do współpracy. Apelowałem o wspólne inicjatywy i przedsięwzięcia, które wzmocniłyby strategiczne partnerstwo naszych krajów. Mam poczucie, że w pewien sposób przyczyniłem się do tego, co dziś daje obu stronom powody do zadowolenia.
Panie i Panowie!
Dzięki członkostwu w Unii Europejskiej, otworzyły się przed nami nowe perspektywy. Są warunki ku temu, by kontakty gospodarcze nasilić jeszcze bardziej. Myślę nie tylko o realizacji wielkich projektów elektroenergetycznych i transportowych, lecz także o zaktywizowaniu small businessu, czy o większym wspólnym zaangażowaniu polsko-litewskiego kapitału w krajach trzecich, zwłaszcza na rynkach wschodnich.
Jestem przekonany, że dla Polski i Litwy nastał dobry czas. Oba kraje "nabierają wiatru w żagle". Osiągane wskaźniki i dynamika wzrostu gospodarczego - znacznie wyższe od średniej unijnej - pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość. Ogromna w tym zasługa ludzi biznesu. Współtworzycie, Drodzy Państwo, wizerunek naszych krajów, ich sukcesy na międzynarodowej arenie. Gratuluję!
Raz jeszcze dziękuję za zaszczytne wyróżnienie. Życzę Państwu powodzenia w działalności gospodarczej. Życzę wszechstronnego rozwoju polsko-litewskiej współpracy - na miarę XXI stulecia. Ponawiam też zaproszenie dla wszystkich członków Konfederacji, szczególnie tych jeszcze niezdecydowanych, by w pełni wykorzystali możliwości, jakie daje nasze sąsiedztwo i wspólna obecność w Unii Europejskiej.
Przed zakończeniem spotkania Prezydent Aleksander Kwaśniewski otrzymał medal Petrasa Vileisisa.
Następnie Prezydent RP udał się do Parlamentu Republiki Litewskiej gdzie wygłosił przemówienie.
Zwracając się do zebranych powiedział m.in.:
To dla mnie zaszczyt i wielka radość - gościć w Sejmie Republiki Litewskiej. Bardzo dziękuję za zaproszenie. Przyjmijcie, Panie i Panowie, niezwykle ciepłe pozdrowienia od Polski i Polaków, które kieruję także do wszystkich mieszkańców Litwy. Pozdrawiamy Was z całego serca, Przyjaciele!
Wracam pamięcią do mojej pierwszej wizyty w parlamencie litewskim, dziewięć lat temu, na początku mojej prezydentury. Jakże długą, wspaniałą drogę przebyliśmy razem od tamtego czasu!
Nasze partnerstwo dwóch wolnych, demokratycznych narodów nabierało wówczas dopiero kształtu. Była w nas radość z odzyskanej niepodległości, było zrozumienie dziejowej chwili i wola współpracy. Jednak była też świadomość, że polsko-litewska historia miewała wątki nie tylko krzepiące, lecz i trudne. To rodziło pytania, ostrożność, czasem nieufność. Dzisiaj tej atmosfery w stosunkach polsko-litewskich już nie ma. Jesteśmy dla siebie bliskimi sąsiadami, wypróbowanymi partnerami. Jesteśmy razem w NATO i w Unii Europejskiej. Potrafimy wspólnie umacniać stabilność, tworzyć nową polityczną jakość, pomagać Europie w zażegnywaniu kryzysów - jak okazaliśmy to podczas niedawnych wydarzeń na Ukrainie. Polacy i Litwini mają powody do dumy, bo dokonali wielkich rzeczy!
Tutaj, w litewskim Sejmie, chcę pokłonić się wszystkim obywatelom Litwy, którzy obdarzyli Polskę swoją życzliwością, wysiłkiem pojednania, przyjaźnią. Składam im za to serdeczne podziękowanie - właśnie tu, w miejscu szczególnym. Tu, gdzie wybrany w wolnych wyborach parlament uchwalił przed piętnastu laty, 11 marca 1990 roku, Akt Odrodzenia Niepodległości Litwy. W miejscu, gdzie wykuwała się na powrót litewska państwowość. Znak Pogoni, górujący nad sejmowym zgromadzeniem, jest znakiem niezłomności, nadziei i zwycięstwa.
Polska i Litwa od wieków zakorzenione są w cywilizacyjnej wspólnocie Europy. Dziś, jako członkowie w Unii Europejskiej, możemy współkształtować oblicze kontynentu. Przykładamy dłonie do steru europejskiej polityki.
Rozszerzenie Unii, jakie nastąpiło 1 maja 2004 roku, to radykalna, historyczna zmiana. Nie tylko dlatego, że ostatecznie odszedł do przeszłości "zimnowojenny" podział kontynentu. Bardzo ważne jest również, że cała integracja znacząco przesunęła się w kierunku wschodnim. Kraje naszego regionu - Polska i Litwa, a także Łotwa i Estonia, Czechy, Słowacja, Słowenia, Węgry - znalazły się w centrum europejskich procesów.
Wszyscy uczestnicy Wspólnoty na tym zyskali: dzięki umocnieniu stabilności, zwiększeniu szans rozwoju, podniesieniu pozycji Unii na arenie międzynarodowej. Jednocześnie wszyscy muszą podjąć wysiłek, aby jak najszybciej zatarły się różnice między "nowymi" a "starymi" członkami. Ci pierwsi muszą przyswajać sobie mechanizmy unijnej współpracy, wznoszącej się ponad partykularne interesy. Ci drudzy - stworzyć im przestrzeń dla pełnego uczestnictwa w unijnych decyzjach. Bardzo ważne jest także zasypywanie luki cywilizacyjnej dzielącej nasze kraje. Przemawia to m.in. za wyższym budżetem Unii, przeznaczonym na politykę spójności.
Jednym z instrumentów, jakie pozwolą Wspólnocie zmierzyć się z wyzwaniami przyszłości, jest Traktat Konstytucyjny. Litwa była pierwszym krajem w UE, który go ratyfikował, a dokonał tego właśnie litewski Sejm. W Polsce o ratyfikacji przesądzi najprawdopodobniej powszechne referendum. Ufam, że z mocnym poparciem na "TAK" Traktat zostanie przyjęty, choć nie jest aktem doskonałym, jednak dzięki niemu będzie w Unii więcej demokratycznego przedstawicielstwa, więcej skuteczności i więcej siły, by odgrywać ważną rolę w świecie.
Integracji europejskiej nie powinno się arbitralnie wyznaczać granic. Niedługo do unijnego grona dołączą Bułgaria i Rumunia, zapewne także Chorwacja. Polska popiera proeuropejskie dążenia wszystkich krajów naszego regionu, o ile towarzyszy temu autentyczny wysiłek reform i transformacji. Uważamy też, że wraz z członkostwem Turcji otworzą się przed Unią nowe możliwości, choć również nie bagatelizujemy związanych z tym problemów.
Polska niezmiennie stoi na stanowisku, że nasze bezpieczeństwo i suwerenność powiązane są z bezpieczeństwem i suwerennością Litwy. Minie wkrótce rok, odkąd wspólnie jesteśmy w NATO. Rozszerzenie Sojuszu o siedem państw, o Litwę, Łotwę i Estonię, było wspaniałą wiadomością, umocniło też bezpieczeństwo i stabilność w Europie. Uważamy, że drzwi do NATO powinny być nadal otwarte przed wszystkimi, którzy wypełnią kryteria członkostwa.
Udział w Sojuszu skłania nasze kraje do przyjmowania większej współodpowiedzialności za bezpieczeństwo międzynarodowe. Polscy i litewscy żołnierze służą razem w Kosowie, w Afganistanie, w Iraku - w miejscach nieraz dalekich od naszych granic, ale istotnych dla pokoju i globalnej stabilności.
NATO pozostaje gwarantem sojuszniczego bezpieczeństwa i zasadniczym forum konsultacji politycznych. Z zadowoleniem witamy poprawę w relacjach między Europą a Ameryką. Jesteśmy przekonani, że mocna więź transatlantycka to możliwość skutecznej odpowiedzi na zagrożenia we współczesnym świecie.
Spektakularnym znakiem czasu są przemiany na Ukrainie. Witamy je z radością i nadzieją. Kryzys ukraiński był ważnym testem dla demokratycznej społeczności międzynarodowej, a szczególnie dla Unii Europejskiej. Polska i Litwa zaangażowały się w jego rozwiązanie. Znacząco przyczyniliśmy się do wspólnego sukcesu - przede wszystkim Ukrainy, ale także sukcesu Unii, wszystkich krajów wyznających demokratyczne wartości. Polska i Litwa dowiodły, że ich kompetencja w kwestiach wschodnich nie jest głoszoną na wyrost deklaracją.
Nasza solidarność ze zrywem ukraińskiego społeczeństwa obywatelskiego to odruch serca i wyraz dalekowzrocznego myślenia. Ukraina wkroczyła na drogę transformacji, którą nasze narody zapoczątkowały w latach 1989-1990. Gorąco życzymy Ukraińcom powodzenia. Wiemy, ile jest na tej drodze trudności, jak wielkiego wymaga ona wysiłku. Mamy jednocześnie świadomość - bardziej może od innych, oddalonych krajów - że sukces ukraińskiej transformacji będzie ogromnym wzmocnieniem stabilności i szans rozwoju w Europie.
Dlatego Polska, a jestem przekonany, że także Litwa, będzie zdecydowanie zabiegać o włączenie Ukrainy do europejskiej integracji i do struktur atlantyckich. Relacje nawiązane w ostatnim czasie przez Ukrainę z NATO i Unią Europejską, są dobrą, ale podkreślam, skromną jeszcze, zapowiedzią. Pomyślny finał zależy przede wszystkim od samych Ukraińców. To nie może być tylko "nagroda za Pomarańczową Rewolucję", to musi być efekt ciężkiej, wieloletniej pracy w reformowaniu państwa, armii i gospodarki. Ufam, że te ukraińskie starania zakończą się sukcesem.
Ważnym uczestnikiem procesów europejskich jest Rosja. Dobre sąsiedztwo i partnerstwo z tym krajem to istotny wątek polskiej, a na pewno również i litewskiej, polityki zagranicznej. Jest naszą wspólną troską, by pomyślnie rozwinęła się współpraca z Okręgiem Kaliningradzkim, także w ramach "wymiaru północnego" UE.
Teraz, gdy jesteśmy członkami Unii, nasze relacje z Rosją nabrały szerszego kontekstu. Z jednej strony mamy prawo oczekiwać, że instytucje unijne będą nas aktywnie wspierać w sprawach dotyczących żywotnych interesów Polski i Litwy. Z drugiej strony, mamy świadomość spoczywającej na nas odpowiedzialności. Chcemy pozytywnie wpływać na kształt unijnej polityki wschodniej.
Europa potrzebuje Rosji, Rosja potrzebuje Europy. Jedną z kwestii, która powinna być przedmiotem wspólnej troski, jest przyszłość rosyjskiej demokracji. Potrzebny jest również otwarty dialog na takie trudne tematy, jak sposoby rozwiązania konfliktów w Naddniestrzu czy na Zakaukaziu.
Od początku tego roku obchodzimy rocznice związane z zakończeniem II wojny światowej. Uroczystości w Auschwitz-Birkenau stały się ważnym wydarzeniem na którym skoncentrowana była uwaga Europy i całego świata. Zbliża się 60. rocznica zwycięstwa koalicji antyhitlerowskiej i zakończenia drugiej wojny światowej. Będzie to moment wart refleksji uczczenia.
Dla nas, narodów Europy Środkowo-Wschodniej, wspomnienie 8-9 maja 1945 roku ma wieloznaczny wydźwięk. Przede wszystkim to była ulga, że nadszedł kres wojennego koszmaru. Ale też był to czas troski o przyszłość, o suwerenny byt naszych narodów. Dlatego świętowanie zwycięstwa nad hitlerowską III Rzeszą nie odda całej prawdy o najnowszych dziejach Europy, jeśli nie przypomnimy również Paktu Ribbentrop-Mołotow wraz z jego tragicznymi konsekwencjami oraz porządku pojałtańskiego, który boleśnie, na niemal pół wieku, rozdarł kontynent. Pragniemy złożyć hołd wszystkim, którzy przelali swą krew, aby pokonać hitlerowski totalitaryzm i wyzwolić nasze ziemie. Jednak chcielibyśmy również, aby padły słowa prawdy o dławieniu wolności i demokracji z tej strony "żelaznej kurtyny". Nie jest to kwestia różnych interpretacji historii, lecz dokonania wspólnej jej oceny z punktu widzenia podzielanych przez nas współcześnie wartości. Ufam, że potrafimy wyjść sobie naprzeciw w prawdzie i we wzajemnym szacunku.
Wspólne uczestnictwo w Unii Europejskiej otwiera przed Polską i Litwą nowe perspektywy sąsiedztwa. Zaczynamy "odkrywać siebie na nowo". Znakomite kontakty polityczne na najwyższym szczeblu są coraz żywiej uzupełniane przez codzienne kontakty zwykłych obywateli.
To znamienne, że tylko na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy gościł w Wilnie marszałek polskiego Sejmu, w Warszawie litewski premier, dzisiaj polski Prezydent składa oficjalną wizytę nad Wilią. Jednak równie cieszy ruch na przejściach granicznych między naszymi krajami. Turyści z Polski coraz chętniej wypoczywają na Litwie. Rozwija się nasza wymiana handlowa i współpraca transgraniczna. Spotykamy się coraz częściej w świecie nauki i kultury.
Szansę dialogu, wzajemnego poznawania trzeba również widzieć w narodowych mniejszościach: polskiej na Litwie i litewskiej w Polsce. Ich potrzeby, ich zaangażowanie w rozwiązywanie lokalnych problemów - spróbujmy pojmować nie jako obciążenie, ale jako kapitał naszej współpracy. To jest bardzo europejskie i głęboko ludzkie spojrzenie.
Nasze narody są ogromnie przywiązane do własnej tożsamości. Zrozumieliśmy jednak, że spoglądanie na innych z góry, budowanie przez negację - nie wiodą zbyt daleko. Mamy oto niepowtarzalną okazję, by w globalnym świecie, w integrującej się Europie dawać wspaniały przykład wzajemnego zaufania i współdziałania. Nie zmarnujmy tej szansy, okażmy się godnymi dziedzicami najlepszych tradycji naszej kultury!
Chciałbym tu przywołać postać Antanasa Baranauskasa - biskupa sejneńskiego z przełomu XIX i XX wieku, wielkiego poety, matematyka, językoznawcy. Fama o nim głosiła, że zna całego Mickiewiczowskiego "Pana Tadeusza" na pamięć. Jednocześnie jest autorem przepięknego poematu "Borek oniksztyński" (Anykščiu šilelis), jednego z najwspanialszych dzieł literatury litewskiej. Uczciliśmy wspólnie pamięć tego wielkiego człowieka. Jego pomnik stoi dziś przed katedrą w Sejnach. Zamyślmy się nad jego postawą, nad przesłaniem jego życia. Szczególnie teraz można w nim zobaczyć patrona więzi polsko-litewskich; nie tylko historycznych, ale także tych wybiegających ku przyszłości.
Każda wizyta na Litwie, dla mnie osobiście, jest wielkim wzruszeniem. Ta wizyta jest szczególna ponieważ jest oficjalna, ale także dlatego, że jest to ostatnia wizyta w tej roli Prezydenta Rzeczypospolitej tu w Republice Litewskiej. Byłem świadkiem wszystkiego co działo się i zmieniało – w Polsce i tutaj na Litwie. Gdyby ktoś wtedy na początku naszej drogi powiedział, że będziemy w NATO, w UE, że Litwa być może w 2007 roku będzie w strefie euro to traktowane byłoby to albo jako marzenia albo jako życzenia, ale nie wierzono by, że to jest tak szybko do osiągnięcia. Ale to się stało i jeżeli Polska i polski Prezydent, ja osobiście Aleksander Kwaśniewski mieliśmy w tym swój niewielki wkład to mogę powiedzieć, że przed Wami jest szczęśliwy człowiek.
15 lat temu rozpoczynała się jakże z trudem wywalczona niepodległość Litwy. Dzisiaj jesteśmy razem w UE, NATO, dzisiaj stanowimy czynnik bezpieczeństwa i w regionie i w Europie. 9 lat temu – tu w Sejmie litewskim – powiedziałem „nie ma bezpiecznej Polski, bez bezpiecznej Litwy, a dziś można powiedzieć, że dzięki Polsce i Litwie Europa może być bezpieczniejsza i może być bezpieczniejszy świat. I to jest ta zmiana, która zaszła w ciągu tego czasu.
Gratuluję wszystkiego, co Wam drodzy bracia Litwini udało się osiągnąć, cieszę się z polsko-litewskiej przyjaźni. Wierzę, że będzie ona umacniała się niezależnie od zmian na różnych stanowiskach, że nowe generacje również będą chciały czynić stosunki Polaków i Litwinów jak najpełniejsze, najpiękniejsze i najlepiej służące nam wszystkim.
Aleksander Kwaśniewski spotkał się z Przewodniczącym Parlamentu Arturem Palauskasem.
Prezydent RP po opuszczeniu Parlamentu odwiedził Dom Kultury Polskiej w Wilnie.
W godzinach popołudniowych Prezydent Aleksander Kwaśniewski z Małżonką i Prezydent Valdas Adamkus z Małżonką udali się do Kowna. W drodze z Wilna do Kowna zwiedzili elektrownię wodną w Kruonis
Po przybyciu do Kowna Prezydenci wraz z Małżonkami wzieli udział w ceremonii nadania Prezydentowi RP tytułu Honorowego Obywatela Kowna.
Zwracając się do zebranych powiedział m.in.:
Pragnę jak najserdeczniej podziękować Panu Burmistrzowi, władzom Kowna, za obdarowanie mnie zaszczytnym tytułem honorowego obywatela Waszego pięknego miasta. Gest ten, choć do mnie osobiście skierowany, odbieram też jako wyraz sympatii i szacunku dla Polski. Odczuwam go jako manifestację przyjaznych uczuć, kształtowanych przez dobre doświadczenia naszej wspólnej, choć nie zawsze łatwej historii. Uczuć, jakimi mogą darzyć się bliskie sobie kultury, które łączą nasze narody w sposób szczególny. Widzę w tym geście również dowód uznania dla coraz bardziej zacieśniającej się dziś na każdym polu współpracy Polski i Litwy.
Gdy Polacy myślą o Kownie, wspominają przede wszystkim Adama Mickiewicza, który w mieście tym przepracował kilka lat jako nauczyciel i tu napisał przełomowe dla polskiej literatury dzieła: swój najsłynniejszy wiersz - "Odę do młodości", romantyczne ballady i II część "Dziadów", wielkiego narodowego dramatu. Przywołując dziedzictwo Mickiewiczowych śladów pamiętamy też o kontynuatorach polsko-kowieńskich więzi. Umacniał je między innymi wybitny litewski poeta i prozaik Vincas Mykolaitis-Putinas, przed wojną profesor tutejszego uniwersytetu i znakomity tłumacz, który badał związki Mickiewicza z Litwą i tłumaczył na litewski jego utwory. Pielęgnował te relacje niezwykły malarz i kompozytor Mikołaj Konstanty Ciurlionis, tworzący i zmarły w Polsce, a mający w Kownie imponujące muzeum swojej twórczości. Podobnie - kształcony w tutejszej Szkole Sztuk Pięknych znakomity artysta Stasys Eidrigevicius, jeden z najbardziej dziś w Polsce popularnych malarzy. Tworzyli i tworzą je wszyscy, których dziełem jest dzisiejsza niezwykle intensywna i kreatywna polsko-litewska wymiana kulturalna.
W Kownie, stolicy najbardziej uprzemysłowionego regionu Litwy, nie sposób nie wspomnieć o znakomicie rozwijającej się współpracy gospodarczej. Co roku odbywają się tu międzynarodowe targi "Polexport", pod wspólnym patronatem Prezydentów Polski i Litwy. Tu szczególnie intensywnie poszerzana jest współpraca polsko-litewskich przedsiębiorstw. Tu wreszcie rodzą się inicjatywy wielu przedsięwzięć gospodarczych z udziałem naszych krajów w ramach współpracy unijnej.
Ta pogłębiająca się zażyłość gospodarcza Polski i Litwy jest najlepszą wizytówką nowego, partnerskiego charakteru naszych stosunków. Dzieje się to w warunkach obustronnego przekonania, iż wciąż wiele jest do zrobienia, i że wspólne inicjatywy są najlepszym sposobem budowania pomyślnej przyszłości naszych krajów.
Raz jeszcze dziękuję za zaszczytne wyróżnienie. Jako honorowy obywatel Kowna uroczyście obiecuję jego władzom i obywatelom, że w mojej przyszłej działalności publicznej nieustannie będę dokładał starań służących pogłębianiu stosunków polsko-litewskich. Że nadal będę zabiegał o tworzenie jak najlepszego klimatu dla umocnienia pozycji Polski i Litwy w naszej wspólnej Europie.
Życzę miastu - od dziś także mojemu - wszelkiej pomyślności! Niech z każdym rokiem pięknieje i wciąż się wspaniale rozwija. Wszystkim Państwu, wszystkim mieszkańcom Kowna, z całego serca życzę wielu dalszych sukcesów i satysfakcji.
Dziękuję Kownu, dziękuję Wam drodzy współmieszkańcy!
Po zakończeniu ceremonii Prezydenci złożyli wiązanki kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza w Kownie.