Prezydent RP spotkał się z Prezydentem PI Mosze Katsawem oraz z Premierem PI Arielem Szaronem.
Podsumowując rozmowy Prezydent RP powiedział dziennikarzom m. in.
Moja wizyta jest związana z uroczystościami w Yad Vashem. Traktuję je jako swoistą kontynuację obchodów 60. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz – Birkenau i obchodów zakończenia II wojny światowej. Jestem bardzo wdzięczny Prezydentowi Katsawowi za jego udział w naszych uroczystościach w Krakowie i Oświęcimiu. Moja obecność tutaj jest dowodem na szacunek, jaki mamy dla ofiar Holokaustu, dla tych wszystkich, którzy pomagali ludziom przeżyć tamten straszny czas. Pamiętajmy, że wśród Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, czyli specjalnym wyróżnieniu, który nadaje Instytut Yad Vashem, największą grupą są właśnie Polacy. Wierzymy, że obecność na tych uroczystościach przedstawicieli tak wielu krajów oznacza, że z tą wiedza, z tym przesłaniem, aby nigdy więcej tego rodzaju tragedie nie mogły się powtórzyć, będziemy iść do młodego pokolenia, do tych, którzy nie mogą zapytać już często dziadków, nie mogą zapytać rodziców o to wszystko, co stało się w czasie II wojny światowej - o tragedię Holokaustu, o decyzję o zniszczeniu narodu żydowskiego. Polska ma szczególny tytuł moralny, szczególny tytuł historyczny, żeby wkładać w swoje wspomnienia i brać w swoją ochronę miejsca pamięci, bowiem dramat Holokaustu odbył się na terytorium Polski, a zorganizowany został przez zbrodniczy reżim hitlerowski oparty o nazistowską ideologię. I tu także w Izraelu bardzo zdecydowanie powtarzamy - jesteśmy tymi, którzy chcą historycznej prawdy o tragedii Holokaustu, która miała miejsce na terytorium Rzeczpospolitej, ale była zorganizowana od początku do końca silami hitlerowskich Niemiec.
Rozmawialiśmy również z Panem Prezydentem Katsawem oraz Panem Premierem Szaronem o stosunkach dwustronnych, które oceniamy bardzo dobrze. Rosną zarówno obroty handlowe, jak i inwestycje izraelskie w Polsce. Mówiliśmy o nowej sytuacji wynikającej z obecności Polski w UE i naszym współudziale, jako członka UE, we wszystkich pracach na rzecz procesu pokojowego tutaj na Bliskim Wschodzie, realizacji „mapy drogowej”. Mówiliśmy także o sytuacji w regionie, wspólnie dochodząc do wniosku, że rysuje się wyjątkowa szansa, być może bardziej realna niż kiedykolwiek, na uzyskanie rozwiązań trwałych i pokojowych, gwarantujących zarówno istnienie i bezpieczeństwo Państwa Izrael oraz powstanie pastwa palestyńskiego i współpracę tych dwóch państw - ze względu na bardzo odważne decyzje, które podejmuje rząd Izraela, ze względu na gotowość do współpracy nowych władz palestyńskich i ze względu na zaangażowanie świata międzynarodowego (mowa tutaj o USA i UE). Z polskiej strony jest gotowość wniesienia do tego procesu takiego wkładu jak to jest możliwe w ramach UE.
Po południu Prezydent RP udał się do siedziby Yad Vashem, gdzie wziął udział w inauguracji nowej ekspozycji Muzeum Yad Vashem.
Wieczorem Prezydent RP wraz z Małżonką wzięli udział w obiedzie wydawanym przez Prezydenta RI na cześć szefów delegacji uczestniczących w inauguracji nowej ekspozycji Muzeum Yad Vashem.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
Panie Prezydencie Państwa Izrael, Wasze Ekscelencje, Panie i Panowie, Drodzy Przyjaciele!
Chciałbym podziękować Panu za zaproszenie nas wszystkich na dzisiejsze uroczystości. Jestem pewien, że wszyscy jesteśmy poruszeni tym co zobaczyliśmy w Yad Vashem. Jesteśmy także pod wrażeniem słów dziś wygłoszonych.
Historia narodu izraelskiego, jego tragedii, walki a także heroizmu jest czymś wyjątkowym i nadzwyczajnym. Wielkiej odwagi i wytrwałości wymagało bowiem rozpoczęcia życia od nowa. To wykrzyczała przed kilkoma tygodniami w czasie obchodów 60 rocznicy wyzwolenia obozu w Birkenau Merka Szewach. Krzyczała: dlaczego spaliliście mój naród, dlaczego zabiliście moich braci i moje siostry, dlaczego zamieniliście moją ludzką godność na obozowy numer? Powiedziała również – dzisiaj jako ocalona jestem szczęśliwa, że mogę żyć w moim kraju, być obywatelem Izraela. Mówiła te słowa doskonałą polszczyzną.
Dzisiaj pragnę powiedzieć Panie Prezydencie, że jesteśmy dumni i zaszczyceni, że możemy być Pana gośćmi w niepodległym i demokratycznym Państwie Izrael.
Próbujemy odpowiedzieć na pytanie dlaczego historia tego narodu była tak tragiczna, dlaczego przyczyna jego nieszczęść – antysemityzm – nadal towarzyszy współczesnym pokoleniom Żydów? Słowa Pana Prezydenta Kacawa głęboko poruszają, zmuszając nie tylko do refleksji ale i zdecydowanego działania.
Przyczyną antysemityzmu zarówno w przeszłości, jak i obecnie jest nietolerancja i ksenofobia. A także obojętność na los bliźniego, która często jest wystarczającym warunkiem dla triumfu zła i niegodziwości.
Dzisiaj widzimy jaśniej niż dotąd, czym grozi postawa przyzwolenia na zjawiska niepokojące i patologiczne, które w przyszłości stać się mogą zarzewiem nieobliczalnych konfliktów i dramatów. Nie można obojętnie odnosić się do ideologii traktujących antysemityzm i nietolerancję jako instrument urzeczywistnienia politycznych celów i zamierzeń. Są one również jednym z głównych źródeł najgroźniejszej plagi naszych czasów, jaką jest terroryzm.
Pytaniem, które od tamtych mrocznych czasów nie opuszcza i nie może opuszczać nas wszystkich, brzmi: co należy uczynić, aby tragiczne doświadczenia z przeszłości nie powtórzyły się już nigdzie i nigdy więcej. Nie jest to pytanie abstrakcyjne.
W wielu regionach świata toczą się dziś niebezpieczne konflikty. Ich korzenie często sięgają zadawnionych antagonizmów narodowych, religijnych, kulturalnych, albo też zdarzeń historycznych, które tkwią niczym zadra w świadomości współczesnych. Przeradzają się często w ludobójstwo, tak jak to miało miejsce na Bałkanach, w Rwandzie, Kambodży.
Poszukując odpowiedzi na to pytanie, podczas ubiegłorocznego przemówienia do młodych Izraelczyków na Uniwersytecie Hebrajskim, wyraziłem przekonanie, że szczególnym zobowiązaniem polityków, państw, rządów, kościołów, środowisk opiniotwórczych i środków masowego przekazu jest krzewienie tolerancji. Tolerancja pozwala współżyć ze sobą zarówno zbiorowiskom ludzkim o odmiennych kulturach, jak i różnym jednostkom.
W ciągu prawie dziesięciu lat prezydentury starałem się przeciwstawiać wszelkim formom antysemityzmu i nietolerancji. Powiedziałem o tym głośno w Jedwabnem, gdzie doszło do haniebnych aktów mordowania Żydów, obywateli Rzeczypospolitej Polskiej przez ich polskich sąsiadów w czasie II wojny światowej. Shevah Weiss pamięta tamte dni bardzo dobrze. Zawsze byłem zwolennikiem głoszenia prawdy historycznej, nawet tej najbardziej bolesnej. Z podobną determinacją przeciwstawiałem się wszelkim przejawom rewizjonizmu, kłamstwa oświęcimskiego oraz amnezji historycznej, pozwalającej zapominać narodom Europy o ofiarach nienależących do własnego narodu.
Niech zatem dzisiejsze uroczystości inauguracji nowego Muzeum Yad Vashem będą nie tylko krzykiem protestu przeciwko przemocy i męczeństwu narodu żydowskiego.
Chciałbym powtórzyć słowa Jana Pawła II wypowiedziane tutaj w Yad Vashem. Papież powiedział: „Świat musi usłyszeć ostrzeżenie, kierowane do nas przez ofiary Holokaustu i przez świadectwo tych, którzy przeżyli. Tutaj, w Yad Vashem pamięć żyje i rozpala nasze dusze”.
Niech dzisiejsza inauguracja będzie wezwaniem do międzynarodowej współpracy dla pojednania, tolerancji, pokoju i wzajemnego zrozumienia.
Myślę, że przed nami jest wiele do zrobienia. Musimy chronić takie miejsca tragedii jak Auschwitz Birkenau. Powinniśmy wznosić nowe pomniki takie jak w Bełżcu w Polsce. Chcemy otworzyć w Warszawie, tuż obok Getta, Muzeum Historii Żydów Polskich. Powinny powstawać takie miejsca jak pomnik ofiar Holokaustu w Berlinie, Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie i wszędzie na świecie, gdzie ludzie są wrażliwi, by zrozumieć, że należy powtarzać te proste słowa: Nigdy więcej, nigdy więcej, nigdy więcej.
Równie ważna jest edukacja i współpraca międzynarodowa, w tym odnosząca się do wiedzy przekazywanej w podręcznikach szkolnych i uniwersyteckich.
Koniecznością jest powiedzieć, że musimy wyeliminować wszystkie przypadki nietolerancji i powinniśmy walczyć o pokój. Pragnę podkreślić jak ważny jest pokój na Bliskim Wschodzie: sprawa dotyczy nie tylko Żydów i Palestyńczyków, ale wszystkich państw i społeczeństw regionu, a także Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Myślę, że nasza obecność tutaj jako przedstawicieli ponad 30 państw i organizacji międzynarodowych na uroczystościach w Yad Vashem jest dowodem solidarności państw i rządów z walką o godność i poszanowanie prawa Izraela do pokojowego współistnienia z sąsiadami.
Ufamy, że gałązki oliwne, symbolizujące pokój, staną się trwałym znakiem tego regionu, tak ciężko doświadczonego przez historię.
W imieniu wszystkich tu prezydentów, premierów, ministrów mam zaszczyt wznieść toast:
- za zdrowie Pana Prezydenta Mosze Kacawa,
- za pomyślności Państwa Izrael,
- za pokój, bezpieczeństwo i współpracę na Bliskim Wschodzie.