Menu rozwijane

19 października 2005
19 października 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w pierwszym posiedzeniu Sejmu RP V kadencji.

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:

Polska demokracja działa.
Przed nami kolejna odsłona w jej najnowszych, szesnastoletnich dziejach. Naród, najwyższy suweren, wyraził swoją wolę w wyborach parlamentarnych 25 września 2005 roku.
Zagłosował przeciw dotychczas sprawującym władzę, zmienił układ sił. Dla odchodzących i ustępujących jest to przykre i bolesne, ale dla zwycięzców radosne ale i zobowiązujące.
Wyborcy dobitnie przypomnieli, że w demokracji władzę przyznaje się tylko na pewien czas. Niech będzie to dla jednych ostrzeżeniem, dla innych źródłem nadziei, dla wszystkich nakazem oddanej służby dla Ojczyzny.
Gromadzicie się w tej izbie, Panie Posłanki i Panowie Posłowie, jako reprezentanci polskiego społeczeństwa. Delegowało Was tutaj zaufanie naszych współobywateli. Za chwilę złożycie ślubowanie poselskie. Rozpoczyna swoje prace Sejm V kadencji, który będzie odtąd stanowił prawa dla Rzeczypospolitej.
Powierzona zostaje Wam wielka władza i wielka odpowiedzialność. Składam gratulacje wszystkim ugrupowaniom politycznym, wszystkim komitetom wyborczym, jakie znalazły swoją reprezentację w nowym Sejmie. Gratuluję wszystkim Państwu i osobiście każdej z Pań Posłanek i każdemu z Panów Posłów. Życzę powodzenia w Waszej parlamentarnej misji.
Obchodziliśmy niedawno 25-lecie powstania ruchu „Solidarność”. Jubileusz Sierpnia okazał się wspólnym przeżyciem dla wszystkich Polaków. Także dla tych, którzy nie byli związani z „Solidarnością”. We wspólnej refleksji nad drogami niepodległości, w szczególny sposób zdaliśmy sobie sprawę, jak wiele Polska potrafiła osiągnąć. Jak nierozłączne są wolność i solidarność.
Polacy zmienili bieg dziejów. Dokonali wielkiej rewolucji, ale bez przelewu krwi. Mądry kompromis, poszukiwanie tego, co łączy ponad podziałami – uczynili drogą do wolności i demokracji. Bez polskich dokonań nie byłoby dzisiejszej Europy, otwartej i jednoczącej się. Mamy znaczący wkład w europejską stabilność, współpracę, w dzieło pojednania między narodami zranionymi przez historię.
Jesteśmy w NATO i w Unii Europejskiej. Powróciliśmy tam, gdzie nasze miejsce, wierni tysiącletnim korzeniom polskości, wrośniętym w zachodnioeuropejski krąg kulturowy. Polska jest ceniona i szanowana, Polska jest pożądanym partnerem.
Odmieniliśmy oblicze naszej Ojczyzny. Od początku transformacji, zapoczątkowanej w 1989 roku, polski Produkt Krajowy Brutto wzrósł o ponad czterdzieści procent, więcej niż w jakimkolwiek kraju w naszym regionie! Polska, przecież jeszcze nie tak dawno nazywana „chorym człowiekiem Europy”, na trwałe weszła na drogę wzrostu gospodarczego i cywilizacyjnego rozwoju.
Te historyczne sukcesy są dziełem wszystkich demokratycznie wybranych parlamentów, wszystkich rządów suwerennej Rzeczypospolitej – niezależnie od tego, czy reprezentowały one ugrupowania prawicowe, czy lewicowe. Teraz ten Sejm poniesie te dokonania dalej w przyszłość.
Ten Sejm jest pierwszym zgromadzeniem ustawodawczym, które będzie pracować w naprawdę nowej rzeczywistości. Nasze członkostwo w Unii Europejskiej nie jest już ani marzeniem, ani historycznym świętem, ani próbą pierwszych dni – jest codziennością. Widać, że radzimy sobie w wymagających warunkach wspólnoty. Stanowimy element, który wzmacnia konstrukcję europejską. Uczestnictwo w integracji przynosi korzyści naszej Ojczyźnie.
Polska nie może zachowywać się wyczekująco wobec nowych europejskich wyzwań. Powinna być aktywna w debacie nad kształtem Unii Europejskiej w przyszłości. Najpilniejszym zadaniem jest uchwalenie unijnego budżetu na lata 2007-2013. Trzeba też wpływać na kształt wymiaru wschodniego polityki unijnej i umacniać w niej rolę Polski. W tych zadaniach głos polskiego parlamentu będzie miał duże znaczenie.
Podczas mojej niedawnej wizyty w Waszyngtonie miałem okazję ponownie przekonać się, jak wiele osiągnęliśmy w relacjach z USA. Nigdy jeszcze pozycja Polski, jako ważnego, wypróbowanego partnera i sojusznika Ameryki, nie była tak mocna.
Polska była promotorem współpracy regionalnej w ramach Grupy Wyszehradzkiej, Bałtyckiej, z krajami Bałkańskimi to się sprawdziło i dobrze służy stabilności europejskiej oraz skutecznej demokratycznej transformacji tej części kontynentu. Na Polskę liczą nasi regionalni partnerzy i nie możemy ich zawieść.
Z uwagą spoglądamy w kierunku wschodnim. Jesteśmy solidarni z wysiłkami ukraińskiego społeczeństwa obywatelskiego, które przebudziło się w dniach „Pomarańczowej Rewolucji” i pragnie widzieć Ukrainę w gronie państw demokratycznych podzielających europejskie standardy i wartości. Z wolą dobrej współpracy zwracamy się ku Rosji. Wierzymy, że demokracja i poszanowanie praw człowieka wyznaczą przyszłość Białorusi.
Im bardziej Polska liczy się w świecie, tym więcej przyjmuje na siebie współodpowiedzialności za ład międzynarodowy; za pokój, bezpieczeństwo, stabilność. To właśnie dlatego tak wielu polskich żołnierzy służy w misjach pokojowych w różnych rejonach świata, m.in. w Iraku i w Afganistanie, na Bliskim Wschodzie i na Bałkanach. To właśnie dlatego przyjmujemy aktywną rolę w procesie reformy ONZ. Jestem przekonany, że ten parlament będzie pomagał, żeby w architekturze globalnej polityki znaczenie Polski rosło.
Jednym z największych osiągnięć niepodległej Rzeczypospolitej po 1989 roku jest suwerenność państwa, wolność obywateli i rozwijanie demokracji.
Tu, w gmachu Sejmu, godzi się przypomnieć, że jesteśmy narodem, który ma jedną z najstarszych tradycji parlamentaryzmu, demokratycznego trybu podejmowania decyzji i konstytucjonalizmu. Tragiczne sploty historii sprawiły jednak na długo, że była to jedynie chwała przeszłości. Także w okresie II Rzeczpospolitej dzieje demokracji były burzliwe. Dokonania naszej teraźniejszości są więc najdłuższym i – mimo wszystkich kłopotów – najlepszym rozdziałem w dziejach nowoczesnej polskiej demokracji. Warto, byśmy to sobie uświadomili! Pomoże nam to zrozumieć, jak cenny trzymamy w rękach depozyt.
Zwracam się do wszystkich Pań Posłanek i Panów Posłów, abyście w Waszych pracach mieli zawsze na uwadze ten historyczny kontekst.
Zasadniczym zadaniem Sejmu jest tworzenie dobrego prawa. Prawa, które będzie proste, precyzyjne i zrozumiałe przez obywateli. Dzisiejszy stan naszej legislacji budzi wiele zastrzeżeń i słusznych krytyk. Polski Dziennik Ustaw rozrósł się z około 1300 stron w roku 1990, do ponad 7 tysięcy stron w 2000 roku i aż do 21 tysięcy stron w roku 2004. To oczywiście efekt zmian ustrojowych i gospodarczych, ale bądźmy szczerzy - za tą ilością nie idzie jakość.
Zwracam się do Pań i Panów Posłów z apelem: twórzcie mniej ustaw, ale lepszych.
Ta świadomość powinna towarzyszyć także naszej refleksji na temat zmian w ustawie zasadniczej. Ponawiam sugestię, aby powołać komisję konstytucyjną, w skład której weszliby - obok parlamentarzystów - wybitni prawnicy, konstytucjonaliści, byli prezydenci i premierzy. I w tym gronie ocenić zalety i wady obecnej konstytucji a następnie wystąpić o ewentualne zmiany, na przykład, w 10 rocznicę przyjęcia naszej Konstytucji, czyli w roku 2007. Taka spokojna i odpowiedzialna debata konstytucyjna, wolna od presji bieżącej polityki, kampanii byłaby z punktu widzenia polskiego państwa i społeczeństwa najbardziej korzystna, wzmacniałaby wiedzę i świadomość prawną obywateli, a jej efekty miałyby największą szansę na przyjęcie w narodowym referendum.
Parlament jest miejscem, gdzie powinny zderzać się polityczne racje, gdzie konfrontowane są projekty, gdzie oczekiwana jest gorąca debata. Ale jest również to, co łączy. To, co każe widzieć w politycznym oponencie – partnera, w opozycji – pożytecznego recenzenta. Demokracja to jednocześnie i spór i poszukiwanie ponad tym, co dzieli. Poszukiwanie dla wspólnego dobra. To także wzajemny szacunek. Nie szanując siebie, nie szanując dobrego, parlamentarnego obyczaju, stworzonego prawa, nie odróżniając sporu od kłótni, argumentów od pomówień, nie można oczekiwać szacunku od innych, nie można oczekiwać większej liczby wyborców w przyszłości.
Takiej postawy od tego parlamentu oczekują Polacy. Tego chcemy od swych przedstawicieli, od wszystkich władz w Polsce. Taka postawa buduje społeczne zaufanie i rozwiewa podziały na „My” i „Oni”. Koniecznie pamiętajmy, że bez obywatelskiego zaangażowania nie będzie silnej Rzeczypospolitej.
Spotykam się z Państwem w momencie, gdy kadencja tego Sejmu właśnie się rozpoczyna, a moja druga kadencja prezydencka zbliża się ku końcowi.
Na ręce Pana Marszałka Seniora składam wielkie podziękowania za wszystkie dobre owoce, które były wynikiem mojej współpracy z polskimi sejmami podczas ostatnich dziesięciu lat. Serdecznie dziękuję Państwu, każdemu z kim miałem okazję spotykać się, rozmawiać i prowadzić wspólne działania dla dobra naszej Ojczyzny. Dziękuję ustępującemu rządowi, panu premierowi Markowi Belce, dziękuje wszystkim premierom, z którymi miałem okazję współdziałać.
Chciałbym obecnym parlamentarzystom powiedzieć, – że pomimo różnic w poglądach, jakie dzielą mnie z niektórymi, a może nawet z wieloma z Was – życzę Wam z całego serca powodzenia we wszystkim, co przyniesie pomyślność Polsce.
Życzę Wysokiej Izbie, Paniom Posłankom i Panom Posłom – sukcesów, satysfakcji. Życzę, by Wasze wysiłki zasłużyły na wdzięczność rodaków i dobrze zapisały się w polskiej historii, by dały Wam poczucie osobistego sukcesu, a Rzeczpospolitej jak najwięcej pożytku. Wszystkiego dobrego!