20 października 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w pierwszym posiedzeniu Senatu RP VI kadencji.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:
Przede wszystkim pragnę pogratulować Państwu senatorom zwycięstwa w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Państwa obecność tutaj oznacza, że jesteście postrzegani przez swych wyborców jako ludzie szczególnie godni zaufania. Ludzie, którym rodacy powierzyli los naszych polskich spraw. To dla Was wielki zaszczyt, ale i wielka odpowiedzialność. Jako Prezydent Rzeczypospolitej z całego serca życzę Wam, Szanowni Państwo, abyście godnie udźwignęli jej brzemię. Aby rozpoczynana dziś VI kadencja Senatu RP była dla Was i dla Polski czasem mądrych, odpowiedzialnych decyzji, czasem rozstrzygnięć dobrze służących Ojczyźnie i jej obywatelom.
Izba, w której zasiadacie, Panie i Panowie Senatorowie, ma w Polsce długą tradycję. I choć bywała przedmiotem licznych kontrowersji, choć nie raz i nie dwa wywoływała emocje, jednego z pewnością odmówić jej nie można i warto to podkreślić: izba senacka wniosła niezwykle ważny wkład w rozwój naszego państwa. W rozwój polskiego prawa i polskiej demokracji.
Powstały już w 1493 roku Senat był w I Rzeczypospolitej jednym z trzech „stanów sejmujących” – tak jak Izba Poselska i monarcha. Istnienie Izby Senatorskiej zakładała Konstytucja 3 Maja. Senat działał również od początku II Rzeczypospolitej, od 1922 roku. Jego powrót do życia publicznego w III Rzeczypospolitej miał wymiar symbolu: był jednym z ważnych znaków nowego ustrojowego porządku. Chcę Państwu powiedzieć jako Prezydent Rzeczypospolitej, który przez 10 lat współpracował z kolejnymi Senatami, iż niezależnie od postulatów – płynących czy to z lewicy, czy prawicy dotyczących likwidacji tej izby, byłem tym politykiem, który temu był zdecydowanie przeciwny. Uważam, że byłby to błąd o bardzo dalekich, niedobrych konsekwencjach. Mówię to nie dlatego, że jesteście Państwo nowowybranymi senatorami, ale dlatego, że jestem przekonany, iż ta izba także w ostatnich latach dowiodła, iż dla polskiego prawa, dla polskiego systemu państwa, jest niezwykle użyteczna.
Te lata pokazują, że nie tylko z uwagi na polską tradycję parlamentarną Senat jest potrzebny. Ta Izba odgrywa istotną rolę w niełatwym i ciągle przecież kulejącym procesie legislacyjnym. Niech tego potwierdzeniem będzie chociażby liczba poprawek zgłoszonych w poprzedniej kadencji do ustaw uchwalonych przez Sejm – było ich, i proszę tu szczególnie nowych senatorów, żeby nie przerażali się - pięć i pół tysiąca! Co istotne – aż 85 procent spośród nich posłowie uznali za zasadne. Patrząc na te dane można oczywiście zastanawiać się, czy Sejm nie stanowi prawa nazbyt szybko, nieuważnie, ale też może to być chwała dla senatorów, bowiem dzięki Waszej Izbie ustawy zyskały na jakości, są lepsze, a więc na jakości zyskało również polskie prawo. Gdy krytycy mówią, że istnienie Senatu opóźnia proces ustawodawczy odpowiadam, iż przy tak ważnych kwestiach jak legislacja warto przywoływać na pamięć łacińską maksymę cesarza Augusta: spiesz się powoli. Wczoraj apelowałem do posłów, aby nie licytowali się liczbą przyjętych ustaw, aby troszczyli się, aby były przede wszystkim lepsze. Mniej, ale lepiej. Dziś do Państwa senatorów chcę powiedzieć – dbajcie o jakość polskiego prawa, bowiem nie statystyki decydują o tym, a rzeczywiście ich słowo, przejrzystość, zrozumienie oraz adekwatność do tych sytuacji, które mają regulować.
Stojąc na stanowisku, że istnienie izby senackiej jest polskiej demokracji potrzebne, wniosłem w ubiegłym roku inicjatywę ustawodawczą w sprawie wyboru senatorów w okręgach jednomandatowych. Drugą przesłanką, która legła u podstaw tego kroku stało się przekonanie, że w systemie większościowym wyborów senackich doszliśmy do momentu, w którym trzeba podjąć nowe wyzwanie, odwołać się właśnie do wyborów w okręgach jednomandatowych. Byłby to również ważny eksperyment, doświadczenie wobec takich postulatów jak te formułowane w sprawie ewentualnych zmian w ordynacji do Sejmu. Chciałbym również, aby ta izba również ten wniosek potraktowała z całą powagą, nie bacząc na uczucie sukcesu, które jest zrozumiałe w najbliższych tygodniach, ale aby patrzeć na całą perspektywę systemu ustroju państwa polskiego. Jestem przekonany, że kolejne wybory do Senatu RP powinny odbyć się według zasady wyborów większościowych w okręgach jednomandatowych.
O tym, jak ważna jest rola tej izby mogliśmy przekonać się niejednokrotnie. Choćby wtedy, sprawa była głośna, gdy odrzucano w III kadencji ustawę o tajemnicy państwowej. Aktu, który był uchwalony wbrew głosom licznych środowisk opiniotwórczych, w tym także środowiska dziennikarskiego, które apelowały wówczas o poszanowanie dla wolności słowa. Przywołując ten przykład chciałbym wierzyć, że – jeśli zajdzie taka potrzeba – będziecie równie zdecydowani. Że będziecie, Panie i Panowie Senatorowie, starali się być jak najbardziej uważnymi recenzentami, krytykami, kontrolerami prawa stanowionego przez posłów. Z pewnością błędy są częścią tego wysiłku, który jest podejmowany – nie robi ich tylko ten, kto nic nie robi. Ale jeśli jednak ustawa zostaje uznana za złą, czy wręcz niezgodną z Konstytucją, mówić możemy nie tylko o porażce jej autorów, ale także o słabości całego systemu legislacyjnego, włączając w to Senat. A więc bądźcie więc, drodzy Państwo, niezwykle rozważną „izbą refleksji”. Oceniajcie przedstawiane Wam akty życzliwie i obiektywnie, ale jednocześnie nie bez pewnej i to ważnej dozy surowości. Po to, żeby to prawo, które otrzymują Polacy było jak najlepsze.
Chciałbym zachęcić również, aby częściej niż do tej pory korzystać, nie za często, ale skutecznie, z inicjatywy ustawodawczej. Przypomnę, że to właśnie w Senacie powstały takie akty, jak ustawa o regionalnych izbach obrachunkowych czy też ustawa o równym statusie kobiet i mężczyzn. Osobiście sądzę, że senatorowie, z racji swego szczególnego usytuowania w parlamencie, przede wszystkim powinni wziąć na siebie trud kreowania prawa, które odnosi się do spraw najważniejszych, ustrojowych czy też do procesów legislacyjnych. Wszystko to, co służyć powinno do budowy silnego państwa, może być z inicjatywy Senatu i na takie inicjatywy, jak sądzę, wszyscy czekamy.
Chcę również wyrazić nadzieję, że będziecie Państwo kontynuować starania na rzecz kształtowania jak najlepszych stosunków ze środowiskami polonijnymi na całym świecie, podtrzymywania i umacniania więzi między Polską i Polonią. Doświadczenia minionych lat pokazują, jak bardzo owocny jest ten wyjątkowy, specyficzny patronat Senatu nad łącznością z rodakami rozsianymi po całej kuli ziemskiej, jak wiele przyniósł dobrego. Mówię tu zarówno o materialnych efektach owej opieki – mierzonych liczbą przekazanych książek, wybudowanych szkół czy domów polskich, co dotyczy zwłaszcza Polaków zamieszkałych na wschodzie Europy i w Azji – ale też o tym zupełnie wyjątkowym, ale jakże ważnym aspekcie moralnym. Przypominam tegoroczny, lipcowy protest Senatu „wobec rozszerzania się i pogłębiania antypolskiej polityki władz Republiki Białorusi i łamania praw mniejszości polskiej w tym kraju” – to niezwykle ważne akty - i polityczny, i moralny. Jestem głęboko przekonany, że współpracę z Polonią należy nie tylko kontynuować, lecz coraz bardziej rozwijać. To nie tylko kwestia polskiej racji stanu. To także nasz obowiązek. Rodacy, o czym miałem okazję wielokrotnie się przekonać podczas podróży po świecie, są tych kontaktów bardzo spragnieni. I to nie tylko ci mieszkający na Wschodzie. Wszyscy – od Niemiec i Francji, po Argentynę i Stany Zjednoczone. Pamiętajmy o nich – w imię przeszłości i przyszłości. Zróbcie, Szanowni Państwo, wszystko, co możliwe, aby łącząca nas z Polonią nić wspólnego rodowodu z każdym rokiem stawała się coraz silniejsza.
Większość z Państwa stawia dziś w Senacie pierwsze kroki, ale na tej sali są również osoby, które znam z parlamentu. Z lat, które sam w nim spędziłem jako poseł, ale także z okresu ostatniej dekady, kiedy mieliśmy okazję spotykać się czy w tym gmachu, czy w Pałacu Prezydenckim. Wspólna obecność na tych ławach wielokrotnych parlamentarzystów i tych, którzy dzisiaj rozpoczynają wykonywanie swojego mandatu, gwarantuje, iż połączymy to, co najważniejsze, a więc doświadczenie, z dopływem nowej energii i że może to dobrze wróżyć Senatowi w tej ważnej w procesie legislacyjnym pracy. Chciałbym, życzyć Państwu, życzyć Polakom, Ojczyźnie, abyśmy z rozpoczynających się prac tej izby mieli jak najwięcej korzyści. Składam Państwu gratulacje raz jeszcze i wyrażam nadzieję, że przez najbliższe 4 lata stąd, z Senatu będą płynęły mądre, surowe oceny stanowionego prawa i nowe inicjatywy, dobra współpraca z naczelnymi organami państwa i ta codzienna troska o środowiska polskie na całym świecie.
Tak się składa, drodzy Państwo, że Wasza kadencja właśnie się zaczyna, moja dobiega końca. Chciałem skorzystać z okazji i podziękować Senatowi za dziesięć lat naszej współpracy. W wielu sprawach byliśmy zgodni, w niektórych się różniliśmy, jedno wszakże nie ulega wątpliwości, że zawsze najważniejszy był interes Polski. To on sprawiał, że w poczuciu najwyższej troski o pomyślność kraju i rodaków, podejmowaliśmy takie a nie inne decyzje. Chcę wierzyć, że tak będzie również w kolejnych latach, że będziecie Państwo mieli dobre doświadczenia w kontaktach z moim następcą na urzędzie, ale przede wszystkim, że będziecie z tego korzystać dla spraw wagi najważniejszej. Życząc Państwu tej właściwej troski o jakość naszego prawa nie sposób nie powiedzieć, że wielkim zadaniem, jakie stoi przed nami, także przed senatorami, jest kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego. Ten proces będzie trudniejszy aniżeli sądziliśmy, bowiem choćby frekwencja wyborcza świadczy o tym, że wielu Polaków nie chce korzystać z tej demokracji, o którą z taką determinacją i takim poświęceniem walczyli. Bardzo ważną rzeczą jest dziś, aby przekonać Polaków, szczególnie młode pokolenie, do aktywności publicznej, do zainteresowania polityką, aktywnością społeczną. Społeczeństwo obywatelskie nie może istnieć bez aktywności obywateli. To wielkie zadanie, w którym będziecie Państwo uczestniczyć nie tylko tworząc prawo, ale także propagując właściwe standardy, zachowania i obyczaje. Jestem przekonany, że w tym dziele również na Senat RP możemy liczyć.
Panie i Panowie Senatorowie - życzę każdemu z Was jak najwięcej satysfakcji, sukcesów w tym, życiu senatorskim, a także osobistym. Polsce życzę, aby praca waszej izby dobrze nam wszystkim służyła i zgodnie z Konstytucją, a także z Regulaminem Senatu mam honor powołać na Przewodniczącego tych obrad Marszałka Seniora, znamienitego senatora RP, wybitnego artystę, Pana Kazimierza Kutza.