Po zakończeniu spotkania Prezydent RP powiedział m.in.
W pierwszej części mieliśmy okazję wysłuchać informacji o przebiegu Rady Europejskiej w Brukseli dokonanej przez premiera Marka Belkę. Konkluzje tego spotkania są następujące: zdecydowanie wspólnie opowiadamy się za tym aby tak ważny dokument jak Traktat Konstytucyjny był tematem społecznej i narodowej debaty i został oceniony w ramach ogólnonarodowego referendum. W Sejmie jest odpowiednia uchwała przyjęta przez komisje sejmowe. Jednocześnie przyjmujemy, iż Rada Europejska zaproponowała aby przyjąć czas na refleksję – jak to nazwano, nie wszystkie kraje europejskie bowiem tę dyskusję zakończyły, że trzeba zastanowić się również nad konsekwencjami dotychczasowych referendów we Francji i w Holandii, i że nie wszystkie kraje europejskie są gotowe dzisiaj do zaakceptowania Traktatu Konstytucyjnego.
My, jako Polska, jako ci, którzy proponowali tę ideę wcześniej, jesteśmy przekonani, że dla Europy, dla pogłębienia integracji europejskiej, a także dla procesu rozszerzenia UE o kolejne kraje – myślimy tu o Rumunii, Bułgarii, także krajach bałkańskich, a przede wszystkim myślimy tu o Ukrainie, przyjęcie Traktatu w planowanych terminach i zgodnie z procedurami, które były zapisane w Traktacie, byłoby najlepszym rozwiązaniem dla Europy. Ale ponieważ jesteśmy członkiem UE przyjmujemy do wiadomości deklarację przyjętą w ostatnich dniach w Brukseli i z tego wynika, iż referendum, tak jak planowaliśmy w październiku tego roku, jest nierealne. Powinniśmy zorganizować debatę społeczną, która będzie trwała dłużej i co do terminu referendum będziemy dyskutować, ale jak mogę sądzić, będzie to bardziej decyzja mojego następcy na Urzędzie Prezydenta RP, aniżeli decyzja, którą można by podjąć w tym roku. W największym skrócie – referendum w Polsce powinno być, natomiast termin jest dzisiaj niejasny i raczej bardziej odległy niż przybliżony, a na pewno nie październik tego roku.