9 listopada 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości ogłoszenia wyników V edycji Nagrody im. Jerzego Giedroycia przyznawanej za działalność w imię polskiej racji stanu przez Kapitułę działającą pod auspicjami dziennika „Rzeczpospolita”.
Tegorocznym laureatem Nagrody została Natalia Gorbaniewska – wybitna rosyjska poetka i dziennikarka, bojowniczka o wolność i prawa człowieka.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
Niezapomniany Redaktor z Maisons-Laffitte wychował kilka pokoleń polskich inteligentów w duchu propaństwowego myślenia i działania. Uczył jak ważna jest bezinteresowna służba krajowi, troska o sprawy publiczne, budowanie godnej pozycji naszego kraju w świecie. Wielokrotnie przypominał, że Polska może się rozwijać tylko wtedy, gdy będzie miała przyjazne stosunki z sąsiadami, gdy będzie współdziałać z innymi krajami Europy Środkowej i Wschodniej. Uparcie zwalczał niedobre mity. A przy tym starał się gromadzić wokół siebie ludzi otwartych, odważnych, wybiegających myślą w przyszłość. Ludzi, którzy wierzyli, że możliwa jest inna Europa i gotowych o tę wolną, demokratyczną, jednoczącą się Europę walczyć.
Pani Natalia Gorbaniewska, tegoroczna laureatka Nagrody im. Jerzego Giedroycia jest jedną z najważniejszych postaci z kręgu wielkiego Redaktora. Jest poetką i działaczką polityczną w jednej osobie. Właśnie w „Rzeczpospolitej”, w gronie osób związanych z Nagrodą im. Giedroycia, miałem przyjemność poznać osobiście tę legendarną postać rosyjskiej opozycji. Wielką przy tym przyjaciółkę Polski i Polaków, polską obywatelkę. Cieszę się, że to ja miałem honor wręczyć i przyznać Pani Natalii polskie obywatelstwo. Pani Natalia Gorbaniewska jest także, i to zupełnie wydaje się oczywiste, znakomitą tłumaczką poezji polskiej i prozy oraz wielką jej popularyzatorką na gruncie rosyjskim.
Chcę podziękować Kapitule Nagrody, redakcji „Rzeczpospolitej” za wyróżnienie dokonań Pani Natalii Gorbaniewskiej dla zbliżenia Polaków i Rosjan. Pani Natalii chcę pogratulować i wyrazić głęboki szacunek za piękną drogę życiową, talent, zaangażowanie w spełnienie wielkiego marzenia Giedroycia, aby połączyć narody Wschodniej Europy trwałymi i autentycznymi więzami przyjaźni i współpracy.
Od początku uczestniczę w uroczystościach wręczania tej Nagrody i chcę powiedzieć, że to dla mnie i radość, i satysfakcja, bowiem Nagroda stała się wyróżnieniem prestiżowym i doniosłym. Zdecydowało o tym zarówno imię Patrona, jak i wysoka pozycja dziennika „Rzeczpospolita”. A także, co chcę podkreślić – doborowe grono osobistości i instytucji, które od pięciu lat były nominowane do tej Nagrody i były nią wyróżnione.
Obywatelowi, pragnącemu służyć dobru publicznemu, Jerzy Giedroyc wyznaczył wysoki poziom obowiązków i zadań. Ale najważniejsze jest to, że kandydatów i nominatów do wyróżnienia nie brakowało. Taka sytuacja i cieszy, i uświadamia nam, że są ludzie i środowiska, którzy w duchu Jerzego Giedroycia działają. Ta Nagroda to również wybitne grono i nominowanych, i uhonorowanych Nagrodą. Pokazuje, iż autorytety poprzez swoją postawę zmieniają rzeczywistość i że mogą stać się wzorcem dla młodych pokoleń i że są nam codziennie potrzebne. Potrzebne są Polakom, Polsce i potrzebne są tym wszystkim krajom, które są tak bliskie nie tylko geograficznie, ale także poprzez swoje doświadczenia historyczne.
Kończąc swoją prezydenturę - za półtora miesiąca swoje obowiązki przekażę wybranemu następcy – chcę podziękować wszystkim Państwu za tę możliwość corocznych spotkań, za to, że ta Nagroda istnieje, że była to właśnie inicjatywa „Rzeczpospolitej” i Instytutu Literackiego w Paryżu, że kontynuujemy w ten sposób dzieło Redaktora z Maisons-Laffitte.
Dziękuję redakcji „ Rzeczpospolitej”, dziękuję Instytutowi Literackiemu w Paryżu, dziękuję pomysłodawcy, najlepszemu duchowi tej inicjatywy - redaktorowi Maciejowi Łukasiewiczowi - za to, że tę Nagrodę stworzył i że znalazła ona tak wybitne grono laureatów i nominatów.
Chcę również powiedzieć, że takie postawy, które są tu nagradzane, są naszemu życiu publicznemu niezwykle potrzebne. Są prawdziwym nawiązaniem do myśli Jerzego Giedroycia i są realizacją Jego niespisanego formalnie testamentu. A więc życzmy sobie, aby naśladowców było więcej, życzmy sobie, aby Jerzy Giedroyc i Jego wartości były obecne nie tylko co roku przy okazji przyznawania Nagród, ale codziennie w tym naszym politycznym i publicznym codziennym zachowaniu.
Dziękuję bardzo za minione pięć lat i wierzę, że kolejne lata będą jeszcze bardziej udane.