W godzinach porannych Prezydent RP spotkał się z Przewodniczącym Prezydencji Bośni i Hercegowiny M. I. Joviciem, a następnie uczestniczył w II Sesji Plenarnej „Which Socio – Economic Model is Appropriate for Integrated Europe”.
Po zakończeniu sesji Prezydent RP zwracając się do dziennikarzy powiedział m.in.:
To, co było ciekawe to, że z prezydentami rozmawiali przedstawiciele ważnych instytucji gospodarczo – finansowych Europy, Banku Europejskiego, przedstawiciele różnych zrzeszeń biznesu. Natomiast to, co jest wnioskiem z tej dyskusji – to nie ma jednego modelu gospodarki, nie ma jednego modelu społecznej polityki w Europie. Myślę, że te kraje, które są zgromadzone przy tym stole reprezentują cały wachlarz zarówno modeli jak i problemów. Sądzę, że dzisiejsza dyskusja o tyle ma sens, o ile te wielkie europejskie, bankowe, finansowe i biznesowe instytucje będą pomagały w rozwoju krajów, które potrzebują wsparcia. Myślę tu głównie o krajach bałkańskich, mniej o Polsce, Chorwacji, czy Słoweni, które są w niezłym stanie choćby na tle Macedonii, Bośni i Hercegowiny, bo w tych krajach potrzeba więcej inwestycji, więcej wsparcia europejskiego, potrzeba pokazania drogowskazu europejskiego, bo te kraje robią wrażenie ciągle bardzo zagubionych.
Rozszerzenie jest wielką szansą dla poszczególnych krajów i dla całej Europy. My tworzymy jeden z największych rynków, jesteśmy jednym z centrów cywilizacyjnych świata. I im bardziej Europa będzie zintegrowana, będzie bardziej skuteczna, będzie umiała pokonywać konflikty, tym lepiej dla nas wszystkich. Wczoraj kilkakrotnie cytowano słowa premiera Luksemburga, który powiedział w momencie kryzysu europejskiego, że ci, którzy nie wiedzą co to jest integracja europejska, ci, którzy nie wiedzą, co to jest rozszerzenie Unii Europejskiej powinni odwiedzić europejskie cmentarze pełne ofiar kolejnych wojen, kolejnych konfliktów europejskich. Myślę, że to jest bardzo ważne przesłanie, szczególnie stąd, z Chorwacji, która taką wojnę niedawno przeżyła, czy w ogóle z Bałkanów, które jeszcze 10 lat temu tonęły we krwi. A więc integracja, rozszerzenie europejskie to jest nasza odpowiedź na potrzebę pokoju i bezpieczeństwa. Ale potem idą problemy: jak rozwijać gospodarkę, jak być konkurencyjnym wobec innych centrów świata, jak realizować politykę społeczną. Tu już jednej odpowiedzi nie ma, tu trzeba szukać porozumienia i ta konferencja miała właśnie taki cel, żeby spróbować zbliżyć się do odpowiedzi, czy jesteśmy w stanie wspolnie podołać temu wyzwaniu tzn. nie tylko integrować, ale także być konkurencyjnym centrum gospodarczym współczesnego świata.
Myślę, że Polacy bardzo pomagają Chorwacji politycznie, bo popieraliśmy Chorwację na drodze do Unii Europejskiej i będziemy to dalej kontynuować. Pytano mnie wielokrotnie, czy jesteśmy gotowi dzielić się doświadczeniami – odpowiedź brzmi tak, i tymi dobrymi i tymi gorszymi. Polacy pomagają przez turystykę, mnóstwo pieniędzy z Polski jest transferowane za usługi turystyczne w Chorwacji i to się nie zmieni, bo Chorwacja jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie dla turystyki nie tylko letniej, ale całorocznej. Jesteśmy również bardzo zainteresowani stabilnością na Bałkanach, jesteśmy obecni w Kosowie, w Bośni i Hercegowinie i w Macedonii z żołnierzami, z doradcami, specjalistami, policjantami. To wszystko jest bardzo ważne, bo im więcej stabilności w tym regionie to tym lepiej dla Chorwacji. Polska jest postrzegana jako nie tylko dobry i życzliwy partner gdzieś w środku Europy, ale także jako bardzo obecny, bardzo aktywny uczestnik wszystkich procesów, które zachodzą na Bałkanach. Mam nadzieję, że nowy rząd, nowy prezydent w Polsce taką aktywną politykę będą kontynuować.