W liście czytamy:
Szanowni Państwo,
Kazimierz Pułaski – którego prochy zostaną pochowane w krypcie pod pomnikiem na Monterey Square w Savannah – jest dla Polaków i Amerykanów wciąż żywym, nieprzemijającym symbolem słynnej polskiej dewizy: „za wolność waszą i naszą”.
Ten gorący patriota, obdarzony niezwykłymi żołnierskimi cnotami, nade wszystko umiłował wolność. Gdy nie mógł już walczyć o niepodległość podzielonej przez zaborców Ojczyzny, pospieszył na pomoc Ameryce. Zameldował się w kwaterze naczelnego wodza wojsk amerykańskich, Jerzego Waszyngtona. Wkrótce został generałem kawalerii. Waleczność, a także odwaga w podejmowaniu decyzji zyskały mu ogromny szacunek i uznanie. Po ojcowsku dbał o żołnierzy, starał się też o utworzenie samodzielnego legionu. Ten legion powstał, ale jego sztandar został poświęcony zaledwie na dwa dni przed śmiercią 33-letniego wówczas generała.
Pułaski wszedł do panteonu bohaterów walczących o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Amerykanie wspominają go wśród postaci tej rangi, co Benjamin Franklin, Jerzy Waszyngton czy Tomasz Jefferson. Tu, w Savannah, wzniesiono pierwszy pomnik ku jego czci. Jestem przekonany, że byłby dumny widząc,
jak wiele jeszcze razy Polska i Stany Zjednoczone dawały i dają przykłady braterstwa broni – i podczas wojen, i w misjach pokojowych. Polska i Stany Zjednoczone są bowiem dzisiaj razem w NATO. Nasz sojusz okrzepł i sprawdził się w Kosowie i Afganistanie. Polscy żołnierze wraz z amerykańskimi kolegami walczyli w Iraku z reżimem Saddama Husajna, a dzisiaj niosą stabilność
i bezpieczeństwo narodowi irackiemu. Kontynuujemy najlepsze wzory, jakich dostarczył nam Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko.
To bardzo cenne, że przywołujemy pamięć Pułaskiego właśnie teraz.
Po zamachach w Nowym Jorku, Madrycie i Londynie, wołanie o wolność
i solidarność narodów w obliczu zagrożeń terroryzmu musi brzmieć coraz donośniej. Potrzeba nam więcej współpracy i wzajemnej pomocy. Więcej osób, które zgodnie z najlepszym przykładem Kazimierza Pułaskiego gotowe są nieść bezwarunkową i bezinteresowną pomoc ludziom na drugim końcu świata. Dzięki takiej postawie, dzięki międzyludzkiej solidarności jesteśmy w stanie zwalczyć zło terroryzmu we współczesnym świecie.
Serdecznie dziękuję organizatorom uroczystości – Komitetowi Jubileuszu Pułaskiego w Ameryce, American Council for Polish Culture, władzom Savannah
i stanu Georgia, a także przedstawicielom Ambasady Polskiej w Waszyngtonie
– za wkład w przygotowanie tej ceremonii. Niech duch polsko-amerykańskiej przyjaźni zawsze obecny będzie nie tylko w Savannah, ale i w sercach wszystkich ludzi po obu stronach oceanu.
Dzisiaj i tutaj – w Savannah – możemy powiedzieć głośno i dobitnie – Kazimierz Pułaski jest jednym z wielkich patronów polsko-amerykańskiej przyjaźni
i współpracy. Dzisiaj my, współcześni oddajemy mu hołd i honor. Pamiętajmy
o Nim i Jego wielkim czynie.
Cześć Jego pamięci!