Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.
Swoje wystąpienie mógłbym właściwie ograniczyć do słów: dziękuję za pracę i współpracę. Ale pozwólcie, że przy tej okazji powiem jednak nieco więcej, a przede wszystkim – korzystając z obecności mediów – przypomnę, że misję tworzenia gabinetu powierzałem Panu Markowi Belce dwukrotnie: 2 maja i 11 czerwca ubiegłego roku. W obu tych przypadkach czyniłem to kierując się najgłębszym przekonaniem, że stworzony przezeń rząd będzie jak najlepiej służył, że jest to gabinet na czas wielkich politycznych turbulencji, który może sprawnie rozwiązywać problemy i nie będzie się bał podejmować decyzji. Choć wszystko to nieco utonęło w kampanii wyborczej – parlamentarnej i prezydenckiej, bo taka jest natura kampanii, to chciałbym docenić 18 miesięcy pracy rządu pod kierunkiem Marka Belki. Chcę stwierdzić, że to czego oczekiwałem sprawdziło się. Pani i Panowie – dobrze wypełnialiście swoje obowiązki, daliście bardzo wiele dowodów aktywności, pracy, konsekwencji w realizacji zadań i to co chce szczególnie podkreślić – wykazywaliście przy tym wielkie oddanie, przyświecał Wam interes państwowy, społeczny, nie czyniliście tego dla politycznych interesów, nawet wynik wybiorczy – w jakimś sensie – świadczy o tym, że nie były to działania obliczone na prosty efekt wyborczy. Była to służba Ojczyźnie i to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Chcę bardzo podziękować wszystkim osobom, które zdecydowały się wejść do rządu i oddać tej misji swoje talenty oraz wiedzę. Wiem, że nie było to łatwe i tym bardziej jestem wdzięczny, że tak wiele znakomitych osobowości w rządzie się znalazło.
Przypomnę, że Pan Premier postawił przed tym rządem pięć kluczowych zadań:
zwalczanie biedy, wykluczenia społecznego i bezrobocia,
pełną mobilizację w celu osiągnięcia jak najwięcej korzyści z pierwszego roku członkostwa w UE,
uporządkowanie zarządzania majątkiem państwa i polityki prywatyzacyjnej,
rozwiązanie najbardziej palących problemów w ochronie zdrowia,
uregulowanie i sprawne przeprowadzenie naszego udziału w misji stabilizacyjnej w Iraku.
Nie były to proste zadania. Cześć z nich wymaga oczywiście czasu dalece dłuższego aniżeli 18 miesięcy, ale tak jak to w raporcie, który został mi przekazany przez Premiera wczoraj, a dzisiaj Wysokiej Izbie, widać wyraźnie, iż w każdej z tych dziedzin został osiągnięty, albo istotny postęp, albo zadanie zostało wypełnione – tak należy oceniać np. pierwszy roku naszego członkostwa w Unii, czy nasz udział w misji stabilizacyjnej w Iraku.
Był to kontrakt. Premier Belka mówił o nim rozpoczynając swoją pracę i jestem przekonany, że przy tej sytuacji jaka była w Sejmie, przy dekompozycji obozu, który wspierał ten rząd, wobec zbliżających się kampanii, należy ocenić, iż choć nie wszystko udało się przeforsować, to jednak jest to udany czas dla Polski i polskiej gospodarki, bardzo dobry czas gdy chodzi o finanse publiczne, w tym czasie również polski głos liczył się na arenie międzynarodowej. Staliśmy się partnerem cenionym, poważnym, lojalnym i przewidywalnym, co jest w istocie rzadkością, buduje się to latami i mówię to ku przestrodze następnej ekipy – zniweczyć można to bowiem bardzo szybko.
Polska jest krajem stabilnym, polska demokracja działa – jednym werdykt wyborczy podoba się bardziej, innym mniej, ale przechodzimy tę demokratyczną próbę i moim zdaniem w nienajgorszym stylu. Jeżeli nie będą popełniane błędy, a muszę do nich zaliczyć niestety już pierwszy, czyli odłożenie dzisiaj o tydzień wyboru Marszałka Sejmu. Tydzień w historii Narodu i państwa to nie jest tak dużo, ale stworzenie precedensu, w którym Sejm podejmując prace nie wykonuje swojego pierwszego obowiązku jest złym znakiem. Mam nadzieję, że się to zmieni, ale chciałbym żebyśmy niczego z tego dobrego, co udało się osiągnąć wszystkim polskim rządom i całemu naszemu społeczeństwu przez ostatnich 15 lat nie zmarnotrawili. Profesorowi Markowi Belce i rządowi, który mogę tutaj skwitować tą decyzją, chcę serdecznie podziękować za odwagę, że podjęliście tę misję, za konsekwencję w pracy, za bardzo wiele nowych idei i inicjatyw, które niezwykle sobie cenię, za budowanie silnej pozycji Polski w świecie, za to że potrafiliście pracować zespołowo, w duchu dobrze rozumianej solidarności ludzi, którzy mają różne doświadczenia, pochodzą często z różnych stron politycznych, że potrafiliście szukać kompromisu wśród różnych, często rozbieżnych interesów środowiskowych, grupowych, finansowych, czyli tego wszystkiego co jest naturą decyzji rządowych. Za to wszystko chcę zatem podziękować. Miałem okazję współpracować z tym rządem bardzo blisko, prof. Belka powiedział, że bez mojej determinacji tego rządu by nie było. Chcę jednak powiedzieć, że bez Waszej determinacji, bez Waszego oddania, nie mógłbym powiedzieć tych słów, które przed chwilą powiedziałem. I za to po ludzku, prezydencku i obywatelsku jestem Wam wdzięczny.
Życie na szczęście nie składa się tylko z wysokich funkcji i polityki. Życzę zatem wszystkim Państwu abyście bardzo szybko odnaleźli się w rolach, do których wrócicie czy w nowych rolach, które podejmujecie. Abyście skorzystali nieco bardziej z wolności, która jeszcze na Was nie czeka, ponieważ trzeba wypełniać obowiązki do momentu powołania nowego rządu, ale jestem pewny, że będziecie dalej tak konsekwentnie wykorzystywać swoje talenty, wiedzę, doświadczenie, i że Polska będzie na tym korzystała. A patrząc na niektórych z Państwa jestem przekonany, że nie tylko Polska będzie korzystała, ale jesteście tymi, którzy mogą obdzielić swoim doświadczeniem również innych – organizacje międzynarodowe, naszych partnerów w regionie, jestem przekonany, że również na tej niwie znajdziecie dla siebie odpowiednie miejsce.
Dziękuję raz jeszcze i chcę poinformować Państwa, o czym mówiłem w Sejmie, ale powtórzę wobec obecnych tutaj dziennikarzy, od dzisiaj, od 19 października, zgodnie z Konstytucją, płyną dwa tygodnie, które są przeznaczone na powołanie i zaprzysiężenie nowego rządu. Dziś o godzinie 16 desygnuję na stanowisko Prezesa Rady Ministrów Pana Kazimierza Marcinkiewicza, który w ten sposób uzyskuje dwa tygodnie na przedstawienie mi wniosków personalnych dotyczących składu rządu i wtedy w ciągu 14 dni – zgodnie z Konstytucją – powinno nastąpić zaprzysiężenie Prezesa Rady Ministrów i członków gabinetu. Do tego czasu, do momentu zaprzysiężenia nowego gabinetu, Pan Premier, Pani Premier i Panowie Ministrowie wypełniają swoje obowiązki zgodnie z dyspozycją Konstytucji, na którą powołujemy się wręczając Państwu te dokumenty.
Mówię o tym dlatego, by wskazać, że nie ma w Polsce żadnej próżni, nie dzieje się nic co miałoby powodować nadzwyczajny niepokój. Rząd ten wypełnia swoje obowiązki do momentu aż przyjdą następcy, to powinno się stać w ciągu dwóch tygodni od dzisiaj. Jest pewien kłopot związany z faktem niepowołania Marszałka Sejmu, zwracam się tym bardziej do senatorów, którzy jutro zbiorą się na pierwszym posiedzeniu, by wybrali Marszałka Senatu. Zgodnie z polską Konstytucją Prezydenta bowiem, gdyby nie mógł wypełniać swoich obowiązków, co odpukuję, może zastąpić Marszałek Sejmu, a jeśli nie ten, to Marszałek Senatu. W okresie tygodnia, który przez decyzję o przerwie w obradach Sejmu został nam zafundowany, potrzeba jest aby przynajmniej Marszałek Senatu podjął od jutra swoje obowiązki. Jeżeli to by się nie stało byłby bardzo niebezpieczny, konstytucyjny precedens, w którym przez tydzień – do czasu wyboru Marszałka Sejmu, Prezydent jest niezastąpiony. A jak mówi stare przysłowie: „Nie ma ludzi niezastąpionych”. Nie chciałbym się zatem znaleźć w tej trudnej roli człowieka niezastąpionego. Tym bardziej, jak będę mówił o sobie, że jestem przez ten tydzień niezastąpiony, to co mają pomyśleć kandydaci na moich następców.
Ale by wrócić to całkiem poważnego tonu – taki jest kalendarz, chciałbym aby Państwo bardzo precyzyjnie poinformowali o tym naszych Rodaków. Pierwsze posiedzenie Sejmu odbywa się, 19 jest dniem, w którym Sejm ten rozpoczął pracę, rząd złożył dymisję i teraz mamy 14 dni z desygnowanym premierem na powołanie nowego składu rządu. W tym czasie ten rząd wypełnia swoje obowiązki. Oczekuję, że jutro zostanie powołany Marszałek Senatu i najpóźniej za tydzień powinien być powołany Marszałek Sejmu, aby Sejm mógł podjąć merytoryczną działalność, jak przewiduje to Konstytucja RP. Nie ma próżni, wszyscy wykonują obowiązki, ale wyborcy zobowiązali wybranych posłów i senatorów do podejmowania decyzji, a nie do przerw. Mandat, który otrzymali posłowie i senatorowie to jest pracować, a nie czekać. I nie ma tu usprawiedliwienia w postaci wyborów, ani innych okoliczności, ponieważ wszystkie one były znane wcześniej. Raz jeszcze powtarzam, że dzisiejsza data rozpoczęcia obrad Sejmu została wyznaczona po konsultacjach ze zwycięzcami wyborów, czyli z PO i PiS, i zgodnie z ich wolą odbyło się to dzisiaj. Gdyby ich wola była taka, by pierwsze posiedzenie odbyło się w ostatnim z możliwych terminów tj. 24 października, byłoby to wtedy. Skoro jednak 19 to apeluję: pracować nie czekać. Do Państwa mówię to samo: proszę kontynuować wykonywanie obowiązków.
Raz jeszcze dziękuję i zgodnie z tradycją chcę wręczyć Państwu pióra, zgodnie z wielokrotnie przytaczaną dewizą: władza jest zmienna, pióra są wieczne. Niech Wam dobrze służą!